Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28438
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Super cioteczko. Wiem,że tam będzie na pewno szczęśliwa. Bardzo się cieszę.
  2. ... kopia z Dziennika Zachodniego... dla wszystkich którzy musieli sie rozstać ze swoimi pupilami Jesień uznawana jest za smutny okres nie tylko dlatego, że wtedy wspominamy naszych zmarłych. Cała przyroda wycisza się, zamiera, aby przez czas zimy zamarznąć aż do wiosny. Potem wybucha wiosennym, co rok nowym życiem. Przyroda nie boi się śmierci. Usłyszałam niedawno zdanie: „Ja nie godzę się ze śmiercią”. Cóż, każdy kto się urodził, mu si się z nią po godzić. Inaczej musiałby niegodzić się również z życiem. Śmierć nie jest ani strasz na,ani zła. Ona po pro stu jest. By wa niekiedy dobrą wróżką, która uwalnia z bólu i cierpienia. Zwierzęta nie boją się śmierci tak jak my. Mają zdrowy, normalny instynkt samozachowawczy. Każde z nich będzie walczyć o życie w obliczu za grożenia, ale nie dlatego, że boi się kostuchy. Będzie uciekać przed ogniem lub drapieżnikiem. Jednak kiedy przyjdzie ta chwila, gdy czas się wy czerpie, nasz pies czy kot spokojnie przyjmie to, co nie uniknione – śmierć. Chcemy, czy nie chcemy, musimy zrozumieć,że dla zwierząt liczy się nie długość, ale jakość życia. Musimy to zrozumieć dla dobra zwierząt, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za jakość ich życia. Ale także za jakość ich śmierci. Szczęśliwie, zwierzęta z reguły żyją krócej niż ludzie. Odwrotna sytuacja byłaby tragiczna z ich punktu widzenia –zostawałyby same. Dzięki te mu, że pies czy kot żyje 10–15 lat, możemy zapewnić mu nie tylko godne życie, ale i godną śmierć. Wspaniale, jeśli śmierć czworonożnego przyjaciela przychodzi o czasie. Wspaniale,jeśli psi staruszek umrze na na szych kolanach,w poczuciu bezpieczeństwa. Takie sytuacje po winniśmy przyjmować z wdzięcznością dla losu. Uczymy się śmierci zgodnej z prawem natury, któremu i my podlegamy. Dzięki odejściu mniejszego brata możemy wypłakać łzy żalu, który zrozumie każdy, kto kochał nie tylko psa. Bywają jednak sytuacje,gdy nieuleczalna choroba zakłóca naturalny bieg rzeczy. Dziś ludzie i ich czworonożni towarzysze coraz częściej zapadają na choroby cywilizacyjne, takie jak nowo twory czy niewydolność nerek. W przypadku ludzi medycyna stara się za wszelką cenę przedłużyć ich życie to zrozumiałe, człowiek chce doczekać następnego dnia, aby być świadkiem sukcesu swoich dzieci, aby za kończyć dzieło życia. Pies żyje tu i teraz. Kot nie czeka na powrót przyjaciela z wyprawy czy na zdaną maturę córki. Jeśli leczenie choroby zwierzęcia ma tylko przedłużyć jego cierpienie, to nie wolno nam się na to godzić. Pozwólmy mu godnie umrzeć. W obliczu nieuleczalnej choroby i cierpienia zwierzęcia, eutanazja jest nie tylko godną śmiercią,ale i dobrą wróżką zdejmującą ból. Opiekunowie chorych psów i kotów pytają mnie: „Kiedy mam podjąć decyzję?Czy będę wiedział, że to ten moment?” Tak, będziesz wiedział. Zobaczysz to w oczach zwierzaka. Twoje kochające serce powie ci: nie pozwól mu dłużej cierpieć. Od ciebie za leży, jak pies przyjmie ostatnią wizytę weterynarza. Jeśli nie będziesz płakał, tylko tak jak zawsze przytulisz psa, będzie to dla niego po prostu kolejny zastrzyk. Płakać możesz do woli, kiedy pies już zaśnie. Znam te łzy. Sama wypłakałam ich już wiele. Wierzę, że kiedyś psy i koty wpuszczą mnie do swojego raju. [email protected] Dr Doro ta Sumińska jest we te rynarzem i behawiorystą zwierzęcym
