-
Posts
28432 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
*FPR-ZwP*- Max nareszcie w swoim domku!!! :-)
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
To teraz chłopak jest jak nowy , tylko domku nadal brak :cool3: -
*FPR-ZwP*Łódź- ALA JAMNIK szuka domu lub własciciela - Presto ma dom
szajbus replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czemu jeszcze nie ma domku. W ogłoszeniach cieszy się zainteresowaniem! -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kto pokocha Tere i da jej to co dla psa najważniejsze- DOM -
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Stefan czeka na dom -
***Zulus*** piękny,wspaniały ,dostojny już w nowym domu
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Zulus, musi ci się udac! -
Nie tylko w powieściach cioteczko. Dwa nasze brzezińskie bezdomne psiaki 3 razy zwiewały z Kosodrzewiny do Brzezin. Jeden z nich był nazywany przez pana Zbyszka -Naczelnikiem. Psiaki to bardzo mądre stworzenia. Jestem szczęsliwa,że Ivo już jest bezpieczny. To prawdziwy pieszczoch lgnący do człowieka a najbardziej do Iwonki. ma dziewczyna naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.
-
ŁÓdź - Mruczka, przywróćmy jej wolność WYJECHAŁA do Niemiec
szajbus replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Mruczka tak jak Stefan, Harnaś i wiele innych nie mają szczęścia. Wierze jednak, że kiedyś i im zaświeci sloneczko. -
***Zulus*** piękny,wspaniały ,dostojny już w nowym domu
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Zulus się przypomina i prosi o dom -
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Stefan to wspaniały facet! Naprawdę się dziwie, że nikt go do tej pory nie adoptował. Jest w widocznym miejscu w schronisku, trudno go nie zauważyć tym bardziej, ze jak widzi człowieka to natychmiast przewraca się kołami do góry i pokazuje brzuchal do głaskania. Mało tego, z niego jest niezły pieszczoch wycałował mnie na wszystkie strony i zachęcał do zabawy. Nie znał mnie, a wykazał się nadzwyczajną delikatnościa. Jednym słowem SUPER PIES. Stefan jest cały czas przez mnie ogłaszany. Zaktualizowane linki są w pierwszym poście. Zrobiłam mu tez allegro, bo robił mu ktoś inny, ale nie wiem czy było odnawiane. Wiem, ze ogłaszała go także ciupas, ale nie mam pojęcia czy jej ogłoszenia były aktualizowane. -
ŁÓdź - Mruczka, przywróćmy jej wolność WYJECHAŁA do Niemiec
szajbus replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Mruczce przydałyby sie postrzyżyny. Znów zarosła bidulka. Jest w schronie we widocznym miejscu a ludziska nadal jej nie chcą :placz: -
*FPR-ZwP*Łódź- ALA JAMNIK szuka domu lub własciciela - Presto ma dom
szajbus replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Ja tez tego nie pojmuję , tym bardziej, ze nie brakowała mu obserwatorów na allegro. Młody, śliczny i kochany a domków jak nie było widać na horyzoncie tak nie ma -
Psoniu mój psi Aniele DZIĘKUJĘ! Ivo już bezpieczny. Pogoń za bidulkiem trwała tydzień. Juz wysiadały mi nogi. Jeszcze wczoraj wieczorem goniłam go z ciocią Elą i Marleną po mieście, ale był tak wypłoszony, ze uciekał na widok każdego psa i człowieka. Dziś w godzinach rannych psina została zauważona pod brama schroniska w Łodzi. Został wpuszczony do środka. Właśnie miały do mnie zjechać dziewczyny z Łodzi i miałyśmy na nowo rozpocząć poszukiwania kiedy dotarła do nas ta wiadomość. O mało nie padłam z radości. Ale jak mnie znasz to mi nie wystarczyło. Zadzwoniłam po Marlenę, Ele i pojechałyśmy do schronu przekonać się na własne oczy czy to faktycznie ta psina. W nocy przemierzył prawie 20 km. Kiedy go zobaczyłam poryczałam się z radości. Tulił sie do nas, rozdawał buziaczki i był bardzo ucieszony. Iwonki nie odstępował na krok. Pokochał ją, nie możemy zrozumieć dlaczego uciekał przed nią w Brzezinach. Musiał być w ogromnym szoku. Bardzo boi się innych psów. Iwonka wzięła go dziś do domu i pilnie szukamy dla niego jakiegoś miejsca. Musi znaleźć kochany i najlepszy domek na świecie. MUSI! Masz zdjęcia tego uciekiniera, za którego trzymałaś łapinki Moniu, to mi było potrzebne. Bardziej niż cokolwiek. Byłam tak zajęta pościgami za pieskiem, że nie miałam czasu na myślenie o swojej chorobie, bo mam czym się martwić. Odskoczyłam trochę od swoich problemów i zabrałam się za to co było pilniejsze. On był bezbronny, nie potrafił zdobywać pożywienia, poruszał się po bardzo niebezpiecznym terenie ze względu na duży ruch uliczny.Fakt jestem padnięta jak pies Pluto, ale szczęśliwa do granic możliwości. Wiem, ze dziś prześpię po raz pierwszy od tygodnia spokojnie noc. We wtorek wizyty u 2 onkologów, jak jestem spokojna o tą pierwszą, tak boje sie tej drugiej. Psotus, dalej trzymaj łapinki !
-
Nie wyrobiłam i udałam się do schronu. Nie ulega wątpliwości, że to Ivo. Boi się innych psów, rozdaje buziaki, płacze za Iwonka gdy ta tylko zejdzie z pola jego widzenia. Załapał jednego kleszcza na główce, nóżka zbadana przez weta , nie widzi nic niepokojącego, ale dostał zastrzyk p. bólowy. Ivo został dziś zauważony rankiem przy ogrodzeniu schroniska i został wpuszczony do srodka. Pozdejmowałam częśc ogłoszen, reszte jutro, bo wisza w sklepach a dzis nieczynne. Musimy na cito szukac mu domku. Nie mozna go zostawić w schronie. Jest bardzo zmęczony śpi na siedzaco. Jest strasznie wychudzony, boczki zapadnietem żebra na wierzchu. Najwazniejsze, ze juz jest bezpieczny. Iwonka kombinuje co z nim zrobic, Na razie mysli go zabrać do domu, ale nie może u niej zostac. Oto zdjecia z tymi wrednymi istotami, które go goniły. [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/8896/aaaa0010.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/5922/aaaa0009.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/5882/aaaa0011.jpg[/IMG]
-
Nie wyrobiłam i udałam się do schronu. Nie ulega wątpliwości, że to Ivo. Boi się innych psów, rozdaje buziaki, płacze za Iwonka gdy ta tylko zejdzie z pola jego widzenia. Załapał jednego kleszcza na główce, nóżka zbadana przez weta , nie widzi nic niepokojącego, ale dostał zastrzyk p. bólowy. Ivo został dziś zauważony rankiem przy ogrodzeniu schroniska i został wpuszczony do środka. Pozdejmowałam cześć ogłoszń, resztę jutro, bo wisza w sklepach a dziś nieczynne. Musimy na cito szukać mu domku. Nie można go zostawić w schronie. Jest bardzo zmęczony śpi na siedząco. Jest strasznie wychudzony, boczki zapadnięte żebra na wierzchu. Najważniejsze, ze już jest bezpieczny. Iwonka kombinuje co z nim zrobić, Na razie myśli go zabrać do domu, ale nie może u niej zostać. Oto zdjecia z tymi wrednymi istotami, które go goniły. [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/8896/aaaa0010.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/5922/aaaa0009.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/5882/aaaa0011.jpg[/IMG]
-
Ivo już bezpieczny. Dziś raniutko został zauważony w schronisku przez Anie i Hanię. Powiadomiły o tym Iwonkę i zamknęły go w zagródce. Iwonka do mnie dzwoniła - to on. Podobno zjawił się nie wiadomo skąd. Nikt go nie przyjmował do schroniska. Sa dwa wyjścia, albo wczoraj jak uciekła przede mną skierował się prosto drogą na Łódź, albo znalazł na drodze kogoś sprytniejszego od nas, kto go złapał i podrzucił do schronu. Z informacji jakie otrzymałam od Iwonki nr. chipa jest zgodny Uffffffff!
