-
Posts
30597 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
223
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Witajcie, "już" jestem!!! Przede wszystkim Aniu - Soniu i pozostałe wspaniałe dziewczyny ! - najcieplejsze i najserdeczniejsze uściski ode mnie i od Kapryska (no od niego to może liźnięcia ozorem :lol: ) za pamięć i podnoszenie tematu !!:calus::calus::calus::calus: Karinie66 i Shirrrapeirze (chyba dobrze odmieniam?!?:hmmmm: ) bardzo dziękujemy za chęć pomocy - jesli tylko macie ochotę odwiedzić psiaczki i wyprowadzić je na spacerek, pogłaskać, podrapać, pogadać z nimi - zapraszam w każdy weekend - służę podwózką :multi: A teraz szybciutko (bo roboty w pracy od cholery po przerwie:diabloti: ) wieści od Kapryska: cały czas siedzi w domku u znajomej pani i ma się bardzo dobrze! Apetycik służy, ciepełko również... Z psiakiem - domownikiem niestety przyjaźni nie będzie, no, ale muszą ze sobą jakoś wytrzymać (przynajmniej dopóki te okropne mrozy sie nie skończą!) Z mniej radosnych wiadomości: lek nivalin juz nie działa na poprawę funkcjonowania łapek :sad::sad::sad: . Nie ma żadnej reakcji po podaniu... Skonsultuję się znowu z moim wetem, ale boję się, że juz niewiele można zrobic z tym problemem... Nie przypuszczałam, że organizm przestanie reagować na lek tak szybko, bo że kiedyś to nastąpi - było wiadomo od początku. Przykro mi mysleć, że Kapryś już nawet nie postoi na tylnych łapkach :-(
-
Maruda, będziemy cierpliwi. Ewentualne działania muszą byc przemyślane, żeby nie zrobić zwierzętom więcej krzywdy niz pożytku. :shake: Potworne jest tylko to, że kazdy kolejny dzień to kolejne tragedie zwierząt...
-
Kaduniu, trzymaj się! Tyle juz przeszedłeś, tyle osób myśli o Tobie mocno i ciepło!! Nie poddawaj się! Teraz może być juz tylko lepiej! Dasz sobie radę, dzielna psinko!
-
Kaprysio jak zwykle bardzo się ucieszył z wizyty i dzielnie spacerował w wózeczku... ale z jego łapinami nie jest najlepiej :shake: Nivalin działa coraz słabiej, a łapki, które coraz mniej sie ruszają - zwyczajnie bardzo marzną na mrozie. Tak więc na razie Kaprysek został zabrany z hoteliku choc na przetrzymanie tych najgorszych mrozów i mieszka tymczasowo u zaprzyjaźnionej pani i jej psa. Wczorajsze wiadomości z domku tymczasowego sa całkiem pomyślne - psina ma sie dobrze, dużo śpi i jest niekłopotliwy. Chodzi w wózeczku na spacerki, apetyt ma dobry, troche już poznał nowe mieszkanie. Gorzej z "tamtejszym tubylcem" ;) - jest zazdrosny o Kaprysa i próbuje na niego się rzucać z zębami. Dobrze, że właścicielka czuwa.. Może lepsze warunki (cieplejsze!) wpłyną znowu na poprawę jego poruszania się.. Kochani (a zwłaszcza Aniu-Soniu :loveu: ) proszę pamietajcie o Kaprysku, bo jutro wyjeżdżam na tydzień i nie bede mieć dostępu do netu najprawdopodobniej i pewnie biedaczysko spadnie gdzieś na koniec końców...
-
Nie wiem, co moge napisać poza tym ,jak bardzo bardzo jesteście kochane, że zabrałyście Łapkę z Płocka. Dobrze, że chociaż ta psinka jest juz bezpieczna. szkoda tych, co zostały... i podobno są "odporne na mróz -20 stopni" :-( :-( :-(
-
Przeczytałam kilka ostatnich postów tego tematu i... po prostu ręce opadają i serce przestaje bić.. Czy większość polskich schronisk to muszą być obozy koncentracyjne dla zwierząt??? !!! Ile jeszcze takich "przybytków"??!! :angryy: Mi się wydaje, że bez wielkiego, naprawde wielkiego, nagłośnienia sprawy, zaangażowania znanych ludzi nigdy nic sie nie zmieni. dzisiaj oglądałam rano przed wyjsciem do pracy jakiś tam program, w ktorym była krotka rozmowa z Krystyną Sienkiewicz na temat poprawy losu polskich psów i kotów. Ona jest zaangażowana w temat zwierzaków. Co prawda mowa była o akcji ogólnopolskiej sterylizacji, ale może temat schronisk też by można "zapuscić" ?? Może poprosić jeszcze kogoś znanego o poparcie akcji? Anna Chodakowska swego czasu mocno walczyła z bezprawnym usypianiem zdrowych zwierząt na Paluchu. A widzieliście spoty reklamujące fundacje "Pegasus", ktora ratuje konie przeznaczone na rzeź? Qurczę, może to jest jakiś moment, żeby spróbowac zacząć cos zmieniać?? Przepraszam za ten słowotok, ale co mi do glowy przyleci, to piszę. Nie mam juz siły słuchać i czytać o mordowniach zwierzaków!
-
[quote name='supergoga']Los jest czasem taki niesprawiedliwy. Żeby tak dokopać psu, który jest bezdomny i ma małe sznase na szczęście. A może właśnie teraz ktoś sie zlituje.[/quote] Ja tez tak myślę - może całe to zło i cierpnienie, ktore go teraz spotkało zostanie wynagrodzonie czyimś dobrym serduchem... Musi Tak Być!!!!!! Trzymaj sie psinka!
-
Na dzień dzisiejszy moge przelać 40 zł. :-( Dałam zlecenie przelewu przed chwilą, ale oczywiście zrealizują je dopiero w poniedziałek, bo już po 15-tej !!:angryy: Martwię się , że z powodu piątku wszystkie wpłaty pojawią się z weekendowym poślizgiem.. A psiak czeka :-( Czy ma w tej lecznicy siedzieć kolejne dni???
-
Tak sie cieszę, że psinka bedzie miała domek tymczasowy!! Nie wiedziałam, że to jest drugi wątek "szczeniaczka z chora łapką". Ale bardzo bardzo sie cieszę, że niedługo opuści schronisko! szczerze mówiąc próbowałam sama coś kombinować, bo mi maleńka spać nie dawała, ale z jakimkolwiek wolnym czasem ostatnio jest u mnie tragicznie i nic nie dałam rady załatwić... Dobrze, że zadziałały inne kochane dogomaniczki!! :multi:
-
Witajcie. Zdjęcia poszły do Chrupka, ale nie wiem czy będzie mogła wstawić. Szkoda, że nie moge pojechac teraz do Kaprysia, rozmasować trochę łapki.. w taki mróz pewnie by się przydało..:sad: Mam nadzieję, że przynajmniej dzięki dużej ilości żarełka (zawiazłyśmy ostatnio sporo :lol: )psiaczki w budkach nie marzną. A teraz rozliczenie: 02.01. - Ania Sonia wpłata 120 zł :calus: :Rose: 09.01. - Dotka wpłata 40 zł :calus::Rose: ---------------------- wszystkie wpłaty razem 1550 zł 05.01. - zakup nivalinu na 10 dni - 90 zł ------------------------ wszystkie wydatki razem 1694 zł
-
Dzisiaj znowu Kaprysek dostał mizianka i głaski i przysmaczki od wszystkich kochanych Dogomaniaczek :Dog_run: Był tez wózeczkowy spacerek, chociaż po takim zlodowaciałym śniegu nie było łatwo (ale od czego nasz niezłomny charakter ;) !!) Mordka tak była spragniona czułości i taka zadowolona z odwiedzin, że wclae nie chciało sie jej wracać do kojca ani tym bardziej do budki, mimo, że zmarzliwśmy już porządnie po tak długim przebywaniu na mrozie. Dowiozłam mu tez dawkę nivalinu na kolejne 10 dni - jesli łapeczki będą sprawniejsze to i cieplej im będzie. Jutro wstawię zdjęcia i zamieszczę ostatnie rozliczenie.
-
Ja też szybciutko wracam na dogomanie po zawirowaniach :evil_lol: ... i przede wszystkim strasznie mocno ściskam razem z Kapryskiem Anię-Sonię za piękne życzenia :calus: i kolejną wpłatę :calus: 120 zł. Za chwilkę Kaprys dostanie za to kolejną dawkę leku usprawniającego łapki :multi: Marko, a gdzie przyjmuje dr Garncarz??
