No to ja powiem co jest moim sensem życia, więc moim sensem życia jest nie wiem co, ostatnio miałam z tym sensem problemy i stwierdziłam że mojemu mózgowi się wybitnie nudzi, więc mu sama wymyśliłam że moim sensem życia jest ... cholera dużo tego.... przynajmniej mózg ma pożywkę małpa jedna, no więc moim sensem życia jest mieć kota, chociaz to jest akurat na temat. Widzicie jak się chce nie na temat to samo na temat wychodzi, co za chamstwo ? :x