Jump to content
Dogomania

Alicja

Members
  • Posts

    51706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alicja

  1. [quote name='zuzolandia']Kaj Ci Aleksis w guminiokach wylezie hihihihih[/QUOTE] no ja :splat: mosz recht
  2. Ozzy spokojnie może zostawać tam gdzie nasze rzeczy , bo do Błędnych bym go nie wzięła . Jak poprawi się moje zdrówko to zabiorę chłopaków .
  3. [quote name='Ada-jeje']mysle ze mozna by dolozyc bo tak naprawde to jest jedyny powod, dlaczego musze szukac Toffi nowego domu, tu juz bylam u adwokata i tak jak napisalam z tym problemem dala bym sobie rade, na chwile obecna chce zatrzymac jeszcze druga sunie Megi, ale tez nie wiadomo jak bedzie za rok czy za dwa z nia, choc licze ze przy jednym psie i ewentualnie 14 letnim kocie pomoga mi dzieci, ale to nam czas pokaze. jestesmy cala rodzina psiolubni i wszyscy mamy futrzaki, do tego mlodzi musza pracowac, ja juz nie.[/QUOTE] dopisałam tak z marszu pod koniec , jutro zajrzę jeszcze spojrzec wypoczętym okiem
  4. Super pozwiedzaliście . Byliście z Dorcią ? Ja już byłam 3 razy w tamtych okolicach ale Cezary jeszcze nie i mam w planie go tam wyrwać . Kurcze a ja zawsze jakoś tak myślałam , ze Dorcia wzrostu spaniela jest
  5. Fajnie się Łezka urządziła :D
  6. [quote name='Ada-jeje']Wielkie podziekowania dla majgi, jak znow becze, i wiem ze nawet tu potrafila bym o nia walczyc, bo ja sie tak latwo nie poddaje, dla zwierzat jestem w stanie poswiecic wiele, wiem ze wygram ta sytuacje i mogla by zostac. Ale wiedzac o mojej postepujacej chorobie, nie mam na co czekac dluzej, chce jeszcze zdazyc zobaczyc ja na kanapie u dobrych ludzi, chce widziec i wiedziec ze po krotkim okresie czasu, zapomni o mnie a ja bede szczesliwa, wiedzac ze ma kochajacych nowych wlascicieli.[/QUOTE] Ado , czy dołożyć coś o twojej chorobie ? może jakoś wpleść w tekst ? Ja cię bardzo dobrze rozumie :glaszcze:
  7. [quote name='Aleks89']No raczej.A w naszym lesie takie bagno ,że sie chodzić nie da.:shake:Dobrze ,że chociaż dróżki na polu są na górką to można łazić i piłkę rzucać.[/QUOTE] na spacer paryzol , dichciok i guminiacze
  8. Kochana majqa ułożyła tekst myślę , ze porusza on całą istotę problemu , Ado spójrz , ja zaakceptowałam , sama nie potrafiłabym dwóch zdań w tak pięknym stylu sklecić , a tutaj ogrom problemu w pięknym wzruszającym tekście ..... liczę , ze złapie on kogoś za serce historia Toffisi [CENTER]Muszą się rozstać – Pani i Jej Toffi. Pomocy! [/CENTER] Najpierw była bezdomność i pozorne zdziczenie, wynikające ze strachu przed człowiekiem, wrośnięty w szyjkę łańcuch to wystarczająca wizytówka jego zasług. Potem – łapanie, zabezpieczenie, leczenie i żmudne odbudowywanie zerwanej nici zaufania. Około 6 letnia Toffi, o której tu mowa znalazła swoją cichą przystań w Niemczech. Swoisty happy end nie trwał długo. Być może inne psy milczą lub... śpiewają arie operowane miłe dla ucha, Toffi natomiast... SZCZEKA. Pech jest i taki, że w jej małym ciałku drzemie potężna siła decybeli, uwalnianych w przestrzeń o różnych porach dnia i nocy. Opiekunkę sunieczki czeka eksmisja. Czy coś zmieniłaby przeprowadzka? Wątpliwe. Z konkretną, specyficzną dla danego kraju literą prawa się nie wygra, a historie lubią się powtarzać. W imieniu Toffi (hm..., brzmi to kuriozalnie, wszak ona nie wie, że ma stracić to, co pokochała więc jak miałaby jeszcze prosić o odebranie jej obecnego szczęścia) prosimy o pomoc w poszukaniu dla niej miejsca, które stanie się ostatecznym, którego nie będzie musiała utracić raz wtóry, miejsca z człowiekiem, który obdarzy ją gorącym, mądrym i odpowiedzialnym uczuciem, tak by resztę ścieżki życia pokonywali już zawsze razem. Toffi odnajdzie się w domu z ogrodem, wśród ludzi, którzy będą z nią spędzać w miarę dużo czasu i bynajmniej nie dlatego, że mogłaby sama coś „zmalować”. Odnalazła po prostu radość w byciu z człowiekiem, służenia mu, zabieganiu o jego uwagę i względy. Czyni to z bezdyskusyjnym wdziękiem. Stara się również manifestować, zwłaszcza w obecności innych psów i kotów, że winna być najważniejsza, jedyna. Cóż w tym dziwnego, że czuje się postawiona na piedestale i nie chce z niego schodzić? Rozpieszczani, hołubieni, rozsmakowawszy się w uwodzicielskiej otoczce miłości my sami nie chcielibyśmy utracić ni krztyny z tego, co przypadło nam w udziale. Sytuacja Toffi jest i paląca i patowa zarazem. Czas nie działa na jej korzyść. Nie cierpi, bo... NIE WIE. Brzemię cierpienia spada także na jej panią także przez to , że traci wzrok i jeśli teraz jest w stanie bronić Toffi przed wszystkimi przeciwnościami losu to zbliża sie nieuchronnie dzień , kiedy Ona będzie potrzebowała sama pomocy . Błagamy, włączcie się w pomoc tej parze. Niech to rozstanie dojdzie do skutku jak najszybciej i jak najmniej boleśnie...
  9. [quote name='Doginka']Z toczniem można walczyć, ale nie wtedy, kiedy do niego dochodzą 4 inne zasrance:sad: Alu, a co to oznacza, że masz wyostrzenia kostne na górnej krawędzi stropu panewki biodrowej ... Jak się tego dorobiłaś i czy to jest do wyleczenia?:glaszcze: [B]no właśnie nie wiem skąd się to u mnie wzięło , czy to ciąg dalszy zaniku mazi w stawach , nic nie wiem ...w środę mam wizytę u ortopedy , może on mi rozjaśni w głowie , bo zanim zrobiłam RTG to moja dr pierwszego kontaktu na moje uskarżanie się na ból patrzała na mnie jak na symulanta ...a ja tak już cierpię od listopada co najmniej , bólu stóp już nawet w tym wszystkim nie czuje [/B] Ogólnie ręka prawie nie boli, ale nie mogę jej podnieść wyżej niż równolegle - na focie, gdzie prowadzę autko to już jest ful podniesiona i wyżej się nie da:shake: Ale najważniejsze, że mogę prowadzić:lol: Z ręką lepiej, ale z immunologią tragicznie i cała moja twarz jest usiana wysypką:bigcry: Szczególnie wysypuje mnie na słońcu:sad: Łykam na raz 14 proszków różnej wielkości 2 x dziennie:razz: Jestem zmęczona, ale się nie poddaję;-) Chociaż bywają dni, że nie wstaję w ogóle z łóżka, a innym razem mogę wbiec na 3 pięterko po schodach i tego nie czuję:lol: Od prochów boli mnie żołądek i nieraz mam mdłości, ale walczę. Na razie lekarz powiedział, że czeka mnie przyjmowanie antybiotyków non stop od 3 do 5 lat:sad: Ale podobno mnie wyleczy, więc jest światełko w tunelu;-)[/QUOTE] od słonka musisz się chronić , niestety taki urok tych paskudnych chorób :( [quote name='Doginka']Dziś Dzień Dziecka i Lotinek skończył 3 latka - już 3 latka:razz::lol:[/QUOTE] Sto Lat Lotinku :) Dzieciaki , wszystkiego dobrego w Dniu Dziecka :)
  10. [quote name='Doginka']Byłam i ja się przywitać i życzyć zdrówka;-):hand:[/QUOTE] wzajemnie Doginko :) [quote name='Ania!']To tak ja ja, a tak bym się gdzieś wybrała na dłużej, w jakąś głuszę najlepiej.[/QUOTE] my w tym roku póki co nie mamy wyjazdu w planie , troszkę ze względu na mamę bo się nam klinika szykuje , troszke ze względów pogodowych a troszkę remontowych ... łazienkę cza pobulić ;) może jak się wszystko unormuje to w Bory się wybierzemy , oby tylko miejsce noclegowe było , a jak nie to u nas coś na małe 1dniowe wyjazdówki poszukamy
  11. [quote name='Aleks89']Zapadliśmy w letarg przez tą zrypaną pogodę :/[/QUOTE] to u ciebie też taka sexualna pogoda jak w Rybcu ???
