Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. [quote name='Havanka']Kamień z serca. Żal tylko tych co pozostały. Dziś wpłaciłam obiecane 100 zł na Pakoszkę. Przypominam o bazarku dla Koni i Pakoszki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178170-Pisanki-aA-urowe-na-hotelik-dla-Koni-i-Pakoszki-Tylko-do-31-stycznia[/URL][/QUOTE] Dzięki Havanka:) Widzisz nawet nie mam czasu zajrzeć, czy mi ktos "mojej" pisanki nie podwędził.:eviltong:
  2. Ten jamnisiowaty na szczęście ma juz dom.
  3. Ale podobno jest już wątek trójłapek na dogo i może tam wstawić nasze bidaki, wiem,ze ewab o tym juz myślała. Teraz obskoczenie tylu naszych wątków przy tak chodzącym dogo:diabloti:, zajmuje kilka godzin.
  4. Jestem pełna podziwu dla tego Waszego weta:lol:. Naprawdę żaden z tych, których znam, a jest ich sporo, nie poświęciłby sie tak nigdy:shake:. Chopin jest pod dobra opieką:).
  5. Śliczny psiaczek, miejmy nadzieję, że szybko domek się znajdzie.:)
  6. Eneda napisała,ze żałuje,że nie może jej wziąć do siebie. Chyba zawiozła ją, tak , jak było planowane do tej osoby, która zgłaszała interwencje, gdzie może zostać 2 tyg.
  7. Dzwoniła dzisiaj do mnie kobieta spod Kielc, pytała o Leo, chciała szczeniaka dużego, już podrośniętego. Pomyślałam o Nikusiu, ale okazało się, że to do budy, jako towarzystwo dla malamutki. Proponowałm pani szczenaiki 3 mies.mixy bernardyna z ON-kiem, bo dzisiaj kots zgłaszł, ale ta jej sunia kiedyś zagryzła jakiegos małego psa. Jaaga pamietaj o tych 3 mies. szczeniakach, bo one sa w kiepskiej sytuacji bardzo.
  8. Jaaga , nareszcie udało sie wydac od Ciebie choć jednego tymczasowicza po tak długim zastoju:). Mam nadzieję,że Groszek przetarł szlak i teraz jakos pójdzie lepiej:).
  9. Magnesiątko wcześnie było do wyboru , albo godz.15 , albo 19. Ale jak dzwoniłam dzisiaj, to okazało się, że tylko 19, ewentualnie może być trochę wcześniej na 18, ale to bedzie wiadomo w przeddzien. Reasumując, bo troszkę zmian :): poniedziałek - Jaaga wtorek - Vlk środa - Jusstyna85 czwartek - Magnesiątko/będę negocjowac wcześniejszą godz:)/ piatek - leonarda Mam nadzieję,że to wersja ostateczna, ale do poniedziałku jeszcze troche...:)
  10. Jaaga odnośnie tego psiaka, to byłam tam juz kilka razy dzisiaj, on nie da do siebie podejść, przynajmniej mnie, widze ,że ktos go karmi. Jak ja zaniosłam, to jeśc nie chciał, dopiero teraz wieczorem troszke zjadł. Nie wiem, czy nie jest juz chory, położyłam mu chodnik, ktos tez cos zostawił. Dzwonili też do schronu, ale nie przyjechali. Myślałąm,że go gdzies upchne do klatki, ale nie mam mowy,żeby za mną poszedł. Nie mam już siły latac , bo czuje,że mnie cos rozbiera.
  11. [INDENT]Pakoszka złapana, ale juz myslałam,że sie nie uda. Najpierw kuzyn tego właściciela posesji wprowadził mnie w błąd mówiąc, że nikogo tam nie będzie i facet wraca dopiero w niedzielę wieczorem. Ponieważ był już umówiony transport i wszystko załatwione w hotelu, postanowilismy mimo wszystko tam pojechać i najwyżej po prostu wleźć przez płot[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG]. Bo bałysmy sie,że psy na taki mróz zostawił bez jedzenia. Okazało się jednak,ze był na miejscu. Później było troche problemu z zaprowadzeniem suni do samochodu, bo bardzo była wystraszona, a samochód został kawałek dalej , trzeb ja było trochę an siłe prowadzic i niestety wysmykneła sie z obroży i poszła w pola. Mysleliśmy,że już po zawodach, tym bardziej,że facet powiedział,że teraz , to wróci dopiero wieczorem . Poszłam za nią , ale znikneła mi z oczu, kiedy wróciłam ona już była koło domu, mądra sunieczka[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] , nie uciekła całkiem. Udało się ja jakoś zapakowac i pojechała. Dzwoniłam już do hotelu , wszystko jest ok, na razie troche wystraszona, ale bez paniki. Wogóle to jest niesamowicie łagodna. Przy tym łapaniu wyrywała sie, ale nawet cienia agresji, nawet w obronie , nawet nie kłapneła ostrzegawczo. Ogromnie sie cieszę,że sie udało ją wyciągnąć stamtąd. Biedne psiaki jeszce zostały. dzisiaj okazało sie,że jest jeszce jeden, malutki staruszek, ale jego ma juz dawno. Chce się pozbyc drugiej suni, ale to dzikuska i będzie z nia problem. [/INDENT] [INDENT][LEFT][COLOR=navy][COLOR=darkred][B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/177257-Albinka-powaA-ne-komplikacje-neurologiczne-po-sterylce-Potrzebna-szybka-pomoc?p=13851645#post13851645"][/URL][/B][/COLOR][/COLOR] [/LEFT] [/INDENT]
  12. Tak Pakoszka złapana, ale juz myslałam,że sie nie uda. Najpierw kuzyn tego właściciela posesji wprowadził mnie w błąd mówiąc, że nikogo tam nie będzie i facet wraca dopiero w niedzielę wieczorem. Ponieważ był już umówiony transport i wszystko załatwione w hotelu, postanowilismy mimo wszystko tam pojechać i najwyżej po prostu wleźć przez płot:eviltong:. Bo bałysmy sie,że psy na taki mróz zostawił bez jedzenia. Okazało się jednak,ze był na miejscu. Później było troche problemu z zaprowadzeniem suni do samochodu, bo bardzo była wystraszona, a samochód został kawałek dalej , trzeb ja było trochę an siłe prowadzic i niestety wysmykneła sie z obroży i poszła w pola. Mysleliśmy,że już po zawodach, tym bardziej,że facet powiedział,że teraz , to wróci dopiero wieczorem . Poszłam za nią , ale znikneła mi z oczu, kiedy wróciłam ona już była koło domu, mądra sunieczka:lol: , nie uciekła całkiem. Udało się ja jakoś zapakowac i pojechała. Dzwoniłam już do hotelu , wszystko jest ok, na razie troche wystraszona, ale bez paniki. Wogóle to jest niesamowicie łagodna. Przy tym łapaniu wyrywała sie, ale nawet cienia agresji, nawet w obronie , nawet nie kłapneła ostrzegawczo. Ponieważ nic nie było przy Pakoszce zrobione, ani odrobaczenie, ani odpchlenie, prosiłyśmy o to pania z hotelu. Bedzie tam miała pełny serwis wet, łącznie ze szczepieniem i sterylka. Koszt pobytu 300 zł mies. + karma + opieka wet. Na razie dałysmy zadatek 200 zł / pól mies. i karma/. Ogromnie sie cieszę,że sie udało ją wyciągnąć stamtąd. Biedne psiaki jeszce zostały. dzisiaj okazało sie,że jest jeszce jeden, malutki staruszek, ale jego ma juz dawno. Chce się pozbyc drugiej suni, ale to dzikuska i będzie z nia problem. TZ ewab robił fotki, to myslę,ze cos tu wstawią.:lol:
  13. Dzięki Basiu1968:) a czy ja moge Ci podac nr tel do pani, która uratowała psiaka , bo ja juz nie jestem w stanie nawet posredniczyć.
