Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    224

Everything posted by agat21

  1. Ja już dawno się zadeklarowałam dla chłopaczka jak szalona i połowa kasy po Fadusiu dla niego została Oby jak najszybciej mógł zmienić miejsce pobytu.. Dlaczego nie może przyjechać do Murki na miejsce Kawki??
  2. Dołączam się do prośby Elik. Wolfik ma bardzo mało deklaracji, a też starszy psiunio i co chwilę jakieś dodatkowe wydatki wetowe dochodzą. Wpłaty na Wolfika są na konto Zea. Tutaj jego wątek WOLFIK
  3. Oby psiaczek ze schronu mógł jak najszybciej pojechać do Murki. Fado będzie szczęśliwy na pewno, że "jego" fundusze pomogą kolegom wyrwanym z tego samego okropnego miejsca..
  4. Kochane, przelałam 100 zł, przepraszam, że wpisałam, że to dla Bajki i Brawurki, a nie dopisałam Kaja - Kajusiu wybacz , to z pośpiechu.. A Wy Dziewczyny wybaczcie, że tak mało, ale miałam w tym miesiącu ogromne wydatki związane z chorobami moich Zwierzydełek. Starzeją się niestety Futrzaści i zdrowie coraz gorsze. W przyszłym miesiącu postaram się też coś podesłać.
  5. Przykro, że Kawka nie doczeka się domu u młodych Malagosów, ale może dlatego tak się zadziało, bo gdzie indziej jest jej dom? I tam ma trafić? Często z trudnych sytuacji wychodzi potem happy end. A Kawka jest tak urocza, że na pewno ktoś się w niej zakocha i to szybko.
  6. Dziękuję kolejnym osobom, które tu przyszły pożegnać Fado. Dziękuję Wam z serca. Wiem, byłaś tutaj cały czas, zawsze interesowałaś się co u Fado się dzieje. Trudno powiedzieć jednoznacznie co się stało. Możemy tylko podejrzewać. Fado nie miał jakichś niepokojących zachowań, miał apetyt, wychodził sobie codziennie na wybieg, szczekał zawzięcie jak szef wszystkich szefów. Dopiero od niedzieli wieczorem trochę był cichszy i mniej chętnie wychodził, ale myślałyśmy z Anetą, że to krążące burze nie są mu miłe.
  7. Bardzo ciężko. Mimo, że to był taki zupełnie nie proludzki pies, a Anetka mogło go wygłaskać i przytulić dopiero gdy nie było już w nim życia, to jest to wszystko okropnie trudne. Może właśnie dlatego, że był taki samotny i nikomu nie dawał wstępu do swojego świata. Fado, dziękuję Ci, że stanąłeś na mojej drodze. Nauczyłeś mnie i dałeś mi bardzo wiele, będąc takim właśnie niedostępnym psiakiem. Teraz widzę to szczególnie wyraźnie. Dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, których tyle się przejęło losem ogromnie skrzywdzonego psa. Dziękuję szczególnie tym, którzy zostali z Nim do końca, przez tych ponad 5 lat. Aneto, Arku - dziękuję, że daliście Mu dom na te ostatnie miesiące, że otoczyliście Go troską i ciepłem, które wierzę, że jakoś wyczuwał. Dziękuję. Nie wiem co by bez Was było.
×
×
  • Create New...