-
Posts
28435 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
-
Pitbull Koks odszedł za tęczowy most
szajbus replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
[IMG]http://img251.imageshack.us/img251/1006/chryzantema2lb5.jpg[/IMG][IMG]http://img107.imageshack.us/img107/3615/zniczgifzprzykrwu3.gif[/IMG]
-
Rozczochrany, wesoły Foksik ma dom!!!!! Zima mu już nie straszna!
szajbus replied to Szyszka's topic in Już w nowym domu
Domki, nie zwlekajcie. on czeka! -
Łódź- Reksio wreszcie mu sie udało,jedzie po nowy dom! :-)
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Rex pokazuj się wszystkim -
Tomi wyrusza w podróż swojego życia! Po szczęście!
szajbus replied to Szyszka's topic in Już w nowym domu
Tomiczek tak czeka na domek. Pomóż mu! -
Trójłapek Bratek...śliczny,młody...kaleki??? MA DOM!!!!:))))
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Bratek czeka i czeka. Domku gdzie jestes? -
Oj ciotka, żebyś się nie zdziwiła. Ile by kosztował transport po nowych cenach? A tak w ogóle to ile by nam brakowało kasy?
-
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
szajbus replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
RALI czeka na swoją życiową szanse -
Polo/Nero wciąz czeka na człowieka ze swoich snów
-
Śliczna 5 miesięczna pudelka znalazła nowy domek
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Lala czeka -
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zbyszek , głowa do góry. Kiedys w końcu cię ktoś wypatrzy -
Łódż -Zyta,z tęczą we włosach - Wyjechała szukać szczęścia w Niemczech
szajbus replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Zytka, znajdziesz domek, zobaczysz. Nie martw sie sunia. Domku, a gdzie ty sie podziewasz? -
Amilku, może nad mogiła twojego pana , rodzina zrobi sobie rachunek sumienia? Domek dla Amilka potrzebny
-
Łódź - RUTER - Niemożliwe? Możliwe. Już w nowym domku :))
szajbus replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Ruterku, nie pękaj. Znajdziesz domek! -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
szajbus replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kuleczko, nie odwiedzi, ale może pomysli o tobie? -
Czy Amol uczy sie juz szczekać w obcych językach?
-
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
szajbus replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Coś mi tu sie nie zgadza od początku. Cały czas spływają sprzeczne informacje z domu, w którym przebywa piesek. A to, ze psina dostaje gazetami, bo załatwiła sie w domu czy jest zamknięta w komórce to już zakrawa na ironie. Dla psa, który był bity gazeta także jest zagrożeniem. Takie psy boją się nawet poniesionej do góry dłoni, która nie ma zamiaru uderzyć, a cóż dopiero przyłożenie mu gazetą po pupie. On jest przekonany, że koszmar się nie skończył. Natychmiast wracają przykre wspomnienie i wie, że dziś jest gazeta, a jutro może być kij, albo kopniaki. Niektóre psy potrafią dziabnąć w geście obrony. Czy ci ludzie naprawdę są świadomi co oznacza praca nad psem po przejściach????? O kłamstwach, że psina zaatakowała dziecko (którego nie ma), o tym, ze musi chodzić w kagańcu, durnym gadaniu i jakiś trzech szansach nie wspomnę. Dziwię się waszej postawie i to naprawdę bardzo się dziwię. Mam w domu sunie , która była kiedyś psem katowanym i wiem jak to wygląda. Wiem jakim jest koszmarem dla psa brak pewności. Wiem ile czasu zajęło wyprowadzenie jej na prostą, aczkolwiek nawet dziś po 2 latach wystarczy, że elektrownia wyłączy prąd ona chowa sie w najciemniejszych zakamarkach i trzęsie się jak osika. Ciemność ma dla niej złe skojarzenia nawet po takim czasie. Kto wie? Może też była zamykana w ciemnej komórce za karę, ale wcześniej była bita. Kto wie, może dla niej ciemność oznacza ciosy i zamknięcie w karcerze??????? Ośmielam sie zabrać głos w tej sprawie, bo wiem