Jump to content
Dogomania

Kaas1

Members
  • Posts

    572
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Kaas1

  1. Wyniki biochemii dobre - kreatynina z 2,8 spadła na 1,4, mocznik z 23 na 84, potas był 3,5 a jest 5,2. Jednostek nie pamiętam, ale wyniki są w normie. Będzie żył.....
  2. Niesamowitą wolę życia ma mój Demeczek- po dwóch kroplówkach ( z potasem) i dwóch- domowych, plus leki nasercowe- od wczoraj znów jest normalnie. Chodzi na spacery, jak dotychczas, wrócił mu apetyt ( ale dostaje tylko jedzenie Renal), pije i sika normalnie. No i ma kontakt z otoczeniem, zachowuje się jak kiedyś.... W poniedziałek sprawdzamy stan mocznika i kreatyniny, co oceni skuteczność postępowania. Aż boję się myśleć, że oba parametry nie spadną....wówczas....przewlekła niewydolność nerek i chore serce....na logikę nie da się z tym żyć, ale jak widzę Demona rozradowanego, nawet próbującego biegać i adorującego pańcia, chce się płakać, gdy myśli się o najgorszym.....
  3. bardzo dziękuję, kciuki potrzebne. Dziś trzecia kroplówka, może po którejś zaskoczy....:(((((
  4. Demon odchodzi....złapała go jakaś infekcja, pojawiła się kreatynina i mocznik we krwi, próby wątrobowe są podwyższone. Pojawiło się też migotanie przedsionków. Lekarze nie dają za wygraną i aplikują kroplówki + potas, plus normalne leki nasercowe.Bardzo mi pomagają. Nie dusi się, więc odstawiono Theovent a dodano Digoxim. Dostaje też furosemid, siusia, ale przestał jeść, leży i ma momenty, że jest bardziej przytomny. nie wiem, czy to upały czy inne przyczyny, ale proszę o trzymanie kciuków za Demeczka, bo choć rozsądek pokazuje inaczej, ciągle człowiek ma nadzieję na cud.....
  5. Te upały są zabójcze dla Demona. Dziś w trybie pilnym pojechał do weta bo kaszlał a dość dawno był spokój. Lekarz określił, że prawie ma obrzęk płuc, zalecił przebywanie w zimnym pomieszczeniu, leki moczopędne. Ma tam być jeszcze przez parę godzin. Wiozę go na wieś, w bloku nie dajemy rady z powodu upałów. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś doświadczenia, co zrobić w takie upały? Wiem, stan Demona jest poważny, ale to wesoły piesek, bierze chętnie leki i nie widać po nim, jak bardzo ma sterane serduszko.....Wiadomo, że na rzeczy ostateczne rzadko są jakieś działania, ale może.......proszę o radę.....
  6. Jak wygląda sytuacja Sledzika? coś brak wpisów.....
  7. [quote name='gryf80']możesz dorzucić jeszcze l-karnitynę(na serce dobrze działa)albo zastosować dietę wet.dla "sercowców"[/QUOTE] W tym preparacie znajduje się ponoć już l-karnityna. Staramy się Demonowi jak najwięcej gotować sami. Choć często woli on suche, jak pozostałe nasze psy.....
  8. Kupiłam Cardioforce, Demon zjadł już kilka kapsułek. Nadal "jedzie" na vetmedinie, enarenolu i furosemidzie. To wszystko mu pomaga, jest znacznie bardziej ruchliwy niż przed postawieniem diagnozy. Ale są dni, kiedy bardzo się męczy, w upału prawie w ogóle nie chce wychodzić na spacer, ale tylko jak jest chłodniej, natychmiast biega i to dość żwawo. Są też noce, kiedy nie może znaleźć sobie miejsca. ma niesamowity apetyt, ale nadal jest chudziutki, choć nie żałujemy mu niczego. Czy można coś jeszcze dla niego zrobić?
  9. U ludzi wiem do czego to jest- enarenal obniża ciśnienie, theovent jest raczej na duszności. W sumie razem całkiem odmienne działania. Demon na początku charczał, dusił się, tak jakby próbował wykrztusić ość, takie wrażenia odnosiłam. Po tygodniu brania theoventu praktycznie kaszel zanikł. Wet kazał odstawić theovent i podawać enarenal. A theovent, gdyby zaczął się dusić. Faktycznie Demon się teraz nie dusi, jeśli raz na dzień, dwa zakaszle to wszystko. Natomiast zaczął być zdecydowanie bardziej aktywny. Za dwa tygodnie idziemy na kontrolę. Bardzo chciałabym aby piesek jeszcze pożył, bo kochane z niego stworzenie. Ale niestety wiemy, że w każdej chwili może nadejść kryzys.....
  10. dziękuję za rady:) nie ma to jak doświadczeni dogomaniacy. Enarenal mu pomaga, bierze zamiast Theoventu, który brał na początku. Teraz lekarz zalecił ten enarenal. Sądzę, że to mu pomaga. Zrobił się żwawy, nawet próbował gonić za piłeczką. Apetyt ma, nawet do przesady, był zresztą zawsze szczupły, ale tak jak chudy jest teraz to staje się niepokojące. No i zrobił się ogromnym meteopatą. Na każdą zmianę pogody reaguje.
  11. Czy ta dieta to jakaś specjalna dedykowana karma? Mój Demon jada w zasadzie wszystko, w tym rzeczy domowe, bytowe, nawet mandarynki. Nie wiem, jak wygląda sprawa z nerkami, wet nigdy nie wykrył żadnych niepokojących objawów, mięsko daję zwykle przetworzone. Ale lubi podkradać słodycze. Czyli makaronik z sosem nie byłby złym rozwiązaniem?
  12. Mój jamniczek, lat 12 ma zdiagnozowane powiększenie mięśnia sercowego, ponoć typowa choroba jamników w starszym wieku. Dostał vetmedin 5 mg dziennie, enarenol połówkę raz dziennie i furosemid- połówkę raz dziennie. Czuje się po tym dobrze, ale bardzo mnie martwi jego chudnięcie. Jest dość żwawy i raczej mało kaszle ( kaszel ten naprowadził nas na wizytę u weta). ale to, co mnie martwi to jego chudnięcie. Pomimo dobrego apetytu niknie w oczach. je to, co dotychczas. Czy ktoś może ma doświadczenie, czy można temu jakoś zapobiec? Staram się dawać to, co lubi i co jadł całe życie ale może warto wspomóc jakimiś odżywkami? czekam na rady i pozdrawiam
  13. Po dwóch tygodniach został jeden maluszek. Wszystkie inne są w domkach. Zadziwiające, że dzwonią ludzie, którzy chcą pieska zaraz,natychmiast a uprzedzeni, że trzeba poczekać do weekendu, aby przywieźć, rezygnują. I całe szczęście.....
  14. Wcale nie jest łatwo znaleźć dobre domki, o czym wiadomo:) Ale dwa maluszki już wywędrowały, trzeci zostanie we wsi gdzie mieszka, dziś umawiałam się na czwartego. Do adopcji zostają więc 3 pieski, trochę podrosły. Jednak ogłoszenia są bardzo skuteczne, ale prawdą jest, że często ludzie się kierują impulsem a jak ich się przyciśnie do muru to rezygnują. Może to i lepiej. Na pieska trzeba być zdecydowanym i świadomym konsekwencji.....
  15. Pierwsza klientka jest i spotkanie umówione. Oby okazało się szczęśliwe.....
  16. Dziękuje serdecznie, już się zgłosiłam:)
  17. Szukam domu dla 4 pieseczków, pochodzą ze wsi. Właściciel znalazł się w bardzo trudnej sytuacji rodzinnej, raczej nie do podania publicznego, ma sporo na głowie, wśród inwentarza figurują też psy, które są w ostatniej kolejności zainteresowań, bo nie ma z nich mleka ani innego pożytku. Chciałabym tym szczeniusiom pomóc, wysterylizować suczkę a pieski wyadoptować. Pieski mają 7 tygodni. Jedzą byle co, ale to się zmieni, bo żarełko im dałam i zobowiązałam się je dokarmiać i hołubić, dokąd nie znajdą nowych właścicieli. Właściciel psów zgadza się ze mną, ale w psiej materii nie jest wystarczająco zorientowany, wiadomo jak jest. Wiem, jaka jest sytuacja na Dogomanii, nie oczekuję, że coś się dla nich znajdzie, takich kundelków są setki a oświata w tej materii na wsi żadna i ludzie psy niestety mnożą. Te trafiły na mnie i chcę im pomóc.I tak dobrze, że gospodarz daje im szansę zamiast siekierą w łeb.....może dlatego, że bywam u nich i nie dam psom zrobić krzywdy.... Głównie prosiłabym o pomoc w ogłoszeniu piesków, widzę jak dziewczyny robią setki ogłoszeń i chętnie zapłacę za taki duży pakiet ogłoszeniowy, jeśli zgłosi się jakaś sprytna dogomaniaczka. Oczywiście pomoc przy sprawdzaniu domów się przyda. Jeśli też ktoś ma dojścia do karmy po niezbyt porażającej cenie, lub zbywającej, też chętnie reflektuję. Pieseczki są żarłoczne a sunia wygłodzona karmieniem szóstki ( dwa znalazły dom we wsi). Ja mam swoją własną czwóreczkę, więc niestety nie mogę adoptować. Zdjęcia są w albumie Picassa,link [url]https://picasaweb.google.com/110898387870406400946/PieskiDoOddania[/url], tutaj jedno z nich. [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Pieski_5.jpg[/IMG]
  18. Napisałam do Luli, że w jednej z ościennych gmin nieopodal Ciechanowa - gminie Pokrzywnica, trwają konsultacje nad uchwałą o opiece nad bezdomnymi zwierzętami na terenie gminy. na stronie [url]http://www.pokrzywnica.pl/Aktualnosci.aspx[/url] znajduje się też proponowany tekst uchwały, do dyskusji do dnia 13 marca. Jako beneficjenta i jednocześnie sprawującego opiekę nad psami wytypowano schronisko w Pawłowie i pytanie - czy oni są świadomi, jak wygląda stan tego schroniska, czy też jest im wszystko jedno? A może dałoby się jednak coś z tym zrobić, aby pieniędzy nie topić ....w błoto??? Ja mam w tej gminie działkę i śledzę tę stronę i tak mi się to rzuciło w oczy. Może by "w kupie" zabrać głos w konsultacjach?
  19. Podłość ludzka nie zna granic. Podaj mi na priv konto, po pensji wpłacę na leczenie sunieczki......
  20. Trzeba ratować małego. Podajcie numer konta. 20 zł po pensji przeleję, może uda się i na stałe, choć kilku podopiecznych mam...ale tu widzę, że słabo coś.....
  21. przekazałam deklarację na Nestiego i zrobiłam dziś przelew....
  22. Będę dalej wpłacała na Śledzika, jakby były zaległości to powiedzcie, dopłacę po pensji.....
  23. Jeden piesek mi wypadł, odszedł biedaczek. Mogę na deklarację po 20 zł wstawić staruszka.....
  24. no to może szczęśliwie trafiła. Mam taką nadzieję, ze nie będzie musiała dłużej się wałęsać. Ale gdyby Weszka dała znać, że znów w potrzebie to chętnie będę kontynuować temat
×
×
  • Create New...