Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Jestem po rozmowie z Sati. Jaka Ona jest wielka i kochana. Probowałam zniechęcać jak mogłam, żeby nie było. Co do dogadania, mam nadzieję, że będzie dobrze. Nie sądzę, żeby nasz pupil wykazał killerskie zapędy. On jest teraz tym słabszym ogniwem. Siedział swego czasu z psem i to on był niżej w hierarchii. Nie wiemy, jak będzie w przypadku rezydenta i zazdrości o uczucia. To jest jedyne - czego nie wiemy. Oba będą chciały kochać i być kochane. Ale już nie takie sytuacje były do opanowania. Oby tylko poszukac transportu. Za paliwo oddamy. Ja jutro jadę do schronu w Buku zawieźć karmę i dary, oraz na tymczasy kocie zawieźć jedzenie. Oczywiście po pracy. W piatek - musze zabrać naszą Lune na sterylkę i ją odebrać - wyrywając się z pracy. W niedziele razem z Rene, TZ-em i wetem - akcja Roki. Kto pomoże. Kto pojedzie z Blondim. Marta!!!!! Czy Wam się uda - weźmiecie fakturę za paliwo, jakoś wystawimy bazarki, pozbieramy na psiaka. Oby tylko jeszcze nie było za późno. Kasiu - dasz radę sprawdzić, czy nic mu nie jest.
  2. Nie wiem, ja tam nie mam konta ale może robiły moje koleżanki. Spytam. Ma allegro i kilka netowych ogłoszeń
  3. Kasia, jak znajdziesz moment chocby - błagam zajrzyj, czy Blondi zyje. Cos się denerwuje. On taki marny, taki chudy, ledwo się na nogach trzymał. Rozpacz totalna. Nie wiem, kiedy pojadę, na bank w niedziele po Rokiego, ale czy wcześniej, nie wiem. Może uda Ci się choc sprawdzić, czy jest i jak się ma.
  4. Jeszcze nie. W stanie w jakim jest, wycieńczony - nie można go ciąć. A przedtem nie było gdzie trzymac psa po zabiegu. Nie mamy takiego miejsca a w schtronie nie dało rady. Gdyby znalazł się domek - kastrację bierzemy na siebie.
  5. Niestety Agnieszka wyjeżdża w piątek i jeśli wariant optymistyczny na teraz nie wypali - jutro musimy go odwieźć. Niestety. Mamy nadzieję jednak, że może w ostatnim momencie cosik się nam wyklaruje.
  6. Boję się tylko jednego - że nie zdążymy. Bo jego stan jest tragiczny. Każdy dzień może być jednym dniem za późno. Ttosa - a może jednak Twoja propozycja - wszak miałabyś oko na jego stan, a tam siedzi samopas i tylko nasze odwiedziny - nie codziennie, bo mamy chroniczny brak czasu i możliwości - mu zostaje. Jeśli to potwierdzasz - to może na teraz, na szybko byłoby to wyjście lepsze niż to co ma w schronie - dużo lepsze.
  7. Niestety to nie jest dla niego opcja. Tam też sie wykończy. To wrażliwy pies. Taki smutny
  8. Allegro mu zrobię, tylko musze popracować nad treścia. Może jutro się tam znajdzie.
  9. Czyli napiszcie proszę aktualizację - bo dopisze na allegro. kto jeszcze szuka domu? Tylko 1 sunia? A ta z nóżkami chorymi ma stały dom. Bo nie wiem, co w ogłoszeniu pisać.
  10. Teraz to ja już nie wiem. Blondi potrzebuje człowieka. On teraz siedzi w kojcu sam, tylko obok są psy. My 2-3 razy w tygdoniu, ale on tak do człowieka chce. W domu w którym był został zamknięty do kojca i płakał - i jak widać po nim, schudł i źle mu było. Boję się trochę - czy jak będzie 8 h w kojcu a potem na terenie, puszczony sam - bez ludzi swoich, bez głaskania i spaceru - czy on przezyje. Może macie większe doświadczenia w tym typie pieska. Piszcie, nie chcę ani w ta ani w inną strone wyrządzić mu krzywdy. To delikatny pies, bardzo. I psychicznie teraz w depresji - czy w tym wszystkim się uda mu wyleczyć z tego. Jak sądzicie?
  11. Banerki zdejmujemy i pijemy. Opal wczoraj pojechał do nowego domu. Zamieszkał w Buku - ma ładny kojec i ciepłą budę. I koleżankę, staruszkę. Tak się cieszę.
  12. Więc Paweł dokładnie policzył: Sabinka ma około 13 lat a Kora - 10-11 lat. Już uaktualniam zapisy - już wiem, jak to było. Opisy robiłam 2 lata temu prawie. Długo nie wystawiałam ich nigdzie, nie wierzyłam w celowość - zresztą nie ukrywam, że nadal mam takie uczucie. I stąd zapomniałam że lata lecą.:oops:
  13. Do wieku z pierwszej strony trzeba dodać 1 rok - bo wstawiane były na początku roku. Paweł liczył wiek córeczki - bo była od maluszka. Czyli powinna mieć jakieś 9 lat - o ile dobrze policzył, chyba się że pomylił. Zaraz dzwonię i potwierdzam.
  14. O Boże 0 nie wierzę. Całą noc nie spałam. Myślałam nad nim. Mój mały będzie żył. Musi. Karmę zorganizujemy, zawieziemy z psem. Pojadę do hurtowni po lepszą dla niego. On nie jest zagłodzony. Ładnie je - jego zabija depresja, tęsknota. To doludziak jest. Kurcze, mój TZ jedzie do łodzi ale dopiero na listopadowe święto. Za późno. Dla Blondyna to może być za późno. Ja bez auta. Ratujcie - zawrócimy za paliwo, pojadę razem z psem - jeśli ktoś nad zawiezie. Tu się liczy każda godzina.
  15. Bardzo się cieszę - bardzo, że maluszki będą miały domki.
  16. Pozytywny. To łagodny pies. Jedynie lubi położył łapy człowiekowi na piersiach i stać tak przytulony. Co do innych psów - napisze też pewnie Kasia, ale chodził gromadnie na spacery. Siedział z Orionem. To jest łagodny pies.
  17. Ttosa - trafiłaś do nas. Jak się jechało z moimi ślimakami? A Blondyn - to mój ukochany pies. Moja schroniskowa miłość. Od początku tak było. Tak się cieszyłam, że ma dom. Zaznaczałam Panu, że on nie na stałe do kojca. Że na trochę może, jeśli brama otwarta i żeby nie stało się mu coś złego. Ale nie na stałe. Ale argument że mamie brudził bluzke, bo stawał na dwie łapy mnie dobił. W niedziele, czyli wczoraj karmiłam go, kroiłam przy nim w klatce mięsko a on zabierał mi po prostu spod noża. Taki szczęśliwy, że z nim jestem. Potem wstałąm jak jadł i spojrzałam z góry - i zamarłam. W talii można objąć go w dłonią. Wysklepione żebra, między nimi wpadnięta skóra. W pachwinach skóra wisi. Grzbiet z widocznymi wyrostkami. Wrak psa. A to takie młode zwierzę. Nie dfaję mu duzo czasu - moja miłość umiera powoli, a ja mogę tylko patrzec i przedłużać to o tyle o ile możemy. Dzisiaj dostał też jedzenie, alr samo jedzenie dla niego to za mało. Człowieku Blondaska - uratuj go. Wykastrujemy chłopaka na nasz koszt. Błagam - niech go ktoś pokocha, tak jak ja go kocham.
  18. Na Allegro 3 gapiów jest. Może któryś z nich się zdeklaruje i okaże super domkiem. Trzymam kciuki.
  19. Witajcie siostrzyczki na dogo. Cieszę się, że z nami jesteście. Że zobaczymy czasami Fugę. Napiszcie parę słów, jak się sprawuje, jak kontakty domowe. Ot - wszystko o naszej małej czarnulce. Pozdrawiamy ciepło i dziękujemy za domek dla suni.
  20. Zdjęcia świetne są. Myślę, że może telefon do Rene - jeśli się zgodzi, bo Renata się porozumie z Charlottą - gdyby była taka konieczność. Można też podać moj. Renata - jeśli się zgadzasz, wyślij PW z namiarem tel. Ja swój wysyłam./
  21. Wsz\ystko się zgadza, tyle że nazwanie Lusi - słodzizną nieco mnie rozbawiło :lol:. Ale fakt, na spacery ładnie wychodzi.
  22. Odezwał się domek zainteresowany pieskiem. Alfa wysłała informacje. Mam nadzieję, że domek z okolic Śląska. I poważny.
  23. Jeśli kicia znów nie wywali numeru jutro przyjedzie do Poznania - pójdzie na tydzień na tymczas i za tydzień pojedzie do domku.
  24. Ostatni herbatnik pojedzie do domu w poniedziałek. Jeszcze w poniedziałek zabieram jego i koteczkę File do weta a wieczorem pojedzie do domu. Będzie mieszkał na moim osiedlu - pod nadzorem ;)
  25. Fazi od wczorajszego wieczora jest już we własnym domku. Cały domek zakochał się w maluchu, który okazał się wesołym rozrabiaką. Bardzo się cieszę - że dzieciaki już bezpieczne.
×
×
  • Create New...