Bawi się z nim. O to możesz być spokojna.
Psonia była prawdziwa psotnicą, ale kochała wszystko co żywe. Obca jej była niechęć do innych psów, kotków czy jakiegokolwiek stworzenia. Nawet próbowała bawić się z pająkami. Bacznie obserwowała mrówki, i inne owady, na balkonie zaprzyjaźniła się z wróbelkami i gołąbkami. To był naprawdę wyjątkowy psiak. Dlatego ją ciagle proszę, żeby strzegła moich suniek i innych psiaków i jestem pewna, że robi wszystko co może aby tak było.
Powiem ci coś.
Niedawno miałam sen. Śniło mi się, że wstałam z łóżka i miałam wykładzinę dywanową w jednym pokoju w wymiocinach Zuzi. Miałam jednak zachować spokój. Monia zna ten sen- opowiedziałam jej.
Budze się rano, ale wykładzina była czysta i ulga w sercu. Jednak o 11:00 Zuzka zaczęła wymiotować. Zadzwoniłam po weta. Miał przyjechać o 17:00. Nie potrafiłam jednak zachować spokoju.Zanim przyjechał wet wymiotował coraz częściej tak jak we śnie. Okazało sie,z ę miała zapalenie gardła. Trzy godziny po zastrzykach zjadła i było ok. Jeszcze tego samego dnia w godzinach wieczornych rozrabiała jak pijany zając na polu marchewki.
Miałam wrażenie, ze we śnie ostrzegała mnie Psonia, że coś takiego nastąpi, ale żebym była spokojna. Ona wiedziała, że ja uchodzę za panikarę, teraz tez mimo wszystko spanikowałam.