kasia topic o dogach jest tu na "molosach" pod tytułem "Halo,Halo..."
ja osobiście nie moge powiedzieć czy lepiej chłoptasia czy dziewuszke układać...ja wiadomo wybrałabym chłoptasia bo to mam już prawie za sobą...a układanie dziewuszki być może będzie mnie czekało nie długo ;-))
co do ucieczek ze spacerów to nigdy nie miałam styczności z czymś takim u Jojka...owszem jak psa zobaczył nie daleko to odleciał ale odwołany zaraz wracam..ale żeby uciec i nie wrócić to nigdy mi takiego numer na szczęście "od pukać" nie zrobił
co do samochodów...Jojek jeździ w combi w bagazniku ale jeżeli jedzie normalnym autkiem to jak najbardziej nie ma z nim problemów na tylnym siedzeniu...przed combi (przy poprzednim dogu) jeździliśmy w długie trasy i na tylnim siedzeniu zawsze byłam ja i moje doziatko...jak nikt nie jechał to się rozwalał na całej kanapie i juz...
co do szczekania...z mojego doświadczenia(może nie wielkiego bo to dopiero drugie dożysko)to raczej uważam że są mało "hałasliwe"..Kolumb czasami coś lubił powiedzieć n. w zabawie zachęcony,,ale njak był zostawiony sam na 2-3 godziny w domciu (np, zakupy) to nigdy nie piszczał...co do Jojka to trzeba mieć szczęście żeby usłyszeć jak on się odzywa..i to również bywa czasami w zabawie...zdarzyło nam się na wystawach że ten z nudów zachęcał inne psiury wiadomo przód do ziemi dupka w powietrzu i najlepsze zachęcenie to szczekanie "takie na niby"
zawsze tak jest jak już naprawde chce zachęcić dozabawy ;-)) tak samo spokojnie można gona chwile zostawić w smaochodzie...żadnych płaczów nic (oczywiście na bardzo krótki okres czasu jak u nas max 5 minut)
No to chyba na wszystko co mogłam odpowiedzieć odpowiedziałam jak cuś jeszcze to pytaj...;-);-))