-
Posts
572 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kaas1
-
Psy z dziurami w głowach.Pawłowo k/Ciechanowa
Kaas1 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
jakaś akcja na facebooku była [url]https://www.facebook.com/events/322218461133912/[/url], ale chyba akcja się zawiesiła, od wielu miesięcy nic się nie dzieje tam. -
Psy z dziurami w głowach.Pawłowo k/Ciechanowa
Kaas1 replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
okoliczne gminy podpisują z nimi umowę o dostarczanie bezdomnych psów [url]http://www.pokrzywnica.pl/Aktualnosci/konkurs-%287%29.aspx.Odbyły[/url] się konsultacje, co było zapowiedziane na stronie gminy, ale zapewne żaden krytyczny głos nie dotarł, zapewne umowa jest przyklepana....i tak to właśnie działa. Nawiasem mówiąc to temat dla ludzi z okolic Ciechanowa, z Warszawy to kawał drogi a i godziny otwarcia są trudno akceptowalne. Jak widać, z Ciechanowa i okolic nie ma zainteresowanych tym tematem a tacy mogą tylko pomóc..... -
jak w tytule, proszę o zmianę lokalizacji wątku :)
-
Na szczęście transport nie był potrzebny. Sunia znalazła domek, u młodych fajnych ludzi. Proszę więc moda o przeniesienie wątku, Tej dwójce się udało, szkoda, że rodzeństwo nie przeżyło......
-
NIunia ma od dziś kupę ogłoszeń dzięki Catangel. Wzruszyłam się, gdy zobaczyłam na Facebooku, że Krystyna Janda zaadoptowała prawie identyczną sunię, bidulkę a teraz z nią jeździ. Nasza sunieczka dziś była zaszczepiona i zważona, okazało się, że przez 2 tygodnie przytyła 80 dkg:) A domki - nie oddamy jej na pewno byle gdzie i do ludzi, którzy sami nie wiedzą czego chcą......
-
Niestety kolejna pomyłka. Zastanawiam się, po co ludzie deklarują się z adopcją, zawracają człowiekowi d..... kilka kontaktów zakończyło się fiaskiem, bo kobiety chyba nie umieją albo czytać ze zrozumieniem albo pies to dla nich pluszaczek i zabawka. Czy naprawdę większość odpowiadających na ogłoszenia o adopcji psów to osoby o problemach umysłowych?!!!!
-
Sunia potrzebuje transportu i wizyty przedadopcyjnej w ...Gorzowie Wlkp. Czy może ktoś pomóc? Zamieszczam post też na wątku transportowym.....
-
Już tylko czarna sunia szuka domku. Piesek znalazł dobry domek, umowa adopcyjna podpisana.......
-
[IMG]http://kaas.blox.pl/resource/piesio_i_sunia_spia.jpg[/IMG] piesio i sunia śpią
-
a oto zdjęcia piesków [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/sunia_czarna_1.jpg[/IMG] coś daje się władować tylko 1 zdjęcie....
-
Pieseczki trafiły do mnie. Są jak to szczeniaczki urocze. Będą miały u nas domek tymczasowy. Wiem, że na Dogo wysyp psów wszelakich, ale trzeba próbować..... Czarna sunia rozrabia jak pijany zając, chłopczyk jest spokojniejszy. Zdjęcia spróbuję zaraz wstawić,
-
[url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10151370216413872.505968.634943871&type=1[/url] Tak pisze posiadaczka niespodziewanego prezentu...."Dwa pieseczki zostały znalezione koło piątki zamarzniętego swojego rodzeństwa...niestety ja mam w domu ZOO,dziś pieski jadą do schroniska na Paluchu...SZUKAMY DLA NICH DOMU!!!...są to maleńkie kundelki...to była najdłuższa noc mojego życia!!!! Umieściłam pieski tutaj, będę robiła im ogłoszenia. Są maleńkie, będą chyba nieduże. Przekażcie dalej, kontakt w sprawie piesków 512 051 516
-
Oskarek szczęśliwy w nowym domku ;) Pojechał niedaleko Warszawy.
Kaas1 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Jak będzie wygladała sytuacja Oskarka? Do kogo należy płacić. Do tej pory płaciłam, nadal zamierzam, ale chciałabym uaktualnić moje deklaracje.... -
Jutro minie tydzień jak zabrakło Demeczka. Pozostałe moje psy posmutniały. To zadziwiające, że zachowują się bardzo dostojnie i godnie, są posłuszne. Nie kłócą się o kolejność jedzenia. Na grobie Demeczka rośnie rajska jabłonka. Powiesiliśmy kurczaczka, ostatnią zabawkę jaką dostał. Bardzo go nam brakuje.
