-
Posts
572 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kaas1
-
trochę zaniedbałam Leszka, czekając na wieści z Wioski, z tego co ostatnio słyszałam, to Leszek walczył ze szwami po kastracji. Nie miałam przez weekend żadnych wieści, z kolei moja tymczasowiczka ma pierwszą cieczkę, po niej będzie sterylka, więc jakoś sprawy Leszka zeszły na plan dalszy na rzecz Tekli. Zero odpowiedzi na ogłoszenia, na OLX 104 wejścia, zero kontaktu - to naprawdę osłabia.... Na FB pewnie warto by zrobić wydarzenie. Wioska Psów zaprezentowała na swojej stronie Leszka. 5 udostępnień, 9 polubień... Nowy tydzień - może będą nowe szanse.....?????
-
Wszystko zależy od wyników testów. Ja na przykład jestem potwornie uczulona na koty a na psy nie...cały czas z nimi obcuję. Oby testy wyszły dobrze...
-
ogłaszamy, ogłaszamy. dziś dodam do ogłoszeń nowe zdjęcia, które zrobiła Wioska Psów. Zawsze to będzie ruch w interesie:)[IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Leszek1_zmn.jpg[/IMG] [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Leszek5_zmn.jpg[/IMG] [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Leszek4_zmn.jpg[/IMG] [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Leszek3_zmn.jpg[/IMG] [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Leszek2_zmn.jpg[/IMG] [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Leszek6_zmn.jpg[/IMG]
-
Pat totalny. Czekam na odpowiedź hoteliku, napisałam maila. Powinnam uregulować rachunek za pół sierpnia. Nawet boję się dzwonić, czy w ogóle będzie miał miejsce dalej, póki co nie mam sygnałów, że ktoś go wyrzuca, ale muszę się z tym liczyć. A nawet jak będzie miał to zwyczajnie nie dam rady płacić sama takich pieniędzy - 15 zł/doba. Podejście fundacji jamniczej - deklaracja słowna, wydarzenia brak. Po weekendzie w OLX - ma wyróżnione ogłoszenie - obejrzała je jedna osoba. Zero telefonów. Nie zabiorę go do Warszawy bo mam już 3 psy a jedna z nich to tymczasowa suczka wielkości wilka. Również zero zainteresowania, ale jest od szczeniaka. Niebawem zamierzam zrobić remont, z nudów robi mi destrukcje mieszkania. Lechu na działce walczył z moim psem, 14 letnim staruszkiem, ale wówczas byłam na miejscu i rozdzielałam panów. Gdybym mieszkała na działce - nie byłoby problemu, przygarnęłabym i jego. Ale mieszkam na wyciumcianym osiedlu, gdzie trawka ma klika milimetrów i mieszkają dzieci, które albo notorycznie chcą pieska głaskać ( czego nie toleruję) albo panicznie wrzeszczą na widok psa, bo pewnie zwierzaki widzą na ekranie tabletów. Wracam z pracy po 17 a potem spacery. Fizycznie nie dam rady ogarniać 4 psów. Widziałam awanturę o Bunię, paranoja, walka o suczkę, która, staruszka, wymagała opieki i kosztownego leczenia i włos się jeżył. Nie ma jak pomóc pieskowi, którego nie planowałam ale byłam świadkiem jak wieś go traktowała, bo jakiś podlec go wyrzucił. Młodziutki, zdrowy i przyjazny. Jeśli nadal tak będzie, czyli nie będzie żadnej fundacji, która może w jakiś konstruktywny pomysł pomóc ( a częściowo mogłabym opłacać pobyt w hoteliku, ale tańszym), czy też nie znajdzie się jakieś inne rozwiązanie a piesek będzie pozbawiony miejsca - będę musiała wybierać między Chrcynnem i Pawłowem. I może wówczas, gdy stanie się wynędzniałym, zagłodzonym i brudnym zwierzakiem, znajdą się osoby, które zaczną zbierać pieniądze, ratować, operować... Pytanie, czy moze jakoś dałoby się tego uniknąć, póki nie jest za późno????
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kaas1 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Może to i nie jamnik czystej krwi, ale jamnikowate i bardzo poczciwe zwierzę a wątek mój jest dość marnie odwiedzany, pozwoliłam sobie go wstawić tutaj: [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/lechu2_zmn.jpg[/IMG][IMG]http://kaas.blox.pl/resource/maly_3.jpg[/IMG][IMG]http://kaas.blox.pl/resource/lechu2_zmn.jpg[/IMG] a oto mój wątek na który zapraszam: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254714-Jamnikowata-w%C5%82%C3%B3cz%C4%99ga-wakacyjny-wyrzutek-Zdrowy-%C5%9Bliczny-mo%C5%BCe-kto%C5%9B-si%C4%99-skusi[/url] -
Dzięki serdeczne za umieszczenie ogłoszeń Lecha na portalach ogłoszeniowych. Oby tylko przyniosło to mu szczęście. A swoją drogą to zdrowy, ładny, przyjemny i w zasadzie bezproblemowy pies. Do tego nieduży, wielkości jamnika, kompatybilny z ludźmi. Zerowe zainteresowanie o ile można nazwać 52 wejścia na OLX, zajrzenie do 1 telefonu. Proszę pomóżcie go rozpropagować, choć wiem, że będzie to trudne. Ale ileż ma siedzieć w hoteliku????
-
Zdjęcia pieska, zrobione przeze mnie i w Wiosce Psów. Podnoszę wątek. Piesek jest naprawdę grzeczny i ładny, taki jasno słomkowy... [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/leszek.jpg[/IMG][IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Leszek2.jpg[/IMG][IMG]http://kaas.blox.pl/resource/Leszek_1.jpg[/IMG][IMG]http://kaas.blox.pl/resource/lechu6_zmn.jpg[/IMG][IMG]http://kaas.blox.pl/resource/lechu5_zmn.jpg[/IMG][IMG]http://kaas.blox.pl/resource/lechu1_zmn.jpg[/IMG][IMG]http://kaas.blox.pl/resource/lechu2_zmn.jpg[/IMG]
-
Dzięki kabaja za zainteresowanie:)) wróciłam z krótkich wakacji i nawiązuję kontakty z hotelikiem i fundacją jamniczą. Sama zrobiłam ogłoszenia do kilku portali ( olx, alegratka, gumtree i podobne). Na razie odzew zerowy, od wczoraj 33 wejścia na olx. Maluch na zdjęciu na fejsie w Wiosce Psów wśród dużych psów - wygląda, że się zintegrował i radzi sobie świetnie. Jutro zamieszczę nowsze zdjęcia Póki co cisza. Piesek nie jest nośny medialnie, ale jest miłym spokojnym zwierzaczkiem:)
-
oczywiście przekazuję swoją deklarację kolejnemu potrzebującemu....:))
-
Dzięki za ofertę, na pewno się przyda. Piesek jest aktualnie w Wiosce Psów a ja na Mazurach. Mają być stamtąd dobre zdjęcia i informacje a i wydarzenie na fejsie. Aktualnie się adaptuje w hoteliku i jest mu całkiem chyba nienajgorzej, Powoli zapoznaje się z innymi pieskami. Gdybyś mogła się skontaktować z fundacją Sos dla Jamników i panią Dorotą, wspólnymi siłami może dałoby się więcej ogłoszeń wygenerować. Lechu ma być protegowanym fundacji Sos dla Jamników bo to jamnior jak się patrzy...no może quasi jamnior. Tylko wespół w zespół da się go wyadoptować. Według mnie to naprawdę niezwykle sympatyczne zwierzątko. Tak czułego i przymilnego faceta z inteligencją emocjonalną to szukac ze świecą :)
-
Szukam bardzo pilnie hotelku/domu tymczasowego po 20. Mam awaryjnie miejsce dla biedaka, aby nie ganiał po wsi, gdzieś do 20, ale na dzień dzisiejszy beznadzieja z miejscem na dłuzej. Jutro go odwożę, pani zlitowała się, ale cóż, to wszystko na krótką metę.....może coś, ktoś wie o czymś? Piesek jest naprawdę nieduży, miły i towarzyski, nie stwarza zagrożenia dla innych psów...
