Niewiem jak pies może zwiać z pod sklepu.Chyba ewentualnie do sklepu w poszukiwaniu własciciela.Moje leża grzecznie przywiązane do płotka.A gdy tylko ktoś na nie "zaciomka" Czarek zaczyna sie wydzierac,a budzi respekt i raczej niedałby się ukraść.A kiedy już wychodze ze sklepu(biedronki najczesciej) oba psy szczekają zniecierpliwione oczekiwaniem na mnie:)
daje wtedy Kaji do poniesienia np. paczkę czipsów i leci dumna i blada z zakupami do domu:)
Ale rasowego psa ,albo szczeniaka nawet kundla przed sklepem nie zostawiłbym nigdy!