  3. prosze... kopia z Dziennika Zachodniego... dla wszystkich którzy musieli sie rozstać ze swoimi pupilami Jesień uznawana jest za smutny okres nie tylko dlatego, że wtedy wspominamy naszych zmarłych. Cała przyroda wycisza się, zamiera, aby przez czas zimy zamarznąć aż do wiosny. Potem wybucha wiosennym, co rok nowym życiem. Przyroda nie boi się śmierci. Usłyszałam niedawno zdanie: „Ja nie godzę się ze śmiercią”. Cóż, każdy kto się urodził, mu si się z nią po godzić. Inaczej musiałby niegodzić się również z życiem. Śmierć nie jest ani strasz na,ani zła. Ona po pro stu jest. By wa niekiedy dobrą wróżką, która uwalnia z bólu i cierpienia. Zwierzęta nie boją się śmierci tak jak my. Mają zdrowy, normalny instynkt samozachowawczy. Każde z nich będzie walczyć o życie w obliczu za grożenia, ale nie dlatego, że boi się kostuchy. Będzie uciekać przed ogniem lub drapieżnikiem. Jednak kiedy przyjdzie ta chwila, gdy czas się wy czerpie, nasz pies czy kot spokojnie przyjmie to, co nie uniknione – śmierć. Chcemy, czy nie chcemy, musimy zrozumieć,że dla zwierząt liczy się nie długość, ale jakość życia. Musimy to zrozumieć dla dobra zwierząt, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za jakość ich życia. Ale także za jakość ich śmierci. Szczęśliwie, zwierzęta z reguły żyją krócej niż ludzie. Odwrotna sytuacja byłaby tragiczna z ich punktu widzenia –zostawałyby same. Dzięki te mu, że pies czy kot żyje 10–15 lat, możemy zapewnić mu nie tylko godne życie, ale i godną śmierć. Wspaniale, jeśli śmierć czworonożnego przyjaciela przychodzi o czasie. Wspaniale,jeśli psi staruszek umrze na na szych kolanach,w poczuciu bezpieczeństwa. Takie sytuacje po winniśmy przyjmować z wdzięcznością dla losu. Uczymy się śmierci zgodnej z prawem natury, któremu i my podlegamy. Dzięki odejściu mniejszego brata możemy wypłakać łzy żalu, który zrozumie każdy, kto kochał nie tylko psa. Bywają jednak sytuacje,gdy nieuleczalna choroba zakłóca naturalny bieg rzeczy. Dziś ludzie i ich czworonożni towarzysze coraz częściej zapadają na choroby cywilizacyjne, takie jak nowo twory czy niewydolność nerek. W przypadku ludzi medycyna stara się za wszelką cenę przedłużyć ich życie to zrozumiałe, człowiek chce doczekać następnego dnia, aby być świadkiem sukcesu swoich dzieci, aby za kończyć dzieło życia. Pies żyje tu i teraz. Kot nie czeka na powrót przyjaciela z wyprawy czy na zdaną maturę córki. Jeśli leczenie choroby zwierzęcia ma tylko przedłużyć jego cierpienie, to nie wolno nam się na to godzić. Pozwólmy mu godnie umrzeć. W obliczu nieuleczalnej choroby i cierpienia zwierzęcia, eutanazja jest nie tylko godną śmiercią,ale i dobrą wróżką zdejmującą ból. Opiekunowie chorych psów i kotów pytają mnie: „Kiedy mam podjąć decyzję?Czy będę wiedział, że to ten moment?” Tak, będziesz wiedział. Zobaczysz to w oczach zwierzaka. Twoje kochające serce powie ci: nie pozwól mu dłużej cierpieć. Od ciebie za leży, jak pies przyjmie ostatnią wizytę weterynarza. Jeśli nie będziesz płakał, tylko tak jak zawsze przytulisz psa, będzie to dla niego po prostu kolejny zastrzyk. Płakać możesz do woli, kiedy pies już zaśnie. Znam te łzy. Sama wypłakałam ich już wiele. Wierzę, że kiedyś psy i koty wpuszczą mnie do swojego raju. [email protected] Dr Doro ta Sumińska jest we te rynarzem i behawiorystą zwierzęcym