-
No to i tak nieźle. Demon żył 2,5 miesiąca. Były wzloty i upadki. Praktycznie od momentu kaszlu wszystko się zaczęło, wcześniej nie miał żadnych objawów, był wesoły, żywy i nawet biegał. Miał dwa poważne ataki, siadły mu nerki, ale kroplówki pomogły. I przypuszczam, że gdyby nie ta pogoda to pewnie jakoś jeszcze by pociągnął. W dni chłodniejsze czuł się lepiej. W ostatnie dni nic nie jadł, oddychał cieżko i w końcu przyplątał się obrzęk płuc, który go zabił. Serce miał bardzo powiększone. I mimo, że był pod dobrą opieką kardiologiczną, nic nie pomogło. Przeznaczenie jest bezlitosne.....
-
vetmedin dostanie inny potrzebujący psiak....
-
Urodził się w Andrzeja 1999 roku. Czyli 30 listopada. Miał piękne życie. Był przez całe swoje życie kochany, nikt go nigdy nie uderzył ani nie nakrzyczał. Lubił sobie pofilozofować, trochę bał się pływania, ale za to lubił chodzić po brzegu, nurkować po kamyczki i żeglować. Choć zdarzało się, że nasikał w śpiwór na łajbie. Ale nigdy nie bał się przechyłów ani wiatrów. Bardzo lubił świńskie uszy, białe kosteczki i piłeczki. Kochał się z poduszkami, dosłownie i w przenośni. Nie znosił mrówek, które wchodziły mu w łapki. Nasz Demeczek. Odszedł dziś rano a może wczoraj wieczorem. W przychodni. Od poniedziałku ciągle wpadaliśmy do lekarzy. Chcieli mu pomóc. Ciągle wierzyliśmy, że stanie się cud. Upały dawały popalić a my trzymaliśmy go pod wentylatorem. Ale od poniedziałku z dnia na dzień oddychał coraz ciężej. Nie chciał brać leków, choć wcześniej Vetmedin chrupał jak młode rzodkiewki. Chyba chciał już pożegnać się z życiem. Ostatnią partię leków zwymiotował. Wtedy straciliśmy nadzieję. Odszedł z powodu obrzęku płuc. Ludzka choroba. I taka sama próba ratowania mu życia do końca. Nie umiałabym odebrać mu życia. Dostałam wyrazy współczucia od miłej pani kardiolog, która się nim opiekowała. Jeszcze przedwczoraj kazała przyjść za miesiąc, może nas nie chciała martwić. Bo pewnie wiedziała jak jest a my też…. Żegnaj Demeczku. Będziemy zawsze o Tobie pamiętać.
-
Stał się, Demon odszedł. Obrzęk płuc... nie dało się uratować. Choć pracowali nad tym i lekarze i my. Kochaliśmy Cię Demeczku. Los bywa jednak nieubłągany. pozostało mi ok 30 tabletek vetmedinu po 5 mg i chętnie oddam komuś potrzebującemu. Proszę o wiadomość na dogo. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230232-Demon-ukochany-jamniczek-nasz-przyjaciel-odszedł-po-ciężkiej-chorobie[/url]
-
No i kolejna "niespodzianka". Demon nie je od dwóch dni, pije wodę. Ma drżenia, sapie. Sprawę wyjaśniła analiza krwi. Niedobór potasu, szczęśliwie mocznik i kreatynina w normie. Ma dostać suplementację potasem. Martwię się tym niejedzeniem, w związku z tym jest słabiutki, wychodzi na chwilkę i siusia. Musi dostawać furosemid, aby uniknąć obrzęku płuc, ale przy okazji wymywa się potas. Podobno nie jest najgorzej. Ale widok drżących kończyn jest bardzo przygnębiający......
-
Jutro jadę do pracy z mojej daczy. Demon zostanie w domu. Odżył dziś po burzy, miał w ciągu dnia ciężki oddech i już prawie jechałam do weta. Potem przespacerowaliśmy się i było ok. martwi mnie to, że to serce bardzo mu bije i trochę sapie . Z sikaniem nie ma problemów. trochę marudzi przy jedzeniu, Niekoniecznie smakuje mu Renal i ryż. Dzięki gryf80 za odpowiedzi, wspierasz mnie, dla ludzi to zadziwiające, że skaczemy tak koło psa. Ale są ludzie, którzy to rozumieją:))))
-
Mam taką wątpliwość - Demek czuje się w zasadzie nie najgorzej, gdyby nie te potworne upały. Siedzimy razem na wsi, daje się bardziej żyć niż w bloku...siedzi sporo czasu w chałupie, trochę mniej na dworze. Ma tutaj komfort psychiczny i ciszę. Zastanawiam się nad tym, aby stąd dojeżdżać do pracy, musiałabym zostawiać go na dłużej niż w mieście... Martwi mnie to, że co się podciągnie w chłodniejsze dni - czuje się zdecydowanie lepiej, to potem jak uderzy taki upał to znów ciężko oddycha. Mam nadzieję, że jak go zostawię na podwórku to znajdzie sobie jakieś dobre miejsce - nie chcę go trzymać wiele godzin w chałupie. A może lepiej niech będzie w domku i łóżku na którym sypia? Sama nie wiem.
-
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
Kaas1 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że piesek opuścił schronisko. Oby domek okazał się dobry i kochający:)