-
Posts
63826 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Asiaczek
-
A może by sie dogadali? I poszli na ... Pzdr.
-
Pomnóż to przez 2 lub nawet przez 3. Ja jeszcze nie zrobiłam dokładnych obliczeń. Przymierzam się do tego i będę dzwonic do poszczególnych hodowli. Chciałabym miec te dane do referatu nt. basków w PL (na wystawę klubową w Łodzi w br.). Pzdr.
-
Basenji, dzięki za wsparcie. Rzeczywiście, gdy mam jakieś podejrzenia lub gdy po prostu ludzie mi sie nie spodobają, nie sprzedam naszych wypieszczonych maluchów. Bo jak np. można sprzedać maluszka do domu, w którym "rządzi" amstaf (nic nie mam do tej rasy, ale mam "dużo za złe" ludziom, którzy mają te psy) i do którego boi się podejść nawet sama właścicielka? Odmówiłam sprzedaży do takiego domu baska, mimo naprawdę atrakcyjnej ceny. Pzdr.
-
Hodowle basenji w PL: 1/ ASIACZEK, stan basków 6 (3 samce, 3 suczki). Istnieje od 1989 r., baski są w hodowli od 1997 r.; pierwsza w PL hodowla posiadająca trikolory (importowany pies i trikolory urodzone w hodowli) oraz pierwszego w PL psa o umaszczeniu rudo-białe pręgowane; 2/ YPSYLON, jedna z najdłużej działających hodowli basenji w PL i jedna z pierwszych, do której zawitał basek, stan basków 3-4 (?); 3/ LIWANG, prawie w tym samym czasie, co YPSYLON, sprowadziła do PL basenji. Stan obecny 3 baski(?), 4/ STRAŻNIK LASU, 4 baski, ostatnio nic nie słychac o tej hodowli. 5/ EKADO, świeża hodowla, w baskach od 2001 r., 1 suka. 6/ STELLA NOVA, w baskach od niedawna, 2 baski (?), 7/ Loango, najświeższa hodowla basenji, 6 basków. O pozostałych nie mam wiedzy. Pzdr.
-
Napisz, napisz. Chętnie dowiemy się czegoś nt. egzaminów. Pzdr.
-
Iwona, nie myl wystawy z tym, co się dzieje przed terenem wystawy. Jak do tej pory ŻADEN oddział nie umie sobie poradzić z tym problemem, tzn. sprzedażą szczeniąt przed terenem wystawy, szczeniąt bez dokumentów. To przeciez nie są hodowcy! Chociaz czasami wśród tych osób można spotkać członków Związku Kynologicznego. Ale to inna sprawa. Za daleko odbiegliśmy od tematu zasadniczego. Spróbuj zająć stanowisko nie patrząc na te sytuacje przed wystawą. Przeciez sama wystawa nie sprzedaje szczeniąt, robią to pseudo-hodowcy, a że mają te psiaki "podobne" do naszych-rasowych, no cóż... znowu temat na inny topik. Pzdr.
