Neris, kochana, to stało sie tak szybko, tak nagle. Nawet nas nie przygotowała na swoje odejście.
Był u ciebie bardzo szczęśliwy- to najważniejsze, Zaufał ponownie człowiekowi, był w domu, u siebie, a nie w zimnym , schroniskowym boksie.
Dzieki tobie zyskał 8 miesięcy szczęśliwego życia.
Cioteczko, wiesz, ze jestem z tobą