2,5 roku.
Ale mimo wszystko zaznała w swoim życiu dużo miłości:loveu:
A zły los zabiera i te, którym nie było to dane.. ja wierzę, że Pan Bóg zabrał ją do siebie, bo musiał znaleźć miejsce dla Amorka.
Amorek to mały, typowy wiejski kundelek. Przybłakał się pod płot dziadka jakiś rok po jej śmierci. Siedział pod furtką, aż się dziadek ulitował i go przygarnął. Psiuniek chyba nigdy wcześniej nie spotkał się z dobrem - ogon ucięty do zera, kuli się gdy go lekko klepnąć po zadzie...:shake:
Ale zazdrośnik i pieszczoch z niego straszny. :diabloti: Przysięgam, gorszy jest niż Harnaś. Wszędzie się pcha żeby go głaskać.
Na szczęście Harnaś go zaakceptował (chociaż pozycji dominanta pilnuje). ;)