-
Ivo już bezpieczny. Dziś raniutko został zauważony w schronisku przez Anie i Hanię. Powiadomiły o tym Iwonkę i zamknęły go w zagródce. Iwonka do mnie dzwoniła - to on. Podobno zjawił się nie wiadomo skąd. Nikt go nie przyjmował do schroniska. Sa dwa wyjścia, albo wczoraj jak uciekła przede mną skierował się prosto drogą na Łódź, albo znalazł na drodze kogoś sprytniejszego od nas, kto go złapał i podrzucił do schronu. Z informacji jakie otrzymałam od Iwonki nr. chipa jest zgodny Uffffffff!
-
Już wróciłam -z niczym Cieszy mnie to, ze dostaję coraz więcej informacji telefonicznych od mieszkańców. Zadzwoniła do mnie pani z osiedla Modrzewskiego, a więc rzut kamieniem ode mnie i mi powiedziała, ze piesek leży na trawniku przy piaskownicy między jednym a drugim blokiem. Godzinę wcześniej przyjechała do mnie siostra z córką. Wiedziały, że dziś po południu nie mogę go namierzać wiec objechały calusieńkie miasto. Nigdzie go nie zauważyły. PO tym telefonie obie z siostra daliśmy dyla na ulice a Marlena za nami samochodem. Obeszłyśmy całe osiedla , psa nie ma. Weszłam na odebrane połączenia w telefonie i zadzwoniłam do tej pani. Była tak miła, ze do nas wyszła. Opisała psa idealnie, powiedziała, że próbowała się delikatnie do niego zbliżyć, ale oddalił się od niej na bezpieczna odległość. Wtedy do mnie zadzwoniła. Zanim ja przybiegłam na osiedle wszedł Gulczas- bezdomny zasiedziały brzeziński piesek. Iwonka to ten rudy psiak z Sienkiewicza, którego widziałaś w niedziele przy Ivo. Zdziwiło mnie, że on się go wystraszył i uciekł. Ja , Ela i Marlena zaczęłyśmy penetrować cały pobliski teren i go namierzyłyśmy. Leżał bidulem w na skwerku , tak się usadowił, żeby mieć oko na to co się wokół niego dzieje. Obie z Marleną wolniutkim kroczkiem ruszyłyśmy za nim. Zaobserwowałyśmy, ze mijały go 2 panie z psami na smyczy- on nic. minął go facet, on dalej leży. Gdy spojrzał w nasza stronę dał natychmiast dyla. My za nim, ale biegłyśmy tak, żeby się nie zorientował, że jest ganiany( miedzy zaparkowanymi samochodami, a on biegł po drugiej stronie chodnikiem. Wbiegł na rynek i zniknął. Sprawdziłam znów cały teren i nie ma go! Cieszy mnie,że zaczął zbliżać się do osiedli. Jeśli utrzymałby się na ul. Modrzewskiego to przynajmniej dostanie jeść, tam psiaki są dokarmiane ( sama w pobliże wykładam regularnie jedzenie). Okoliczne burki wiedza, tam jest tzw psia stołówka jak my to nazywamy. Dziś bardziej kulał na łapkę. Mamy coraz więcej terenu do przeszukania. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Błagam pomóżmy tej psinie. On potrzebuje naszej pomocy. Jest strasznie spanikowany. Los już wystarczająco zadrwił z tego psiaka, nie pozostawiajmy go bez opieki. On już nie przypomina tego psa ze zdjęcia. Jutro mija tydzień jak jest pozostawiony sam sobie bez jedzenia i opieki. Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli z Łodzi i okolic o pomoc w zlokalizowaniu psiaka. Jeśli ta bida nie potrzebuje pomocy to kto?[/B][/COLOR][/SIZE]
