Na razie sa te i te wstawiłam, chodzi o czas. W sumie jest na nich widoczna ta przeklęta szafka, smycz i ta jego chudość. Niech zobaczą inni jakie psinka miała życie, że ten tekt to nie jest wyciskacz łez ale sa w nim tylko fakty.
Tez się nad tym zastanawiam Aniu i może ten pomysł programem "Pytanie na śniadanie" nie jest taki zły? W środy chyba zawsze jest mowa o zwierzętach. Tylko kto ma tam wejścia żeby mu załatwić te jego 5 minut?