  4. Gusieńko, śliczna mordeczko miałaś cudowne życie przepełnione troską i miłością. Dam ci światełko do snu swojej Moniki, odwiedź ją, ona na pewno czeka. Dla ciebie kruszynko
  5. Juz truje mojego Janusza, ale on zatyka uszy i krzyczy "cos mówiłaś kochanie? stary cap
  6. Czekuniu, bo po stracie naszych psiaków jedziemy na tym samym wózku. Dlatego tak dobrze sie rozumiemy. Psoniu, Figa tak jak ty padła ofiarą błędu lekarskiego. Dlaczego miałyście takiego pecha? Fachowcy od siedmiu boleści. Otocz ja skarbie troskliwą opieką i trzymajcie się tam razem Kocham cie
  7. Figuniu ciocia Ania pamięta o tobie słoneczko. Aga bardzo za tobą tęskni i wypłakuje oczka. Pociesz ją skarbeńko. Miałaś żyć ale padłaś ofiarą błędu lekarskiego. Cały czas zadaję sobie pytanie dlaczego ty i Psonia miałyście takiego pecha.
  8. W kolejną 17 miesięcznicę Norciu
  9. Juz się we mnie zagotowało. Przypomnijcie sobie. Moja Zuzka ( dawniej Perełka) rodziła w wieku 9 miesięcy i wiemy jak to się dla niej skończyło. Walić po łbie debila to za mało.
  10. Jestem za tym, żeby dla jego dobra polepszyć mu warunki. Powiedziałam już, ze szprycowanie go lekami nie ma sensu, gdy ciągle dochodzi do wtórnego zapalenia skóry. Jednak z góry powiem, ze poza ogłoszeniami na allegro i innymi nie jestem w stanie pomóc w opłacaniu jego hoteliku. Mam na głowie z innymi dziewczynami DT Canona teraz głowimy się z kasa na Lubka, mam także inne zobowiązania, z których nie mogę zrezygnować, bo dla mnie dane słowo jest świętością.
  11. Bezdomne, ale niezapomniane. Serce pęka , ze aż tyle z was biegnie w stronę tęczy, a o ilu z was nie wiemy??? Dla was wszystkich kochane Aniołeczki
  12. Moniu płacze miłość i potworna tęsknota. Jednak on był szczęśliwy, ze odchodził w twoich ramionach, w ramionach ukochanej osoby. Nie był samotny w tym momencie. Tuliłaś do do swego serca, śpiewałaś mu, szeptałaś do uszka. Nie bał sie iść w stronę tęczy, bo wiedział, ze czaka tam na niego Melunia- matka jego dzieci. Czekała stęskniona tyle lat i doczekała się. Wiem, w tobie został ból i cierpienie, ale dla niego radość, że mógł połączyć się ze swoja partnerką, że mogą teraz razem w zdrowiu i szczęściu hasać po tęczowych łąkach. Moniu kochana, nie dziękuj mi, nie masz za co. Kazda z nas wiedziała co czujesz. Każda z nas przechodziła przez ten koszmar i chciałyśmy być przy tobie, przezywać to razem z tobą i tak było. Ty zrobiłabyś to samo. Dzekuniu Monia bardzo was kochała i bardzo za wami tęskni. Odwiedzajcie ją w snach, niech was znów utuli i ucałuje te wasze kochane mordeczki. Aniołeczki kochane
  13. Niejedna z nas przy takiej sprzeczności informacji z domu psa była i jest jego losem zaniepokojona. Trudno, mówcie co chcecie, ale ja w takiej sytuacji tym ludziom nie wierzę. Nie wiem , kto powiadomił Emir i mnie to nie obchodzi, ale widać, że po przeczytaniu wątku odniosła podobne wrażenie. Szyszko, facet kłamie. Pytanie tylko kogo?- ciebie czy Medorka? Trudno, żebyś ponosiła odpowiedzialność za czyjeś słowa.
