Jump to content
Dogomania

Fuka

Members
  • Posts

    2653
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fuka

  1. [b]i tak jest, howgh[/b] My z foksem robilismy dwoma wystawami w klasie posredniej (na cacibowce i klubowce w dwa tygodnie) i dzieki temu polski championat konczył juz z klasy championow. Generalnie oni z tego żyja, bo w krajach osciennych championaty robi sie długo i trudno i tak wszyscy wala do Luxemburga :D
  2. [quote name='dorotal'] Lakeland terrier - 2 [b]Psy otwarta BURSZTYN Z FOX-KLANU suki junior KONTRA Z FOX-KLANU[/b] [/quote] One nasze, tzn mieszkają tam, ale od nas :D Fajnie wiedziec, że je pokazuja. I dobrze, że Kasztanki do Wilna nie zgłosiłam - to nie bedzie siostrze konkurencji robic. [b] Dorotal, [/b]dzięki za info :modla: . :oops: Gdybyś jeszcze mi mogła dac rodzicow airedali......
  3. cacibówka podoba mi sie bardziej i w zaleznosci od sedziow - chetnie bym sprobowała - jakby co chetnie bym sie pod kogos podłączyła, albo żeby ktoś pod nas - miejsce w aucie sie znajdzie, a benzynką lepiej sie zawsze z kims podzielic :D
  4. Ona jest, ale wiesz - jej się tam ewidentnie nie podobało, więc to nie to.... Potem byłysmy wysadzone przez nasz transport przy bardzo ruchliwej ulicy we Wrocku i widziałam, że znowu niepewna była :( To sa niestety braki socjalizacyjne u psów chowanych na wsi. Pamiętam po wystawie w Zabrzu jak przeszłyśmy się pod głośnikiem, ktory nagle huknąl potokiem słow spikera, to tez jej sie nie podobało.... Będe musiała popracować nad tym - metodą małych krokow powinno sie udać. Tym bardziej, że ona strachliwa nie jest sama z siebie.
  5. [quote name='weridiana']Po pierwsze- brawa za zaangazowanie w opieke nad pieskiem. Po drugie- Serwis westie na stronie hodowli Vertragus, oraz absolutnie [url]www.westie.net.pl[/url] a tam na forum !!! bardzo zapraszam. Co do specjalistow... mniemam, ze Ustka to za daleko :P tam jest dobry groomer- Jarek Rus (hodowla Jarwik) polecam popytanie sie na westikowym forum na ww [url]www.westie.net.pl[/url] no albo w ostatecznosci... robote samemu. pozdrawiam[/quote] Jak jest ktos polecony w Ustce - to bym jechała, to nie jest daleko, a eksperymenty na siersci.... Czasami sa nieodwracalne, a zawsze trudne do odrobienia. Niestety o groomera, ktory skubie zamiast strzyc nie jest u nas łatwo, więc pojezdzić warto. A jak obrobka niewystawowa - to moze zgodzi sie pokazac podstawy i potem bedziecie jezdzic na "wykańczanie". Ja tak robiłam z moja poprzednia airedalka - grzbiet skubałam sama, a reszte kończyła moja weterynarz.... Gośka :D
  6. A ja dodam, ze wynalazłam też kiedyś amerykanskie hodowle airedali w rozmiarze ponad normalnym - nie pamietam gdzie, ale podobało mi sie bo Fuczka przy nich robiłaby za miniaturke :roflt: , a airedala nigdy za mało :angel: - przynajmniej dla mnie - :cunao: O uczciwości nie bede sie wypowiadac - bo mysle, że kombinują wszyscy wszędzie. Wszyscy nie w sensie wszyscy hodowcy, ale w sensie i tu i tam. Ale chciałabm do białych bokserow wrocic - sorry za zboczenie :roll: Moj amerykanski kuzyn postanowił sie tutaj osiedlic i wymyslił sobie boksera. Najpierw mowa była o pręgowanym, potem zaczal sie zastanawiac nad żołtym, a w koncu powiedział, że w Stanach popularne sa bardzo białe i on by takiego chciał.... Zatkało mnie - bo wiedziałam, ze sie zdarzaja i wiedziałam, że sa nieuznane przez FCI. Popytałam hodowcow i to takich z bokserowej gornej polki i okazalo się, że chociaz teraz już związek nie nakłada na nich takiego obowiązku - większość jak im sie taki trafi - jest usypiana. I tak sobie mysle, że skoro tak - to moj kuzyn, ktory nie chce wystawiać i wysterylizuje zwierzatko przed pierwsza cieczka - byłby lepszym wyjsciem. Może ja goopia jestem, ale ja nie lubie usypiania....
  7. [b]Flaire[/b], obiecuje, że jak tylko Fuka porosnie czyms takim na nogach z czego bede zadowolona - to..... a poza tym ja bym jeszcze chciała byc kiedys zadowolona z moich łapich wyczynów.... Zobaczymy jak mi pojdzie z Diukiem - ocenisz w Gdansku. Na razie pozbawiłam go brwi - zostały mu szczątki, mam nadzieje, że na Wilno bedzie miał nowe :roll: Wiesz - a nie pokazałabys wiecej pięty? I pęcinki mi się marza....
  8. [b]Taaaak, Flaire - koniecznie musi byc jeszcze z boku, no i przydałyby sie analogiczne ujecia całej łapy :roll: [/b]
  9. [b]a ja bardzo prosze o airedale, foksy szorstkie i gładkie i lakeland terriery... :roll: Dzieki :D [/b]
  10. [b]Jeszcze sie nie zgłosiłam, ale wybieram sie z Diukiem :D .[/b]
  11. info: [url]http://www.vdh-thueringen.de/[/url]
  12. Szkoda, że to nie cacibowka, ale i tak ciekawe. Jezeli mozesz - podaj prosze stawke z grudniowej - najbardziej interesuja mnie airedale, lakelandy, welshe oraz gładkie i szorstkie foxy. Dzieki piękne :D
  13. a o jaka rasę chodzi? może napisz do klubu? bo ja mysle, ze generalnie powinno byc tak samo, chyba, że klub zarządzi inaczej.
  14. [b]Petra[/b], cieszę się, że jestes! :D Zdjęcia Łatki super - rano pokarzę je Gośce. Czekamy na dalsze relacje! [b]Tanita[/b], miej litość - wypuść go wreszcie! Wygląda pięknie na tych schodach, ale pomyśl sama jaki będzie śliczny na trawie albo na śniegu :o Nie wiem czy juz Ci pisałam, że ma bardzo fajny kolor! Powiem Wam, że na wystawie było ciężko. W ringu rasy jeszcze humor dopisywał, ale na honorowym Biedronce bardzo sie nie spodobał hałas i dudniący megafon (hala sie wyludniła i był straszny pogłos) i przeleciałyśmy przez ring z prędkościa światła... Muszę tego wiejskiego burka ucywilizować i oswoić z chałasem, bo inaczej - będą nici z wystaw :roll:
  15. [b]Żono Pszyma- WITAJ! :D [/b] uffff, już jestem, na razie padnięta, ale jak troche odespie - obiecuje, że wpadne i bedziemy radzić nad piesem dla Twoich rodziców, mam nadzieje, że sie uda.... Bardzo bym chciała :roll:
  16. [b]ja bym chciała, ale mam daleko :( tak sobie mysle, że Łatka pewnie będzie chetna, no i Gringo jak zacznie wychodzić na spacery, no i Czika Agi cos ostatnio zaczeła dom roznosić, wiec pewnie by jej sie przydało jakies wspolne wyładowywanie energii... Troche cierpliwości - towarzystwo się na pewno znajdzie:D A tymczasem napiszcie więcej o sobie i najlepiej wklejcie jakies zdjecia :P [/b]
  17. [b]Biedronka BOB :angel: - wiecej jak wroce z Holandii :roll: [/b]
  18. [b] :roll: własnie odkryłam, że pierwszy raz w życiu jade na wystawę i nie zabieram ze soba nawet grzebienia :D Dziwne uczucie 0X Niestety zdjęc nie będzie, bo aparatu nie ma :( [/b]
  19. [b]Dopiero teraz odkrylam, ze powstał ten temat, więc wklejam to co napisałam już wczesniej..... Chodzi mi o pewien, o ile słyszałam praktykowany proceder, dotyczy to w szczegolnosci modnych, popularnych ras....[/b] [quote]Hodowca, a raczej producent szczeniąt sprzedaje szczeniaki a bywa, że i cały miot handlarzowi. Handlarz odbiera szczeniaki z ksiązeczkami zdrowia, często metryki nie sa mu wcale potrzebne, a te jako cenny dokument zostaja w hodowli. Po co? Metryke mozna wykorzystac na rozne sposoby - mozna sprzedawac szczeniaki z rownoleglego nielegalnego miotu jako szczeniaki papierowe. Wystarczy je odpowiednio wytatuowac. Po drugie można użyć taką metrykę do wyrobienia rodowodu i wystawiania innej suki. Po trzecie można z inna suka (np z niewyraznym tatuazem, zreszta malo kto u nas na wystawach sprawdza tatuaz) zrobic uprawnienia hodowlane dwa razy - raz z jej własnymi dokumentami, za drugim razem uzywając do tego tej zachowanej po szczeniaku metryki i potem bedzie mozna ją mnozyc co cieczke - używając do tego jej własnych dokumentow oraz tych lewych - czysty interes z jednej suki ma się dwa papierowe mioty rocznie..... 