Jump to content
Dogomania

jovanna

Members
  • Posts

    852
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jovanna

  1. Nio wiec powiem o jednym ewidentym partactwie w zeszlym roku spadl spory kawal tynku z sufitu w pokoju dzieci i szczescie ze nikogo tam nie bylo bo nieszczescie murowane. Majster jak skuwal tynk to musial uwazac bo caly sufit okazal sie luzny. Teraz mam podwieszany sufit...Ale przy tym tez sie namordowal bo mam dosc dziwnie ten strop zrobiony...
  2. a to co innego wtedy budowano solidnie. Ja pomyslalam o budowach lat 70-tych kiedy tylko lapowki i znajomosci materialy zalatwily. Co do fachowcow gdy budowano moj dom wlasciciele mieszkali w Toruniu i rzadko zagladali na budowe wiec robotnicy kradli i partolili skutecznie. Moj maz dostal go w spadku wiec ze tak powiem jestesmy na niego skazani...troche tych partactw wyprostowalismy, ale wciaz kasy brak na wieksze inwestycje...
  3. I ja podziwiam, dobrze zarabia, jest po rozwodzie, , postanowila postawic swoj wlasny wymarzony dom. Wiecznie na nic czasu nie miala bo jezdzila w te i spowrotem (mieszkanie, drugi koniec miasta, na budowe, za miasto miedzyczasie praca), robiac niebotyczna ilosc km...Zamieszkala razem z mama. Teraz stara sie o stypendium na 3 miesiace do Niemiec...Ma zaledwie 31 lat...Twarda kobieta... Ja mieszkam w domku jednorodzinnym (blizniak), lata 70-te i kazdy remont to zagadka. Bo ci co go budowali kradli materialy i poprostu dziw ze dom nadal stoi i sie trzyma. Na kazdym kroku partactwo. Szkoda gadac, remont ktory by mogl trwac tydzien trwa 3 tygodnie...hehe wiec domow uzywanych tez nie nalezy kupowac bo nie wiadomoc na co sie trafi...:evil_lol:
  4. Wy tak o tych budowach to sie dorzuce choc nie ze swojego podworka. Moja przyjaciolka rok czasu szukala domu, skonczylo sie na kupnie dzialki budowlanej za miastem o powierzchni 3000m. Na ktorej w ciagu roku postawila dom. Ale musiala opanowac pewna budowlana wiedze zeby wiedziec co fachowcy partola i za co nakrzyczec.:evil_lol: ...Okazalo sie ze projekt domu byl do bani. Architekt zrobil kilka podstawowych bledow ktore w czasie budowy eliminowano. (Ona wymyslila sama wyglad domu). Po czasie sie okazalo ze budowlancy oszukiwali ja na kosztach (wynajela firme z poza naszego miasta). Co oznacza ze trzeba ich na kazdym kroku pilnowac.(dogadala sie z szefem czesc prac w ramach rekompensaty zrobili za darmo) Miedzyczasie ciezko bylo kupic pustaki bo materialow brak (cala Polska sie buduje) obdzwonila pol regionu zanim je dostala. Okazalo sie ze brak styropianu i cementu na wylewki i tynkow. Ze brak fachowcow bo wszyscy powyjezdzali do Anglii wiec sciagala ich nawet z poza wojewodztwa co mialo o tyle dobra strone ze taki siedzial do skutku i robil nie wloczac sie po okolicy bo chcial biegiem zrobic i do domu wrocic :evil_lol: . Gdy sie wprowadzila co mialo miejsce w grudniu tuz przed swietami tynki nadal schly bo na malowanie scian nie miala ani czasu czekac ani ochoty tego robic. Lazienka byla zrobiona tylko jedna i ogolnie jak ja odwiedzilam to totalne pobojowisko ...Tak je ta budowa wykonczyla ze juz na rozpakowanie sil nie mialy. (dom zamieszkuja 2 kobiety i dwoje dzieci ). Na mojej wizycie okazalo sie wlaczenie piekarnika powoduje spiecie w instalacji,ciemnosc :evil_lol: ....WIec jeszcze elektryk przyjdzie zeby to naprawiac. Ogrzewanie ma na gaz i kominek z plaszczem wodnym. Powierzchni mieszkalnej 180m ,sam parter bez podpiwniczenia... W tej chwili zna sie na hydraulice, elektryce, kafelkowaniu, tynkowaniu i budowaniu w ogole. :evil_lol: I ma przed soba mnostwo roboty , postawic plot wokol dzialki. Osiadzic toto krzakami i trawa obsiac. Dokonczyc wnetrza i dokupic meble...Poprostu to urzadzic ;) Wiec [B]Wind[/B] przed toba dluga droga i juz zacznij kolekcjonowac muratory przydadza sie, chocby po to zebys wiedziala o czym do ciebie fachowiec mowi :lol:... Zreszta po perypetiach mojej przyjaciolki to bym powiedziala ze u nas nie ma fachowcow tylko sami amatorzy udajacy powyzszych :evil_lol: Ja kiedy robilam remont tez czytalam fachowe pisma po to zeby mnie majster nie oszukal i kitow nie wciskal czasami okazywalo sie to zbawienne bo niby tyle lat facet w tym siedzial a pojecia o tym co robi nie mial bladego...Potem mial do mnie szacunek i wiedzial ze lepiej nie oszukiwac bo i tak sie wyda :lol:
  5. to sie dorzuce do listy [B]24.09[/B] rasowa wagusia :lol:.