  14. Basiu1968, bardzo Ci bedę wdzięczna za ten wątek, ja juz nie jestem w stanie tego zrobić, bo sama Albinka zajmuje mi treaz bardzo dużo czasu, nie mówiąc o ogóle.:) Divia_gg, super,ze postawiłas ta budkę, bo tak się martwiłam o te malizny.:)
  15. Ewab i eneda, to dziewczyny z nie tak dawno powstałego w Kielcach ŚTOZu. Bardzo czynnie włączyły się w pomoc dla psiaków w naszym rejonie, a co to jest za rejon:angryy: chyba wiekszość z Was wie. Ewab jest już na dogo od jakiegoś czasu, eneda zalogowała się zupełnie niedawno, tak, jak pisała, wcześniej zajmowała się głównie kotami . A ponieważ głównie do niej należy jeżdżenie na interwencję w ŚTOZ, więc stąd jej żadsza obecnośc na dogo. Co robimy i ilu psiakom pomagamy można zobaczyc w kieleckich wątkach, których znikomą część mam w podpisie . Mamy teraz pod opieką kilka psów nieadopcyjnych,oprócz Nuteczki, Albinkę z niewładna łapą po zatorze, Jagiego z porażeniem po nosówce, szkieleta Mozarta ze strasznymi odleżynami, wyłysiałego Chopina z chorą skórą, uratowanego od śmierci staruszka, Puszka z nużycą, Górkę , nieadopcyjną dzikuskę, Mailę, taką samą, no i inne niby adopcyjne psy, ale też długo czekające na domy. Wszystkie te trudne psy pochłaniaja ogrom czasu, bo wymagają leczenia, rehabilitacji, juz po prostu nie dajemy rady, a o pomoc nie jest łatwo, jak w przypadku Albinki. Wątków również namnożyło sie nam tyle,ze nie jesteśmy w stanie czasami wszystkiego na czas ogarnąć , bo jest nas tylko kilka osób , zarówno do bezpośredniej opieki nad psami , jak i wpisów na dogo i ogłoszeń. Dlatego jesteśmy wdzięczne za każdą pomoc:loveu:, bo bez niej za wiele nie zdziałamy. A to następny psiak ze świetokrzyskiego, który ma niewielkie szanse na życie. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178421-Eutanazja-nie-ma-odwrotu-Przegrana-walka-o-A-ycie[/URL]
  16. Czy jest w stanie ktoś założyć wątek temu potrąconemu psiakowi i zapytac na dogo , czy ktos może pomóc, ale nie tylko wesprzec finansowo, ale wziąć psa całkowicie pod swoja opiekę?
  17. Magnesiątko, gdyby to od nas zależało, to ustaliłybysmy , jak komu pasuje, ale to nam wyznaczają terminy. W takim razie może Vlk pojechałaby we wtorek i piątek. Muszę jeszcze raz dzwonić do rehabilitantki, czy w czwartek dało by redę wcześniej, ale z tego, co mówiła wcześnie, to raczej nie.
  18. Dzwoniłam do p.rehabilitantki. Troszkę się zmieniło, jednak nie da rady o 15. W poniedziałek na 19, jeżeli będzie wcześniej, to pani będzie dzwonic. W pozostałe dni między 18 a 19, chyba dokładnie będzie wiadomo w dzień poprzedzający. Bedziemy informowac.
