-
Posts
1513 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by julita104
-
oj to Ci współczuje :( Ja nie wychodze w nocy. Jak juz sie zdazy raz od wielkiego dzwonku ze ktores musi to do przedpokoju wypuszczam Nastepnie wyciągam moje oręże w postaci chusteczki higienicznej i sprzątam :P
-
a co podajesz teraz? Cos osłonowo na żołądek? Ja daje osłonowo alugastrin. Łatwy do aplikacji strzykaweczką. Ale to vet musi chyba zaordynowac bo mysle ze to indywidualna sprawa.
-
ja nie kpie tylko po prostu uwazam ze warto zasiegnąc wiecej informacji na temat wychowania psa np na temat kwarantanny i szczepien bo to podstawa. Stad wynikneły moje opinie, ktore byc moze (ale nie o to mi chodziło) uraziły Cie. Uwazam ze to elementarna wiedza i niedobrze ze ktos kto ma juz pieska nie wie takich rzeczy :(
-
Galeria Yorkowego złotka - OSKARKA. Jesteśmy już razem
julita104 replied to Daga_i_Oskar's topic in Galeria
bo faceci to tacy bezwstydnicy :P Ja jeszcze nt studniowki- Dagusiu wyglądałaś przepięknie! -
ale na wscieklizne mozna szczepic nawet w wieku 8 miesiecy. Nie wymaga ona kwarantanny :roll: niemniej jednak juz nie bede sie wypowiadac na Twoje posty grubciu bo widze ze wyrazanie jakiejkolwiek opinii na temat tego co piszesz konczy sie Twoim niezadowoleniem.
-
tylko czasem ciezko sie wyspac ale ja tak kocham maluszki ze nie narzekam. Dzis w nocy Tolka tez dała mi popalic. Wczoraj pozno wrocilam, bo byłam u siostry (maluchy siedziały z mezem) wiec Tola przez cała noc, mniej wiecej co pół godziny przybiegała lizac mnie po buzi, sprawdzała czy jestem i biegłą spowrotem w nogi spac dalej :P
-
[quote name='fragile']Julito- wykaz troche zrozumienia.Psiak maly, trzesie sie jak osika(najlepiej chyba miec szczeniaka w porze letniej), dziewczyna ma obawy, zeby sie nie rozchorowal. Grubciu- moze jednak spraw pieskowi kubraczek i wyprowadzaj go czesciej.Zima jeszcze troche potrwa, szkoda zeby psiak ten czas w mieszkaniu spedzal.(I nie uciekaj zforum w zadnym wypadku;) ). Roxi jest z tych wiekszych, skonczyla 9 tygodni i wazy 1400 g, taka kluska z niej, jeszcze nie wychodzimy na spacery,ale codziennie puszczam ja na pare minut na zasniezony balkon- juz go kilka razy "ochrzcila" :eviltong: siusiajac.Widze, ze nic sobie z zimna nie robi, tylko lata po tym balkonie. PO kwarantannie planuje wychodzic z nia kilka razy dziennie, chocby na krótko.[/quote] Ja sie bardzo staram zrozumiec, ale jak ktos nie wychodzi z pieskiem bo u zimno to az sie we mnie gotuje dlaczego mojemu psu ktory wazy niewiele ponad kilo nie jest zimno gdy tarza sie w sniegu a innym jest zimno? Ciekawostka. Skad podejrzenie ze trzesie sie z zimna? W czasie kwarantanny uwazam ze wychodzic nie nalezy, ew.balkonik, tak jak Ty to robisz. Ale rzecz w tym ze grubcia tydzien temu była po kwarantannie a teraz jest spowrotem w trakcie, przed szczepieniami, wiec ja nie wiem jak w koncu jest. Fragile - moj Toficzek z kolei jest raczej z wiekszych pieskow, pewnie tak jak Twój :-)
-
[quote name='an3czka']Mój pies reaguje na : Koooooo Kooooo Kooooo Kokkodak!!! Zaczyna popiskiwać i wskakuje na mnie. Tarmosimy się. Chodzę na czworaka a on stara się mi przeszkodzić. Zachodzi od tyłu, wsuwa kufę pod pachę i nosem w twarz! Na dworze jeszcze tego nie próbowałam, ale może warto.:evil_lol:[/quote] jak zaczniesz to praktykowac na dworzu to ja jade do Ciebie z aparatem fotograficznym! Musze to zobaczyc! :P :lol:
-
[quote name='an3czka']Ty też tak masz?! To jakiś koszmar. Wystarczy, że Basco się obróci a ja już się budzę. Jakiś kurcze lekki sen czy co... :cool3:[/quote] albo człowiek juz zfiksował do tego stopnia ze o psa nawet przez sen sie martwi :stupid:
-
[quote name='Grubcia']spokojnie dziewczyny...bez irytacji i ataków:oops:...na razie chodzimy raz dziennie...niedawno zaczelismy...przyzwyczajam go stopniowo...nie chce go wyziebiac, bo jest malusienki-nie mamy jeszcze ubranka...poza tym nie przeszedł wszystkich szczepien...po co taki atak od razu...taki ton...przeciez mozna pisac kulturalnie i spokojnie! [B]Wind [/B]- i Ty moderator i taki tekst! ...chyba rzeczywiscie suwaczek nie bedzie mi potrzebny, bo to chyba nie miejsce dla mnie...generalnie w życiu, jakby to napisac zeby nikogo nie urazic, ale nie zycze sobie, żeby w ten sposób zwracano sie do mnie! to może lepiej nie bede wchodziła na to forum, bo nie wiem, czy jestem tego godna...?:cool1: mimo wszystko dzieki za dotychczasowa pomoc! pozdrawiamy! .................................................................................................. [B]Wind-[/B]no własnie przeczytałam jak skomentowałaś post Victorii013, zamykając Jej wątek, że cyt: "czytanie i szukanie nie boli!" - chyba nie masz prawa do takich uwag i obrażania ludzi! jako moderator powinnas pomagać...to funkcja społeczna! to, że załozyła nowy watek, który juz istnieje, to jedno, ale taki komentarz...no miłe powitanie na forum-gratuluje Ci! na pewno uzna, że to miejsce stworzone dla Niej...:angryy:[/quote] jajestem zwolenniczką zaprzestania spacerow do czasu zakonczenia kwarantanny. A tu nie dosc ze kwarantanna nie skonczona, to jeszcze nie ma wszystkich szczepien po co narazac psa??? A jak juz spacerowac to na całego a nie na pół gwizdka Zaczynałam zawsze wyprowadzac psy od razu po kwaranntannie 4 razy dziennie. Boisz sie ze pies sie zaziebi a nie boisz sie ze złapie parwo albo cos w tym stylu? Po prostu niektorzy denerwuja sie bo zal nam wszystkich pieskow ktore moga sie bardzo ciezko pochorowac przez nieodpowiedzialnosc włascicieli. A co do zamykania wątków po to jest funkcja szukam zeby poszukac Wszyscy dbamy o porzadek na forum, wtedy bedzie czytelne ps. Grubciu w poscie z 8 stycznia piszesz ze juz jestescie po kwarantannie, w tym zas ze nie macie jeszcze kompletu szczepien. Zaczynam sie gubic.
-
[quote name='Grubcia']Tofik gardzi juz sucha karma niestety i gotuje mu kurczaka, pulpety etc. tez daje jabłka i marchewki, dropsy witaminowe...na spacer chodzimy raz dziennie, bo strasznie sie trzęsie i boi np samochodów. wazy ok 1kg, ma 15cm wysokości i 16cm długości, dośc krótkie łapki, 3,5 miesiaca. matka miała 2,15kg, a ojciec 1,20kg więc jestem ciekawa czy jeszcze urośnie...ale i tak jest bardzo kochany, zabawny, rozrabiaka straszna:lol:[/quote] ile razy dziennie chodzicie na spacer??????? raz???? to moze wogole zaniechajcie spacerow? Po co pies ma sie stresowac?! Zartujesz chyba, ale to dosc czarny dowcip. Ja mam sunie tez, niewiele ponad kilo ważącą. Po psim przedszkolu. Chodzimy na spacery 3-4 razy dziennie. Panieneczka nie moze sie doczekac tarzania w sniegu i biegania z psami. Co ciekawe uwielbia sunię tesciow, ktora wazy jedyne 35 :crazyeye: kilo (jak wbiega Tola z Tofik to juz jest totalna dominacja nad biednym bokserem :P) i panie dogaduja się znakomicie i bawią do upadłego (to nie zarciki!!!!) Nie marnuj pieska! Piesek zyje spacerami, zabawami z psimi kolegami!!!!