0X :evilbat: :evilbat: :evilbat: :evilbat: :evilbat: 0X Mam wrażenie, że hodowla w której najpierw kradną szczeniaki, a potem można w niej nabyc 6tygodniowego malucha bez metryki - śmierdzi.... Może warto by ją prześwietlic? Chociaż doświadczenie uczy, ze osoby które robią przekręty bardzo dbaja o zacieranie śladow :evil:[/quote]
  20. [b]Wiem z dobrego żrodla, że od zeszłego roku nie istenieje już cos takiego jak swiadectwo zdrowia, wiedc nikt nie moze go wymagac, wystarczy ksiażeczka szczepien. Tyle, ze niektore oddziały ciagle uzywaja tych samych zwrotow w info o wystawie. Jak ktos ma watpliwosci - zachecam do telefonu do lekarza powiatowego - zaswiadczen nie ma! Do zobaczenia rano w Głogowie! :D [/b]
  21. [quote name='Basenji']Drogie dogomaniaczki, To że przytaczacie przykłady złych, nienormalnych ocen nie oznacza , że się mylę. Sędzia ( z założenia) musi być doświadczonym kynologiem, zdaje jakiś tam egzamin, jest też oceniany przez innych sędziów. A zatem musi mieć jakąś wiedzę, z założenia dużą i większą od przeciętnego hodowcy. To, że każda z was zna jakieś wynaturzenia- to tylko przykład naszego polskiego piekiełka. :evilbat: [b]A zatem zwierzę ocenione , z CWC i championatem z założenia powinno być lepsze niż takie, które nie było przez nikogo z zewnątrz oceniane a tylko hodowca twierdzi, ze jest super.[/b] Tak jak ze sportowcami. Jeżeli nie startują w zawodach to ich pogróżki o formie są tylko pogróżkami. No i zdrówko :x[/quote] [b]Zacznę od życzeń z okazji dnia dziadka :buzi: :laola: [/b] A co do jakości psow.... Po pierwsze przy założeniu, że sedzia zna sie na rzeczy, Twoja teoria może być słuszna, ale tylko w odniesieniu do psów, ktore należą do ras, ktore nie wymagaja specjalnej pielegnacji i zmudnych przygotowan do wystaw. Ot takich, które wystarczy przed wyjsciem na ring przetrzeć szmatka żeby bardziej się błyszczała siersc i gotowe. Przez pol roku pracowałam w hodowli terrierow w Anglii. Profesjonalna hodowla, psy odpowiednio przygotowane do wystaw (tego właśnie się tam uczyłam) - o profesjonaliźmie hodowli niech swiadczy to, że obok innych sukcesow - moja szefowa wygrała kiedyś z psem z własnej hodowli BIS na Crufcie, jej ojciec był zawodowym handlerem i w latach 60tych miał podobny sukces z jednym z wystawianych przez siebie psow. Jak widać miejsce było renomowane, stad wielokrotnie inni hodowcy przywozili swoje szczeniaki żeby moja szefowa pomogła im w wyborze najlepszego. Jak juz pisałam - w Anglii nie ma wymogu wystawiania psow hodowlanych - widywałam wiec takze szczeniaki po rodzicach, ktore nigdy nie były wystawiane, albo dostawały na ringu w dooope. Ale nie to było ważne - bo te psy (rodzice tych szczeniat) były czesto psami wybitnymi i dawały znakomite potomstwo. Tyle, ze nigdy nie były w odpowiedniej kondycji wystawowej - z roznych przyczyn - ich hodowcy i wlascicielenie potrafili, nie mogli, nie chcieli itd. Często efektem takiej selekcji było to, że te szczeniaki, dzieci niewystawowych rodzicow, trafiały potem do czolowych