erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by erka
-
Pomóż uratowanym z kieleckich Dymin! 10 psiaków u P.Wandy czeka!!!
erka replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Ale bidulki, choć już widać zmianę po niedługim czasie. Dziękujemy bardzo za pomoc !:lol: Mój faworyt Borysek, ma jakieś takie podejrzane wyłysienia wokół oczu:roll:. Bardzo prosimy o wsparcie dla tych biedaków! Z pewnością nie tak szybko znajdą domy, potrzebuja karmy, środków na leczenie . -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Bardzo proszę ogłoś Glorię jeszcze raz, bo tak jak pisałam były dwa zgłoszenia, ale oba jakies mankamenty mają. To miejsce w Kole, nie dośc ,że daleko, to niedawno było parwo w mieszkaniu. Drugie pod Gdynią, odlegość astronomiczna, jeszcze teraz na warunki zimowe, zresztą nie wyobrażam sobie wiezienia Glorii na taka odległość, bo pewnie musiał by to byc transport łączony, a ona jest tak jeszcze płochliwa, boi sie ludzi, bałabym sie ją tak wysyłać. Będę jeszcze prosić tą kobietę o kontakt telefoniczny , bo na razie tylko mailowała, ale chyba nic z tego nie będzie. -
Jest ŚTOZ nie STOZ. Muszę porozmawiac z ewab. Wczoraj późnym wieczorem weszłam w pierwszy post na hasło betel i opisałam na nowo całą historie Albinki, co zajeło mi sporo czasu, potem kliknełam na zaawansowaną edycję,żeby jeszcze zmienić tytuł i wywaliło mnie, oczywiście cały post wcięło:diabloti:. Dzisiaj muszę pisać na nowo, a wena juz mnie opuściła:mad:.
-
[quote name='backbone']Małe szczeniaki mają na mrozie praktycznie zerowe szanse na przezycie. I wtedy sie nie mysli o rozsądku, tylko jak dać troche ciepla zwierzakom. A zaslanianie sie "co będzie z nimi nastepnego dnia i w ciągu następnych" jest conajmniej smieszne. BO kiedy waza sie losy zycia malych psów i ich matki to ja nawet bym nie pomyslal o zostawieniu ich, chocbym mial spac w domu na podlodze a one na lozku. Co innego sytuacja na stadionie, maja psy jakies schronienie, nie sa juz takie male, dostaja jesc. Ale suka na mrozie ze szczeniakami, to sprawa pierwszorzedna i trzeba takiego psa brac do domu bez wzgledu na ich przyszlosc. [/QUOTE] Backbone, to kiedy zabierzesz do siebie tą sunię ze szczeniakami? [IMG]http://images41.fotosik.pl/442/b6f39a3849b16661.jpg[/IMG]
-
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Kieleckie szczeniaki czekają na domki! -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
erka replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jaaga, bardzo mi przykro:(. Ale wiesz, że Sara żyła do tej pory tylko dzięki Tobie, już dawno umarłaby w schroniskowym boksie. A tak miała kilka lat wspaniałego życia i walczyłaś o nią do końca, nic więcej nie można było zrobić:shake:. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
erka replied to erka's topic in Już w nowym domu
Wpłynęło na konto Oskarkowe 56 zł od Kam z bazarku i 10 zł od Radka :). Bardzo serdecznie dziękujemy:):) -
Pani Tereniu, bardzo dziękujemy za pomoc:). Czekamy na fotki psiaków, na pewno ktoś pomoże w ogłoszeniach. Dobrze by było także wspomóc Panią Teresę finansowo, bo dt u niej bezpłatne, a przy takiej ilości psiaków, jakie sa u niej, wydatki nie są małe. Jagienko, jakie problemy:razz:, to myśmy Cie wzięły z zaskoczenia, zresztą wtedy nie zdążyłoby się ze złapaniem psiurka:lol:.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ewatonieja,dzięki:lol:, Dymkowi można powtórzyć ogłoszenia , co prawda zgłosiła się wcześniej zainteresowana nim osoba ze Skarżyska, powiedziała ,że tym tygodniu przyjedzie go zobaczyć, bo wcześniej była chora, ale nie odezwała się więcej, więc chyba nic z tego. Dymek ma ok.1-1,5 roku, jest malutki, waży ok. 5 kg, jest bardzo sympatycznym psiaczkiem, początkowo był troszkę zestresowany w domu, ale juz się rozkręcił i stał się psem kanapowo-łóżkowym, chodzi na smyczy, z psami innymi ok, odrobaczony na razie. Glorii nie trzeba juz robic próby z kotem, bo pani Ania spotykała koty z nią na spacerach i sunia na nie wogóle nie reaguje. Natomiast wilczka możesz pomóc tej suni ze szczeniakami w Sitkówce, zachęcam pomagaj, pomagaj:cool3:. Nikt cię nie hamuje w tej kwestii, tak jak nikt cie nie znięchęcał, a wręcz przeciwnie , do szukania domu dla szczeniaczka, którego niby masz pod opieką na działce , którego suka juz nie karmi i zostawia samego, bardzo cie zachęcam do działań nie tylko wirtualnych :lol:. -
Basiu, wiem,że bardzo chciałaś pomóc, tak ja zawsze zresztą i bardzo Ci za to dziękuję:):). Wtedy rzeczywiście była taka sytuacja,ze bałyśmy się,że Albinka wogóle nie da rady zejśc z tych kilku schodków i mama Jaagi nie da rady. Jesli chodzi o FB, to ja nie jestem zarejestrowana, ale zapytam dziewczyn z Kielc, czy któras by mogła pomóc w tej sprawie. Jesli chodzi o konto, to ŚTOZ użyczał nam konta do wpłat na Albinkę, myslę,że zrobi to nadal.
