Jump to content
Dogomania

rodzice

Members
  • Posts

    11625
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rodzice

  1. Wielkie , wielkie gratulacje . No faktycznie wszyscy mieli co świetować .Szczególnie gratuluję Dhundze - to pierwszy taki sukces na wystawie i mam nadzieje ,ze teraz zachęceni bedzieci się częsciej pokazywać na ringach. Lunadino a jak jest z tą wrodzoną nienawiścią tybetów do kotów ? Zdjecia prześliczne po prostu na plakat ! I jeszcze raz gratuluję .
  2. Hej hej , co taka cisza ? Dziewczyny już chyba po komuniach więc odezwijcie się . Ki-wi , Geniu jak udaly się uroczystości ? Pogoda dopisała ? Dzieci zadowolone ? Moje 2 kudlacze strasznie się skołtunily a przeciez były na wystawie w Lesznie więc były wyczesane dokladnie . Obydwie mają straszne koltuny na bokach . Nie wiem co o tym sadzić bo przecież użyłam do pielęgnacji 1allsystems . Teraz czeka mnie ciężka praca żeby je doprowadzić do dobrego stanu . Moze to wina fatalnej pogody jaka byla na wystawie ?
  3. Baziuta ja tam bylam na weselu ale tak blisko koncertu ,ze wychodziliśmy popatrzec i posłuchać więc i tak chyba byśmy sie nie spotkały . Co do suni którą sobie zostawilas to metodą malych kroczkow ośmielisz sunię . tylko pomalutku i bez przymusu .
  4. Baziuta bardzo sie cieszę ,ze Kruczek ma już nowy dom . To znaczy ,ze jeszcze ta jasna sunia jest do wziecia ? Ja wczoraj chyba byłam gdzieś kolo Ciebie bo jeśli mieszkasz w Ursusie lub Wloszech to ja wlasnie oglądalam występy Combi na festynie w Ursusie . Pearl ja cały czas myślę ,ze jednak coś Ci się uda wykombinować i pojedziesz na te wystawę .
  5. Kiedy pierwszy raz kryliśmy w Czechach samiec pokryl ją na schodach jeszcze zanim weszlismy do domu ,a na drugi dzień uciekał przed nia i nie chcial mieć nic z nią wspolnego . To był dzień 10 ( urodzilo sie 9 szczeniat ) . Na nastepny rok nie chciala w 11 dniu i pokryla sie dopiero w dniu 16 ( urodzilo się 10 szczeniąt ) . A więc szczytowala nie wtedy kiedy pokazaly badania . Teraz obserwowalam ją specjanie kiedy mialaby najwieksza chęc ( chociaz nie krylismy ) i wyszlo na to ,ze w 24 dniu był szczyt . Miałam kilku narzeczonych pod furtką miedzy 21 -24 dniem a suka po prostu wyla do samców . Bądź tu mądry i pisz wiersze . Strach mnie ogarnia co zrobię na jesień jak faktycznie pojedziemy znowu do krycia i znowu do Czech .
  6. Ja bardzo sie zawiodlam na badaniu cytologicznym . Pani doktor kazala nam jechać natychmiast do samca bo suczka szczytuje . Na drugi dzień po zalatwieniu urlopu pojechaliśmy do Czech na krycie . Suka wyglądala na chętną (tzn wydzielina byla juz wodnista 11 dzień cieczki ) . Po spotkaniu ze samcem miala checi ogromne ale nie na krycie tylko na zabawę . Po 2 dniach prób u 2 samców ( myślelismy ,ze chlopak sie jej nie podoba wiec pojechalismy do innego ) wróciliśmy z niczym do kraju . Suka pozwolila sie pokryć dopiero po 5 dniach .
  7. Trzymam kciuki żeby wyjazd jednak doszedł do skutku .
  8. Kiedy telewizyjne zajęcia dobiegly konca sunia grzecznie poszla spać . Psia szkola chociaż taka z telwewizora jednak bardzo wyczerpuje . [IMG]http://img319.imageshack.us/img319/6054/odpoczynek9au.jpg[/IMG]
  9. Wielkie zainteresowanie wzbudzilo opanowywanie lęków u malego pieska . Gdzie Pani zabiera tego wystraszonego pieska ? [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/1834/leki7hy.jpg[/IMG] [IMG]http://img429.imageshack.us/img429/9930/siadtv15ko.jpg[/IMG] kiedy pani kazala pieskowi grzecznie siedzieć to grzecznie siedzialy 2 pieski , ten przed tv też . I pomyśleć ,ze wydalam tyle siana na tresurę ,malo tego musialam ją jeszcze wozić ! Trzeba bylo po prostu włączyć film edukacyjny i z głowy hi hi .
  10. Potem bylo - waruj - Fibi caly czas kontakt wzrokowy z treserem na ekranie [IMG]http://img345.imageshack.us/img345/3517/warujtv6hb.jpg[/IMG] Piesek na ekranie jest biały , ale mam nadzieję ,ze go trochę widać . Przy komendzie - waruj zostań - Fibi odprężyła się bo zawsze na tresurze to oznaczalo ,ze teraz sobie dłuzej poleży . [IMG]http://img304.imageshack.us/img304/706/warujzostan0qp.jpg[/IMG] a tutaj nauka stania . Wstawiam te fotke pomimo ,ze jest fatalna ,zeby bylo widać ,ze ona naprawdę słuchała komend . [IMG]http://img345.imageshack.us/img345/9715/stojtv7wc.jpg[/IMG]
  11. Muszę znowu wstawiać jako osobne wiadomości bo inaczej wszystko mi się kasuje . Wracając do tematu - Fibi słucha co tłumaczy pani w telewizji . W pewnym momencie pada wyraźna komenda - siad - A Fibi ........... [IMG]http://img378.imageshack.us/img378/6536/siadtv9om.jpg[/IMG]
  12. Dzisiaj zdarzyla sie śmieszna rzecz . Włączyłam sobie filmik z tresurą , który dostalam razem z karmą . Byłam ciekawa metod ,ktore zastosują . Usiadlam wygodnie i zaczęlam ogladać . Po chwili przyłączyła się do mnie Fibi i patrzała w ekran z takim zainteresowaniem ,ze szybko wzięlam aparat do reki , czekając co bedzie dalej . Ona nigdy nie interesowala sie telewizjęą , zawsze sobie grzecznie śpi jak ja oglądam . Tym razem mialo być inaczej . [IMG]http://img314.imageshack.us/img314/3791/tresuratv7lc.jpg[/IMG]
  13. Ja byłam w niedzielę w Lesznie na wystawie ( tragedia - lało i tak wialo ,ze przewracalo namioty ) a w Poznaniu chyba nie bylo lepiej - psy chyba fruwały po drzewach .
  14. W jakim wieku dostala cieczkę ?
  15. Moja Akira łyka codziennie specjalne witaminki na włosy i dostaje oliwe z oliwek ale już jest 8 miesiecy po porodzie i nadal nie jest za ciekawie . Ty masz jekiś preparat na włos ? Twoja zaczęła gubić wlos po cieczce ?
  16. W Lesznie były 3 teriery , 2 moje i 1 Karamain pani Ani Pawliczak . Oni czekali do finałów ale z jakim wynikiem nie wiem .
  17. Mała Fibi ma zupełnie inny włos niż jej rodzeństwo z pierwszego miotu . Jak na razie nie mam zadnych problemów z utrzymaniem jej włosa a czeszę i kąpię dokladnie w tym samym czasie jak Akirę . [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/3333/fibi4mk.jpg[/IMG] [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/9964/fibi14pa.jpg[/IMG] [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/4198/fibi29tw.jpg[/IMG] Moje słoneczko kochane ma jednak ślad po zębach amstafa - wbił się w jej nos ale tam gdzie jest już biala sierśc .
  18. Bardzo dziękujemy . W Warszawie bedzie juz w klasie mlodzieży .
  19. Jesteśmy po wystawie w Lesznie .Lało , wiało i wyjatkowo w tym roku nie było centralnego namiotu .Wicher zrywał namioty ogrodowe pod którymi stali sędziowie . Bywalo ,ze musieli trzymać razem z wystawcą za nogi namiotu zeby nie stracili tego mizernego dachu nad głową . Nas akurat sięgnęła ulewa i takie podmuchy wiatru ,ze psy byly cale w paprochach . Fibusia miala swój debiut i zaprezentowala sie bardzo dobrze .Jej opis to , krótka ,zwarta , ładna glowa , świetne zęby , doskonały ogon i górna linia . Ocena wybitnie obiecujaca . Sędzina Elzbieta Junikiewicz powiedziała ze widzi przed nią przyszlośc i że jest super . Ogólnie poprawiłam wlos kryjac Mikim . Co do Akiry to nazwala ją przyzwoita suką ,o proporcjonalnej glowie , nieco , przytuczona . Ocena bardzo dobra . U tej sedziny to juz drugi raz taka ocena . Powiedziala ,ze córka jest lepsza od matki . Rasę wygrala Karamain pani Ani . Nie czekalismy z Fibuchą na finały bo pogoda była fatalna .