-
No moim zdaniem naprawde dziwna sprawa albo kiteczka albo papilotki w przeciwnym wypadku włos drażni oko. Tu nie jest rozwiązaniem obcięcie włosa, bo to tylko w wypadku piesków niewystawowych, zresztą to pójscie na łatwiznę. moze spróbuj robic kitkę frotką, dalej warkocz i na koncu warkocza tą cienką gumką. Ja tak robię gdy Tofik ma już bardzo długie włoski na główce. Nię meczysz włosów a efekt dobry. a z poparzeniem warto sprawdzic bo to dziwne. Było jakieś zdarzenie które mogło je wywoła?????
-
[quote name='coztego']Ma dwukilogramowe psy i uważa, że jest stratna fizycznie... :shake: :lol:[/quote] heeh ale czasem kosci bolą :P Jak mój księciunio jest akurat w fazie stróżującej (jemu sie wydaje ze jest obroncą domu i co 5 minut biega od okna do okna i sprawdza co sie dzieje) to juz sie nie ruszam zeby mi nie tuptał po chałupie i leze w jednej pozycji:P chyba go zobliguję do noszenia bamboszy w nocy :P (mam płytki sen:P męża nie rusza to tuptanie :P) Tolka spi miedzy nogami, a Tofik musi lezec na obu naraz. jak zwkle - faceci są najbardziej wymagający :P
-
hmm ciekawa sprawa moja sunia jest bardzo posłuszna, do tego lubi stac na dwóch łapkach musze spróbowac ale warto uczyc do konkretnej melodii (to tak odnosnie pianina - brzmi inaczej niz muzyka z mtv :P) czy wogole do kazdej ? Bo nie chce zeby bylo tak ze ilekroc właczę mtv to sunia bedzie chciała do zabawy (w tym wypadku - tanca)
-
Oferty sprzedaży i krycia nierasowych psów...
julita104 replied to baby's topic in Yorkshire terrier
[quote name='marlena924']Czemu niby psy nierodowodowe mają się nie rozmnażać? .[/quote] z prostej przyczyny - mozesz szczeniakom zrobic krzywde Nie mam nic przeciwko pieskom bez rodowodu. Ale jestem kategorycznie przeciwna rozmnazaniu takich psow. masz pieska - ok jest piekny, cudowny itp ale muszisz koniecznie go rozmnazac? Po co? Dla własnego widzimisię ? Na tym trzeba sie znac! Polecam zajrzec na forum genetyki i rozmnazania. Nieswiadomie mozesz przeniesc na szczeniaki chorobe nie znajac sie na tym Moj Tofik mial kiedys bardzo ciezko chorą łapkę (pochodzi od pani posiadającej znaną dosc hodowlę). Jest to choroba uwarunkowana w duzej mierze genetycznie. teraz jest wykastrowany. Tez kiedys nie byłam az tak swiadoma tego tematu, na szczescie lektura dogomani i własne obserwacjeduzo mi dały. Pewne wady mogą sie u pieska pojawic juz po tym jak pojawi sie jego potomstwo. Nie znasz rodzicow, histrori psa itp - nie rozmnazaj. -
az wierzyc mi sie nie chce ze to od kucyka moze za mocno naciągasz włosy? moje maluszki chodzą w kucykach, zazwyczaj mają mieciutkie luzne gumki (jak z domu wychodzimy to dodatkowo taka cienka gumeczka) czesto czeszemy, stosujemy dobre kosmetyki i karme i włosy na głowie mają bardzo geste. Moze Biotyne zacznij podawac albo jakies inne witaminki. Czasami az mnie to denerwuje bo kitki im rosną bez opamiętania, ledwo zetne włosy to znów długie jak do warkoczyka. a skąd poparzenie? To vet nie rozróżnia poparzenia od powyrywanych od kitki włosów???
