Jump to content
Dogomania

niedzwiedzica

Members
  • Posts

    1698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by niedzwiedzica

  1. Anisha-to chyba ten sam chłopak :p ale jeszcze nie wiem, czy sie w ogóle na krycie zdecyduję :cool3: Jak juz ten gnat do marchwi wrzuciłas, to niech się ugotuje,ale wyjmij go na koniec i psu nie dawaj :mad: Sa teorie,że kości zatwardzaja,ale u moich psów działaja dokładnie odwrotnie a na tym ci raczej nie zależy :evil_lol: jak sie marchew naprawdę dobzre ugotuje( tak ok.2-3 godziny gotowania..),zmiksuj ,dodaj zwykłego ryżu i rozgotuj go na papkę. cały czas mieszając i pilnując. Możesz jeszcze raz na konic zmiksować.Nie wiem dlaczego,ale taki rozgotowany ryż działa lepiej niz kleik ryzowy :crazyeye: A z wetem mimo wszystko spokojnie,wg mnie dałas za wcześnie suchej karmy. Potrzymaj go na dietce ze 2-3,dawaj jeść po kilka razy dziennie,ale małe ilości.
  2. [B]Gonpak[/B], witaj na dogo :loveu: wstaw więcej fotek swojej maludy, bardzo jestem jej ciekawa, bo tak się zastanawiam od jakiegos czasu, czy mojej Heśki własnie jej ojcem nie pokryć :roll: czasu do namysłu juz mam coraz mniej, bo cieczka za parę tygodni, może już za 2-3 :crazyeye: Flaire-fajna ta latająca po kładce Lotka :loveu::loveu: Rita-w tym tempie to za 2 lata bedziesz miała przy nicku nie łapki a płomyki :multi:
  3. Jovanna, jak już Ali napisała, sraczka pilniejsza :evil_lol::evil_lol:, jak mój TZ mawia, pospiech jest wskazany własnie przy sraczce i przy łapaniu pcheł :diabloti::diabloti: Fotka słodka, widac,że stwory zyją jak pies z kotem ;) a najcudniejszy opis rasy beagle jest w Encyklopedii psów Larousse, gdzie jedną z charakterystycznych cech jest " ujmujący wyraz pyska " !! :loveu:
  4. Anishko, moja wetka mówiła,żeby rozrobic Smekte w bardzo małej ilości wody, powstaje wtedy taka pasta, która psy bardzo chętnie jedza, bo ma słodkawy smak. Można ja tez wziąc na paluch i rozsmaropwac w paszczy-jest gęsta, więc psy nie pluja nia na około i nie spływa . Enteramid , tez mam i tez używam, jest oparty na starej sulfaguanidynie, która sie kiedys ludzi leczyło. No i [B]Nifuroksazyd[/B] "Chemioterapeutyk nie wchłaniający się praktycznie z przewodu pokarmowego. Mechanizm działania polega najprawdopodobniej na wniknięciu do komórki bakteryjnej gdzie nifuroksazyd ulega redukcji, co prowadzi do powstania cytotoksycznych metabolitów uszkadzających bakteryjne DNA. Wykazuje działanie wobec bakterii Gram-dodatnich z rodzaju Staphylococcus, Streptococcus, oraz wobec niektórych pałeczek Gram-ujemnych z rodzaju Enterobacteriaceae (Salmonella, Shigella, Proteus). Działa szybko, nie zaburzając fizjologicznej flory bakteryjnej przewodu pokarmowego. WSKAZANIA:  ostre biegunki – zatrucia pokarmowe i biegunki zakaźne, nieżyt żołądkowo-jelitowy, biegunka po antybiotykach  biegunki podróżnych  przewlekłe biegunki " Ten lek też moi weci polecają, nawt dla szczeniaków,ze wsględu na działąnie opisane wyżej...