-
Mareczko, Kaprys nie był badany przez okulistę, ale wszyscy weterynarze, którzy go widzieli (a było ich kilku) zgodnie stwierdzają, że to zaćma spowodowana wiekiem Kapryska i że nic z tym nie da sie już zrobić. On juz niewidomy trafił na Paluch dwa lata temu. Ale szczerze mówiąc zasiałaś mi ziarnko niepokoju w sercu, czy rzeczywiście zrobiłam dla niego wszystko, co można.. :sad: Czy Twoim zdaniem po tak długim czasie ewentualnej choroby mozna cos jeszcze zrobić??? A tak w ogóle, to byłam dzis u Kaprysia z Agnieszką (córką Gamonia) I pania Jadwigą, która kiedys znalazła Kaprysa i zawiozła na Paluch. (śnieg sypał strasznie i momentami myślałam, że juz nie dojedziemy :lol: ). Kapryś ma sie dobrze, dostaje cały czas nivalin - dowiozłam mu dawke na kolejne 5 dni. Mam nadzieję, że jeszcze przez jakis czas ten lek bedzie działał na niego i pozwalał mu na chociaż minimalną aktywność tylnych łapek. Wyszedł na krótki z racji śnieżycy spacerek na wózeczku, pojadł troche smakołyczków, odebrał z dumą wszystkie głaski a na pożegnanie otrzymał ( z dostawą do budki) olbrzymia kość wędzoną, aby miał się czym zająć w długie zimowe wieczory.. :cool1: Kaprys przesyła WAM MASĘ USMIECHÓW I MERDNIĘĆ OGONKIEM NA TEN NOWY ROK!!!:multi: I ostatnie rozliczenie: wszystkie wpłaty: 1390 zł wydatki: 29 XII - nivalin dawka na 5 dni 43 zł ---------------- wszystkei wydatki: 1604 zł
-
[quote name='zirrael']Czarcik przesyła gorące buziaczki wszystkim, którzy sprawili, że trafił do mnie. Jest grzeczny i przekofany. Wczoraj spokojnie wytrzymał sam w domu 9 godzin! (na całe szczęście taka sytuacja może się zdarzać góra 2-3 razy w tygodniu, bo inaczej sumienie by mnie zeżarło). Mój mąż przeżył wczoraj wypad na drugi koniec miasta po świeże kropelki do oczek i nawet udało mu się wrócić do domu i nie zgubić ich po drodze ;-) . Jutro idziemy na szczepienie na wszystkie możliwe choróbska do mojej zaufanej pani doktor (która już od zeszłego tygodnia doucza się w temacie choroby oczek Czarcika). A potem czeka nas wspólny sylwester w domu moich rodziców. Dla Czarcika będzie ogródek, kanapa i góra smakołyków(no i pierwsza podróż autobusem przy okazji). Na osiedlu Czarciula ma już kilku kolegów do zabawy i nie może się doczekać momentu, gdy będzie mógł z nimi swobodnie buszować po lesie. Serducho mi się kroi, ale jeszcze będzie musiał trochę wytrzymać. Mordeczka zyskuje też licznych przyjaciół wśród moich sąsiadów rozdając buziaki w windzie :lol: . A my jesteśmy z dnia na dzień coraz bardziej w nim zakochani...[/quote] Nic tylko ryczeć ze szczęścia, gdy się takie wieści czyta :placz: :placz: :placz: Oby i inne psiaki miały tyle szczęścia i trafiły na takich dobrych ludzi.... Noworoczne całusy dla całej "czarcikowej" rodzinki :calus:z najszczerszymi życzeniami, aby Wam sie szczęściło i żeby spaotakło WAs 100 razy tyle miłości i dobroci od innych, ile daliscie temu psiaczkowi .. :happy1:
-
[Wieluń]Sabinka choć bardzo chora - ma wspaniały DOM! (str.18)
agat21 replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Sabinko kochana, co u Ciebie?? czy wszyscy o Tobie zapomnieli??? :shake: -
święty Mikołaj zdążył - "ACER" (Białasek) MA DOM!!!!!!!!
agat21 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[quote name='asiaf1']agat21 może i dla Twojego Kapryska los się uśmiechnie[/quote] Mam wielką nadzieję, że znajdzie się gdzieś takie wielkie serducho, że zmieści tam Kaprysia z jego wszystkimi ułomnościami.... Dzięki za dobre słowa, Asiaf.. :-D A Białasek niech szybciutko pisze, jak mu w nowym domku!!!!! :jumpie: -
Tak bardzo bardzo sie cieszę!!!!! Nie potrafię nawet tego wyrazić słowami!!!! I bannerek w podpisie tez juz mozna zmienić!!! Hurrrraaaaaaa!!!!!! Juz nie trzeba Czarcikowi pomagać wyjść z mroku - jego własny najwłaśniejszy człowiek to zrobi!!!
-
święty Mikołaj zdążył - "ACER" (Białasek) MA DOM!!!!!!!!
agat21 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Mogę tylko poryczeć z radości ze wszystkimi!!!!!! :bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry: Szkoda, że nie mogłam wejść do netu juz w święta - byłyby zdecydowanie lepsze z takimi wiadomościami!!!!! :jumpie: :sweetCyb: -
Aniu-Soniu! Serdeczne dzięki za życzonka!!! Zwłaszcza w imieniu Kapryska :-D Byłam u niego w piątek przed świętami. nie pisałam juz później nic, bo roboty było huk, czas gonił i nie moglam nawet wejść do netu, ale Kaprysek został wysciskany od wszystkich dogomaniaków, wyspacerowany długo (juz coraz ładniej i chętniej chodzi na wózeczku!!!! :sweetCyb: ) i poczęstowany różnymi smakołyczkami. Chrupcio zrobił parę zdjęć, więc może je niebawem wstawi...;-) Więc jeszcze raz: Kaprysek bardzo bardzo wszystkim dziękuje za pamięć, pomoc i to, że może teraz żyć w normalnych warunkach otoczony ludzką życzliwością i miłością :x-mas: