Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. oki to pomyślę, żeby się nie dublować z Janka@ :) i wyślę :) widzę, że Roksi i Kaja nie ma ogłoszeń
  2. Kirę można zdjąć...pojechała do domku do Rzeszowa - ale to nie z ogłoszeń, tylko z FB. Chyba, ze ją podmienimy na dziadka, który do nas pod opiekę przyjedzie - miał jechać do Kutna o pozostałe zwierzaki niestety nikt nie dzwonił :( :( przynajmniej do mnie, a Devoner nic nie mówiła oprócz właśnie domku dla czornuszka. Kociczka Maja pojechała w niedzielę do domu, do Krakowa - ale to też nie z ogłoszeń - pani brała kiedyś od naszej Ani kociaka i chciała adoptować drugiego do towarzystwa. Mamy kolejne 2 :( brata Rudolfiny i bezimienną na razie kociczkę - nie wiem, czy pisałam o nich Brat Rudolfiny - miał zapalenie płuc, ale już wychodzi na prostą i kociczka
  3. piszemy sobie same :( Wczoraj wieczorem dzwoniłam do Bena - u niego wszystko ok, nawet pan jest w szoku, że taki grzeczny :) Aaaa Janka@ ogłaszałaś Blackiego !!!To dzięki temu najprawdopodobniej w niedzielę pojedzie do domu do W-wy :) Dzięki!!!!
  4. jeszcze z wczoraj wieści od DUdziaczka, która zawoziła Bena ' Mimo obaw Ben w samochodzie zachowywał się super :) Na początku był trochę zestresowany ale potem już dał całuska i położył się na kolanach (tzn. głowę bo tylko tyle się zmieściło :D ) W drodze z parkingu podziemnego do nowego domu zachował się wzorowo! Pięknie szedł na smyczy :D Myślę że chłopak przystosuje się do miejskiego życia tym bardziej jak będzie miał oparcie w swoim nowym Panu :) W nowym domku szybciutko wychaczył gdzie leży kiełbasa. Pan zauroczony - widać od razu, nawet ciężko było porozmawiać bo całą uwagę przykuł do Bena Trzymamy kciuki! "
  5. chyba jest dobrze - póki co :) dzwoniłam do pana i pytałam, jak pani zareagowała - pani zachwycona, nawet smrodek nie przeszkadzał ;) obsikał smoka i jest bardzo grzeczny jak pan stwierdził ;) oby tak dalej :)
  6. wczoraj dostałam krótkie info; "Gryzie sobie ucho świńskie i najwidoczniej pasuje mu muzyka z lat 40-stych. Juz się wygłaskał na maxa i się przytula :) " pan stwierdził, że Ben jest ładniejszy niż na zdjęciach :)
  7. Edi - to usuń z wcześniejszych postow, bo rudo się zrobiło :)
  8. Pani pracuje w przedszkolu, pan studiuje na agh i ma różne godziny zajęć - czasem 3, czasem 6 Jeszcze Alcie potrzeba domu - z oneczków naszych :( I Maxowi od pani Magdy. Ale w przypadku Alty łatwo nie będzie :( Bo i starsza...i łuszczka :( Max
  9. o Modisiu pisałam chyba na jego watku...ale napiszę - było rtg, kości się "wypełniają", dalej dostaje antybiotyk i jeśli tak dalej dobrze pójdzie, to kolejne rtg i decyzja dr czy robimy implant - koszt na razie nieznany
  10. Pojechał do Krakowa. Dom sprawdziła Mar.gajko. Teraz tylko trzymać kciuki, by wsiowy burek odnalazł się w wielkomiejskiej dżungli i mieszkaniu - czego się najbardziej boję :( Jak to ja
  11. dzięki :) podpowiem panu o ile pojedzie :) szukam transportu..jeśli się nie odnajdzie...to wróci
  12. widział, dlatego dał antybiotyk - Ben jest uczulony na grzyby i roztocza...a w wilgotnym środowisku, w kojcu, nie jest realne uniknięcie tych czynników :( dlatego musi iść do domu, do środka, nie żaden kojec srojec Mar.gajko sprawdziła dom w Krakowie i najprawdopodobniej Ben tam pójdzie. Trochę się obawiam, jak on się zaaklimatyzuje w środowisku miejskim...no ale zobaczymy. Toj ego szansa na zdrowie :(
  13. nie mam pojęcia :( tylko dziwne jest to, że to w sumie nie są jako takie rany jak widać, tylko...łyse placki wylizane :(
  14. Pani z Wrocławia odpisała :( " Przykro że Ben tak cierpi.Niestety nie mogę się zdobyć na jego adopcję. Brak mi sił i odporności ,aby walczyć o jego zdrowie i życie. życzę powodzenia w doprowadzeniu Bena do zdrowia.Sława"
  15. na razie bya to luźna rozmowa niestety, nie byo deklaracji, ze tak - chcą go na 100% :( dlatego podesłałam więcej zdjęć i do tego pana i do pani z Wrocławia
  16. o coś takiego - liże/gryzie, aż wyliże/wygryzie - nie ma otwartych ran, tylko cos w tym stylu
  17. Tylko o Bena było kilka tel. - Kraków - student mieszkający z narzeczoną w wynajętym mieszkaniu, ale nawet fajny z rozmowy (mar.gajko obiecała sprawdzić domek) - pan z ok. Olkusza - brzmi bardzo dobrze, tylko nie wiem, czy są gotowi na nowego członka rodziny, bo żona ubolewa jeszcze nad śmiercią ich owczarka, domek z ogrodem (podesłałam więcej zdjęć) - pani z Wrocławia - domek z ogrodem, rewelacja jeśli chodzi o dom (miała owczarka Szamana - oblanego smołą, było głośno o nim w necie) - ma pomyśleć (też podesłałam więcej zdjęc) - pani z Cieszyna - 1 ala jajniczka, pies onek , 2 koty - domek fajny ale zwierzyniec, podeślę pani Altę Wszystkich trochę odstrasza to jego wygryzanie się...no nic...zobaczymy no i mamy kolejnego kota - na szczęście w całości- brata Rudolfiny
  18. Wysłałam do doktora wczoraj i dzisiaj z nim rozmawiałam. Doktor prędzej by się spodziewał, ze zmiany będą szły w tą gorszą stronę :) a idą ku dobremu :) mamy podawać antybiotyki jeszcze 3-4 tyg., zrobić zdjęcie rtg i mu wysłać. jeśli uzna, że kości są na tyle zdatne, to będziemy robić jakiś specjalny implant :) Więc trzymajcie kciuki!!! i mamy kolejnego połamańca...dla odmiany kolejnego połamanego kociaka - a raczej kociczkę :( żyć, nie umierać :(
  19. Wklejamy zdjęcia łapki Modisia - to "dziurawe" to ostatnie zdjęcie zrobione w Bohuminie, gdzie sugerowano amputacje. Drugie zrobiono 29.12, po ponad miesięcznym braniu 2 antybiotyków na te cholerne 2 bakterie w kości. Zwróćcie uwagę na kości.
×
×
  • Create New...