  19. W takim razie podsumuję i prosze napiszcie, czy się wszystko zgadza:lol:. poniedziałek- TZ Jaagi wtorek - Magnesiątko środa - Jusstyna85 czwartek - Magnesiątko piatek - Vlk Jeżeli to by miało być 10 dni, to jeszcze później będziemy tez szukac, ale może wtedy pomogłaby fafledwie, która mówiła,że w nastepny tygodniu jej pasuje. Teraz jeszcze muszę zadzwonic do p.rehabilitantki i ustalić godz., 15 czy 19. Vlk lepiej by pasowała 19, a jak pozostałym?
  20. Dzięki dziewczyny za odzew i słowa wsparcia:loveu::loveu:. Nie śpimy, nie śpimy,:eviltong: tylko od samego rana łapłysmy sukę i wyekspediowały do hotelu w Brzyściu. Jeszce raz podaje termin zabiegów, bo nie wiem, czy doczytałyście na wątku. Zabiegi maja byc od poniedziałku o godz. 15 lub 19 , do wyboru, najlepiej by było przez 10 dni . Wizyta trwa ok. 1 godz.
  21. [quote name='Diuna B.']Wiesz kobix, mam dokładnie takie same odczucia jak i Ty.....[/QUOTE] O proszę , jak konstruktywna uwaga:cool3:. Witamy Diuna B. na naszym wątku, nawet nie widziałm,że też jesteś ze świetokrzyskiego, bo jakos do tej pory się u nas nie ujawniałas:crazyeye:. Bardzo czesto wydaje mi się,ze oprócz grona zaprzyjaźnionego nikt nie wchodzi na wątki kieleckie. Ale jakże sie mylę:cool1:, tyle że bezpieczniej to robic z ukrycia, bo jeszcze by ktos prosił o jakąś pomoc. A tak, to w odpowiednim momencie można zabłysnąć celną ripostą:cool3:. Do wpisu przedmówczyni sie nie odniose, bo tu juz zupełnie inna liga....:diabloti:
  22. No chociaz jedna dobra wiadomość tego dnia, bo mam kompletnego doła.
  23. Wpłynęło dzisiaj 176 zł dla Albinki z bazarków od Rudzi-Bianki, bardzo serdecznie dziękujemy!:loveu::loveu:
  24. Ja mam na dzisiaj dosyć, dzwoniłam do kuzyna tego faceta, u którego jest Pakoszka, bo do niego telefonu nie mamy, żeby mu powiedział, że jutro rano przyjeżdżamy po sunię. A on mi mówi,że jest teraz z tym wujkiem i jego synem w Krakowie na jakiejś budowie i wracają dopiero w niedziele wieczorem. Czyli 3 psy zostały na taki mróz same bez jedzenia i picia! A transport dla Pakoszki na jutro załatwiony i miejsce w hotelu czeka, szlag mnie trafi za chwile[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Agucha podaj połowę.
  25. No to pięknie ,zadzwoniła teraz kobieta od potrąconego psa. Była teraz u weta, okazało się dopiero, że jak się psiak podniósł, że powłóczy przednią łapą, prawdopodobnie porażenie nerwu, wet jej powiedział,ze grozi mu amputacja przedniej łapy. Ona nie wie, co robić???? Nie znajdzie mu domu tymczasowego w takim stanie, ani stałego, oddac go do schronu to na śmierć , już wolałaby go uśpić. [B]Zapraszam wszystkich, którzy chcieli ratowac Psina, można uratowac tego psiaka, ma większe szanse.[/B] Ja mam na dzisiaj dosyć, dzwoniłam do kuzyna tego faceta, u którego jest Pakoszka, bo do niego telefonu nie mamy, żeby mu powiedział, że jutro rano przyjeżdżamy po sunię. A on mi mówi,że jest teraz z tym wujkiem i jego synem w Krakowie na jakiejś budowie i wracają dopiero w niedziele wieczorem. Czyli 3 psy zostały na taki mróz same bez jedzenia i picia! A transport dla Pakoszki na jutro załatwiony i miejsce w hotelu czeka, szlag mnie trafi za chwile:diabloti:
×
×
  • Create New...