-
[quote name='Izis'] Nie musze sie zastanawiac. Ta forma reklamy jest wrecz szkodliwa. Duzo bardziej odpowiada mi klimat wystaw zachodnich organizowanych z dala od miasta, gdzie dotra tylko hodowcy psow oraz ich pasjonaci a nie ludzie przypadkowi, ktorzy kupia psa, bo taka moda albo dziecko ma kaprys. Tylko nieszczescia pozniej z takich zakupow. Nie. Taka forma reklamy nie jest potrzebna ani mi ani tym bardziej moim akitom. Co innego ktoś, kto przyszedl swiadomie, zeby bliżej poznać konkretną rasę (są ludzie, którzy przejadą pół Polski, żeby poznać moje psy i to w czasie, kiedy nie ma nawet szczeniaków - i takich ludzi cenię, a nie takich co to najlepiej chcieliby, żeby dowieźć im do domu), a takiemu komus nie przeszkodzi to, ze jest to piatek. Po prostu idzie na wystawę w konkretnym celu a nie zamiast wypadu do ZOO. Osobiscie jestem przeciwna robieniu z wystaw show dla zwiedzajacych. Nie o to w tym powinno chodzic... Mozesz miec inne zdanie na ten temat. W koncu kazdy ma wolna wole. Moje jest takie.[/quote] No nie, ludzie, trzymajcie mnie!!! Wystawa psia to szkodliwa forma reklamy!!! Ale Ty bywasz przecież na wystawach i mimowolnie bierzesz udział w tej formie reklamy. A może - tak przez zupełny przypadek- zdobyłaś CWC lub CACIB i chwaliłaś się znajomym tym osiagnięciem? A miałaś komu się chwalić? Może warto przemyśleć sprawę protestu, że ci ludzie tak sobie chodzą, przeszkadzają, pytaja o podstawowe rzeczy, bija brawa lub nie, itp.... (trochę złośliwości, wybacz)? Co do wystaw zachodnich, to muszę napisać, że często bywam na wystawach w Europie Zachodniej (Holandia, Belgia, Austria, Niemcy, Dania) i tam wystawy nie są organizowane tylko po to, aby zaprezentować psa i zdobyć punkty, ale również po to, aby zwiedzający mogli dowiedzieć się waznych informacji o konkretnych rasach (spikerka i ring prezentacje - super!). Chętni do kupna psiaka danej rasy często zmieniają swoją decyzję, z pożytkiem dla rasy oczywiście i dla siebie. A co do "przypadkowego" kupna szczeniaka, to pamiętaj, że to my-hodowcy decydujemy o tym, komu sprzedamy naszego maluszka. Trochę psychologii i obserwacji chetnych na kupno szczeniaka i powinniśmy wiedzieć - sprzedać czy nie. Zawsze można odmówić, zaprosić na rozmowę do domu itp. A więc o jakiej modzie, o jakiem trendzie lub kaprysie dzieciaka mówimy...? Basenji ma cieczkę raz w roku, a więc mamy naprawdę dosyć czasu, aby zrobić selekcję (czasami dosyć ostrą!) wśród chętnych. Ponieważ chętni zgłaszają się już w marcu-kwietniu (generalnie przez cały rok), mamy czas na rozmowy, spotkania (w domu i na wystawach) i przemyślenia. A więc i tutaj nie mam mowy o modzie, trendzie itp. W naszej hodowli doczekaliśmy się 5 miotó basenji (17 maluszków) i ABSOLUTNIE w żadnym wypadku nie możemy mówić, że psiaki źle trafiły. Co prawda nie wszystkie są pokazywane na wystawach, ale przecież nic na siłę. A ja osobiście raz zawiozłam suczkę do Belgii nowemu właścicielowi, i wcale się tego nie wstydzę, bo przy okazji z Holandii przywiozłam pięknego psiaka do naszej hodowli. Belgowie widzieli rodziców maluszka, widzieli cały miot i wybrali sobie włąśnie tego psiaka. A więc tak a priori potępiać wszystkich zawożących maluchy do nowego domu, chyba nie możesz; pamiętaj o wyjątkach:)) Wiesz, nie zawsze ktoś nawet bardzo "napalony" na rasę może zwolnic się z pracy. Może znasz ten problem? Jeżeli nie, to masz szczęście, bo ja, niestety, muszę zarabiać na moją rodzinę, życie i hobby m.in. właśnie w piątek. Może istnieja tak bardzo wyrozumiali pracodawcy, którzy zwalniają swoich pracowników w piatek (lub dają dzień wolny), moi do takich nie należą:(( Zawsze mam z tym spore problemy. Co do "wypadu" do ZOO, to tam jest zdecydowanie więcej rzeczy do oglądania. A więc ten, kto przyjdzie na psią wystawę, powinien być "obsłużony" i wyjść zadowolony i pełen wrażeń, prawda? Poza tym, wystawa bez braw, bez bliskich i życzliwych mi osób, bez adrenaliny, no - jednym słowem - bez tej specjalnej atmosfery, nie, nie wyobrażam sobie czego takiego. I chwała Bogu, nic takiego nie nastąpi w ciągu najbliższych ...... lat! Pzdr.
-
Nie wnikam, jak długo trwa "uczta", choć rzeczywiście po niektórych sędziach widać, że "uczta" była mocna... Pzdr.
-
[quote name='adda'][quote name='baskomaniak']Argumentacja o wypoczętych sędziach jest dla mnie już nie do końca przekonująca. Trudno bowiem powiedzieć, że sędzia, który pokonał samochodem (czy pociągiem) kilkaset kilometrów by dotrzeć do miejsca wystawy jest wypoczęty. :-?[/quote] Baskomaniak, to chodziło chyba o to, że sędziowie nie są przepici, bądź skacowani :D[/quote] Generalnie sędziowie przyjeżdżają dzień wcześniej. I po kolacji/wieczorku teoretycznie idą spać. Rano muszą przecież sędziować psiaki... Pzdr.
-
[quote name='Izis']A po co Ci publiczność? Tak poza reklamą rasy oczywiście. Tylko tłok, zamieszanie i dodatkowy hałas ;-)[/quote] To może wogóle zakazac publiczności wstępu na psie wystawy, co? Przecież, gdyby nie zwiedzający, to tych wystaw żaden oddział w PL by nie organizował! Z tego są pieniądze, pomagające przetrwać niekórym oddziałom. Poza tym pamiętaj o tym, że ci zwiedzający, to równiez potencjalni klienci, którzy przyszli na wystawę, aby zobaczyć preferowaną rasę, porozmawiać z właścicielami/hodowcami, nawiązać kontakty lub po prostu pokibicować! Izis, nie mów, że nie rozumiesz idei organizowania psich wystaw! Naprawdę uważasz, że Twoim akitom nie jest potrzebna reklama? Zastanów się, proszę. Pzdr.
-
Suczki chyba wogóle nie reagują, bo co to za "kawaler", co zza szyb spogląda? I zaraz tak szybko ucieka "na swej maszynie"? Pzdr.
-
[quote name='Basenji']Nie mam starego portiera. Teraz ogladamy 'Byliśmy Żołnierzami" z Gibsonem - strzelanina na całego a ten mój śpi. Oczywiście na krześle. Zaraz zrobię mu fotkę Zdrówko[/quote] To może puść mu "Krecika" jako dobranockę. :wink: Super filmik dla dzieci! Naprawdę. Pzdr.
-
Ciesze się, że niektórzy są tego samego zdania, co ja (a propos piatków). Jasnym dla mnie jest też to, iż nie wszystkim organizatorzy sa w stanie dogodzić. Ale - na miły Bóg - jakaś sprawiedliwość musi być! Jak można mówić o jakimkolwiek promowaniu rasy, gdy rasa pokazywana jest w piatek po płd.? A tyle mówi się o tym problemie... Młodzi, starsi wiekiem lub zaawansowani wiekiem - czy sprawa rotacji nie załatwiłaby tego problemu? Jeżeli niektórzy twierdzą, że w piatek byłoby im (lub jest lepiej) - dlaczego nie dać im szansy na zobaczenie wystawy w piątek. Nikt, nawet bardzo zaprzyjaźnieni znajomi nie sa w stanie przyjść o tej porze na wystawę i dopingowac nas i nasze psiaki. A tak przyjemnie cieszyć się i radowac z wygranej razem z życzliwymi nas ludźmi, prawda? W takiej sytuacji zwycięstwo (choćby najmniejsze) smakuje zupełnie inaczej. A poza tym wystawa bez publiczności, to nie wystawa. I ja mam się cieszyć z tego, że nie ma publiczności?! Ej, to chyba jakieś nieporozumienie. Pzdr.
-
Nawet nie pytaj! Miejsce tragiczne, chociaż hale olbrzymie. Ale ciemne, brudne podłogi, właściwie jakieś nie wiadomo co na podłodze. Oraz brak jakiejkolwiek inwencji w przygotowaniu hal do wystawiania psów... Rozumiem, że nie było Ciebie na tej wystawie; nie masz czego żałować... Pzdr.