  6. moj mlodszy syn ma urodziny [B]9.04[/B]...i co kilka lat mu na te urodziny Wielkanoc wchodzi (np. w tym roku ):evil_lol:
  7. dzien dobry...u mnie ciemno jakby zaraz noc miala byc, takie chmurzysko sie przypaletalo , pada caly czas....pogoda dolujaca a mnie dokucza kaszelek...zaraz wracam do lozeczka i lektury [B]Trzech Cór Chin[/B]...:lol:
  8. szkoli takze sie psy do wykrywania wczesnego stadium raka bo ponoc to tez wyczuwaja np.lizac chore miejsce... o psach historii wam nie opowiem poniewaz nigdy takiej nie mialam , ale o duchach jako takich moglabym gadac i gadac...:cool3:
  9. no wiesz co [B]AguŚ [/B]kilka razy zagadywalam cie o spacer z psem ale widze ze twoim zdaniem beagle to zly kompan dla huskiego :(...
  10. doberek mniej wieje psa mi nie porwalo z ogrodka tzn ze nie jest tak zle ;) ja w pidzamce w lozeczku dzis caly dzionek bede leniuchowac, przeziebiona jestem...Herbatke wypilam to wracam do lozeczeka poczytac ksiazke....zajrze pozniej...:evil_lol:[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
  11. [quote name='borsaf'][B]Nitencja,[/B] najprościej to zapisz sie na wczasy do Gołubia....8 kg mniej gwarantowane...i 1400zł mniej też, ale opieka pierwsza klasa.[/quote] Goraco polecam moja mama byla tam dwukrotnie i naprawde i schudla i zdrowie sie jej polepszylo... jedynie kieszen przetrzepalo :evil_lol:
  12. no wlasnie ja sie do dobrych ksiazek przywiazuje (do jej bohaterow) i zawsze cierpie gdy czytam ostatnia strone...dlatego im grubsza tym lepiej im wiecej tomow calosci tym lepiej... Kurcze dzis widzialam ta ksiazke Szwaji w bibliotece nie wzielam bo i tak mi pani dala ksiazki z zaplecza i nie chcialam jej naciagac...
  13. [quote name='borsaf']? Ostatnio to [B]Dzikie Łabędzie Trzy Córy Chin, Jung Chan[/B] tak do 2.30 czytalam. Polecam lekturę....fantastyczna. Na poczatku trzeba sie tylko przebic przez te ich imiona:-o, gdzies w polowie ksiązki juz czlowiek wie, bez kartki, o kim jest mowa.[/quote] wlasnie ja wypozyczylam, ciesze sie bo dosc gruba jest :lol: ...
  14. czesc, mąż mi spprzedał przeziebienie, gardlo boli i czuje sie do d...weekend w lozku spedze a mialam biegac na agility z Angie...:( Aha a propo agility dzis dostalam takie info [B]"jest piesek border colie 1,2 blue marle w Toruniu do adopcji tylko dla biegających agility (pracujących z psem). Ice Never Land, z papierami, pieniądze nie graja roli, Pomyśl, moze znasz kogoś odpowiedniego"[/B] moze ktos z was zna ?