-
Rudzia-Bianca, bardzo dziękujemy za bazarek dla Albinki:). xxxx52 już odpowiedziałam, postaram sie też przejąć wątek i aktualne info o Albince umieścic w pierwszym poście. Dla mnie jedynym wyjściem jest szukanie dla Albinki domu stałego, może stanie sie jakiś cud, tak , jak ostatnio z naszym ślepym Lordem, który znalazł świetny dom. Myślałam tylko dlatego przez moment o innym dt, kiedy Albinka miała założony gips i nie umiała chodzić, Jaaga powiedziała wtedy,że jej mama nie da rady znosić suni po kilku schodkach na spacer. Ale kiedy juz sie to jakos unormowało i mama Jaagi sobie radzi, to nie ma sensu zmieniac dt.
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
erka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Super:) i nawet leży z jakimś mężczyzną, no , no:). -
Agack222, miałam ci nie odpisywać , bo nie jesteś dla mnie żadnym partnerem do dyskusji, pod każdym wzgledem. Ale jesteś młoda, dopiero co pojawiłaś się na dogo i jak piszesz nakarmiłaś pare razy kilka psów, przyda ci się więc pewnie kilka rad. Przede wszystkim musisz nauczyć się pokory i szacunku dla ludzi, bez tego nawet psom nie będziesz w stanie pomagać, na pyskówkach i wulgarnych odzywkach daleko nie zajedziesz. Co do psów ze Stadionu, ty chyba tylko ja zareagowałam na twój post o nich, z linkami do zdjęć, inaczej zginąłby w czeluściach tego watku niezauważony. Bo jakos nie wzięłąs pod uwagę rad, kiedy napisałam ci, żeby uzyskac jakąs pomoc, trzeba im założyc osobny wątek ,a nie zaśmiecać schronowego . Co do samych psów, to dokarmianie stada psów, które mnoży sie bez kontroli, a kolejne mioty dziczeją uważasz za pomoc dla nich? Dopuściłaś do tego, że suka bezdomna ma juz kolejny miot szczeniaków 4,5 mies, a suki z poprzedniego miotu mają cieczkę i zaraz bedzie tam dziesiątki nowonarodzonych szczeniaków . Trudno to nazwać odpowiedzialną pomocą, mam nadzieję,że wyciągniesz z tego lekcję na przyszłość. Co do tego,że , jakby ktos do ciebie dzwonił ,ze gdzies jest suka ze szczeniakami, to od razy bys je "zabrała na jeden dzień chociaz" , to po pierwsze bardzo naiwne stwierdzenie, bo odpowiedzialny człowiek mysli tez o tym, co będzie z nimi nastepnego dnia i w ciągu następnych miesięcy, bo czasami tyle trwa szukanie domów, a czasami i dłużej. Po drugie, co ciebie raczej nie będzie nikt dzwonił , bo dzwonią raczej do tych, o których wiedzą ,że od lat pomagają psom i wierz mi,ze staje sie to przekleństwem, kiedy nie jest się w stanie pomóc po kolejnym telefonie w tygodniu, a czasem i dniu. Podziałaj trochę, to będa i ciebie prosić o pomoc, ja nie mówie o incydentalnych przypadkach, tylko o ciagłych , nieustających telefonach o psich tragediach, wtedy może porozmawiamy, bo bedziesz wogóle wiedziała o czym mówię, na razie nie masz o tym żadnego pojecia, jak i o skali problemu. Jeśli chodzi o ta sunię ze szczeniakmi z Sitkówki-Nowiny , to , juz o niej wiesz, możesz działać, telefon do kobiety podałam, powtórzę 506 824 387. Kobieta sama nie znała suni, prosiła ją o pomoc inna kobieta, która sunię karmi, a ona tylko dzwoniła do mnie , a ja teraz przekazuję sprawę tobie, ma nadzieję, że je uratujesz. Pwiem ci , co trzeba zrobic, jak nie wiesz, jak się zabrac do tego. Trzeba tam pojechać , zrobic zdjęcia, założyć wątek, prosic o pomoc w znalezieniu tymczasów, zbierać kasę,szczeniaki odrobaczyć , zaszczepić ,potem szukać nowych domów dla nich, matke przetrzymac w dt lub płatnym hotelu co najmniej 3 tyg po odstawieniu szczeniaków, potem wysterylizowac , zaszczepić, no i szukać domu. PROSTE? PROSTE! więc do dzieła, bedę bardzo zdziwiona, jak zostawisz tą sukę bez pomocy. Ja jak bym nie miała tylu psów pod opieką , za które odpowiadam, nigdy bym tego nie zrobiła. Acha w tej samej Sitkówce jest jeszcze pies z drutem w łapie, który nie da się złapać, możesz przy okazji pobytu tam, spróbować , może tobie sie uda. Tel do kobiety, która cos wie na jego temat 605 094 205. Powodzenia
