Nazywa się YOLI z Czarnego Dworu po domowemu Dżoli. Ma 6 lat. Przeszła w dzieciństwie parę chorób, teraz jest zdrowa. Wygląda na troszkę starszego psa, ze względu na swoją siwiznę. Jest posłuszna, uwielbia aportować.Lubi się bawić. Nie wykazuje agresji w stosunku do obcych psów. Lubi dzieci. Uczetsniczyła w zajęciach dla dzieci z rodzin patologicznych. Suczka pochodzi z hodowli i hodowca chce jej zapewnić dobrą emeryturę. Suczka jest po sterylizacji. Poza tym Dzolka to pieszczocha. uwielbia towrzystwo ludzi. Jedyna jej wadą jest to, że nie może żyć z kotem.
Yoly mieszka k. Białegostoku kontakt z właścicielką:
607 358 377 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
[URL=http://img524.imageshack.us/i/yoly1.jpg/][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/2596/yoly1.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://img401.imageshack.us/i/yoly.jpg/][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/3007/yoly.jpg[/IMG][/URL]
[QUOTE]a jak wy sprawdzacie psiaki czy zgadzają sie z kotem??
(oczywiscie chodzi mi o warunki schroniskowe....) [/QUOTE]
w Celestynowie jest to także nie wykonalne....:shake:
rzymam kciuki, zeby kastracja pomyślnei przebiegłą i żeby wyżelek szybko wrócił do zdrowia. Są jakieś dla niego widoki?:cool1:
brak rzeczowej informacji o losie suczki powoduje, ze coraz więcej obiekcji mają wszyscy którzy chcieli pomóc. Tajemnice i zdawkowe info wzbudzają tylko podejrzenia....
Malagos, sunia wygląda jak ratlerek, ale ma długi nie ratlekowaty ogonek. Nie daje się dotknąc, pogłaskać, wziać na ręce- ja nie wiem czy szybko znajdzie dom, kto ją w takim stanie weźmie...:-( tylko DT może coś by zmienił?