Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28430
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Pajączku co tak u ciebie pusto? Biegniemy na spacerek, przypomnieć się wszystkim!
  2. Dzięki Bogu już jest po. Teraz trzymamy kciuki, żeby sunia szybciutko do siebie wróciła. Aniu chciałabym ci pomóc , ale nie mam pojęcia jak! [COLOR=Purple] [B]Essa pilnie potrzebuje naprawdę kochającego domku![/B][/COLOR]
  3. Czy ktoś wie, gdzie teraz przebywa ta sunia?
  4. One nadal czekają! Może właśnie dzięki tobie chociaż jeden z nich znajdzie dom!
  5. Mnie tez ulżyło. :multi::multi::multi: Wacuś, sprawuj sie dobrze!
  6. Owadku, to nie jest miejsce na żarty, ani złośliwości , więc daruj sobie. Nie masz innego zajęcia?
  7. Canon czeka na człowieka, który przytuli go do swego serca i zabierze do domu!
  8. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Rali i Rata proszą o domki i dobre serca![/B][/COLOR][/SIZE]
  9. [COLOR=Red][B][SIZE=4]Gremlinka prosi o domek[/SIZE][/B][/COLOR]
  10. [COLOR=Red][B][SIZE=4]Willa prosi o domek[/SIZE][/B][/COLOR]
  11. [COLOR=Red][B][SIZE=4]Morusek prosi o domek![/SIZE][/B][/COLOR]
  12. Oj pajączku tak daleko spadłeś, tam domku nie znajdziesz. Biegniemy szybciutko na poczatek
  13. Ile jeszcze te psinki wytrzymają zanim całkowicie sie nie załamią? Podarujcie im domki.
  14. Biegnij sunia na pierwsza stronke przypomnieć się wszystkim
  15. Czy wiadomo już czy sunia ma właściciela czy nie?
  16. Ruter czeka na kochający domek w łódzkim schronisku. Nie zwlekaj!
  17. Wacuś, spisałeś się na medal. Domek dla Wacusia nadal pilnie potrzebny
  18. Neris, na to nie miałaś żadnego wpływu. Nikt z nas nie miał, ale pociesza mnie to, że czuł się kochany. Nie przerażało go już schronisko. Na niebieskie łąki pobiegł wolny .
  19. Torciki, ciasta, ciasteczka, cukiereczki, czekoladki. To wszystko musiało być przed Psonią bardzo pilnowane, a mimo to i tak znalazła sposób, żeby zwędzić. Miała talencik moja dziewczynka do kradzieży oj miała. Mój naiwny małżonek nawet się o tym przekonał. Pamiętam jak pewnego wieczoru siedzieliśmy sobie przy herbacie , jedliśmy wafelki i rozmawialiśmy. Psonia dostała dwie sztuki i zaczęła żebrać o więcej, ale nie dostała. Jakoś to przeżyła. Przed kąpielą zaczęłam je sprzątać, a mój przewielebny małżonek pyta - "Anuś, po co je chowasz? Później sobie jeszcze zjem zostaw je na ławie" - A chcesz, żeby Psonia się do nich dorwała ? Nie chciał, więc poszedł do kuchni. Przyniósł metalową puszkę po super piernikach z Biedronki, wsypał do niej wafelki, przykrył i zadowolony mówi. - Teraz nie zakosi ani jednej sztuki. - Oj, naiwniaku, widzę, że nie znasz własnego psa. - Hahaha, jakim cudem pies otworzy puszkę co? Przestań z niej robić człowieka. Do tego są potrzebne dwie ręce." Dobra , myślę sobie niech mu będzie. O głupie wafelki nie będę sie kłócić. Poszlismy spać, a biedne wafelki w puszce stał na ławie. Rano budzę mojego super mena i pytam. - Januszek co robię? - Budzisz mnie, żeby mi zadawać takie głupie pytania? Leżysz! - No leżę i nawet nie wstawałam. A co robi Psonia? - Leży miedzy nami, co cię naszło na takie durne pytania. - Januszek , a co tam leży na podłodze? Podniósł się i zaniemówił. Na podłodze między biurkiem a segmentem leżała wciśnięta pusta, otwarta puszka po wafelkach. - O kurde, Psota, jak ty to zrobiłaś? A Psota , spojrzała na niego, ziewnęła, odwróciła się tyłem i zasnęła. Pewnie pomyślała sobie "durny pan" I przekonało się moje chłopisko, że puszeczka dla naszej suni nie stanowi żadnego zabezpieczenia. Wstał, obejrzał puszkę z każdej strony, pokiwał głową i tyle. Potem się martwił czy jej te wafelki nie zaszkodzą, bo gdyby tak było to nie wiem co bym mu zrobiła. Miał szczęście, bo nie zaszkodziły. Tak, ze pamiętajcie puszka nie stanowi zabezpieczania przed łakomczuchami, nawet tymi z 4 łapkami. Pamiętasz Psoniu tą swoją nocna ucztę? Kocham cię mój kwiatuszku światełko dla was słoneczka
  20. I tak szybko zgasł. Pojawiło sie światełko w jego tunelu i tam pobiegł nie zważając na nic. Nie mogę sobie tego darować.
  21. Gani i Whisky dwie tęczowe śliczności,które z naszymi psinkami malują nam tęcze na niebie. Chcą nas pocieszyć w ten sposób, bo wiedzą, jak bardzo nam ich brakuje. Coraz częściej tak to widzę.
  22. Ona jest tam szczęśliwa. Nigdy nie przestaniesz jej kochać w końcu ma swój kącik w twoim sercu, a tam jest bezpieczna.
  23. Czuwają nie tylko nad nami, ale i nad naszymi psinami. Miałam okazje już sie o tym przekonać. Nasze kochane psie duszki! Harleyku dobry duszku
×
×
  • Create New...