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Andziu, to nie jest dt , on juz tam zostaje na zawsze:). Co do ogłoszeń, to sama nie wiem, czy wszystkie ponawiać, bo nie ma żadnego odzewu o żadnego psa, oprócz tych 2 maili o Glorię, o których pisałam.:( Czyżby juz teraz ludzie wpadli w wir przygotowań przedświątecznych i adopcje im nie w głowie:roll:. -
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
erka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Murko, bardzo prosze o sugestie, co do domku przyszłego? Podobno jakiś facet ostatnio zaintersował sie Górką, ale mieszka trochę w Niemczech, troche w Polsce i chciałby psa zabierać ze sobą. Mimo postepów, jaki Górka zrobiła ostatnio nie sądzę,żeby nadawała sie do takiego domu , jak sądzicie? -
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Czy ktoś coś wie o Opatce i Grosi???[/QUOTE] O to trzeba zapytać ewab:). -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
erka replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i cóż, dalej nic, nawet o szczeniaka nie ma żadnych telefonów:(:(. Niedługo dorośnie i wtedy szanse jeszcze bardziej zmaleją.:( -
Jak od wielu miesięcy , cały czas to samo, żadnego zainteresowania Teri:(:(:(.
-
Myślałam,ze Anilka ma jakiś dom w zanadrzu. Pytała mnie andzia69, czy mamy jakiegos niekłoptliwego psaika dla pani, której to by był pierwszy pies, ale niestety daleko, aż gdzies w okolicach Trójmiasta chyba.
-
[quote name='Asior']powiem szczerze, że też jestem zdziwiona.. MY RÓWNIEŻ nie możemy przyjmować psów spoza gminy, i również odsyłamy ludzi do gmin, ALE.. kiedy jest sytuacja gdzie jest sprawa życia i śmierci zwierzaka, TO SAMA DZWONIE do gminy i jako organizacja zupełnie inaczej brzmię i często gminy podejmują się przejęcia opieki (o łaskawcy, przecież to jest ich psi obowiązek :roll: ) nie mogła bym spać wiedząc, ze te psy tam zamarzają na mrozie.... sama bym je podrzuciła do schroniska, niech się dzieje co chce...[/QUOTE] Asior, jak pisała andzia69, nie jestem z żadnej organizacji,żeby gmina liczyła sie ze mną bardziej niż z ta kobietą. A kobiecie podałam oczywiścei rónież nr TOZ i STOZ, zapytaj te organizacje , co zrobiy? A gdzie bys podrzuciła? U nas już nie ma gdzie podrzucić! Tel do tej kobiety podałam na wątku, jak juz pisałm do tych wszystkich zdziwionych, niech tam dzwonią i jadą po suke ze szczeniakami. Do mnie dzwonią ludzie, bo mój tel jest w necie w związku z adopcjami, zreszta duzo osób zna mój nr. Jezeli mam konkretne info umieszczam je na watku i proszę o pomoc i co, i nic! Musze jechać sama po psa, a ponieważ jestem niezmotoryzowana, zorganizowac transport, psa złapać ,znaleźć dt, potem żebrac o kase itd. Bo właśnie nie moge spać, jak tylko usłysze. Ale przeceiż ja sama nie uratuję wszystkich psów ze świętokrzyskiego!!! Ja już nie jestem w stanie ani fizycznie, ani psychicznie działać ,tak, jak do tej pory. Mam na koncie kilkaset uratowanych psów, a teraz kilkanaście pod opieką , w tym kilka nieadopcyjnych, czas aby wykazali sie inni.