-
JUż wróciłam -z niczym :placz::placz: Cieszy mnie to, ze dostaję coraz więcej informacji telefonicznych od mieszkańców. Zadzwoniła do mnie pani z osiedla Modrzewskiego, a więc rzut kamieniem ode mnie i mi powiedziała, ze piesek leży na trawniku przy piaskownicy między jednym a drugim blokiem. Godzinę wcześniej przyjechała do mnie siostra z córką. Wiedziały, że dziś po południu nie mogę go namierzać wiec objechały calusieńkie miasto. Nigdzie go nie zauważyły. PO tym telefonie obie z siostra dalismy dyla na ulice a Marlena za nami samochodem. Obeszłysmy całe osiedla , psa nie ma. Weszłam na odebrane połączenia w telefonie i zadzwoniłam do tej pani. Była tak miła, ze do nas wyszła. Opisała psa idealnie, powiedziała, że próbowała się delikatnie do niego zblizyć, ale odalił się od niej na bezpieczna odległośc. Wtedy do mnie zadzwoniła. Zanim ja przybiegłam na osiedle wszedł Gulczas- bezdomny zasiedziały brzeziński piesek. Iwonka to ten rudy psiak z Sienkiewicza, którego wiodziałaś w niedzile przy Ivo. Zdziwiło mnie, że on się go wystraszył i uciekł. Ja , Ela i Marlena zaczełysmy penetrowac cały pobliski teren i go namierzyłysmy. Leżał bidulem w na skwerku , tak sie usadowił, zeby mieć oko na to co się wokól niego dzieje. Obie z Marleną wolniutkim kroczkiem ruszyłysmy za nim. Zaobserwowałyśmy, ze mijały go 2 panie z psami na smyczy- on nic. minął go facet, on dalej lezy. Gdy spojrzał w nasza stronę dał natychmiast dyla. My za nim, ale biegłusmy tak, zeby się nie zorientował, że jest ganiany( miedzy zaparkowanymi samochodami, a on biegł po drugej stronie chodnikiem. Wbiegł na rynek i zniknał. Sprawdziłam znów cały teren i nie ma go! Cieszy mnie,że zaczął zblizac się do osiedli. Jesli utrzymałby się na ul. Modrzewskiego to przynajmniej dostanie jesć, tam psiaki sa dokarmiane ( sama w pobliże wykładam regularnie jedzenie). Okoliczne burki wiedza, tam jest tzw psia stołówka jak my to nazywamy. Dzis bardziej kulał na łapkę. Mamy coraz więcej terenu do przeszukania. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Błagam pomózmy tej psinie. On potrzebuje naszej pomocy. Jest strasznie spanikowany. Los już wystarczająco zadrwił z tego psiaka, nie pozostawiajmy go bez opieki. On już nie przypomina tego psa ze zdjęcia. Jutro mija tydzień jak jest pozostawiony sam sobie bez jedzenia i opieki. Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli z Łodzi i okolic o pomoc w zlokalizowaniu psiaka. Jeśli ta bida nie potrzebuje pomocy to kto? [/B][/COLOR][/SIZE]
-
Na 100% nie spał na ul Polnej.Teren był już sprawdzany przez moja siostrę o 4:30 o tej porze była tam lodownia. Zimno jak diabli. Jest tam wyłożone jedzenie i zostawiona woda. Jeśli nikt tego nie usunie i inne psiaki nie zjedzą to przynajmniej będzie miał papu. Jest wyraźnie wygnieciona przez niego ścieżką i miejsce gdzie leżał. Być może zjawi się tam lada chwila. Ja dziś już nie mogę wyjść, ale teren będzie kontrolowany przez jedna moja siostrę. Matko chmurzy się, żeby tylko nie było burzy, bo wiemy czy się jej boi czy nie, a jakby lało to gdzie się schowa ta bida, która unika ludzi i innych psiaków?:placz:
-
Helga,dziękuję bardzo za chęć pomocy. Iwonka mnie już uspokoiła. Mały był zakropiony przeciw kleszczom. Jak usłyszałam ta informacje od pani Ani to nogi się pode mną ugięły. Na 100% nie spał na ul Polnej.Teren był już sprawdzany przez moja siostrę o 4:30 o tej porze była tam lodownia. Zimno jak diabli. Jest tam wyłożone jedzenie i zostawiona woda. Jeśli nikt tego nie usunie i inne psiaki nie zjedzą to przynajmniej będzie miał papu. Jest wyraźnie wygnieciona przez niego ścieżką i miejsce gdzie leżał. Być może zjawi się tam lada chwila. Ja dziś już nie mogę wyjść, ale teren będzie kontrolowany przez jedna moja siostrę. Matko chmurzy się, żeby tylko nie było burzy, bo wiemy czy się jej boi czy nie, a jakby lało to gdzie się schowa ta bida, która unika ludzi i innych psiaków?:placz:
-
Osiedle Przedwiośnie, Głowackiego, Kulczyńskiego przeczesane, równiez cały kwadrat gdzie był adoptowany. Na Polnej go dziś nie było, może wróci jak się wyciszy po wczorajszym pościgu. Ludzie reagują na ogłoszenia, dzwonią, ale podobnie jak wczoraj - alarmy fałszywe. Ja wysiadam ze zmęczenia, nogi nie chcą mnie już nosić. Iwonka nie chcę cie załamywać, ale dostałam telefon od jednej pani, która również przeczesuje miasto. Pani Ania jest zaniepokojona, ze on tam wczoraj leżał. Poinformowała mnie, ze na tym terenie jest wysp kleszczy i parę przypadków babszjozy. RATUNKU!!!!!!!!!
-
Osiedle Przedwiośnie, Głowackiego, Kulczyńskiego przeczesane, równiez cały kwadrat gdzie był adoptowany. Na Polnej go dziś nie było, może wróci jak się wyciszy po wczorajszym pościgu. Ludzie reagują na ogłoszenia, dzwonią, ale podobnie jak wczoraj - alarmy fałszywe. Ja wysiadam ze zmęczenia, nogi nie chcą mnie już nosić. Iwonka nie chcę cie załamywać, ale dostałam telefon od jednej pani, która również przeczesuje miasto. Pani Ania jest zaniepokojona, ze on tam wczoraj leżał. Poinformowała mnie, ze na tym terenie jest wysp kleszczy i parę przypadków babszjozy. RATUNKU!!!!!!!!!
-
Malawaszka braliśmy pod uwagę klatkę pułapkę, ale ona chyba nie wchodzi w rachubę. Psiak pokazuje się to w jednym miejscu, to w drugim, a na dodatek nie jest jedynym bezdomnym psem. Dziś np spał zaszyty w zaroślach a obszczekiwał go inny bezdomny psiak. Bidulek nie miał siły sie mu nawet odgryźć. Braliśmy pod uwagę podanie mu Sedalinu, ale musiałaby być gwarancja, ze to on zje a od jedzenie nie odgoni go inny psiak. Nas już zna dobrze i kojarzy z jednym " chcą mnie złapać są dla mnie niebezpieczni" Tak przyjemniej odczytujemy jego reakcję na nasz widok. Zana nasze sylwetki, nasze zapachy a nawet bezbłędnie rozpoznaje samochód, z którego dzisiaj i w niedziele wyszły te potwory chcące go schwytać.