Hmm.. Murzynek Bambo chyba był jednak rasistowski - to jest oczywiście moje zdanie, tylko o tym nie wiedzieliśmy, bo nie miał nas kto uwrażliwić na takie zjawiska. Tak samo jak dziś myślę o serii książek Szklarskiego o podróżach Tomka Wilmowskiego. Zaczytywałam się nimi jako dziewczynka i wydawały mi się super. Dopiero dziś widzę jakie były straszne. Biali "dzielni" panowie jeżdzili po świecie aby łapać dzikie zwierzęta do ogrodów zoologicznych (!) europejskich miast coby biała gawiedź miała uciechę, a przy okazji sympatycznie naśmiewali się ze zwyczajów rdzennych ludzi z innych kontynentów okazując wyższość "białej" cywilizacji. No, ale to były takie czasy i takie przygody się opisywało.
Przepraszam za tę przydługą dygresję nic nie wnoszącą do wyboru imienia dla cudownego psiaka.
Posypuję łeb popiołem i kajam się piękną fotą