-
Tak, robię pieskowi kampanię reklamową i jestem w kontakcie z fundacją Sos dla Jamników. Sądzę, że coś z tej współpracy będzie :))). Póki co najważniejszy jest hotelik, w środę wyjeżdżam i nie chcę zostawić pieska na pastwę losu na wiejskiej drodze. Oddałabym go choćby do końca miesiąca, szukam czegoś stosownego, aby od zaraz i niedaleko. TO naprawdę urocze i niekłopotliwe stworzenie. Nie chcę wsadzać nikogo na minę i reklamuję, że fajny z niego psiaczek. Naprawdę.
-
Od wczesnego ranka siedzę, głowię się co robić. Sytuacja jest podbramkowa. Pies, jest zdecydowanie bezdomny i nikt we wsi nie ma zamiaru niczego robić, do tego jest kijami przeganiany zewsząd. Ponieważ ja tego nie robię, stacjonuje u mnie. Ale praktycznie od jutra wieczorem mnie nie ma. Jedyna opcja - zabrać psa, dokądkolwiek, choćby do schroniska, tak będzie dla niego chyba lepiej. Sądzę, że ma jakieś szanse na adopcję, tyle że to kwestia czasu. Ja dziś albo juro mogę go zawieźć w dowolne miejsce w sensownej odległości od miejsca w którym jest ( okolice Nasielska) i wspomagać adopcją wirtualną. Stosunek do psów ma chyba dobry, cały czas bawi się z moją trójką. Włazi mi do chałupy a ja nie mam serca go przeganiać. Przeskakuje płot, aby wejść na mój teren. Do ludzi jest miły, pewnie jeszcze nie zdążył nauczyć się nieufności i pewnie od dość niedawna jest sam. Co do kotów - nie mam pojęcia.
-
Przybłąkał się do mnie od wczoraj piesek, do wsi, na której mam działkę, jest tam już od jakiegoś czasu. Od dwóch dni nie opuszcza mojego terenu, bawi się z moimi psami na całego. Kundelek, trochę większy od jamnika, młodziutki, serdeczny i grzeczny. Gdyby nie okoliczności - mam na stanie 2 rezydentów, 1 tymczasa i psa do którego dojeżdżam, pewnie bym przygarnęła. Ale na klatkę w bloku 50 m trzy psy to hardcore. We wtorek wyjeżdżam z działki, bo jadę na zaplanowane wakacje. Piesek jest albo niczyj, albo od kogoś ucieka, ale nie widać, aby ktoś z przejęciem go szukał. Też możliwe, że wywalił przy szosie i piesek tu dotarł. Znajduje się w okolicy Nasielska, gmina Pokrzywnica. Będę musiała go zostawić na poniewierkę....moje psy zabieram. Szkoda mi go serdecznie. Może jakiś pomysł? Piesek naprawdę jest adopcyjny, milutki. Podczas mojej nieobecności może trafić skierowany przez "życzliwego" do Chrcynna, Pawłowa ( tam gmina Pokrzywnica ma podpisaną umowę) lub dostać siekierą w łeb, bo taka tu mentalność. Dowiozę - do wtorku do miejsca docelowego. A może ktoś ogłosiłby - ja jakoś nie mam szczęścia, ogłoszenia o moim tymczasie wiszą od kilku miesięcy i zero odpowiedzi..... A tutaj zamieszczam jego zdjęcia. Zrobiłąm je przed chwilą, Obok moja tymczasowiczka. [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/maly_4.jpg[/IMG] [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/maly_3.jpg[/IMG] [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/maly_2.jpg[/IMG] [IMG]http://kaas.blox.pl/resource/maly_1.jpg[/IMG]