Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28486
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Napisz pw do wandy w sprawie konta
  2. Ale sami przyznajcie, że mordkę to ona ma przepiekną! A te jej oczy........... coś niesamowitego!
  3. [quote name='samoglow']Czy Stef ma dalej allegro?[/QUOTE] Ma, nawet dwa, jedno fundacyjne, jedno u mnie. [url]http://www.allegro.pl/item896449742_pies_stefan_marzy_o_domku.html[/url]
  4. Czyli wygląda na to, ze trzeba pana bardziej kontrolowć?
  5. No kochana, zapach kurczaka jest chyba ciekawszy niż jakieś tam skurcze? Czemu więc nie skupic na nim uwagi? A swoją droga to wczoraj identycznie zachowywał się pies sąsiada. Okazało się, że na mrozie zmarzła mu przednia łapina i dostał jakiś skurcz. Matko tak się darł, że cala klatka go słyszała, a łapinę trzymał w górze jakby miał złamaną.
  6. Podnosimy uratowanego przed siarczystym mrozem w ciemnym lesie psiaczka.
  7. To znaczy chyba, ze sie pieści i za wszelką cenę chce w ten sposób zwrócic na siebie uwagę. A moze jednak ta łapina go boli. ? Zmiana pogody jest znaczna, mróz jak diabli, moze tak reaguje?
  8. No, kochaniutki, nikt cie nie wysyła od razu! Do takiej wizyty trza się przygotować to ci za wczasu mówimy, żebyś się nie strachał. A idź se na wiosnę, czemu nie! Teraz to oszczędzaj stawy, bo zimnisko idzie, ze hej!
  9. Stefan nieustannie czeka na dom
  10. Jasne, ze się podpisuje. Ja się bardzo martwię o te bezodmne, które nie maja żadnego, ale to żadnego schronienia. Jak pomyśle o nich i tych mrozach to mnie ściska w dołku.
  11. Basiu to zalezy czy w nocy sunia podjada i popija czy spokojnie śpi. Podczas snu metabolizm jest zupełnie inny niż za dnia, gdzie organizm jest aktywny. Zależy tez czy, o której ma ostatni i pierwszy spacerek- to ma istotne znaczenie. Ciekawa jestem czy jak ona by się zachowała jakby mama została na noc w jej pokoiku - dla sprawdzenia.
  12. No! Nie dość, ze rośniesz maluchu jak na drożdżach to jeszcze piękniejesz z dnia na dzień.
  13. I hopamy malutka prosząc o DT do czasu kiedy do niebie nie dojdzie
  14. Widząc jej zachowanie to przeszła bardzo wiele. Jest jeszcze młodziutka i pewnie jej to minie, ale potrzebuje czasu, żeby się odstresować. Ona musi uwierzyć, że to jej nowy, kochający domek, że nikt jej nie wyrzuci, nikt jej nie zbije, że nie będzie jej głodził. Kiedy wzięłam ją do siebie do domu, a była w nim tylko 3 godziny za nic w świecie nie chciała wyjść. Musielismy już jechac z nia do Łodzi. Bidnunia zapierała się wszystkimi pazurkami o wykładzinę i prosiła błagalnym wzrokiem " nie wyrzucajcie mnie". Serce mi pękało, ale odwieźć ją musiałam. Wzięłam ją na ręce i mnie posiusiała - pierwszy objaw silnego stresu. Wyciszyła się jak wsiedliśmy do samochodu. Nie spuszczała ze mnie wzroku. Patrzyła cały czas , jakby się chciała upewnić, ze ta podroż nie skończy się na zimnym cmentarzu. Kiedy przenosiłam ja z naszego samochodu do samochpdu Natalki znów mnie posiusiała. Kolejny stres, nowy samochód, nowe osoby, podróż w nieznane. Kiedy trafiła do Helgi też ze stresu się posiusiała. Jadła na zapas, tak jakby się spodziewała, ze to co piękne zaraz się skończy. Nie chciała u niej wyjść na dwór, bo bała się, że drzwi domu gdzie jest i ciepło i nie ma głodu zamkną się za nią i znów wszystko wróci do tego co było. Pamiętajmy, że ona prawie 1,5 miesiąca koczowała na cmentarzu, a tam po zapadnięciu zmroku jest tak ciemno, ze nic nie widać. Jej potrzeba czasu. I tak, ku naszemu zdziwieniu w krótkim czasie zrobiła tak ogromne postępy, że głowa mała. Dla niej ciemność to głód i ziąb. Musi z tego wyrosnąć, musi uwierzyć, ze to co złe jest już za nią, a na to potrzeba czasu i wyrozumiałości. Skrzywdzić psa jest łatwo, bardzo łatwo, ale "naprawić" jego psychikę jest bardzo trudno. To proces powolny, ale po pewnym czasie można będzie zobaczyć efekty. Moja Balbina miała syndrom psa katowanego. Małymi kroczkami parliśmy do przodu i pozbyliśmy się 70% jej leków. Z tymi pozostałymi sobie radzimy. Najważniejsze, że jest z nami, że jest bezpieczna i już wie, że ludzka dłoń nie oznacza zadawanie ciosu, ale ciepły i miły dotyk, który sprawia przyjemność .
  15. Niech ten sąsiad takie rady z uśpieniem suni wsadzi sobie w buty. Nie po to tyle ludzi składało grosz do grosza na ratowanie życia Sary, żeby ją teraz uśpić. Dziewczyny zmieńcie tytuł i podnoście watek , bo widać, ze wchodzi na niego coraz mniej ludzi. Od pierwszej w nocy do Twojego wpisu Aniu nie było nikogo u Saruni. DOM TYMCZASOWY DLA SARY PILNIE POTRZEBNY
  16. Wow!!!!!! Agnieszko super foty Stefcia!!!!!!!!!!!! Świetnie ci to wyszło. Hopamy do góry psinko
  17. Dogo znów szaleje. Najpierw nie wysyła postów a potem je sumuje i wysyła do kupy wszystkie razem.
  18. Witaj Szamanku Cieszę się, że u ciebie wszystko w porządku. Ty i twoja mamcia i tako macie całuski od pani Małgosi. Ciagle wypytuje o ciebie. Szamanku jak twierdza, ze musisz mieć wyczyszczone ząbki to znaczy, ze musisz. Nie będzie ci capiło z pychola a ponadto jak masz duży kamień to mogą ci się psuć ząbki. Tak, że nie pękaj chłopie. Całusy dla ciebie i twojej rodzinki.
  19. Witaj Szamanku Cieszę się, że u ciebie wszystko w porządku. Ty i twoja mamcia i tako macie całuski od pani Małgosi. Ciagle wypytuje o ciebie. Szamanku jak twierdza, ze musisz mieć wyczyszczone ząbki to znaczy, ze musisz. Nie będzie ci capiło z pychola a ponadto jak masz duży kamień to mogą ci się psuć ząbki. Tak, że nie pękaj chłopie. Całusy dla ciebie i twojej rodzinki.
  20. Stefan nieustannie prosi o domek
×
×
  • Create New...