  12. [quote name='Doginka']Alu, która fota taka pozytywna?:niewiem::lol:[/QUOTE] a zapomniałam wkleić lineczka :) takie światełko w tunelu ;) [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-xVgiOaT6lso/Uaj7UAB2nhI/AAAAAAAAiS0/15NrqDuhoyI/s640/samochod%20084.JPG[/URL]
  13. Fura ekstra :cool2: ta fota jest bardzo fajna , pozytywna i ta tęcza też ...a świnek mi mimo wszystko żal :( Co do choróbska to weszłam na forum osób na toczeń chorujących i naprawdę walczą :) i żyją , tylko nie wolno się poddawać a ty masz cel więc jestem spokojna . mi zaś na rtg biodra wyszło w opisie : wyostrzenia kostne na górnej krawędzi stropu panewki biodrowej ...ból jak przy kolce nerkowej i to już tak od przeszło pół roku ale dopiero teraz dotarłam po przekaz
  14. [quote name='justysiek']nom:evil_lol: w sumie ma czas do 12 czerwca, jak nie urodze do 6 to mam sie zglosic do lekarza - zrobi mi usg, spr czy łożysko ok i jak coś mu się nie będzie podobało to położy mnie do szpitala.[/QUOTE] najważniejsze , ze jeszcze dajesz radę ;) :cool2:
  15. [quote name='Ada-jeje']az tak sie nie pali, wogole nie mysle o tym bo i serce krwawi, jest juz u mnie przeciez prawie 4 lata, sama juz uwierzylam ze to zaden dt tylko ds, ze zostanie u mnie do konca jej lub mojego zycia, ale los decyduje czesto za nas.[/QUOTE] życie pisze nam scenariusze po swojemu , niestety i na to nie mamy wpływu
  16. [quote name='zuzolandia']Wczoraj była zajebista pogoda ..oczywiscie myslalam ze dzis bd podobnie i pranie wieczorem zrobilam teraz mi plesnieje na zimnych kaloryferach ehhhhhhhhhhhhhhh......... buziamy słodko;-)[/QUOTE] oj wczoraj naprawde było cudownie , nasze dzieciaki miały w ogrodzie dmuchane miasteczko z okazji dnia dziecka i całe szczęscie ze pogoda dopisała [quote name='monia&nero']Ale masz dobrze ! Ja jutro wstaję o 6 i do roboty :( No ale jeszcze tylko 6 dni do urlopu :)[/QUOTE] na urlopik to ja poczekam wolne mam za sobotę , jak miałyśmy Festyn Rodzinny w Przedszkolu zajrzyjcie na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243905-Lafia-kt%C3%B3rej-%E2%80%9Ewina%E2%80%9D-polega-na-tym-%C5%BCe-trafi%C5%82a-w-nieodpowiednie-r%C4%99c%C4%99?p=20911740#post20911740[/url]
  17. [quote name='Ada-jeje']dzieki po raz kolejny, ja absolutnie tez nie nadaje sie do pisania tekstow, lapiacych za serca, moje pisma to raczej psuja humory co niektorym :evil_lol:[/QUOTE] tekścik będzie do 2 dni ( w dosłownym tego słowa znaczeniu będzie powstawał w bólu , dlatego troszkę to potrwa)
  18. :loveu: [url]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/934157_4800849575370_1361412874_n.jpg[/url] Ja już się morskich fot u was doczekać nie mogę
  19. Bazylek tak jak Ozzy leży ;) Uffff, dobrze ze wyniki wyszły oki :)
  20. Super , że Rodzinka nareszcie w komplecie :cool2: Zgrani sąsiedzi to jak loteria więc wam się udało :)
  21. Tosia , prawdziwy boksio :loveu: [url]http://i43.tinypic.com/119v484.jpg[/url] Fajnie Zuzolka wyglada obcięta:cool2: Jaki masz sprzęciorek ?
×
×
  • Create New...