hodowli na swiecie, czesto za ogromne pieniadze... Spotkałam sie też z przypadkiem znakomitego psa (pochodzenie najlepsze jakie mozna chciec w tej rasie, pies piekny), ktory jako szczeniak został sprzedany jako pet, pies domowy. Wiedzie szczesliwy żywot, niczego mu nie brakuje, na wystawie nigdy nie był. Jego włascieli to nie interesuje, pies jest szczesliwy, a jego siersć zapuszczona. Nawet gdyby ktoś postanowił ich namowic teraz na wystawy i zaoferował, że zadba o przygotowanie - nie miałoby to żadnego sensu, mało prawdopodobne jest aby dało sie przywrocic jego siersci odpowiedni wygląd, a nawet jesli - potrzeba by na to przynajmniej roku, a i tak nigdy by nie wygladal tak - jak moglby gdyby od malego systematycznie był trymowany. Ten pies jest ojcem, dał znakomite potomstwo, znam hodowcow, ktorzy chociaż maja do dyspozycji psy utytułowane - z niektorymi sukami jezdza do niego i z po efektach sądząc - wiedzą co robią! Kolejny przypadek - suka champiopnka Anglii - w wypadku straciła ząb, stało sie to juz po tym jak zamknęła tytuł, ale przeciez mogłoby byc naodwrot....
  22. [b]Dzielne dziewczynki! Zawsze to powtarzam - wyhasany pies = grzeczny i spokojny pies, a Łatka się tak wyszalała z Biedronka, że miała co odsypiać! Cyfrowki sa wspanialym wynalazkiem :angel: Mam nadzieje, że Ania się szybko zaloguje :D A ja jutro jade do Holandii kryć stafficzkę koleżanki :roll:[/b]
  23. [b]Izis,[/b] i pamiętaj, że napisałam też, że suka tych pa ństwa robi za opiekunke dla kolejnych miotow foksikow. Nawet nie wiesz jak śmieszny jest widok takich maluchow z taka duza suka... A oni to praktykuja już drugi miot z rzędu - bo obcych kreci sie tam po obejsciu sporo i przynajmniej wszyscy nie leca bez kontroli do szczeniaczkow...
  24. [quote name='Izis'][ No jesli DJP to sie nie wypowiadam. Bo w akitach takie zachowanie bym mnie zdziwilo i to bardzo. No u nas tez byl taki rodzynek. A charakter jest dziedziczny. Dlatego tak sie ciesze, ze u mnie sa wszystkie zrownowazone. [/quote] Wiesz rzecz w tym, że ja naprawde nie wiem, ale wiem jedno, że oni nie chlubili sie tym charakterem i na pewno nie chcieli go powielac! A Tobie gratuluje zrownoważonych piechow!
  25. I zgadzam sie, że jedno CWC na psa tez nie rozwiazuje problemu. Bo czasmi właśnie - albo sedzia sie nie zna, albo nawet sie i zna, ale z roznych przyczyn czolowka sobie odpusci wystawe i sedzia kraje jak mu materia staje.... Tak wiec jezeli ktos naprawde chce, to predzej czy pozniej.... Najlepszy dowod z robieniem interow - jedni wychadzaja sobie użytki i zamykaja tytuł dwoma Cacibami, inni wybierają sobie odpowiednie wystawy w odowiednich krajach gdzie nie ma konkurencji, albo sedzia nie ma pojecia. Troche wytrwałośći i wprawy... No i forsy na jezdzenie :P Żeby nie dowalić tego, ze w Anglii czy Belgii o USA nie wspomne - nie trzeba wystawiać zeby hodować. I co nie mają pieknych psow? Maja. Brzydke też... Ale jak juz ktos leci na wystawe to w wiekszosci pokazuje takiego psa, ktorego nie wstyd pokazywac... I zadba wczesniej o to żeby był w kondycji wystawowej... To wymusza profesjonalizm. A nie to, że kazda suka, ktora zgodnie z przesądami raz "dla zdrowia musi" miec szczeniaki trafia na ring, tam u jakiegos ignoranta zdobywa medal i kolejny wystawca gotowy. A że pokazuje badziewie i nie ma o tym nawet pojecia.... to innna sprawa. Ale na zachodzie większość suk niehodowlanych jest wysterylizowana.
×
×
  • Create New...