-
[quote name='an3czka']Jak mojego przesune, to raczej nie zmienia już swojej pozycji. Tyle dobrze!:lol: Kilka razy spał ze mną w hotelu na wąskim łóżku i była tragedia. Nie mogłam spać a 'księciunio' zadowolony! Ale i tak to uwielbiam![/quote] heh jak u mnie i my na naszego łobuza tez wołamy księciuniu. Ja jestem najbardziej stratna fizycznie bo i pies i suka spią na mnie tzn na nogach (czasem nawet ruszyc sie nie chcą zebym mogła sie na bok położyc) Mała dodatkowo wstaje czasem nad ranem idzie po mnie do twarzy i lize zebym juz się obudziła jak najszybciej Dzieki bogu ze to są lekkie psy bo bym juz sprasowana byłą. Ale przyznam ze to uwielbiam :P Jak Tofik czasem idzie spac na męża to nawet troche zazdrosna jestem :oops:
-
Ubranka,gumeczki,kokardki,spineczki-czyli Yorkowa rewia mody
julita104 replied to nikusia's topic in Yorkshire terrier
mam dwa yoreczki, w tym jednego - małego szceniaka ubieram, w lekki sweterek a psy godzine tarzają sie w sniegu, dosłownie tzarają, łacznie z nieszczesnym jedzeniem sniegu ktore zwalczam. jakos im to nie szkodzi, bo nie choruja i są szczesliwe :-) zreszta temat był poruszany juz niedawno przy duzej dawce ruchu pies nie marznie -
Ubranka,gumeczki,kokardki,spineczki-czyli Yorkowa rewia mody
julita104 replied to nikusia's topic in Yorkshire terrier
Dzieki tak ogromnym islosciom sniegu jakie ostatnio napadały łapy sie wyleczyły, bo nawet nie sypali, tylko szuflami odgarniali. Zreszta masc tranowa okazała się dla nas zbawienna. -
[quote name='Magda_Miki'] Royala Canin dla yorkow (czesem posmaruje je pasztecikiem bez dodatku przypraw).;)[/quote] ja gotuje + Cezar + suche dla zdrowia ząbków lub nie ma czasu na gotowanie (przyda sie w Zakopcu, zeby szybko zjesc i biec juz szalec na sniegu :P) Ostatnio przerzuciłam sie na royala dla yorkow ale veterynaryjnego ponoc lepszy skład i z tego ci widze - lepiej smakuje :-)
-
tak zgadzam sie z przedmowczyniami Cezarek jest super tylko nie kupuj z krolika bo czesto wywołuje zensacje zołądkowe najbardziej polecam serie Culinaria - ukochana moich pieskow -np kurczak z warzywami w pysznym sosie (nie zebym probowala, tak jest napisane :lol:), kurczak po prowansalsku itp
-
No czas jeszcze jest - z tym spokojnie Tylko czasem cos moze sie np psuc tak jak u nas - mleczak sie zaczoł psuc to juz zdecydowanie pora zyby poszedl z pyszczaka precz :mad: Moze sie okaze ze juz czesc zebkow Twoje pociechy wymieniły a nie zauwazylas :P
-
[quote name='Alex_i_Suzi'][FONT=Comic Sans MS]Alex ma ponad 5 miesiecy i ani jeden zab mu nie wypadl[/FONT] :placz:[/quote] no cos Ty?! To kiepsko ale vet tak powiedzial czy Ci sie wydaje? Bawci sie wiecej w przeciąganie, dawaj gryzaczki moze. Jak Tofik gubił zabki to wszystkie znajdywałam, a Tolka swoje... zjadła, znalazłam tylko jednego (wyrwałam jej z pyszczaka, na pamiątkę :lol: bo juz zjesc chciała). nawet nie wiedziałam ze to juz, vet dopiero powiedział. Ma 6 miesiecy. 3 zeby zostały. Jutro idziemy usuwac bo niefortunnie przetrwała jedynka ktora rani warge i zaczyna sie psuc.
-
[quote name='an3czka'] co do cieczki. pamietajmy, ze dziala ona nie tylko na psy osiedlowe, chodzace na smyczach, ale sciaga tez mase bezpanskich psow. wiele razy slyszalam, ze takie pol-dzikie samce potrafia byc bardzo agresywne kiedy sie je odgania[/quote] cieczki dzuałają nawet na kochane, potulne yoreczki moj pies zmieniał sie w małego potworka jak czuł cieczki, az niewyobrazalne było to co sie z nim działo ale teraz mamy luz blus, kastracja przyniosła i jemu i nam ogromną ulgę :-)
-
to dobrze ze spytałam, bo cos dobrze czułam ze to opanowywanie nie najlepiej działało. U mnie tez skonczyło sie ucieczką ale drugiego psa ktory przestraszył sie paniki tego uwiezionego na szczescie udało sie złapac i opanowac cała sytuacje. z kanapy zdarzają sie u nas upadki, ale to zazwyczaj w ferworze zabawy i nawet nie zauwazają maluchy ze spadły tylko od razu bawią sie dalej. Tu akurat specyficzna sytuacja bo na spacerku.