z własnego doświadczenia, że temu psu jest potrzebny naprawdę odpowiedzialny dom. Dom, który pozwoli mu ponownie uwierzyć w człowieka. On się cieszy na ich widok!!!!!!!!!!! Ludzie, kochani o czym wy piszecie??? Moja sunia też się cieszyła, ale sprawdźcie jak sie zachowuje pies gdy krzykną na niego, albo jak podniosą dłoń. Według mnie ci ludzie nie nadają się całkowicie na opiekunów takiego psa. Przykro mi to mówić, ale takie jest moje zdanie. Wyprowadzanie takiego psa na prostą to masa cierpliwości, zaparcia , a przede wszystkim wyrozumiałości i okazywanie miłości, a nie wieczne psioczenie i dawanie iluś tam szans. Czy wam chodzi naprawdę o dobro tego psa? Czy raczej o sam fakt, ze pies ma dom, a jak sie w nim czuje to już sprawa drugorzędna, bo przecież źle nie ma, skoro byli z nim u lekarza? Piszę to, nie żeby komukolwiek robić złośliwości, ale ja osobiście po tych wszystkich sprzecznych informacjach wyrobiłam sobie własne zdanie. U mnie tam, gdzie nie ma spójności w relacjach zawsze zapala sie czerwone alarmowe światełko. Nie twierdze, że to są źli ludzie, ale nie jestem pewna czy przygotowani do roli opiekunów psa po takich przejściach. -
Coś mi tu sie nie zgadza od początku. Cały czas spływają sprzeczne informacje z domu, w którym przebywa piesek. A to, ze psina dostaje gazetami, bo załatwiła sie w domu czy jest zamknięta w komórce to już zakrawa na ironie. Dla psa, który był bity gazeta także jest zagrożeniem. Takie psy boją się nawet poniesionej do góry dłoni, która nie ma zamiaru uderzyć, a cóż dopiero przyłożenie mu gazetą po pupie. On jest przekonany, że koszmar się nie skończył. Natychmiast wracają przykre wspomnienie i wie, że dziś jest gazeta, a jutro może być kij, albo kopniaki. Niektóre psy potrafią dziabnąć w geście obrony. Czy ci ludzie naprawdę są świadomi co oznacza praca nad psem po przejściach????? O kłamstwach, że psina zaatakowała dziecko (którego nie ma), o tym, ze musi chodzić w kagańcu, durnym gadaniu i jakiś trzech szansach nie wspomnę. Dziwię się waszej postawie i to naprawdę bardzo się dziwię. Mam w domu sunie , która była kiedyś psem katowanym i wiem jak to wygląda. Wiem jakim jest koszmarem dla psa brak pewności. Wiem ile czasu zajęło wyprowadzenie jej na prostą, aczkolwiek nawet dziś po 2 latach wystarczy, że elektrownia wyłączy prąd ona chowa sie w najciemniejszych zakamarkach i trzęsie się jak osika. Ciemność ma dla niej złe skojarzenia nawet po takim czasie. Kto wie? Może też była zamykana w ciemnej komórce za karę, ale wcześniej była bita. Kto wie, może dla niej ciemność oznacza ciosy i zamknięcie w karcerze??????? Ośmielam sie zabrać głos w tej sprawie, bo wiem z własnego doświadczenia, że temu psu jest potrzebny naprawdę odpowiedzialny dom. Dom, który pozwoli mu ponownie uwierzyć w człowieka. On się cieszy na ich widok!!!!!!!!!!! Ludzie, kochani o czym wy piszecie??? Moja sunia też się cieszyła, ale sprawdźcie jak sie zachowuje pies gdy krzykną na niego, albo jak podniosą dłoń. Według mnie ci ludzie nie nadają się całkowicie na opiekunów takiego psa. Przykro mi to mówić, ale takie jest moje zdanie. Wyprowadzanie takiego psa na prostą to masa cierpliwości, zaparcia , a przede wszystkim wyrozumiałości i okazywanie miłości, a nie wieczne psioczenie i dawanie iluś tam szans. Czy wam chodzi naprawdę o dobro tego psa? Czy raczej o sam fakt, ze pies ma dom, a jak sie w nim czuje to już sprawa drugorzędna, bo przecież źle nie ma, skoro byli z nim u lekarza? Piszę to, nie żeby komukolwiek robić złośliwości, ale ja osobiście po tych wszystkich sprzecznych informacjach wyrobiłam sobie własne zdanie. U mnie tam, gdzie nie ma spójności w relacjach zawsze zapala sie czerwone alarmowe światełko. Nie twierdze, że to są źli ludzie, ale nie jestem pewna czy przygotowani do roli opiekunów psa po takich przejściach.