  20. Fibi uniknęła pogryzienia dzięki bardzo gęstemu owlosieniu . Moze sie jeszcze okazać ,ze sa jakieś dziurki od zebow ale ja nie znalazlam . co do psychiki to zobaczymy . Jest pod opieką naszą treserów wiec myśle ,ze sobie poradzimy . co do szwagierki to przyniosla pieska dzieciom , a ten piesek niepilnowany chodzi gdzie chce i rodzi kiedy chce . Szczenieta udalo im sie zawsze sprzedaż za pare zlotych na naszej sielance ( poznański targ zwierzecy ) . Zawsze sprzedawały cały miot jednemu włascicielowi - moze wlasnie szly na mięso armatnie dla takich psów jak ten co nas zaatakowal ? Dziewczyna ma to w nosie bo jak twierdzi ma dość swoich problemów . Kiedyś po mojej interwencji nie rozmawiala ze mna przez 10 miesiecy . I co zrobić z takim czlowiekiem ?
  21. Obejrzałam ten pokaz jestem jak najbardziej za sterylizacją . My mamy 3 koty i 2 najmlodsze zostaly 3 tygodnie temu wysterylizowane . Starszy jest juz od dawna kastratem . Nie powinno być wogóle kundelkówv . Moja szwagierka ma wlasnie 8 takich malych jamnikopodobnych szczeniat które biegaja po ogrodzie i nie wiadomo co z nimi zrobic . Suka rodzi co cieczke . Są ludzie którym nie odpowiada jak sie ktos do nich wtraca .
  22. Tam gdzie chodzimy na treningi jest kilka miejsc do ćwiczeń .Jest też profesjonalny plac , ogrodzony wysoką siatka , budynek z kojcami itd . Teraz w grupie zaawansowanej trenuje jednocześnie w kilku grupach . Na placu ogrodzonym trenują psy z pozorantem , te łagodniejsze rasy są obok na polanie i dalej trenują posłuszeństwo .Jeszcze inne przygotowuja się do konkursow . My byłyśmy wlasnie obok placu kiedy uslyszalysmy krzyki . Okazalo sie ,ze jeden facet nie dostosowal sie do regulaminu i po ataku na pozoranta nie zamknąl psa w tym budynku z kojcami tylko zostawil psa obok siebie ( tam jest też taki daszek stół i ławki .)Siedzial sobie i pił piwo . Nasz treser nie widział tego i pozwolił na wejscie drugiego staforda na plac i rozpocząl trening . W sekundzie ten pierwszy zaatakował tego drugiego i rozpoczęla sie regularna walka . Własnie wtedy usłyszalyśmy krzyki . Te psy sa tak zajadle ,ze był problem z rozdzieleniem ich . Kiedy sytuacja zostala opanowana moglyśmy wejśc na ten plac bo skończyły sie nasze zajęcia . To było zaraz po rozdzieleniu psów . Ja weszlam po torby i kurtki a Sandra z Fibi na smyczy stała na placu ale przy wyjściu . Kiedy zebralam nasze rzeczy usłyszalam krzyk Sandry . Pędził na nią ten staford który zaatakował pierwszy . Ten idiota jego własciciel zamknął psa w samochodzie z otwartym oknem .( facet wcale nie mlody między 30-40 lat ). Atak był błyskawiczny i bardzo zajadły bo piesek miał niedosyt po tamtej walce .Sandra szarpnęla smycza i uniosla Fibi trochę w góre więc ten pierwszy raz nie chwycil Fibi mocno . Potem już tylko byla kotlowanina .Ja , Akira na smyczy , 2 torby , kurtki a przed sobą moje dziecko walczace z rozjuszonym stafordem . Nie wiem jak to sie stalo ,ale walczace psy znalazły sie między moimi nogami , ja mialam porozrywane torby i pochylalam się ,zeby to bydle zdjąć z mojego psa i jeszcze rzucilam okiem czy muszę odepchnąc Sandre . Kiedy chcialam chwycić tego psa , on nagle zniknął mi spod nóg , Fibi uciekla a my ze Sandrą za nia . Schowala sie miedzy budynkiem a plotem istanęła . Zostawilam to co lezalo na ziemi i wzięłam zwierzaki i córkę do auta .Tam trzęsąc sie sprawdzałyśmy czy jesteśmy cale .Potem poszlam pozbieralam rzeczy i wsiadlam do auta . Słuchajcie , wycofując stanęłam w poprzek drogi i nie umialam wyjechać . Wtedy kolo mnie pojawił sie wlasciciel psa (przepraszal ) i treser .Mówił ,ze mam obejrzeć dopkladnie fibi bo to bydle ją nieżle potraktowalo . Teraz jak na to patrze to nie powinnam wsiadać zaraz do auta bo dopiero w domu okazalo sie , ze jestesmy w szoku . Sandra rozplakala sie strasznie dopiero jak zobaczyla ojca i potem przez cały dzień nie jadla . Ja oczywiście atak dusznosci . Treser jeszcze powiedzial ,ze koniecznie musimy przyjechać na drugi dzień ,zeby przelamać stres u psa . W domu kiedy analizowałyśmy sytuacje to okazalo sie ,ze ani ja ani Sandra nie slyszalyśmy nic . Nikt nie krzyczal , co stalo sie z tym psem , jak zniknął spod moich nóg ? Na drugi dzień opowiedziano nam jak bylo . Otóż na placu bylo wtedy 3 treserów , cały atak trwal bardzo krótko ( nie dla nas ) . Oczywiście wszyscy krzyczeli ( nam chyba adrenalina odcięła zmysł sluchu - widzialyśmy z córką tylko siebie i tylko siebie slyszalyśmy ), kiedy psy wpadły na mnie jeden z treserów chwycił staforda za tylne lapy i odrzucił od nas . Pies ponoc przelecial w powietrzu i tam jakoś pochwycili go razem . Zaraz tez został zamknięty w kojcu . Dlatego nikogo nie bylo przy nas zaraz po ataku bo łapali psa . Facet (wlaściciel ) został delikatnie mowiac wyrzucony z placu i bez psa wracał do domu . Psa dostał na drugi dzień przed naszym przyjazdem ,bo obiecano mi ze my nigdy sie z tym psem juz nie spotkamy . Fibi ma ogromne opory przed wejściem na plac i musimy ja faktycznie wciągac na siłe . Ale musimy to robić ,zeby nie utrwaliła w sobie strachu przed tym miejscem . Co bedzie jak kiedyś spotka na swojej drodze innego staforda nie wiem . Sandra dostała pochwałe ,ze zareagowala prawidlowo i nie spanikowala , a ja moglam stracić rękę gdybym faktycznie zdażyla tego psa dotknąc .Teraz tylko musimy dalej chodzić na zajęcia , ale ja zawsze chyba już bedę się rozglądala czy gdzies tam pod stolem nie leży bydle gotowe do ataku . Po co ludziom takie psy ?
  23. W sobotę na treningu rozjuszony sztaford amerykański rzucił sie na Fibi . To co przeżyłysmy ze Sandrą nadal powoduje drżenie rąk . Takie zwierzaki powinno się kastrowac i nie dopuszczac do rozmnażania . Jak mi troche przejdzie to napisze jak bylo . Teraz robie same błedy i wszystko musze poprawiac co chwile . Uniknęlysmy pogryzienia . Fibi jest obserwowana .
  24. Ja mam teraz taki numer z posokowcem . Pan z Warszawy chciał przyjechac po psa juz 2 tygodnie temu , ale mu wyjasnilam ,ze piesek jest za mały . Poprosilam o zaliczkę i cierpliwe czekanie az piesek będzie w odpowiednim wieku . Zaliczka nie przyszła a Pan twierdzi ,ze wyslał . Potem mówił ,ze wysłał tydzień pózniej a ja nadal czekam . Tak więc chyba sobie klienta odpuszczę . Bywało też tak ,ze czekalam na ksiedza - myśliwego , który zapewniał ,ze jest czlowiekiem poważnym i mam mu zostawić piękną suczkę bo napewno przyjedzie . Minęły juz 2 lata i nie miałam tego zaszczytu aby poznać poważnego księdza . Teraz już mnie nic nie dziwi ale faktycznie nerwy można stracić . Wczoraj miałam pytanie o pieska ale miał być koniecznie biały z ewentualnie czarnymi łatkami . Pytanie bylo z Niemiec i widzę ,ze tam jest dużo czarnych piesków więc teraz na topie sa jasne . Inaczej miałabyś już pieska sprzedanego . Myślę jednak ,ze uda się malego sprzedać , bo ludzie pytają i w końcu ktoś sie trafi . U mnie nieraz piesek jest kilka miesięcy zanim trafi sie odpowiedni własciciel , a bywa ze to ja odmawiam sprzedaży psa . Baziuta - trzymam kciuki i dam znać jak ktos się do mnie zglosi .
×
×
  • Create New...