-
[quote name='divia_gg']Rozmawialm z tamb. I wyglada to tak...Sunie trzeba zabierac wlasciwie na juz. Mozna by ja dac do hotelu, ale...Ale pare dni temu hotel opuscil psiak z nosowka. Byly oczywiscie podjete dzialania na odkazenie, ale jest niestety ryzyko. Lira nie byla jeszcze szczepiona. Moze oczywiscie do hoteliku pojechac i beda podjete srodki ostroznosci, ale najlepiej gdyby ktos mogl ja [B]przetrzymac przez te 5 dni po szczepieniu[/B]. Wtedy nabrala by odpornosci i na spokojnie mogla pojechac do hoteliku. [B][U]BLAGAM o to DT na te 5 dni po sczezpieniu,[/U][/B]:-( [B]POTRZEBNE DT NA 5 DNI !!!:roll:[/B][/QUOTE] Asior, nawet nie mam czasu odpisywać na cały Twój eleborat, bo tez mam co robić. Wiem,ze pomagacie , jak możecie. I teraz tez pewnie nie byłoby problemu, gdybyście od razu wyjaśniły sprawę i napisały,że wszystko jest pod kontrolą. Z postów na dogo, z rozmowy z tamb, wynikało,że sytaucja jest dramatyczna. Sunię natychmiast trzeba zabierać, nie ma gdzie, bo w perspektywie tylko hotel z nosówką , albo parwo, dla nieszczepionej suni. Wiem o tym ,że domów nie da sie prześwietlić do końca, ale wtedy nie daje się głowy za dom, nie pisze , jaki to cudowny i jakie szczęście Lirę spotkało, dyskredytując jednocześnie inne miejsce, o którym sie niewiele wie. Mam nadzieję,że uwag tego "świetnego" domu o suni, który nawet nie potrafił jej zaszczepić , nie bedzie cie brac pod uwage przy szukaniu następnego domu.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Czy możecie mnie jakoś wesprzeć na wątku Albinkowym? Nie wiem naprawdę, co dalej robic. Basia1968 zaproponowała inne dt u lek.wet. za 300 zł mies., po podpisaniu umowy. Ale ja nie ukręcę sobie sznura na szyi, bo przeceiż może to byc dt dożywotni! Albinka nie znalazła domu przez rok, nie ma gwarancji,ze znajdzie go kiedykolwiek, tym bardziej ,że jeszcze ścieła te paluszki. Kasa Albinki stopniała do 600 zł, czyli starczyłoby na 2 mies. ale co dalej??? Z innymi psami też nie lepiej, Górka, Oskar, Teri , też nie wiadomo co z nimi będzie. Cała reszta niby adopcyjna, ale domów nie widać:(. O Glorię niby dwa zapytania, ale jedno z Koła, gdzie był szczeniak z parwo, drugie spod Gdyni, tam znowu kot. Nie wiem, czy znalazły by sie w tych miejscach osoby do wizyt przedadopcyjnych. Czy ktos mógłby Glorię zaprowadzić do jakiegos kota na próbę? -
[quote name='Basia1968']jest tak: - miejsce u Pani weterynarz. Koszt 300 zł - miesięcznie. Karmę ja zapewnię. Podpisanie umowy. /tutaj ktoś musi to uczynić żeby Pani nie została na tzw. lodzie/ ale zapewniłam, że tak mocna ekipa nie zostawia nikogo na lodzie. Warunki domowe. Miejsce pod Warszawą. To tak w skrócie. Muszę pozbierać z wątku w skrócie jakie badania miała wykonane itd itp.[/QUOTE] Basiu1968 , ja niestety nie jestem w stanie podpisac takiej umowy. Albinka ma jeszcze na koncie ok. 600 zł, a co dalej??? Przecież , jak nie znalazła domu przez rok, jaką mamy gwarancję,że znajdzie go kiedykolwiek, jeszcze teraz , kiedy doszła ta rana łapki. Nie wiem naprawdę , co dalej robić. Jedynie zostaje szukać ds, który by zdecydował sie przygarnąć sunie w takim stanie. Jaaga , możesz napisać Basi, jaki powinien byc ten bucik dla Albinki. Kupowałysmy buciki, rozmiar odpowiedni, ale jednak spadają, nie wiem, czy sie trafi na odpowiedni na odległośc.