-
Posts
660 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Xxxxxxxxxxxx
-
No no super pomysł z tą wystawą! moja psica potrafi pozycje itp. I jak rodzice się zgodzą to pojadę, ale mam kilka pytań: - Czy może startowac ostrzyżony york? - Czy można jednocześnie wystawiać psa normalnie i w konkursie Młody Prezenter? - Czy w ocenianiu tzw pseudorasowców będą podziały na rasy? Czy jak gr III to wszystkie z trzeciej / Czy będą osobne podziały na rasy york, wast itp - jesli tak to będą wydzielone godziny oceniania określonych ras? - Czy nr startowe i stawke będzie się znać przed wystawą tzn. będzie to przysłane np na e-mail? I tak z ciekawości Jakie będą nagrody? (oczywiście ich brak nie spowoduje tego, że nie pojade bo traktuje to jako zabawę) A czy będzie takowa w Katowicach?
-
Wet powiedział, że to wszystko co można było zrobić. A pies powrócił do zdrowia - nie wymiotuje, biegunki nie ma, temperature ma odpowiednią, zachowuje się normalnie i wszystko jest OK. Lepszy wet by się znalazł, ale jechaliśmy do najbliższego, zeby było szybciej bo psina już przechodziła przez TM
-
Ja mam zamiar kupić psa rodowodowego (będzie to mój pierwszy rasowiec) i mam kilka pytań: - czy nr rejestracyjne jest wpisany na metryczce? - czy jak dam oryginał metryczki do oddziału, czy zwrócą ją później? - lepiej rejestrować w oddziale katowickim czy chorzowskim? słyszałam że w katowickim są jaja, a jak jest w chorzowskim? - gdy będe mieć 15 lat można podciągnąć na 16? Czy ktoś to sprawdza? - czy jak ma się szczeniaka bez uprawnień hod. można już zarejestrować hodowlę? Narazie to wszystko, z góry dzięki za odpowiedź
-
mam psa rasy yorkshire terrier, o imieniu Harry. Ma on ponad 4 lata, a wszystkie szczepienia miał zrobione. Te w wieku szczenięcym jak i przypominające co roku. No więc zaczęło się od wymiotowania zjedzonego pokarmu. Pierwszym wymiotem nie przejeliśmy się zbytnio gdyż myśleliśmy, że zjadł np włosa który mu staną w gardle. Po chwili wymiotował po raz drugi - to już było podejżane. Zdarzyło to się późnym wieczorem i postanowiliśmy zaopserwować go jeszcze przez noc. W nocy kilka razy wymiotował żółcią, a podczas porannego spaceru doszła biegunka a wymiociny zaczęły dziwnie śmierdzieć (zapach w stylu zgnilizny). Jednak zachowywał się w miare normalnie. Ja poszłam do szkoły, a mój tata podwiózł mamę do pracy. Gdy wrócił zastał Harry'ego w okropnym stanie. Leżał nie przytomny we krwi (musiał nią wymiotować), ledwo co oddychał. Od razu zawiózł go do weterynarza. Lekarz stwierdził iż nie widział jeszcze żywego psa w tak zlym stanie. Zbadał go. Pies miał temperature ciała 35 stopni C, odwodnienie 10%, ale nie wiedział jaką chorobę złapał.Praktycznie nie dawał mu szans na przeżycie - proponował uśpienie, a jeśli już to leczenie będzie trwać bardzo długo. Jednak mimo wszystko podjeliśmy się leczenia. Harry dostał masę zastrzyków i chyba 4 kroplówki aby podnieść temperature musiał leżeć na kocu elektrycznym. Spędził ok. 5 godz. w lecznicy. Od tego czasu nie było wymiotów i biegunki. Wieczorem jeszcze raz pojechaliśmy na kroplówkę i zastrzyki. Następnego dnia było już dużo lepiej. Pies potrafił już wstać i merdał ogonem. Oczywiście musieliśmy pojechać na dalsze leczenie. W drugim dniu już było bardzo dobrze Harry biegał, skakał, bawił się itp. Gdy pojechaliśmy na ostatni zastrzyk spytaliśmy się weta czy wie co mu było, odpowiedzia, że nie wie, ale cudem jest to że tak szybko wyzdrowiał. Oczywiście ogromnie się cieszę, że Harry wyzdrowiał, ale z ciekawości chcę wiedzieć czy to nie była czasem parwowiroza, bo słyszałam, że ma podobne objawy.
