Szyszka, to normalne. Poprzez ogłaszanie tych psów stajemy się za nie odpowiedzialne, ona są coraz bliższe naszym sercom. Tez się niepokoje i wyczekuje jakichkolwiek informacji. Jednak w duchu wierzę, ze będzie szczęśliwa. Ile tu miałaby jeszcze czekac na domek?