No i szkoda, ze to nie było odnotowane gdzieś w schronie, ze szukano tego właśnie psa.
Jakby na to nie patrzeć gehenna suni sie skończyła, bo podejrzewam, ze ktoś ją ukradł w celach rozrodczych.
Jesli ci państwo by się zdecydowali na nią to musieliby zapewnić jej takie warunki, które uniemożliwiłyby jej ucieczkę.
Teraz przynajmniej sprawa suni jest jasna i będziemy mieli o niej więcej informacji przy ewentualnym szukaniu domku.