-
Zazdreszcze wam :cool3: Ja mam yorka i chciałabym mieć goldenka oczywiście z rodowodem. Jednak moi rodzice zawzięcie zaprzeczają kupnu jakiego kolwiek drugiego psa. Mam pytanko jak namówiłyście rodziców na goldaska? I jak można było by to zrobić z najbardziej opornymi rodzicami? A tak do tematu. Mój Harry ma kolege dobermana i się świetnie bawią.
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Xxxxxxxxxxxx replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Też miałam jedną, a właściwie dwie dziwne historie. Oby dwie miały miejsce u mojej babci jak zostawałam u niej na noc (oczywiście z Harrym). Spałam razem z moją ciocią i gadałyśmy sobie była jakaś 2 w nocy. W domu było ciemno wszystkie drzwi (tylko nasze drzwi były leciuteńko uchylone) i okna pozamykane. Nagle Harry zerwał się z posłania i zaczął szczekać i patrzeć na drzwi z pokoju. Gdy już przestał razem z ciocią usłyszałyśmy jakieś kroki i jakieś dźwięki. Potem zobaczyłyśmy światło w pokoju obok (mieliśmy taką chropowatą szybę w drzwiach). Wtedy naprawdę się wystraszyłyśmy. Wzięłyśmy cokolwiek ciężkiego do ręki i szybko wyszłyśmy. Okazało się, że nikogo tam nie ma i w całym domu nie było. Tylko drzwi z łączące pokój z przedpokojem które wcześniej były zamknięte (byłam w 100% pewna że były zamknięte b sama to robiłam). Myślę, że tutaj zagościł do nas jakiś duch... Druga sytuacja podobna ta sama godzina pokój towarzystwo. Harry podobna reakcja tyle że szczekał i patrzał w kierunku okna. Chwilę później patrzymy w okno a w ogródku jakieś 20m od naszego bloku jest pożar!!! Zauważyłyśmy to jako pierwsze potem przyjechała straż pożarna. Zaraz gdy odjechała Harry zaczął skomleć przy drzwiach. Wyszliśmy z nim na dwór i od razu chciał pójść na miejsce wypadku wszystko obwąchał i potem był już spokojny. Moim zdaniem psy maą ten szósty zmysł i potrafią wyczuwać rzeczy których my nie widzimy np. takie duchy :cool3: -
No dziwne, dziwne, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby nauczyć psa przychodzić na dźwięk klikera. Tylko potem szkolenie metodą klikerową nic nie da bo psiak ma inne skojarzenie z tym dźwiękiem. [url]http://i52.photobucket.com/albums/g10/ultrafioletowo0/Aidufek/sierpien/tn_PICT2299.jpg[/url] A ten rów wydaje się dość szeroki...
-
[quote name='Visenna']Eehh, ja dzisiaj na trawce przy domu ćwiczę sobie z Lokim posłuszeństwo, i nagle słysze zza krzaków "Patrz, to ten York, to ten York!" wypiszczane dziecięcym dyszkantem - i już wiem ze będą kłopoty. Zabieram wiec psa i przenosimy się nieco "głębiej" w podwórko i dalej sobie ćwiczymy - akurat wtedy oddawanie kija, bo mały nauczył sie z nim uciekać. No i podchodzi na oko taka 10-latka z pytaniem czy mozna pogłaskać. Powiedziałam "nie", bo chciałam żeby pies w tamtym momencie zwracał uwagę na mnie i znów odeszłam kawałek. A ten dzieciak wytrzaskał skąd piłkę i dawaj ją rzucać mojemu posu ( piłka u Lokiego oznacza "chwytaj i w nogi!"...). No myslalam że sie wscieknę. Rzuca mu te piłe mimo ze na wszekie sposoby go od niej odciągam i jeszcze do mnie ze słodziutkim usmiechem "oj, piesek nie chce sie dać złapać?" i dawaj za nim ganiać. Pies w 7 niebie spier*ala z piłką w zebach. No i nici z mojego cwiczenia aportu. Wziełam psa pod pache i poszłam do domu...:angryy: Dlaczego kazdy zawsze wie lepiej czego chce mój pies i co dla niego dobre...[/QUOTE] Ja mam dokładnie słowo w słowo tak samo poprostu szlag jasty mnie trafia. I przez te bachory psa nie umiem w pokoju szkolić wszczególności tego aportowania bo nawet jeśli nie pozwalam to one z jakąś piłką podchodzą i dają psu a potem go gonią i mam wrażenie że już nigdy mój pies się tego nie nauczy bo teraz to cały czas chce żeby go gonić :roll: i tak mi dzieciarnia pod tym względem zniszczyła psa :angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad:
-
Przy uczeniu nowj rzeczy to jest bardzo przydatne gdy wypowiadasz komende i np. kładzież go to klikasz (to jest sygnał pochwały i pies wie że dostanie nagrode) i odrazu dajesz smakołyk. A jeśli czegoś nie zrobi prawidłowo nie klikasz i pies wie że coś zrobił nie tak jak trzeba było. W moim przypadku kliker bardzo pomaga i psiak się szybciej uczy.
-
Harry ma 4,5 roku Kliker polecam i to bardzo. Napoczątku uczyłam Harry'ego normalnie jak cos wykona smakołyk i nauka trwała dość długo. Gdy kupiłam kliker i stosowałam go Harry zaczął wszystko pojmować bardzo szybko np. nauczenie przejścia slalomem dwóch tyczek zajęło 30 min. wczśniej myślę że by to trwało jakieś dwa dni. A jak uczysz psa odsyłania do czworoboku bo nie mam pojęcia jak się za to zabrać.
-
No no nie przypuszczałam, że ktokolwiek zapamięta Harry'ego. Ale do rzeczy. Ja uwielbiam szkolić w zakresie agility mojego psiaka, ale niestety moi rodzice na różne kursy i tory nie chcą ze mną jeździć więc zadowalam się tym co mam czyli - rządek opon do połowy zakopany w ziemi po których Harry skacze - jak dzieciaków na placu zabaw nie ma to wiszące opony, pochylnia itp. - Jakieś badyle na przeszkody jak jestem na wsi to na łące mam trzy przeszkody zbudowane z listw, pochylnię i slalom (czyli 4 patyki wbite w ziemię) Najgorzej z tego wszystkiego idzie nam slalom. Psiak umie przejść ale nie przebiegnąć. A tak to wszystko wychodzi bardzo ładnie. poza agility Harry potrafi - siad, leżeć, daj łapkę, przybij piątkę - noga ze smyczą i bez w karzdym tempie - do mnie i do nogi (pies okrąża mne od prawj strony i siada przy lewej nodze) - zostań + zmiana pozycji z odległości Straszny problem mam z nauką aportowania tzn. Harry nie daje mi przedmiotu do ręki tylko go rzuca na ziemię. I fotki oraz filmiki: [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7066.jpg[/IMG] [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7065.jpg[/IMG] [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/H043.jpg[/IMG] [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/fgbh.jpg[/IMG] [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/Beznazwy.jpg?t=1188502661[/IMG] Skoki z opony na oponę [url]http://s188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/?action=view¤t=HPIM6640.flv[/url] Komenda noga [url]http://s188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/?action=view¤t=HaroldandEfendi021.flv[/url] Komendy - noga - siad - zostań - do nogi (gdy Harry zostawał to później miał komendę do nogi dlatego przybiegł) [url]http://s188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/?action=view¤t=HaroldandEfendi024.flv[/url] Slalom - filmik trochę beznadziejny bo kręciłam lewą ręką a prawą dawałam znak optyczny dla psa. [url]http://s188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/?action=view¤t=HPIM7079.flv[/url] No i to wszystko
-
Stary temat no ale... Ja używałam szamponu dr Seidla jodoforowego, który polecił nam wet w sumie nie wiem czemu bo Harry nie miał żadnych problemów skórnych. Po tym szamponie Harry miał fruwający i kręcąy włos. Teraz mam Szampon dr Seidla Champion 2in1 i różnica jest dość duża. Pies ma grubszą, narazie nie kręcącą się sierść. Mam pytanie co sądzicie o szamponie dr Seidla specjalistycznym dla psów długowłosych? Pierwszy raz go widze. Czy są one w sklepach zoologicznych czy tylko w internecie? Gdzie moge go znaleść w Katowicach? Jak ktoś nie wie o który mi chodzi to tu jest [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3420&action=prod[/url]
-
[IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7014.jpg[/IMG] [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM6989.jpg[/IMG] [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM6994.jpg[/IMG] Harry w promieniach słońca [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7084.jpg[/IMG] rzuć mi piłeczkę [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7082.jpg[/IMG] No to rzucisz czy nie? Na dzisiaj koniec. Pozdrawiam
-
Witamy, witamy! A wraz z nami nowe fotki [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM6988.jpg[/IMG] Daj mi to prrrrooooszę [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM6959.jpg[/IMG] [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM6997.jpg[/IMG] [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM6992.jpg[/IMG] już biegnę do ciebie [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7033.jpg[/IMG] Harry na tla zachodu słońca
-
Na pewno czesanie briarda to inna rzecz niż czesanie yorka, ale wszystkiego da się nauczyć. Jeśli psa kocha to czesanie jest przyjemnością. Zresztą zanim kupię psa jakiejkolwiek rasy to zamierzam zwiedzić kilka wystaw polskich jak i zagranicznych i popytać się hodowców o wszystko co z konkretną rasą związane a także odwiedzić hodowców i właścicieli w domu aby mi szczegółowo pokazali co i jak. A po tych wszystkich odwiedzinach zapewne jeszcze raz zastanowię się czy chcę psa właśnie tej rasy gdyż w tedy będe miała duuużo więcej informacji. Sota36 ze spacerami chyba mnie nie zrozumiałaś gdyż chodziło mi o to że w tygodniu psiak by miał krótrze spacery (conajmniej jeden 30 min NA DZIEŃ a nie na tydzień) na których bym się z nim bawiła trochę ćwiczyła komendy a w weekendy to nawet na cały dzień mogłabym pójść na spacerek. W wakacje to samo z tym że zawsze wyjeżdżam na wieś i pies cały dzień mógł by korzystać z naszego ogródka i łąki (na łące planuje stworzyć mini tor agility) a dodatkowo jeszcze przechadzki do lasu.
-
[quote name='ladyyork']Wiesz bardzo trzeba uwarzać z wycinaniem włosków ponieważ u yorka wycina się włoski tylko przy samych koncikach oczu. Jeżeli piesek ma mieć ściętą grzywkę i na główce jest to proste , trzeba postawić wszyskie włoski na sztorc i ciąć (włoski nad oczami nieco krócej niż na główce), jednak przy pyszczku trzeba uwarzać by za krótko nie przyciąć włosów na nosku bo wchodzą póżniej do oczu( [B]wogle na nosku nie powinno się obcinać włosa-powinien być równy długości włosa na pyszku).[/B] wiesz nie powiem że żle jest obcięty na pyszczku bo zdięcie wszystkiego nie oddaje, ale chyba jednak ma za krótki wlos. Na drugi raz poproś by zostawiła dłuższe na mordce. Wiesz jak mojej yorce się połamały włosy na nosie smarowałam jej oliwom z oliwek delikatnie układałam by włos był cięższy i do oczu nie wchodził - pomogło;)[/QUOTE] Mam pytanie czemu nie powinno się obcinać włosów przy nosku?? Ja Harry'emu regularnie obcinam na łyso czy źle robię? Zresztą fryzjer też mu tak obciął.
-
Przyykro mi :-( :placz: Jak można nie poświęcić tych 450 euro na ukochanego pieska? Ja tego nie rozumiem ja bym dała wszystko aby uratować swojego pieska. Już współczuje następnemu psu tej babki naprawdę. Zabić to mało takich ludzi... [SIZE="1"]Zapraszam do galerii mojego psiaka (aby się dostać kliknij w banner)[/SIZE]
-
Jak przez ten miesiąc który byłam na wakacjach Miki zarósł sierściuchem sweetaśny jest :loveu: A Gizuś kropka w kropke jak Harry. Ja zapraszam do Haroldowej galerii na wakacyjne fotencje. Wimiziaj odemnie oba psiacki
-
[IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7087.jpg[/IMG] Tarzanko 1 [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7088.jpg[/IMG] Tarzanko 2 [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7086.jpg[/IMG] Drapanko Narazie wszystko jak zmniejszę reszte fotek to wstawię
-
Daaaaawano mnie już tu nie było, ale za to mam foty Haroldzi z wakacji!! Byłam z nim na wsi gdzie zrobiłam mini ale to bardzo mini tor agility gdzie były trzy hopki jeden slalom z 4 patyków i pochylnia. Nauczyłam Harry'ego chodzić slalomem między patykami, ale jak narazie wolno to idzie. Tu filmik troche nie udany bo kręciłam lewą ręką a prawą dawałam znaki optyczne dla psiaka [url]http://s188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/?action=view¤t=HPIM7079.flv[/url] A teraz fotecki [img]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7065.jpg[/img] Hop przez przeszkodę [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7066.jpg[/IMG] pochylnia [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7067.jpg[/IMG] zeskok z pochylni [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7094.jpg[/IMG] Tu pilnuje JA!! [IMG]http://i188.photobucket.com/albums/z62/Goldie93/HPIM7097.jpg[/IMG] Harry z połową ogródka w tle
-
Temacik stary, ale... Planuje w przyszłości kupno golden retrievera ale niedawno zobaczyłam pięknego briarda na moim osiedlu i się poprostu zakochałam i teraz szukam wielu stron poświęconych tej rasie itd. Wiem że golden jest idealnym psem dla mnie, ale jak by było z briardem? A więc: Chciałabym psa który będzie z przyjemnością uczył się nowych komend i je wykonywał. Co do spacerków to w tygodniu (pon. - pt.) miałby conajmniej jeden pół godzinny spacer a w weekendy i wakacje miałby długaśne ok 2 godzinne spacery nad staw gdzie mugłby się wybiegać a także popływać. Chciałabym również startować w obedience i agillity no i oczywiście prowadzić karierę wystawową. Co do kudełków nie ma problemu bo wiem jak to jest gdyż mam yorka a czesanie takich kudłaczy to dla mnie przyjemność. I cóż więcej mówić? Oceńcie sami czy mogłabym być właścicielką takiego kudłacza. I jeszcze pytania dotyczące rasy: Co ile się kąpie takiego psiurka? Czy mimo zakazu kopiowania uszu briardom się je obcina? (pytam gdyż na kilku stronach znalazłam psy np z tegorocznego miotu które mają kopiowane uszka) Jakie hodowle na śląsku polecacie? Szczególnie interesują mnie briardy o umaszczeniu czarnym i szarym.