-
Ciężko mi było napisac te słowa, ale prawda sama się obroni. Nie mogę bronić O/W-wa, bo rzeczywiście ostatnia międzynarodówka przelała szalę goryczy. Bardzo powaznie zastanawiam sie, czy w tym roku zgłosić moje baski na międzynarodówkę w W-wie. Poza tym szalenie denerwuje mnie, że od dobrych kilku lat baski sa prezentowane w piątek. Ja, aby je pokazać, musze brac dzień wolny. A u mnie w pracy,akurat w piatki zawsze jest spiętrzenie; u nas w biurze, na piatek mówimy "zwariowane lotnisko". A tu jeszcze jedna para rąk chce wziąć wolne. Dlaczego np. nie można rotacyjnie układać planu wystawiania poszczególnych ras? Juz nie mówiąc o tym, że kto w piatek przyjdzie zobaczyc swoja ulubiona rasę, jak rasa jest pokazywana ok. godz. 14-15? O tej porze zdecydowana większość ludzi pracuje. Czy o tym nikt w O/W-wa nie może pomyśleć? Tak samo jest w Katowicach!!! A mówi się, że wystawy są dla ludzi; chyba tylko dla wybranych. Ja rozumiem sens wystawy 3-, a nawet 4-dniowej, ale rangi europejska lub światowa. Natomiast nieustanne zapisywanie np. basenji na piatki w W-wie i Katowicach - wg mnie - zakrawa na daleko posuniętą nieudolność w planowaniu!. Pzdr.
-
Okazuje się, że "Harry Potter..." jest równiez ciekawym filmem dla psiaków. No, no, no... Pzdr.
-
Oj, Basenji, jeszcze tego nie wiesz? Spytaj się swojego Fingala, jak bedzie chciał to 24 grudnia br. odpowie:))) Pzdr.
-
Co do W-wy, to mimo, iz jestem z W-wy, zgadzam się. W-wa od dłuższego czasu nie może sobie proadzić z terenem na międzynarodówkę. Podoba mi się określenie Baskomaniaka: "W-wa gra na czarnym...". A w Łodzi, to przeciskanie się między ringami, brak miejsca na klatke, rozłozenie koca dla psa, nie, tu trzeba żelaznych nerwów i dużo wyrozumiałosci. Pzdr.
-
[quote name='Cardi']Jestem przekonana , ze takich objektów jak w Kielcach , W-wa ma wiele, tylko KASY szkoda :roll:[/quote] No i nie każdy właściciel hali lub innego terenu, chce, żeby mu psiaki załatwiały swoje potrzeby w tym miejscu. Fakt. Pzdr.
-
Co do wystawy na Służewcu, to chyba to juz przeszłość. Dowiedziałam się, że albo znalazł się właściciel gruntów na Służewcu albo właściciel zażądał takiej bajońskiej sumy za użyczenie terenu, że jest to poza możliwościami W-wy. I rzeczywiście W-wa nie ma terenu na wystwy. Eh, przydałby nam sie taki teren, jaki mają Kielce. Pzdr.
-
Zejdzcie z tematu motoryzacja; pomyliły Wam sie topiki:))) Ale fakt faktem, że pies (jaki by on nie był) w samochodzie (jaki by on nie był) zawsze wygląda świetnie i interesująco. Nie ma to jak rwać "laski" na maszynę, co? Pzdr.
-
Wiem, że za każdego zgłoszonego wystawcę na międzynarodówkę oddziały odprowadzają do FCI jakąś kwotę w Euro. Co do krajówek - nie wiem. Choć przypuszczam, że może byc podobnie. A co do wyboru miejsca i terminu wystaw, to chyba FCI tez ma coś do powiedzenia?! Oni to przecież zatwierdzają w planach! Myslę, że wkradł się tutaj lapsus językowy, bo sędziowie i ZG proponują, a zatwierdza FCI! Pzdr.
-
A argument, że w tamtym kąciku PL nie ma międzynarodówki, przemawia do mnie. Dlatego będę Wam sekundowała. A teraz cieszmy się, że w PL przybyła jeszcze jedna międzynarodówka. Na arenie międzynarodowej to ważny argument. Pzdr.
-
Słuchajcie, nie rozdzierajcie szat. To, co nie udało sie w 2006 r., na pewno uda się w 2007! W przyrodzie na wszystko przychodzi kolej. Każda akcja ma swoje miejsce i czas. A więc... głowa do góry! Będzie dobrze. A 2007 r. to przecież juz niedługo...:))) Pzdr.