  14. Mam nadzieję, że uda mu sie pomóc.
  15. Sunia miala urozmaicony dzień, tylko szkoda, ze domek sie nie pojawił na horyzoncie
  16. Niedługo dowiemy sie słonko co z twoimi oczkami
  17. Za duzo was przybywa na tej stronie maluszki czy tak musialo być? Bądźcie szczęsliwe
  18. Może się narażę na ataki niektórych osób, ale zapominacie o jednym. Jak by na to nie patrzeć to właśnie ci meliniarze swego czasu okazali ludzki odruch zdejmując Puszka z płotu z rozprutym brzuchem. Nie kto inny jak właśnie oni dali mu dach nad głowa przez tyle lat. I dlatego słowa właścicielki wypowiedziane między ciągami, że Puszek musi pokochać nowego pana w moich oczach nie skreśla tych ludzi w moich oczach. Warunki? Czy oni sobie sami zdają sprawę w jakich warunkach żyją? Nie! Na jakie choroby się sami narażają? Nie! Zapominacie, ze alkoholizm to potworna choroba. Ja osobiście ubolewam, że właśnie tacy ludzie staczają się na dno nie mając pomocy w leczeniu itp. Najprościej jest kogoś zgnoić i zapomnieć co dobrego zrobili w swoim życiu dla tego psa. Nie podoba mi sie to i pisze o tym otwarcie. Temu psu nie uratowała życia paniusia z pachnącego domu. Byc może przeszła obok cierpiącego psa z obrzydzeniem. To oni zdjęli go z płotu i pielęgnowali najlepiej jak potrafili. Czasami alkoholicy mają więcej ludzkich uczuć niż nam się wydaje. Dla mnie historia Puszka jest tragedią, nie tylko dla tego psa, ale także dla ich właścicieli. Dla dobra psa jestem za tym, żeby zamieszkał w innych warunkach, ale jestem tez pewna, ze będzie tęsknił.
  19. Witaj mój skarbie Kolejna niedziela bez ciebie, a każda z nich jest praktycznie taka sama. Jak ja nie lubię tego dnia. I pomyśleć, ze kiedys to był mój ulubiony dziń tygodnia. Pamiętasz jak właśnie w niedzielę wylegiwaliśmy sie cała rodzina po śniadaniu w jednym łóżku? Pamiętasz jak cała rodzina robiła na ciebie atak i tarmosiła cię do upadłego? Jak ty to kochałaś.... Popołudniami schodziło się zawsze moje rodzeństwo z rodzinami i znów było tarmoszenie Psotuldy. A Psotulda była w siódmym niebie. Niedziela dziś??? Wspomnienia i łzy i tak jest od 2 lat i 2 miesięcy. Paskudny dzień. Ale w sercu nadal cię pieszczę, dotykam i całuje twójego kochanego pycholka. Kocham cię skrabie
  20. Niedzielne światełko dla was tęczowe miłości Agi
  21. Figuniu bądź szczęsliwa tam, gdzie jesteś
  22. Ja również pamietam i daje ci płomyczek, Niech zaprowadzi cię do snu Czekuni
  23. Płomyczek dla ciebie Saruś
  24. Atosku, płomyczek dla ciebie. Nie cię zaprowadzi do snu Joli.
  25. Kolejne istnienie za TM Zeusku, badź szczęśliwy
×
×
  • Create New...