  5. [quote name='Anisha']Z czego można by wnosić, że z tajemniczych powodów kwiecień jest dla Ciebie miesiącem najbardziej romantycznych uniesień... :cool3: :evil_lol:[/quote] Anisha-no, jakby to powiedzieć :oops:, coś w tym jest na rzeczy :evil_lol: zwłaszcza,że ślub też bralismy w ..kwietniu :loveu: tyle, że już daaaaaaawno :eviltong:
  6. Kardusiu, zaglądam, tylko czasami pisac mi się nie chce :oops::evil_lol: , poza tym, jestem od 8-15 w pracy,więc od czasu do czasu trzeba rekawki zakasac :diabloti: czesto jest tak,że na dogo wchodze a potem sobie minimalizuje okienko i zagladam co jakis czas. Popołudniami już prawie nie wchodze, bo komputer to zbytni złodziej czasu, którego u mnie nigdy za wiele ;) Tak zachwalasz tę swoją dietę,że też mnie kusi :evil_lol: zwłaszcza,ze w kupie zawsze raźniej :multi:a jak wytzrymam 2-3 dni, to będzie łatwiej ..przemyślę to sobie :diabloti:
  7. [B]Borsaf[/B]-wyslij maszynke do Grota, oni Ostery naprawiają. Adres masz [URL="http://www.grotgroom.com/"]tu.[/URL] Fajnie tez ostrza, choć ostatnio terminy mają długasne :mad: i nie narzekaj na wiek, bo i tak masz więcej powera niż większośc z nas tutaj ;) [B]Kardusia[/B]- tak przez 3 tygodnie tylko warzywka i woda mineralna :crazyeye::crazyeye::crazyeye:a gdzie ukochane używki, typu kawka, herbata czy piffko ???:crazyeye: po tych waszych dietach zaczynam się czuć gruba jak beczka, mało ruchliwa i przestało mi sniadanie smakować :mad::diabloti: teraz ,jak mnie lenistwo ogarnie, to jedynym ratunkiem bedzie głodówka ,żeby sobie energii dodać :diabloti: [COLOR=Red]Jubilatom styczniowym życzę szcześcia i zdrowia[/COLOR],:Rose::BIG: bo jak gdzieś jborowy napisał,pasażerowie Titanica byli zdrowi i bogaci, tylko im szczęścia zabrakło ;),więc lepiej o szcęsciu nie zapominać ;) Tak BTW, też mam w domu dwóch styczniowych lubilatów-moje dzieci to zimorodki :evil_lol:, Tomek -Koziorożec a Agata -Wodniczek, jedno z 3 stycznia, drugie z 22 :p więc styczeń cięzki u nas jest :diabloti:
  8. Sylwiasong, my tutaj wszyscy mamy lekkiego fioła na punkcie psów, więc dobrze trafiłaś;) a fakt,że kochasz swoją sunię i martwisz sie o nią , swiadczy tylko o tym,że jestes dobrym, odpowiedzialnym włascicielem psiaka :p Ten topik jest szczególny, bo psiaki z niego tocza walkę z paskudną, podstępna chorobą :-( poczytaj cały, bedziesz widziec doskonale,co mam na mysli. Zaglądam tu, bo kiedys tez miałam stareńkiego psa, któremu "siadły" nerki :-( trzymam więc kciuki za wszystkich "nerkowców'-za twoją boksie też ...
  9. Własnie przeczytałam,że zminił się Regulamin Wystaw ZkwP :cool3: trzeba się zapoznac,żeby potem obciachu na wysatwie nie było :cool3:, choć zauważyłam jedną zasadniczą zmianę, tzn do porównania o BOB zaczną wchodzić zwierzaki z klasy weteranów :multi: Wreszcie, bo naprawdę nie rozumiałam tej dyskryminacji starszych psów :shake:
  10. Oj, ile wy piszecie :eviltong:;) od rana usiłuje przebrnąc przez strony, których przybyło od piątku :crazyeye: widać,że weekend był dla niektórych pracowity , pełen sukcesów i emocji :multi: [COLOR=Red]Gratulacje dla wszystkich zwycięzców i uczestników !!! :multi:[/COLOR]
  11. Mordko moja kochana, podobno płacz pomaga...juz prawie trzy lata opłakuję twoje odejscie za TM :-(:-(i ciagle tak samo mi żal, ciągle zadaje sobie pytanie , czemu własnie Ty, czemu tak szybko, czemu....:-(:-( Tęsknię za Tobą ....
  12. Mam dziś jakiś taki paskudny dzień :-( wspominam sobie , robi mi się jeszcze smutniej ..Słonko moje kochane , tak mi Ciebie brakuje :-(:-(
  13. Cos dla miłosników terrierów kopytnych ;)wyszperała [URL="http://www.dailymotion.com/video/xqvvn_lorenzo"]toto[/URL] w sieci moja córcia.:multi: widziałam ten pokaz "na żywo " kilka lat temu i tez baaaaardzo mi sie podobała, ale w filmiku najpiekniejsze sa dla mnie ujęcia w plenerze. Pooglądajcie, jak się może człowiek ze zwierzakami dogadywać :crazyeye: Wojenko- to cos dla Ciebie szczególnie !!!!!!!!!!
  14. Zach-bez kawałka kości tez można żyć :roll: ważne,żeby sie paskudztwo nie rozlazilo dalej. Organizm Ludwisia jest młody a on sam potrafi się przystosować nawet do szczęki ciut innej niż mu natura dała. Musi byc dobrze i koniec :mad: Musisz byc dobrej myśli i o żadnych pesymistycznych knowaniach nawet nie wspominac :angryy: Syn sąsiadów miał martwice kości udowej...a dziś biega jak każdy jego kolega z klasy. Będzie dobrze, nie ma innej opcji ..
  15. Ożesz, zachraniarko, jak nie urok, to ..... Biedna jesteś i szorstek też :calus: ale tzrymaj się, airedale to mocne paskudy, da sobie radę Ludwiś. W koncu bez paru zębów żyć można, byle sie te zmiany martwicze skończyły i zapalenia :-( Zdaję sobie sprawę, ile nerwów kosztuje każda choroba psa , więc tym bardziej trzymam za was kciuki :kciuki:
  16. [B]Wind[/B]-jak głodzisz biedne suczysko, to musi sobie radzić ;):evil_lol:Dawaj jej dużo więcej jeśc, brzuszysko jej tłuste urośnie i przestanie taka skoczna być :diabloti::evil_lol: ale poważnie mówiąc, dobrze,że Majutek już ok. Kiedyś airedalka znajomych dorwała sie do worka z suchą karmą. Nikt nie wiedział ,ile naprawdę zjadła , ale chyba dużo, bo jak zaczęła haftować przy jednym końcu płotu , to skończyła przy drugim,a posesję maja długą :evil_lol: wszyscy się cieszyli,że zwróciła to, co zjadła, bo gdyby jej w żoładku zaczęło to pęczniec, to byłoby nieciekawie :shake: [B]Nitencja[/B]-zagoi się "jak na psie " :p tylko oby szewków nie lizał...zakładam zwykłe, bawełniane skarpetki i powyżej stawu opasuję plasterem,żeby nie spadły.Bawełna pzrepuszcza powietrze a pies nie interesuje sie raną. Wole to,niż kołnierz ..
  17. A ja zrobiłam swój jabłkowiec z bakaliami i zamiast połowy mąki dodałam suchy mak, w takiej samej ilości. Wyszło chyba jeszcze lepsze :loveu: a roboty tak samo mało. Coztego-jesli nie masz niczego mlecznego-kwaśnego,możesz dodać do ciasta soku z cytryny. Tak 1/2-1 łyżeczkę. Też zakwasi-nawet do biszkoptu ten sok dodaję,wlaśnie w tym celu. Rośnie jak durny wtedy :p Placuszki Wojka rodzina pochłonęła w ogromnej ilości..robiłam z 3 porcji i zeżarli wsio ..cieszyć się czy martwić ???;-) :-)
  18. zach- kciuki za Ludwinia trzymam,,az mi sie ciżko post pisze, ale powiedz, co się stał, bo z twojego postu wynika, jakby zdarzylo się jakieś nieszczęście czy kolejny wypadek z udziałem Ludwisiowej paszczy :placz::smhair2::eek:
  19. Gratulacje dla zwycięzców :klacz::klacz::klacz: cudne foty,az miło oglądać :loveu::multi:
  20. Ina-ściagałam 23 i 25, przy czym jeden z nich zastepował ten, kórego waznośc wygasla 31.12. Po kiego czorta ten drugi jest :???::niewiem: czasami mam wrażenie ,że tylko po to,żeby prokom miał z czego żyć :angryy:;) o kluczu staram sie pamietać :cool3: coztego-będzie ok, kocica wróci do domu jak nowa i żadna więcej ruja nie będzie jej w głowie :multi:a drzewo pod twoim oknem nie bedzie tak wygladac, jak to na welszach :eviltong::evil_lol:
  21. [B]Kardusiu[/B], pazury Koki rosna w takim tempie,że obcinam i na sucho i mokre. Ale łatwiej obcina sie te namoczone. Do wody wrzucam mydło-albo szare albo glicerynowe, jak sie skóra namoczy, to moge obcinac te stwardniałe krawędzi opuszek a pzry okazji i pazury. Potem oliwka, skarpetki i na jakiś czas spokój :evil_lol: powinnam jej pewnie te pazury jeszcze polakierowac,żeby były pełny wypas ;) [B] Nitencja[/B]-Zus to pewnie bardziej pod kadry podchodzi,niż pod księgowość, ale jestem wszechstronnie użytkowa :eviltong:;)
  22. Ina- w Płatniku skończył mi się jakis certyfikat,ale ch.. meldowało mi błąd biblioteki i błąd Windowsa :angryy: , oczywiście do odpowiedniej jednostki Zus-u nie mogłam sie pzrez godzine dodzwonić, a podejrzewałam,że to "coś" po ich stronie i w końcu się udało. Za parę tygodni wejdzie pewnie kolejna wersja Płatnika, potem skończy się klucz prywatny albo kolejny certyfikat....:placz::mad::eviltong:Zeby nudno i zwyczajnie nie było ;) Ja łapiska piechom moczę różnie-Heśce w razie potzreby wsadzam jedna lapke do pojemnika z mydlinami i stoje przy niej, natomiast Koka, która z uwagi na nadmierne rogowacenie opuszek musi mieć robione regularne pedicure ;) moczy wszystkie łapki na raz, stojąc w brodziku . Anisha- Borsaf ma rację, tylko sobie nerwy zszarpiesz, kłócąc się. Szkoda dobrego humoru i nerwów, bo ja po każdej takiej pyskówce, których zresztą staram sie unikać jak ognia, jestem podenerwowana i mam zepsuty dzień. Moja rada jest inna-spróbuj uśmiechnąc się czarująco i powiedz jej, życie jest za krótkie,żeby sobie dogryzać :diabloti: Jakoś tak dziwnie w zyciu jest,że na ogół usmiech rodzi tez uśmiech a burczenie agresję i złość. Więc w najgorszym razie olej to i chodz sobie innymi ulicami....milszymi Kardusia-masz tak cudne emotikonki,że aż miło twoje posty oglądać( czytac też :eviltong: )
  23. Swallow-miałam to samo wrażenie co Kardusia-piechy wygladaja, jak jednej rasy i wielkosci :evil_lol: jak ta perspektywa potrafi oszukać :crazyeye: cudne sa oba :loveu: Ina-sprawdz jeszcze między opuszkami, tam tez potafi sie wbij jakies paskudzwto, robia sie stany zapalne a ropa potrafi wchodzic od góry, na wierzchu palców. Ogólnie ja bym te Vigusiowa łape wymoczyła , tak z 15 minut w ciepej wodzie z szarym mydłem i potem dokładnie obejrzala. Może znajdziesz jakies ognisko zapalne czy skaleczenie :roll: Wojenko- fajny masz powód do radości ;-) tez bym sie pewnie po takim upadku cieszyła, ale z tego,że jestem wciąz w jednym kawałku i na chodzie ;-)....