  15. No tak jak koty rasowe w hodowli to nie beda kastrowac, a wtedy smierdzi. Wiesz ale tutaj mimo ze bylo czysto i kotki zadbane lekki zapaszek moczu sie czulo...
  16. wszystkie sa pokastrowane oprocz maluszkow...A zbiera te kociaki po osiedlu albo ze scHronu bierze (dzwonia do niej) na tymczas albo z miau i potem jej zostaja poniewaz maja tam jakies wady utrudniajace adopcje a to choroby a to psychika. I liczba stala to gdzies tak 25 sztuk...Mowiac szczerze kocham zwierzeta, ale ja nie moglabym tak zyc....
  17. ihihihi (Wojtek) :evil_lol: pisalam ze bylam u 30 kotow tu macie lineczka moze kobite odciazycie i jakies cudo zaadoptujecie :evil_lol: [URL]http://republika.pl/kociambr/index.html[/URL]
  18. uff wrocilam z domu gdzie jest 30 kotow i jeden pies...szok !!!!!
  19. [quote name='borsaf'][B]Jovanna[/B], a powiedz jeszcze, co to za wspanialą książkę czytałaś, ze do nocy? Ostatnio to Dzikie Łabędzie Trzy Córy Chin, Jung Chan tak do 2.30 czytalam. Polecam lekturę....fantastyczna. Na poczatku trzeba sie tylko przebic przez te ich imiona:-o, gdzies w polowie ksiązki juz czlowiek wie, bez kartki, o kim jest mowa.[/quote] Wstyd mowic chyba poraz piaty "Morderstwo na plebanii" Agathy Christie :oops: Bardzo lubie jej kryminaly (mam wszystkie ). A mam takie lekkie zboczenie ze jak cos zaczne czytac i mnie wciagnie to musze to skonczyc bo mi spokoju nie da...Zreszta pospalam wczoraj popoludniu i zasnac nie moglam. Wiercac sie w lozku doszlam do wniosku ze ksiazka mi w tym pomoze. Nio i pomogla tak ze teraz nosem w klawiature zahaczam, ale sie nie poloze bo musze wyjsc z domu zaraz.:roll:
  20. [quote name='OMM']Witam wszystkich dziś:multi: [B]Jovanna[/B] a Ty te zwierzaki cudne to poprzyklejałaś?:crazyeye: Czy one tak same? Kotek śliczny.[/quote] Zadnych fotomontazy nie robilam one tak same przez pomylke obok siebie sie znalazly wiec biegiem fote zrobilam :evil_lol: [quote name='aga_ostaszewska'] [B]jovanna:[/B] Sraczka, nie sraczka... fotka sliczna![/quote] nio ja mysle ze sliczna :lol: :loveu: kurcze kocia wreszcie mnie nie drapie jakaz to ulga ze ja wczesniej nie wpadlam na to zeby pazurki jej ciac... Ja poprosze herbatke... Dopiero co wstalam....Listonosz mnie obudzil, ale mu wybaczam bo pieniazki przyniosl. Poszlabym dalej spac. Kladlam sie dopiero o 4 rano, zaczytalam sie :roll:
  21. taaaa beagle z takim nochem i instynktem to wyzwanie ja moja tylko i wylacznie na lince spuszczam w lesie....zawsze mam szanse ja przydeptnac zreszta ona i tak bedac na niej bardzoej sie mnie pilnuje gdy widze ze cos sie swieci odrazu za linke lapie i wolam ja do siebie...
  22. uu to przykre :( pies tez spacyfikowany wykapalam skunsa bo perfumeria zalatywalo od niej :eviltong:
  23. [quote name='zadziorny']No nie bądź aż taka zachłanna :crazyeye: :shake: :oops: :eviltong:. Wyluzuj :diabloti:[/quote] chcialabym wyluzowac, kiedy inaczej sie nie da... musi byc 5 i juz ....:diabloti: wlasnie kota spacyfikowalam pazury obciete :eviltong:
  24. Angie bedzie uszczesliwiona poniewaz ona na jego widok zwiewa gdzie pieprz rosnie. konczy sie przywiazaniem jej do barierki i jej trzesawka ...
×
×
  • Create New...