U nas cały dzień co rusz się chmurzyło, wieczorem także, duchota straszna, ale nie grzmi.
I dobrze, bo musiałabym panne Balbine całą burze nosić na rekach, a jest co dźwigać!
Jamniorki odstąpcie kawałeczek tego ogórdka!
Widzę, ze Dumcia poczłapała za Atosiem, ale Hektoś coś samotnie kroczy !