Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Domek był i się zmył. Napisaliśmy że możemy ewentualnie pojechać z Masza, czy domek nadal czeka, ale cisza. Bez efektu.
  2. Azjatka się przypomina. Szkoda, że z domku nic nie wyszło. Tylko szkoda też, że bez żadnych wieści. I nie wiem dlaczego.
  3. Tez myślę, że to dobrze, bo łatwiej póxniej doglądac psiaka po zabiegu niż w nocy. Trzymajcie kciuki za cały przebieg sprawy.
  4. Rysio to facet, zaznaczył Pana. Panu psiak się podobał. Ja bym tak nie wieszała tego na gwoździu. Pan wie, że Rysio sporo w schronisku siedział, i potrzebuje opeiki i czasu. A do maja włącznie Pan pracuje w szkole do ppóźna. Rysio byłby sam sporo godzin w domu. Potem, od czerwca Pan już nie pracuje i cały czas może byc z Rysiem. Nie wiemy jak zachowa sie psiak z początku - musi na pewno częściej wyjśc, będzie zestresowany, więc obecność człowieka jest potrzebna. Pan tak to rozumie i nie wiem, czy to źle. Póki co, innego domu Rysio nie ma, więc pewnie poczeka i pojedzie do Poznania.
  5. Zero reakcji - Lusia chyba jest za zwykła. Siedzi w budzie - i nie rozumie nic.
  6. Kika dzięki Kasi ma szanse na nowe życie. Bez Niej - może już by suni nie było. To delikatna drobinka, w tym brudzie długo by nie dała rady. Kasiu - jesteś wielka, dziękujemy!!!! Kika szuka domku. Było parę gg, pare emaili i telefon od Pani z Poznania. Ale Pani jeszcze nie jest pewna czy jest już gotowa na psiaka. 3 tygdonie temu straciła 3 letniego spanielka (serce), przedtem miała 13 lat spanielkę. Myśli intensywnie. Tyle, że to nie jest młoda osoba, nie wiem jak z Kiki temperamentem da rade. Choć spaniele miała i kocha tą rase. Może w przyszł=ym tygodniu, jak damy radę zabierzemy Kike na spotkanie w Poznaniu. Zobaczę. Chyba że znajdzie sie inny domek. Ktoś pisał z jakiegos ogłoszenia - odpisałam, ale cisza na razie. Szukamy domku dla suni.
  7. Wczoraj Naruto miał gości - przyszły go odwiedzić i pobawić się z malcem Margolka i Rene&Rabik. Po zabawie malec padł jak kawka. Był spokój. Najwięszy problem jest z wychodzeniem, bo my nie mamy windy, chodzimy na 7 piętro piechotą - kilka razy dziennie. Do wczoraj była winda w wejściu obok, czyli kombinacja - wjazd na 10, wejście na 11 - przejście góra i z 11 zejście na 7. A dzisiaj nie ma żadnej windy tylko dziki hałas i wiercenie, kucie, łomoty. Tak będzie jeszcze w marcu. A mały jest porządny chłopak, wie po co wychodzi, tyle że potrzebuje tych wyjść częściej. Do tego od wczoraj wieczora ma biegunkę. Już działąmy w tym kierunku. Problemem jest też, że ogromnie się przywiązał do Agi - to wybitny szczeniak, bardzo opanowany, spokojny i taki przytulasty - do swego człeka. Mnie tez kocha bardzo, ale za Agą szaleje. Obcym nie od razu daje się pogłaskac - raczej się boi, zwłaszcza na dworze - chowa się za nami. Szybko się uczy, umie już siadać, zostać nawet na trochę już się udaje. Pilnuje się na spacerach, choć najchętniej siedzi w domu - na dworze nadal boi się pozostawienia (ileż oni zrobili mu krzywdy). Zrobi swoje - i siada i piszczy i płacze - w stronę domu rwie jak wariat. Chyba że idziemy z Agą razem, wtedy daje się przekonac do małego spacerku. Oto Naruto: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/135/ef0879ba583108f6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/135/e1a3a5d38e716cd5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/135/ac73494f6588fb43.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/135/2b0f516ac8f0b56b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/135/daab46090986d4c0.jpg[/IMG][/URL]
  8. No sorry ciotka :mad:, ale mam jeszcze szczeniora z problemami. Już Oto cudo - Kika [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/135/4ce46c630f0bc6dd.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/153/1c92dbfbda2383e7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/135/369888ad1ddf8c1c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/135/eb99a602db61d5f6.jpg[/IMG][/URL] Prawda że Kasia dokonała cudu - i to zupełnie inna sucz. A może podmieniła. Kaśka - przyznaj się.:shake:
  9. Możecie mi zazdrościć. Właśnie wróciłam ze spotkania z Kiką. Jest piękna. Drobna, delikatna, pełna życia 2-letnia sunia. Co za idiotka wywalił w worku takie cudo. Z początku nieśmiała, robi uniki, ale jak już pozna - przytula się ogromnie. Bardzo pokochała Kasię. Trzeba jej szybko domu. Pani z Poznania jest niby zainteresowana, ale nie na pewno. To nie jest młoda osoba. Nie wiem, czy Kika nie jest za żywa. Byłysmy z Kasią i Kika u weta (tzn. u weta była Kika, a my, czyli Kasia, jej TZ i ja - tylko jako gapie). Dostała lek - i myślę, że żołądek się unormuje. Nie jest źle, gdyz ma temperament, radość z niej aż bucha. Domku - pokochaj Kikę. Dzisiaj tez ktoś pisał w jej sprawie na gg. Za moment fotki z lecznicy.
  10. Wszak to spaniel - uwielbia wodę na pewno. Mojej ciotki spanioel jak nie miał wody to wywalał się w każdej kałuży, jeśli nie dopilnowałam. I póxniej musiałam prać go w jezioprze, żeby ciotka mnie nie zabiła - bo ze złotego robił się czekoladowo-szary (ot, taka nowa barwa). Mam w razie czego lek dla Kiki - Nifuroksazyd. Postaram się dzisiaj przyjechać i przytargać ze sobą. No i zobaczyć małą.
  11. A co tam u mojej Colinki słychać. Nawet nie mam kiedy jej nawiedzić - tym bardziej przez Naruto. Oj - stale coś, a tak kiedys było świetnie... Cola, czas do domu!!!!
  12. Dzwoniłam do hotelu, wszystko załatwiłam. Rezerwacja do 8.03. Wizyta lekarskia przed operacją: 25.02. godz. 17.00 Operacja: 29.02. - godz. 9.30.
  13. Dzisiaj były odwiedziny u Rysia. Pan i Rysio poznali się, Rysio postanowił ihonorować pana własnym moczem. No po prostu świetnie. Niestety na domek Rys musi poczekac do maja - okazuje się, że Pan przechodzi jednak na emeryturę w czerwcu - na początku chyba - i wtedy dopiero da radę zaopiekować sie Rysiem. Czyli jeśli do tego czasu nikt nie zakocha się w moim ukochanym psiulku, to pójdzie do Pana w czerwcu na początku. Jest mi beznadziejnie smutno, to jeszcze cała zima i wiosna przed Rysiem. I buda i kojec. Ale póki co i tak nikomu Ryś się nie podoba - i nie wiem czemu nikt (oprócz mnie) nie chce go pokochać. A ja mogę tylko z daleka.:-(
  14. Jak nie zadziała - napisz mi jutro do poludnia sms - mam dla niej Nifuroksazyd. Jest naprawdę skuteczny. No i mysle, że kontrola weta już potrzebna. Jesli ten w Luboniu jest ok, a możesz się tam dostać z suką - to jedź - i weź fakturę a kase od razu wyśle - na konto, lub przywiozę. Bo chyba bez weta nie obejdzie się. I niech okresli jej wiek.
  15. A jak ze smyczą - umie chodzić? A te oczy - rumianek przebarwia. Może mazidło lepsze. No myśle, że tak nie damy rady. Musimy do weta zabrać sukę. Jak wróci TZ z pracy - dogadam, może jednak dzisiaj.
  16. Świetna sunia, jak jej się udełki wyrównają, będzie miodek. Dobrze byłoby ocenić jej wiek. A na sraczkę Nifuroksazyd bym dała. Kasia, postaram się, jak uporam się z wetami mojej menażerii: chory szczeniak i umierający szczurek - podjechać do Ciebie z lekiem i szamponem. Rozmawiałam z panią. Pani chciałaby znać zdanie weta o suni i mniej więcej wiek. I nie dlatego że ma taki kaprys. 3 tygodnie temu odszedł jej 3 letni spaniel (na serce). Strasznie przeżyła (poprzednia sunia żyła 13 lat). Kocha spaniele ale boi się pokochać i zaraz stracić. I ma kota więc ważne podejście suni do kota. Po wizycie u weta, jak ustabilizuje sie stan suni - poznamy ją z Panią - Pani chce zobaczyć. Może drgnie serce. apni jest z Poznania.
  17. Może teraz kolej na Coca Colę. Paulina i jej Mama zwariuję. Może uda się wreszcie domek super dla niej. Ona taka śliczna jest. A Naruto - siła spokoju. Ale wiecie - on ma w pamięci ten spacer z którego nie wrócił do domu. Wuchodzi chętnie podbiega na wyciągniętą smycz, ale wszystko w rejonach domu. Jak się załatwi i chemy odejść dalej - przerazony staje i ciągnię z powrotem. Staje bezpłędnie przed klatką. A największa radość okazuje, gdy wchodzi do pokoju Agi - dzisiaj z radości przewrócił Agnieszkę tak szalał, że jest w domu, że wrócił. Boże ile oon musiał przezyc strachu. Taki kochany, grzeczny [pies. Chodzi za Aga krok w krok, ale jak zostaje w pokoju sam, spi. Ktoś kto go adoptuje, będzie mial świetnego psa. Tylko oby szybko, bo on znów będzie cierpiał.
  18. Sorry MOniko, zapomniałam wczoraj dać znać. Dzwoniła jasne, dzięki za namiar. Ale PaŃSTWO NIE CZEKALI, POJECHALI DO POZNAŃSKIEGO SCHRONU I WZIĘLI PIESKA. jUŻ MAJĄ. Dobrze że schroniskowa bieda ma domek. Cieszę się w sumie. Buziaki - i też się ciesz, bo z Twojego schronu wyrwał sie jeden na wolność.:evil_lol:
  19. Biedna kicia - mam nadzieję, że słowa wetki o cofnięciu będą prorocze. Abisiu moja ukochana, nie mogłabyś wyjasnic tej czarnej zarazie, że nie sprzeprza się z takiego super domu, bo można trafic do...producenta instrumentów muzycznych który ma zamówienia na bębny w duzych ilościach. Oj Laluniu - ile ty kosztowałaś swoją Pańcię nerwów.:shake:
  20. Kiedy właśnie widziałam mocniej zapchlone psy. On taki całkiem pchlarz nie był. Jednak ma sierść dziwną, sztywną, bez połysku, suchą bardzo i przetartą mocno. Nieciekawie to wygląda. Na główce łysa plamka. Jest niezwykle grzeczny, wie po co wychodzi się na spacer, tyle że po tylu schodach musze go nosić. Ma 3 m-siące więc trochę waży. Ale co tam, damy radę.
  21. Marto - wysłąłąm PM - dostałaś? W sprawie tego przedłużenia pobytu. Czy mam dzwonić sama, żeby nie dublować. Już dogrywam szczegóły.
  22. Jaki by nie był, wywalić nie wolno - i mam nadzieję że cepa też ktoś wywali.;)
  23. Też mi sie tak wydaje. On szybko sie przywiązuje. Potrzebuje domu i kochających ludzi.
  24. Na razie nie zauważyłam kłopotów. Mały widzi nieźle całkiem :razz: i słyszy też. Postaram się dzisiaj zadzwonić do tych ludzi, tylko nie wiem co im proponować. Ale wysonduję. Tyle, że wole osobiście, a jak oni nie z Poznania, to może być problem.
  25. Naruto może nie jest piękny ale na pewno bardzo inteligentny. Aga nauczyła go kilku komend, które powoli wykonuje. Ładnie chodzi na smyczy. PIlnuje człowieka. Lubi się uczyć. I jeszcze jedna dziwna rzecz. Jego oczy są niesamowite. Nigdy takich nie widziałam - maja kolor turkusowy. Jasny turkus. Coś niemozliwego. Uczy się też zasad czystości. Ma apetyt. Jedyny problem, który mnie martwi - to skóra. Byliśmy u weta. Odpchliłam psiaka i dostał lek, ponieważ jest podejrzenie grzybicy. Mam nadzieję, że nużycę wykluczymy. Mogą to być też zmiany z epidemii pcheł - ale trzymajcie kciuki. Boję się o moją Lagunkę - bo ona łapie wszystko a choruje bardzo konkretnie. Naruto jest odseparowany, ale przeciez chodzimy i nie da rady przebierać się przed każdym wejściem do pokoju. Mam nadzieję, że kuracja zadziała, będzie dobrze. Spójrzcie - te oczy. Naruto pyta nimi: proszę - [I][B]niech mnie ktoś pokocha. Prosze najłapdniej jak potrafię.[/B][/I] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/152/a61b896cdeea6b8a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/132/36d6c026255f1174.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/153/624f3d16ba6f1e78.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...