Dziękuje wam kochani. Wczoraj była niedziela, a ja nie miałam prądu, Nie sposób było wejść i odwiedzić nasze kochane skarby, jednak myślami byłam z nimi cały czas.
Aresiuku masz racje, nie chcemy zapomnieć o naszych pieszczoszkach i nigdy nie zapomnimy. Pamiętam dokładnie jej dotyk, jej mięciutką sierść , jej zapach, psoty,minki, jej gadulstwo. Pielęgnuję te wspomnienia każdego dnia, żeby ocali je od zapomnienia.
Nie zapomnimy. One nadal żyją w naszych sercach.
Psoniu ,spieszę się, wysyłając ten post, bo wiem, ze dziś tez mamy mieć przerwę w dopływie pradu, a chce zdążyć. Kocham cię maleństwo moje.
Psoniu, Dżekuniu, Rokusiu i inne moje Aniołeczki - pamietam