Witajcie, nie było mnie przez jakiś czas na forum z powodu choroby. Zaczełam przeglądać wątki od historii tych nieszczęśliwych zwierzątek uwięzionych na balkonie i opadło mi wszystko. Ludzie są coraz okrutniejsi i coraz bardziej bezmyślni. trzymam kciuki żeby temy pięknemu psiakowi się poszczęściło w znalezieniu prawdziwego domu u kochających i odpowiedzialnych ludzi /przeciez to nie jest wcale wielki pies, można było sobie z nim poradzić przy odrobinie dobrych chęci/. Pozdrawiam wszystkich , jesteście wspaniali i tzrymam kciuki za psinkę.:thumbs: