Jump to content
Dogomania

AśkaK

Members
  • Posts

    4351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AśkaK

  1. hmm...nie chodzi o to, że Malinka źle się poczuje gdy Tosia będzie miała większe przywileje od niej, tylko o to, żeby Monia nie podnosiła swoim zachowaniem rangi Tosi. Jeśli w układzie Tosia-Malina to Malina jest szefem dla Tosi i wywalczyła sobie wyższą od niej pozycję, to każde uprzywilejowanie Tosi może znowu wywołać chęć dominacji i walkę ze strony Maliny. Pies (tu Malina) widzi tak:z Tosią się dogadałam i ona mi się podporządkowuje, taką mamy hierarchię. Ale kurcze, ona znowu leży na łóżku szefostwa! A ja nie! Jej pozycja znowu skoczyła do góry! Trzeba zrobić z tym porządek...! I nowa awantura gotowa.
  2. Lalunia ma doskonałą rację! To TY Monia o wszystkim decydujesz! i obie suńki muszą o tym wiedzieć. Ty jesteś szefem i decydujesz dosłownie o wszystkim: z kim chcesz się bawić, kogo wpuścić do mieszkania, kiedy głaskać Malinę. Hierarchię między sobą sunie muszą ustalić same i najlepiej nie wtrącać się w ich małe potyczki, chyba że Malina wciąż gnębi Tosię - w takim momencie nie wolno Tosi faworyzować, ale Malinkę trzeba sprowadzić do porządku ostrym słowem i następnie kompletną ignorancją gdy np. w ramach "przeprosin" podejdzie do Ciebie się przymilać. Najlepiej zostawić ją samej sobie na pare minut żeby skojarzyła: agresja = brak zainteresowania. Nie mozna wtedy nawet na nią spojrzeć! (ale też nie bawić się z Tosią) po prostu robić dalej swoje, wyjść na chwilę do innego pomieszczenia i dopiero po paru minutach przywołać Malinę i dać jej jakąś komendę np.siad i pogłaskać.I znowu zostawić i odejść, a na wszystkie próby przymilania nie reagować. Widać że Malina nie jest agresywna z natury lecz przejawia tą agresję chcąc wywalczyć sobie pozycję w nowym stadzie. I pokuszę się nawet o stwierdzenie, że chce się ustawić w hierarchi wyżej niż Ty Monia! Bo na razie traktuje Ciebie bardziej jako swoją własność a nie przewodnika i szefa.I to trzeba koniecznie zmienić! Malina musi też wiedzieć, że Twoje dziecko, członkowie Twojej rodziny, wszyscy ludzie są wyżej od niej. Wymaga to trochę czasu ale naprawdę w prosty sposób można to suńce uświadomić: -Ty przechodzisz pierwsza przez otwarte drzwi i wąskie przejścia. Jeśli Malina się wpycha, należy zamknąć jej drzwi przed nosem i poczekać. Znowu drzwi uchylić i tak do skutku, aż się odsunie i pozwoli Ci wyjść pierwszej. Może wymagać to paru prób, ale na pewno szybko załapie że to szef wychodzi przodem i decyduje dokąd idziemy.TAK MUSI BYĆ ZA KAŻDYM RAZEM! -gdy przychodzą goście, Malina nie może pchać się pierwsza do powitania. Otwierasz drzwi gościom dopiero gdy ona się odsunie. Goście ignorują psa i po paru minutach dopiero głaszczą. Tak samo gdy przyjedzie TZ, przez chwilę ignorujcie obie sunie, a potem głaskanie na zmianę. -warto nauczyć Malinę paru komend (siad, waruj, zostań) będzie to dobrym ćwiczeniem dla niej i w sytuacjach gdy zacznie być zbytnio zaborcza pozwoli nieco zapanować nad nią. -gdy karmisz suczki, zjedz choćby kanapkę zanim one cokolwiek dostaną. Dla nich to jasny sygnał - szef je pierwszy, my jesteśmy niżej w hierarchi i czekamy aż szef się naje do syta. Inni członkowie rodziny niech też Malinę karmią ale zawsze wg.tej zasady. Malina żebrająca przy stole nie dostaje niczego, dopiero potem dostaje jedzenie do swojej miski. -Malina nie wskakuje na Wasze łóżko - to miejsce niech będzie zarezerwowane tylko dla szefostwa Jeśli już teraz wprowadzicie te proste zasady do Waszego domu, Malina szybko powinna się połapać że wszyscy ją kochają ale to nie ona rządzi. Gdy wskażecie jej miejsce w hierarchi, sama szybko przestanie walczyć o nie siłą. Pies znający swoje miejsce w stadzie to wbrew pozorom pies szczęśliwy i zrelaksowany, bo nie musi nieustannie walczyć o swoją pozycję i z zadowoleniem przyjmuje przewodnictwo właścicieli. Warunkiem sukcesu jest KONSEKWENCJA. :) Pozdrawiam i życzę sukcesów wychowawczych! :D
  3. AśkaK

    Pierwszy Bokser

    No ale dosyć o Abi, czekamy na fotki maluszka z domu!!! :D
  4. AśkaK

    Pierwszy Bokser

    [quote name='Abi'] [quote]To pies musi być idealnym wzorcem rasy zebyś uznała że jest ładny???! [/quote] Idealny moze nie, ale napewno zblizony do wzorca.[/quote] No to bardzo powierzchownie patrzysz na psy Abi, właśnie przez metryczkę a nie na ich faktyczną urodę. Dla mnie np.choćby najbardziej wymuskany shar pei (czy jak to się tam pisze :) ) nie jest urodziwy i tyle,to że pies jest rasowy nie znaczy że piekny i na odwrót. :wink: [quote]Ale cóż, jedni na psy patrzą sercem, inni poprzez pryzmat wzorowej metryki i wartości nagród zdobytych na wystawie... [/quote] Wybacz, ale jesli niektorzy patrzyliby na psy tak jak ja, schroniska swiecilyby pustkami - wiec mnie nie obrazaj :P[/quote] Ależ Abi, nie widzę nic obraźliwego w tym co napisałam i nawet nie było to skierowane bezpośrednio do Ciebie tylko ogólnikowo! Stwierdzam fakt i tyle. Widać że wystarczy uderzyć w stół, a nożyce się odezwą :wink: :D Zresztą tak jak dalej napisałaś, lubisz dyskutować, dlaczego więc obrażasz się gdy ktoś inny podejmuję tą dyskusję..?i jest po drugiej stronie barykady? Coś mi tu zalatuje rozpieszczoną dziewczynką, która nie znosi sprzeciwu innych i...lubi mieć tylko najlepsze zabawki z Pewexu... :wink: :lol:
  5. AśkaK

    Pierwszy Bokser

    [quote name='Abi'] Ale w opisie eksterieru boksera, wysuniete szczeki sa wada - a wiec nie wszyscy milosnicy RASY sa wystarczajaco pokreceni :roll:[/quote] To pies musi być idealnym wzorcem rasy zebyś uznała że jest ładny???! Te psiaki mają fajne mordy i tyle, nie chodzi tu o urodę tej parki ale o to "coś", to jak PIĘKNIE razem wyglądają i stanowią ładną psią rodzinę. Ale cóż, jedni na psy patrzą sercem, inni poprzez pryzmat wzorowej metryki i wartości nagród zdobytych na wystawie... :lookarou:
  6. AśkaK

    Pierwszy Bokser

    [quote name='Abi'][quote]rodzice piękni a maluszek śliczniutki[/quote] :o :o :o[/quote] Abi, skąd ten wytrzeszcz...? :)
  7. AśkaK

    Miski na stojaku

    o kurka, ja tu tylko z przypadku na topik trafiłam i chciałam tylko swoje trzy grosze dorzucić, a widzę że wywołałam prawdziwą wojnę :wink: :lol: w dodatku odbiegającą od tematu. :) Proponuję założyć oddzielny topik pt."dlaczego wilk nie jada z michy i czy pies to kot..?" 8) :D Janek_Soja, skoro piszesz jakąś naukową pracę na związane tematy to nie zaprzeczaj sam sobie, bo z pracy wyjdą nici ;-) Mam na mysli zdanie: "wolfi napisał:"według wszelkich badań i danych to wilki są przodkami psów. Yorków także. " a Ty na to:"Nieprawda. A przynajmniej dezinformacja. " Po czym na końcu swojej wypowiedzi zaznaczasz:"Prawdziwe jest natomiast zdanie, iż wilki dały _genetyczny_ początek psom domowym. " Wg.mnie dać genetyczny początek = być przodkiem! Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę... ok, nikt nie mówi że z wilka nagle wyskoczył pies i w ciągu dekady otrzymaliśmy setki ras, ale tak czy siak bliżej wilkom do psów niż nam ludziom do małp!
  8. AśkaK

    Miski na stojaku

    [quote name='SAWA']Zdecydowanie jestem za miskami na stojaku ,a dzikie wilki jedzą raz na kilka dni,to co moje psy mają jeśc raz na tydzień?[/quote] SAWA, co Ty taka zadziora? :wink: Nikt Ci psów nie każe głodzić, a z resztą psom raz na pare tygodni jednodniowy post nie zaszkodzi - wręcz przeciwnie, korzystnie wpływa na układ odpornościowy, oczyszcza psi organizm i wzmaga apetyt. Pies to pies i chodzi o to by chcąc dobrze nie przedobrzyć! Jeśli wolisz to możesz do jedzenia też im śliniaczki zakładać :wink: ale zgodne z naturą to nie jest. :wink: Tak jak ktoś już wcześniej napisał, stojaki na jedno są dobre ,a pod innymi względami nie, moje zdanie jest takie - jeśli pies nie ma kłopotów z kręgosłupem, nie jest b.wysoki i nie ma wyraźnych zaleceń weta, to lepiej karmić z miski na podłodze. Skoro zmniejsza to ryzyko skrętu żołądka, to dla mnie jest oczywiste że tak karmić jest lepiej!
  9. AśkaK

    Pierwszy Bokser

    tak, rodzice wspaniali, dzieciaki jak podrosną będą super!Mama taka elegancka, dostojna, a dumny tatuś - rewelacja z tą "szczerzujką", i jeszcze ten jeden kiełek złamany :lol: mały Loco zdecydowanie wdał się w ojca! :D Piotrek,kiedy zabierasz malucha do domu?
  10. AśkaK

    Miski na stojaku

    Karmienie z podwyższenia jest NIEWSKAZANE!Poczytajcie o tym w linku z pierwszej strony tego topiku, zawsze sądzono że karmienie w miskach n a stojakach zapobiega skrętowi żołądka, a okazuje się że jest wręcz na odwrót!Czy np.wilki piją wodę z kranów albo wysoko ustawionych misek?i czy dziko żyjące psy kiedykolwiej jadły "ze stołu "? może takie stojaki są fajne, ale wbrew naturze.
  11. AśkaK

    Pierwszy Bokser

    Bozie bozie bozie, jakie małe pięknoty!!! :iloveyou: A Twój piesio to najcudniejszy chyba, Piotrek!mordka słodka pomarszczona! :lol: Jeszcze nie widziałam szczeniaczków bokserków, naprawdę można się zakochać więc już rozumiem skąd Twoja decyzja żeby z "labków" przerzucić się na boksia :D A z tymi ogonkami to różnie bywa, generalnie wiadomo - pies ma ogon po to by nim machać, ale ja znam właśnie przypadek piesia znajomych, coś sobie zrobił z ogonem, uderzył i ma teraz taki oklapnięty i bez zycia... :( chyba sobie kręgi uszkodził albo rdzeń i teraz nie może ogonka podnosić :-?
  12. AśkaK

    Pierwszy Bokser

    hmm... no cóż, nie przypuszczałam że Boksie to takie urwipołcie, ta sunia mojej koleżanki to chyba i tak wyjątkowo grzeczna... Ale ona rzadko kiedy zostawała na dłużej sama w domu. A że pies potrafi zjeść kanapę to w to wierzę, znam taką jedną która potrafi rozprawić się z pokaźną wersalką w 6 godzin... Ale to ONka, więc okazuje sie że nie tylko Boksie mają zdolności niszczycielskie. A dla szczęśliwego przyszłego Pana i jego małej psinki serdeczne pozdrowienia!!!
  13. AśkaK

    Pierwszy Bokser

    [quote name='Bodziulka'] Boksery są zdolne (...) Mój oszczędził tylko szafy i sprzęt kuchenny. Reszta praktycznie się wymieniła. Otwieranie okrągłych klamek, wchodzenie na piętrowe łóżko, telefony, piloty, encyklopedie, słowniki (byle gazet nie ruszał ;) ), kanapa, fotele, wazon kamienny, pranie dywanąw płynem do kąpieli [/quote] O matko, Bodziulka, przecierz Bodzio tak niewinnie na fotkach wygląda... Nie przypuszczałam, że masz z nim takie problemy wychowawcze... :wink: :lol: Bidulko, współczuję!!! A bokserki są faktycznie zdolne! Sunia mojej koleżanki wyspecjalizowała się w... chodzeniu po drzewach! 8) Wystarczyło tylko aby pień był nachylony pod niewielkim kątem i hop - suńka już wśród gałęzi. A pod nieobecność właścicieli uwielbiałą spać w ich łóżku. Miała zakaz, więc robiła to tak sprytnie, że ani jeden rożek koca nie był zagięty, nic nie wygniecione. Państwo wracali i zastawali sunię smacznie i baaardzo głośno chrapiącą na swoim posłaniu. I chwalili że taka grzeczna bo na łóżko nie włazi. Szwindel wyszedł na jaw gdy raz Pani zmęczona usiadła na łóżku, a tam wygrzany kocyk... :lol: :lol: :lol: Acha, buty oczywiście były notorycznie zaślinione, raz kumpela wróciła ze szkoły i musiała się szybko przebrać, wkłada nogę do buta a tam istne bajoro! :lol: Tak więc ZAWSZE SPRAWDZAJ ZAWARTOŚĆ OBUWIA PRZED ZAŁOŻENIEM! :wink: :D
  14. Ludzie,nie chcę nikogo obrazić, ale chyba wystarczy choć odrobina wyobraźni żeby wiedzieć,że gryzienie, noszenie, łapanie kamieni i cegieł może psu wyrządzić wielką krzywdę! Proszę, myślcie! Mój psiak jest ze schroniska. Poprzedni właściciele najwyraźniej uważali, że rzucanie psu kamieni jest doskonałą zabawą. :evil: Do schroniska trafił z wybitymi dolnymi siekaczami, kłami obciętymi jakby na pół (w poprzek i na górze, tak jakby zostało tylko 1/4 zęba!), reszta zębów też mocno starta. Wet nawet chciał kły usunąć, ale po konsultacjach okazało się że jednak można je uratować. Jednak pies już zawsze musi jeść miękki pokarm. I zgadzam się z przedmówcą, każde pojedyncze rzucenie kamyka to o jeden raz za dużo!!! Swoją drogą jestem ciekawa kto psa tego nauczył, że teraz sam szuka kamieni i prosi o rzucanie... :-? Zalożę się że sam by na to nie wpadł! Nie wspomnę już o takich konsekwencjach jak sytuacja gdy pies połknie kamień! Zdarzały się przypadki śmierci!!! jeśli kamień jest za duży by przejść przez jelita, zatka przewód pokarmowy i nieszczęście gotowe! Kupujcie psom twarde piłki odpowiedniej wielkości (nie za małe!)np.takie które się nie odbijają i upadają jak kamień, lub inne tego typu zabawki z twardej gumy. A kamyki niech się staną dla Was i waszych psów tematem tabu. :wink:
  15. Extra fotki!!! Ale piękne stadko! A jak się dziś miewa "Abażurek"? :D
  16. No to super!!! Najważniejsze dla Koksika jest to że ma taką fajną rodzinkę, Pańcia się opiekuje maleństwem więc łobuziak może dokazywać. Zdrowiej Koksiku, to poznasz się z Rudym!!! :D
  17. jak się dziś czuje Koksik?
  18. Śliczne, małe Koksiątko!!! Zdrowiej szybko Koksiku to poznasz Rudaska :wink: :lol: ania14p, żeby Cię tylko o wariactwo nie posądzili :D Bo moja babcia miała taką przygodę: opiekowała się Rudym pod naszą nieobecność, Rudy w "kieliszku" żeby nie lizał chorej łapki, wyszli na spacer. Dzień był gorący i słoneczny. Babcia patrzy, a 50 m.przed nią robotnicy drogowi, stanęłi i smieją się do rozpuku. I słyszy jak jeden mówi z całą powagą: "Patrzecie, k..., baba zgłupiała, psu kapelusz od słońca założyła!" hahaha! :lol: :lol: :lol: Babcia się usmiała a potem kulturalnie panom wyjaśniła, że nie zwariowała i że to nie jest kapelusz... :D
  19. No to super! Koksik rozbójnik!!! :lol: A Pańcia jak nakarmi to od razu się chłopakowi humorek poprawi i może nawet kotkom da się pokazać :wink:
  20. Koksiczku, kochane maleństwo, jak tam po zabiegu???!!!!! Jak oczko?! Wiem ania14p że to jeszcze za wczesnie, pewnie dopiero skończył się zabieg, ale jak tylko wrócisz to skrobnij choc słówko jak się czuje Koksik! Trzymamy :kciuki:
  21. ach! Aniu! To wspaniale!!! :klacz: Nie ma co się martwić tylko radować trzeba! Zobaczysz, Koksik bedzie jeszcze szczęśliwszy (o ile to w ogóle jest jeszcze możliwe ;-) ) bo teraz będzie mógł na Bezunię dokładniej spoglądać! i drugi raz się chłopak zakocha, bo widziana dwoma psimi oczkami jest pewnie jeszcze piękniejsza! :wink: :lol: A tak na poważnie to wiem co przeżywasz Aniu, jak mi Rudaska usypiali do szycia łapki to mało z siebie nie wyszłam z tych nerwów! Wszystkie najgorsze pytania przychodzą wtedy człowiekowi do głowy, "Czy się obudzi; A może chory na serce i ta narkoza go zabije?!; A czy lekarz nie poda za dużo środka nasennego..?!" Ostatnio to mało nie zemdlałam! :-? :lol: A wszystko to, jak się później okazuje, zupełnie niepotrzebnie! Bo kiedyś miałam pieska z chorym serduszkiem, z kłopotami z oddychaniem i już nie młodego, a zabieg przeszedł doskonale i szybko wrócił do formy!!! Tak więc uszka do góry! Myślimy ciepło o Koksiku! i trzymamy :kciuki: Asia i Rudy
  22. hihi, na tym jednym zdjęciu, gdzie Koksik biegnie sobie sam, wygląda jak mały bandziorek :lol: - minka poważna, główka spuszczona, nic tylko wiać jak taki łobuziak zaszarżuje! :wink:
  23. an3czka - nie "przemoc zwalczać przemocą", chyba nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Niech idą na szkolenie z psiakiem właśnie po to by przemocy wcale nie było! A z tym krzyczeniem na psa to źle się wyraziłam, moja wina :wink: :) Bo nie o krzyczenie mi chodziło lecz o bycie zdecydowanym a nie "miłym" i -kiedy trzeba- podniesienie głosu, a nie "proszenie". Dobrze wychowane psiaki, znające swoje miejsce w stadzie zrobią wszystko o co Pani/Pan go poproszą, czy to miłym głosem czy szeptem. Ale ten psiak najwyraźniej taki nie jest i z opisu wynika że zmierza ku przeciwnemu. Szkolenie jak najbardziej wskazane!
  24. Warczał na Ciebie - nie dobrze. Warczał na małe dzieci - jeszcze gorzej!!! Wygląda na to że właścicielki, choć są miłe, to jednak niezbyt rozumne, a to ich miłe usposobienie może przyczynić się do tragedii... Warto by było im to uświadomić, bardzo Cię do tego zachęcam! :) Jeśli same nie potrafią ułożyć psa to zdecydowanie powinny wybrać się z nim na szkolenie - tam nauczą się zdecydowania, fachowcy pokażą im, że ostre krzyknięcie na psa nie robi mu krzywdy a czasem może przynieść wielką korzyść. Na pewno lepiej na psa 10 razy nakrzyczeć za agresję niż usypiać go, bo kogoś pogryzł... Porozmawiaj poważnie z tymi paniami bo wygląda na to że bardzo bagatelizują sprawę! Pozdrawiam!
  25. na pewno się spotkamy, Rudeńkiowi przydałaby się para przyjaznych psich uszu do słuchania o psich ploteczkach, a najlepiej dwie pary!!! ;-) A jak Bezę zobaczy to się chłopak zakocha! oj, bo kochliwy jest mocno! A to taka piękna panna!!! :D Tylko wciąż czasu brak żeby to wszystko do kupy poskładać - wyjazdy, przyjazdy, rozpakowanie, pranie, spotkania z rodziną i znajomymi, bo kazdy chce piesia zobaczyć :lol: i tak nam ucieka dzień za dniem, a bardzo byśmy chcieli w końcu jakiś dogomaniaków poznać! :D Najchętniej Anię z Bezą i Koksem! ;-)
×
×
  • Create New...