  24. Witajcie poweekendowo:cool1:dzis mam dzień pt " To tylko ZUS, to tylko Płatnik .itd itp " , juz mnie szlag powoli trafia, chyba odpuszczę to dzis i skończe jutro. W końcu mam czas do 15 :mad: Karusia, za te karpie w wannie to by mnie Greenpeace :mad::mad:a TZ jeszcze szybciej i radykalniej :mad::mad: :diabloti: ale umknęłam cała, w odróznieniu od karpi :-(:oops: Ina-Rivanolem przemywam wszelkie rany, ranki itp ,zarówno na psach jaki i rodzinie. To jeden z niewieku środków dezynfekcyjnyck, który nie uszkadza tkanek, nie sprawia bólu czy nieprzyjemnego wrażenia podczas zabiegu a dodatkowo naprawde doskonale dezynfekuje, usuwając nawet bakterie ropne :multi: Każdej z moich sun zdarzały się takie kulawiazny, jakie opisujesz u Vigo-tzn po wstaniu np z posłania pierwsze kroki były kiepskie, po 2 -3 metrach było ok. na spacerach "siwy dym", zaiwaniały jak szalone a potem w domu znów kulawizna. No i na miekkim zawsze było lepiej. I w 3 przypadkach były to uszkodenia opuszki -a konkretnie jakies ciało obce, wbite głęboko w gabczasta tkanke opuszki. Tekluni wet kiedys skalpelem ścinał kolenje wartwy tej gabki i na głębokości 4 mm znalazł kawałeczek szkła. Z kolei Koka miała w opuszce kolec , chyba tarniny, długi na 7-8 mm, Heśka też jakiś kolec. Im juz sama wydłubywałam te niespodzianki . Inna sprawa,że podobne objawy, jak opisujesz, może dac także kontuzja stawu, choćby jednego0 z tych najmniejszych, pomiędzy paliczkami. Wywołuje to tzw kulawizną pospoczynkową-staw podczas odpoczynku zastaje się, i poierwsze krokimsa dla psa bolesne. Potem jest ok,az do kolejnego odpoczynku. Zwykle sprawę pogarsza fakt,że pies na spacerach gania jak zwykle i pogarsza stan stawu . Musisz dokładnie obmacać łapkę Vigo i stwierdzić, czy reaguje bólem za uciskanie opuszki czy na wyginanie stawów. Lece teraz do moich paskud, zajrze tu pózniej, jk dam radę.
  25. Anisha- nowych fot Carlosa niet :shake:, bo wczoraj tylko go rwałam i rwalam i to do późnej nocy ,ale jego własciciel obiecał obfocic paskuda za jakies 2-3 tygodnie i przysłac zdjecia. Jak chcesz go sobie wyobrazic, popatrz na swojego..podobni sa jak..bracia bliźniacy ;) (ale księzyca nie ukradną :eviltong: ) Kardusia-wśród innych mam na stanie także nylonowy namordnik,ale jesli pies naprawdę ma w jakimkolwiek chodzic, to te wielkie, pzrypominające koszyki na ziemniaki ( lub grzyby :lol:) sa o niebo lepsze. Maszery znam, bo oglądałam je i na psach znajomych i we Wrocku na stoisku podczas wystawy. Chyba jedyne spośrod tych ,jakie sa dostępne na rynku, maja taka konstrukcje,że pies w nich może pyszczysko otworzyć tak szeroko, jak bez kagańca. Dlatego sa tak ogromne na głębokośc,ale to ich zaleta, nie wada :cool1:
×
×
  • Create New...