-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by supergoga
-
Tym razem wszystkie maluchy we własnych domach.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj miałam wieści od Hemresa. Nie poznałam go - ale nie umiem wstawić zdjęcia bo wysłany jakos tak, że nie moge sobie poradzic. Jest terierkowaty - już nie taki puszek, ma długie nóżki i jest śliczny. Jak mi się uda - pokażę. -
Roczna Dina - wreszcie bezpieczna, pojechała do własnego domu.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Przypomnę Dinke, bo daleko spadła suczyna. Taka zwykła całkiem psica marzy pewnie o domku. -
Dzięki Gajowa - już piszę do Iwony czy damy radę wyszykować sunię na tak szybko. Napisze do dr Garncarza kiedy może ją operować. Jak rozumiem, miejsca są tylko do 6 lutego. sUKA ZOSTANIE PRZYWIEZIONA PRZEZ NAS I ZABRANA TEŻ. Saba nie jest agresywna do ludzi. Jest odrobaczona i ma komplet szczepień. Książeczkę zdrowia też. To my piszemy do doktora kiedy da radę. A w razie gdyby a tak krótkim czasie nie da rady zabiegu zrobić - czy po 6 lutym nie ma już nic wolnego. Bo ten hotelik byłby dobry.
-
Lusia z Buku - mała drobinka. Pojechała do domu!!!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale to ją czeka jak nic nie znajdę. Nie wiem już gdzie szukać. -
Lagunka ma 5 lat. Chora jest od początku. Teraz dodatkowo ma kłopot z oczami i skórą. I jestr tak że czasami jak stanie to trzeba ja pchnąć , żeby ruszyła, jakby nie mogła lub się bała. Biedna sunieczka. Taka kochana jest. I rodzice całkiem obcy z daleka. Cóż. tak wyszło. Ale damy radę - walczymy i leczymy. Bo ja kochamy...mimo że nie jest szetlandem ;) To właśnie o Maxi. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=15367&highlight=maxi&page=13[/URL]
-
A ja miałam przypadek starej i ponosówkowej suni, która poszła do domu w Niemczech i jest szczęsliwa. Dostałam niedawno fotki suni. Jeśli napisze się, co suni dolega - uczciwie, to przeciez każdy wie, że nie kupuje psa z rodowodem, championa, tylko ratuje psie życie. Nie rozumiem tego naskoku Niufek - bardzo brzydko brzmiało. A dlaczego piszesz że suka nie socjalizowana. Jest łagodna, nakolankowa, kochana - ja trochę inaczej rozumiem socjalizację. Ona zna człowieka, wie kto zacz. To raczej nie socjalizacji jej trzeba tylko miłości i opieki.
-
Pozdrowienia od Reda. Ma sie świetnie, jego opiekun go wyrażnie lubi. Na widok mojego TZ-a bardzo się ucieszył, chyba go poznał - wszak widywał nieraz. Ma bude dodatkowo ocieplona dywanikiem, słome, czysto no i miska z żarełkiem. No i łapka do głaskania. Mamy nadzieję, że będzie już tylko dobrze. Zdjęć nie dało rady - już ciemnawo było. Nastepnym razem.
-
Mamusia i siostra wyglądają super, natomiast jeden brat wyglada mniej super, albo nawet wcale nie wyglada - bowiem zakończył zycie w wieku roku. Prawdopodobnie serduszko, to samo co Lagusia. To serce własnie jest najwiekszym problemem. Nie pamiętam, bo w dniu diagnozy z nerwów nic nie pamiętałam, jak nazywa sie ta wada, ponoc zdarza się u airedali - i jest genetyczna. Coś z przepływem, tylko nie wiem, czy miedzy komorami czy jak. O innych schorzeniach nie wspomne. Ale jest dobrym psem. Kochanym. Mimo, że nie jest szetlandem i nigdy nie będzie. Jest na lekach większa część roku. Na wakacjach zostaje w domku, a my łazimy sami. Nie wolno sie przemeczać, Zresztą i teraz gdy idziemy czasem na dalszy spacer potrafi sie nagle połozyć, np. na środku jezdni i dalej ani rusz. Albo znosze, albo ściągam, albo czekam - zalezy od miejsca. Poszukam takich lepszych fotek, po strzyżeniu.