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Xxxxxxxxxxxx replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Mnie też wielu ludzi denerwuje a zwłaszcza małe dzieciaki!! Większość z nich twierdzi mały pies nic nie zrobi a co dopiero york. Co prawda Harry kocha ludzi zawsze chciał się z każdym przywitać. Ale ostatno od jakiegoś czasu już tak do karzdego nie podbiega tylko do 'wybranych'. Jak sobie spokojnie ide ulicą to co chwilą "O jaki ładny piesek taki malutki słodki..." tyle słów wypowiadają, głaskają Harry'ego a prostego pytania "Czy można pogłaskać" nie potrafią zadać. Ja mam akurat problem bo jak powiedzieć, że mój pies może ugryźć skoro leci do praktycznie każdego z merdającym ogonem? Ludzie sobie pomyślą, że jakąś wariatką jestem !! Ale mimio wszystko najgorsze są dzieciaki. Pewnego dnia dwójka rodzeństwa chłopak i dziewczynka zaczęli piszczeć biegać itd a mój pies ogupiał. Nie chciał przyjść na zawołanie (bo był puszczony) biegał za nimi i szczekał. A do tego rodzice do nich gadali z uśmiechem "No pobawcie się z pieskiem" :angryy: :angryy: . Poprostu szlag mnie trafił! Jak złapałam wkońcu psa chłopak zaczął skakać aby Harry znów zaczął szczekać i w tym momencie nie wytrzymałam i wydarłam się na nich aby się uspokoili i zostawili psa. Druga zaś sytuacja zaskoczyła mnie pozytywnie. Chłopak w wieku nie więcej niż 6 lat podszedł do mnie i : On: Przepraszam czy mogę pogłaskać psa? Ja: Tak. On: Czy pani zna się na psach? Ja: W sumie tak On: Czy mogła by mi pani powiedzieć czy taki piesek może ugryźć bo wszyscy koledzy mnie wyśmiewają bo się każdego pytam o pogłaskanie a tak mi się wydaje, że nawet taki pies może dziabnąć. Ja: Tak oczywiście masz rację i niezwracaj uwagi na kolegów poprostu zawsze się pytaj o pogłaskanie psa niezależnie od jego wzrostu. On: Dziękuje bardzo Chłopak mnie bardzo zadziwił. Wydawał się zestresowany pytając mnie się o to czy taki pies moż ugryźć, ale gdy otrzymał odpowiedź ochłonął i uśmiechął się. Szkoda, że nie wszystkie dzieciaki takie są, ale przynajmniej są... -
Ja w sumie też śpie ze swoim psiakiem. Ja nie mam nic przeciwko spania z psem. Mój Haroldzik jest regularnie kąpany, odrobaczony po spacerze ma wycierane łapki więc moim zdaniem nie jest to niehigieniczne. A i tak śpi jedną dwie godziny potem złazi bo mu za gorąco ale po kolejnych dwoch godzinach przyłazi znowu. Czasami to nawet fajnie mieć taką grzałeczkę szczególnie jak jest zimno to się tylko przytuli i już jest cieplutko. A w dzień to pies wskakiwać na wyrko może ale złazi na komende.
-
Co doo tej waty i kreconych włosach to ja mam to samo. Harry przed pierwszym strzyżeniem miał włosy proste jak drut. Niestety ostrzyżono go maszynką i od tego pierwszego razu mu się kręcą ale im ma dłuższe tym mniej. Teraz zmieniliśmy fryzjera i obciał go nożyczkami zobaczymy czy coś pomoże...
-
[quote name='pumilo2'] Harry nie chciał zaatakować?? Miałam kiedyś szczurka (a właściwie szczurzycę) i nasza Daisy miała niestety wielką ochotę ją zjeść...[/QUOTE] Nie nie chciał. On go poprostu kocha. Liże go pilnuje nikt inny niż ja nie może chomika wziąść na ręce