Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. teraz ludzie zajęci przygotowywaniem do świąt...bazarki nie idą, adopcje stoją...ech:(
  2. Aga - spac nie mozesz???:) no właśnie...przydałyby się aktualne zdjatka...
  3. na razie nie ma innego wyjścia...psiak musi przed świetami opuscić dt - u Aliny podobno przez pierwsze dni ma być w domu, jesli się dogada z kotami to tam zostanie - jeśli nie - pójdzie chyba tam, gdzie inne psiaki...
  4. no i jak na razie cisza w eterze....no ale trzeba mieć nadzieję...
  5. temperatura jest zabójcza dla bezdomniaków...podobno w przyszłym tyg. ma być ocieplenie...oby:(
  6. czy gdzieś mają schronienie...nie wiem...moze gdzieś jest jakaś dziura...nie wiem:( :( był jeszcze jeden psiak...z tyłu baru (bo tam były dzisiaj oba) jest taki płot...a za płotem usłyszałam szczekanie...zajrzałam przez szparę a tam była taka większa wersja tego dropiatego psiaka - nie wiem Basiu czy tego piesa tez widziałaś...nie mam pojęcia czy to był psiak tych ludzi z baru - no ale skoro był na ich terenie to raczej tak...
  7. dzięki Ada-jeje:)
  8. chyba już Lara się zadeklarowała z tą wizytą;)
  9. Basiu - a wiec były 2 psiaki - Rudasek i biało-rudy...trzęsące się, marznące...dałyśmy im jeść, porobiłam zdjęcia i tyle co na dzisiaj mogłam:( Jeśli byś jutro chciała je łapać - to co z nimi chcesz zrobic? Biało-rudy - bez problemu. Ale rudego trzeba by było na sedalin próbować...inaczej nie da rady...
  10. zaraz idę pozmieniaż moje bazarki...moze jak dodam na konkretnego psiaka - czyli sunieczke i staruszka od Jaagi to ktoś, coś kupi? ech...sieta...ludzie spłukani:(
  11. to jednak nie ta sunia o której myślałam...ale i tak mi wygląda znajomo...
  12. nie bylo takiej możliwosci zabrania tej suni - p. Jasia obawiała się, ze czekoladek zaatakuje tą sunię...w bagazniku 2 koty, w srodku 2 psiaki...nie dało rady...a nam sie serce krajało, ze mogłaby tam zostać:(
  13. byc może...tym bardziej, że miejscami byłą czerwona skóra...
  14. czy ktos z was ogłasza Dropsa? bo chyba czas zacząć, zeby nie siedział za długo w hoteliku...
  15. KarOla - sunia tak się rzuciła na jedzenie...ze jeszcze nie widziałam takiego psa, który w bardzo krótkim czasie zjadł tyle! i kociego i psiego...szok...no wiec się nie ma czemu dziwić:) poza tym do samochodu wabiona była na konserwę, kiełbasę - więc wszystko po drodze dobra psina oddała;) pewnie się chciała podzielic z psiakami ze Złotej Wody - do których też po drodze wpadłysmy:(
  16. [quote name='malagos']no,nie, Andzia, miejże Boga w sercu...... Pokażesz ją ?[/QUOTE] ech...nie mogłysmy jej tam zostawić:( to z tego wątku...wsadziłyśmy ją z braku laku do lecznicy...może byc tam do poniedziałku:( [url]http://www.dogomania.pl/threads/174971-Tragedia-szczeniAE-t-z-kieleckiego-akcja-zakoA-czona-Potrzebne-pieniAE-A-ki-na-wycieA-czo?p=13723876#post13723876[/url]
  17. [quote name='Kar0la']Czekamy na zdjęcia i jakieś informacje na temat charakteru psiaków. Ewab jakiej wielkości jest sunia?[/QUOTE] Sunia jest przed kolano, pyszczek ma takiego...liska, jest czarna z jasnym podpalaniem...co żeśmy się nakombinowały, zeby ją złapać...ale jak juz była w samochodzie to tuliła się do Ewelinki - więc myślę, ze ona była przestraszona i tyle. U weta nawet nie pisnęła, nie warknęła - wiec nie jest z nia tak źle... Ewelinka - jestes mistrzem w łapaniu - wiesz czego:lol: Sunia, która pojechała do Krakowa - czarna podpalana - straaaszna przylepka:) Piesek - czekoladowy, pospolity kundelek - też miziasty bardzo do ludzi...ale niestety prawdopodobnie to on pogryzł sunię...widać nie podobała mu sie za bardzo:cool3:
  18. tak jak pisała Ewab...wzięłyśmy ta sunię nie licząc sie z tym, ze nie bedzie co z nią zrobić...ale co było robic? zostawic??? cała trzęsąca, pogryziona, na ranie zamarznięta krew....no przecież nie można było jej zostawić...:( P. Jasia by też ją wzięła...ale w samochodzie nie było już dla niej miejsca, bo w bagażniku siedziały złapane kotki (pamietajcie, ze jeden transporterek jest nasz;)) a w środku ta słodka suczynka po dzieciach i psiak... pewnie zaraz ktos napisze, że jak sobie wziełyśmy to sie o nią martwcie:cool3:
  19. ojeju - cudowne wieści:multi::multi::multi: a u nas znowu przybył pies...a raczej sunia:-(
  20. jadę niedługo łapac szczeniorki do Zycin (koło Hańczy) - będę przejeżdżała przez Złotą Wodę - jak jakis psiak będzie to dam mu chociaż jeść - dam znać czy jakikolwiek był. Tak więc Basiu - czekaj na wieści;)
  21. Bonsai - z tego co Daniel mówił to miał wcześniej 2 rottki plus sukę rottki - i pewnie maluchy tez z tego były - wiec to nie ich pierwsze psy ...Skoro pies był ze schroniska i taka jest umowa (chyba) to nawet jeśli Agnieszka sie nie odzywała (wolontariusze z innych schronów też np. odchodzą, ludzie odchodzą z dogo itd) nie powinni zadzwonic do schronu i się w tym upewnić i uzgodnić? taki jest zapis w umowie - kastracja !!! nie - tu brakło jak dla mnie chęci, po prostu to zostało olane - nie odzywa sie - to dobrze, a jak jeszcze się trafiła suka z cieczką - to jeszcze lepiej... to jest oczywiście moje zdanie... nikt nie przeczy, ze psy są zadbane i maja się dobrze - ale to, ze wiedząc o wymogach umów adopcyjnych i zlanie paru paragrafów z tych umów - jak dla mnie jest mało odpowiedzialne i niedopuszczalne!
  22. [quote name='Jagienka']andzia wysyłam Ci na pw mój numer, żeby nie było już takich sytuacji...[/QUOTE] o - dzięki:)
  23. a jest kasa na paliwo dla Maady? no i gdzie to jest dokładnie? Zyciny?
×
×
  • Create New...