-
No no, młoda - Lagunia sam slicz jest. Istne cudo. Wet nadal się wzbrania sterylki, a poniewaz teraz chorował, a do innego nie pójdę w tej sprawie, to czekam. Teraz cieczka, a póxniej juz bez dyskusji. Nasz kudłacz - na wakacjach w Szczyrku w 2007r.: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/142/34bc194a53ad5213.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/110/33c70a3ec842e5b0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/142/59cc4467ed610045.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/111/ac842c84641a5f69.jpg[/IMG][/URL] Zobaczcie jak sie rózni od swojej elitarnej rodziny - nasz cudak kochany.
-
Astek Lokis - wrócił do swego domu i jest szczęsliwy.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
I dzięki temu zamiast jednego, dwa astki uratowane. :multi: -
Lusia z Buku - mała drobinka. Pojechała do domu!!!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Lusia po sterylce, mieszka teraz w domu u Pawła. Śpi w łóżku, pokazuje że chce wyjść. To był typowo mieszkaniowy piesek. W domu zachpowuyje się zupełnie inaczej, pozwala sie głaskać, pilnuje mieszkania, jest czujna, ale juz nie taka zaborcza i zła na wszystkich. Lubi leżeć na kanapie i Paweł określił, że robi wszystko, żeby zostać. Ale u Pawła nie da rady: małe mieszkanie, 2 spore rezydentki, niekoniecznie chętne i totalny brak czasu. Jesli wróci do schroniskowego zimna i klatki, znów sie załamie. Teraz odżyła. Błagam pomóżcie mi - Lusia jest maleńka, niekłopotliwa. Wyobraźcie sobie co z nią będzie, jak wyjdzie w mróz z ciepłego domu Pawła. A niebawem musi wrócic. Paweł tak mnie prosi o pomoc, jemu też jest źle. Ale i tak jedną swoją suke musiał oddać na tymczas - bo nie dało rady - to małe blokowe mieszkanko. POMOCY!!!!!! -
Biedna Pączek. Ale Stanko, czy myślisz że to Melba, bo z opisu to jednak nie wygląda na to. Może ona ją znalazła po prostu i przyniosła bo wiedziała że szukacie. Z opisu wiem, że Pączek nie dałaby sie tak złapać, Melba musiała ją znaleźć juz nieżywą - skoro szukaliście i nie było nigdzie, to może była chora i jak dziki zwierzak =- chciała odejść w spokoju i samotności. Sama nie wiem.:shake:
-
Azja - z Buku. Znalazła dom. Mamy nadzieję, że na zawsze.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Cały czas czekam na Ewę, czy przyjedzie po suńkę. I cisza, więc nie mam pojęcia. Napisze do Ewy i zapytam. -
Biszkoptowa labkowata sunia - schron k.Poznania
supergoga replied to eduso's topic in Już w nowym domu
Rita dzisiaj przed południem pojechała do domku. Była wystraszona bardzo, do auta wnosiłyśmy ja a Anova dokonywała cudów żeby sunia w ogólne szła na smyczy. Ale póxniej było coraz lepiej. W aucie spokojna i grzeczna. Za moment fotki. Założycielkę wątku prosze o zmianę tytułu i przeniesienie do innego działu. -
Roki - w depresji - już w lokum tymczas. Nowe fotki str 30
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
BYłyśmy dzisiaj z Anovą w schronie, odwiedzić m.in. Rokusia. Jest bardzo smutny, ale przyszedł się przywitać, dostał kosteczke, która zabrał sobie do budy oraz suchą karme, którą zaraz pałaszował. Jedzenie bierze bardzo delikatnie. Nie wygląda źle, nie jest chudy ani zabiedzony tylko bezgranicznie smutny. Nie ma juz tego błysku w oku, jak na pierwszych fotkach. Ponoć noca jest wypuszczany z kojca i biega po terenie, ale poza tym, samotny i smutny. Przydałby sie dom - czyli kojec i mozliwość biegania luzem po ogrodzonym terenie, przy założeniu że nie chodzi i nie będzie raczej chodził na smyczy. Może cos do pilnowania - jego wygląd odstrasza potencjalnych niecnych osobników. On siedzi tam najdłużej a naprawde nie zasłuzył na dożywocie. Czy można mu pomóc. -
Astek Lokis - wrócił do swego domu i jest szczęsliwy.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi: Można pomóc kolejnemu astkowi. Lokis już w domu. Dzisiaj byłam w schronisku i już wreszcie wszystko wiem. Lokis został oddany do schroniska, za zgoda UMiG - przez ojca właściciela, który wyjechał za granice. Razem z książeczka zdrowia, szczepieniami, smyczą i kagańcem. Nie tolerował innych psich panów, natomiast nie przeszkadzały mu psie panny. No i ludzie. Jednak prawdopodobnie w domu odczuwało sie jego brak, albo może sumienie nie dawało spokoju. Wczoraj zpstał zabrany z powrotem z zaznaczeniem, że już na zawsze. Bardzo się cieszył, że wraca. Ufff. Będę kontrolowała sytuację, czy na pewno nie wróci, ale z przekazanej wieści wynika, że nie. Dzięki wielkie dziewczyny - za jak zwykle błyskawiczną reakcję. I całe szczęście, że tym razem sprawa znalazła szczęśliwy koniec. :multi::multi: -
Pewnie juz wklejałam, ale wkleje raz jeszcze - zobaczcie jaka sliczna jest mama i siostra mojej Larwinki. A ona nawet do fryzjera nie może iść, bo nie da rady ustac, a nikt nie będzie się z nia certolił tak jak my: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/5723/grudzianka2005019riz9.jpg[/IMG][/URL] Szuma ostatnich fotek Larwinki.
-
Moja airedalka jest kłopotliwa bardzo. Ma wrodzoną wadę serca, i alergie na wszystko. I stale ciąże urojone. Ogólnie biedna bardzo. Nie może się męczyć, zresztą zapraszam na jej wątek - moja lagunka. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22715&highlight=opal[/URL] A Fraszka śliczności jest ogromne. Jestem jej wielką fanką.
-
Ona na bank miała szelcika. Ma spojrzenie mojej Maxi, która juz za TM. To najwspanialsza rasa - zawsze juz będe miała tylko takie psiaki. Teraz mam airedale teriera, nie wiem, skąd wpadłam na ten genialny pomysł, ale jest. Kochamy ją bardzo ale...to nie jest shelti niestety. Dlatego tak urzekła nas z TZ-em Fraszka. Pokazałam mu właśnie te ostatnie foty a on zapytał tylko: czy ona nadal w schronie. Uff stwierdził, gdy dowiedział się, że nie. Bo to piękna sunia. Cudo. Zazdroszę koncepcji i mozliwości posiadania stadka shelti i stadka owiec do tego. U mnie blok i tylko nasza suńka i szczury mojej córki (teraz jeden bo Astra umarła na rękach swojej pani), papugi i slimaki afrykańskie. I tak sobie myśle, że jak kiedys wróce do szelcików - czy te ślimaki dałoby się paść - sa takie szybkie i nieusłuchane. Jak sądzicie?:cool3:
-
Ewa, no nie.. urechotalismy się z TZ-em jako norki. Regulamin rewelka, tylko pamiętaj, żeby go ściśle przestrzegac. Jak przyugadę...na kontrole adopcyjna...:razz:, to zapytam Boryska, czy jego Pańcia pyta o pozwolenie rzeczone. Borysek widac że odżył. A moją wdzięczność masz cały czas, za to że go wyciagnełas ze schroniska i...zostawiłas sobie. Spełniłas mój sen, moje marzenie. :multi:
-
Saba jest gotowa do drogi po wzrok. Tylko nadal nie ma się gdzie zatrzymać. Gajowa - popytaj bardzo Cie prosze w tym hoteliku, jakie warunki by były - zapłacimy za wszystko - to tylko tydzień. Ale to będzie operacja na oczku, więc chodzi o opiekę i higiene. Dzięki za pomoc - może cos się ruszy i wreszcie sunieczka pojedzie do stolicy, a ja razem z nią.
-
Biszkoptowa labkowata sunia - schron k.Poznania
supergoga replied to eduso's topic in Już w nowym domu
Bumerang - :mad:taka sama droga. A ja u Ciebie już byłam ze 2 razy nawet. No i...teraz Twoja kolej...;) Wszyscy trzymamy kciuki za domek dla Rity. -
Wiem Paulina że było ciężko, podziwiam i rozumiem, choc może tego nie wiesz. I póki mam cos do powiedzenia, więcej w takiej sytuacji nie będziesz na bank. Masz moje słowo.:shake: