Kochani, bardzo przepraszam, że tak długo mnie nie było u was w odwiedzinach, ale nie miałam kiedy. Wali nam sie na łeb w łódzkich wątkach. Wszystkie psiaki w pilnej potrzebie. Nie wiadomo, którego ratować w pierwszej kolejności. Dziś udało nam sie zawieźć 2 bidy do DT, jedną do stałego, to wynikła sprawa z Agatą i tak w kółko. Na domiar złego w niedziele spalił mi sie monitor i musiałam kupić drugi. Kasa w plecy, psy czekają, a ja niedługo zostanę bez kapci. Nic to, psiaki ważniejsze.
Przegapiłam wasze urodzinki, ale wiecie, że zawsze życzyłam i życzę wam wszystkiego co najlepsze.
Zasmuciła mnie wiadomość o Szariku, i mam głęboka nadzieję, że to nie rak.
Dobrze, że psina trafiła na was.
Widzę, że wam sie powiększyła rodzinka o ślicznego kiciusia.
No cóż, jak to mówią niektórzy od przybytku głowa nie boli :lol:
Pozdrawiam was serdecznie i postaram się was częściej odwiedzać.