-
Posts
2653 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fuka
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Fuka replied to Carianna's topic in Foksterier
[b] :( Fafiki milczą, chyba ich musze poszukać mailem :roll: [/b] -
[b]Ostatecznie są CZTERY - 3 suczki i jeden piesek, podobno toczka w toczkę, jak z jednej formy wygladaja, tylko łatkami sie roznią, no i jeden ma pisiorka :lol: Mam nadzieje, że sie beda zdrowo chowac! Lauda podobno wspaniale sie nimi opiekuje, a maluszki sa bardzo żywotne i ruchliwe[/b] :baby: :lilangel:
-
No to ja dołoże swoje trzy grosze - jakoś w krajach anglosaskich, a przynajmniej - w Anglii, Stanach i w Kanadzie - zakaz wystawianaia suk w cieczce nie istnieje. I wszystko działa, wystawy istnieja, psy wygrywaja, a dodam, ze stawki na wystawach angkielskich dla wszystkich ras - to jest kilkanaście tysiecy zgłoszonych psow :roll: Dotąd miałam suczki - w dobrej wierze przyjmowałam, ze zakaz wystawiania w okresie ruji - ma sens. Nie miałam doświadczen z samcami, wiec nie zabierałam głosu. Chociaż zawsze mi sie to wydawało dziwne - bo chociaz z moich doswiadczen spacerowych - wiedzialam, ze niektore psy zaczynały szalec na widok moich suk - na długo przed cieczka i na długo po.... Pachniało im i już - chociaz dla naszego ludzkiego oka - nic nie było widzac. I co - czy to oznacza, ze suk powinno sie w ogóle nigdy nie wystawiac, bo jakiś pies sie podnieci? :watpliwy: Wystawiłam kiedyś moja suke kilka dni po kryciu - srom miala w normie, zero cieczki - wiekszosc psow miala ja w nosie, szczegolnie psy, ktore maja doswiadczenie w kryciu, ale jeden byl nia bardzo zainteresowany. tyle, że na innych wystawach tez zawsze podwąchiwał ja z zainteresowaniem, może mu sie podoba :niewiem: Dodam, ze moja suka przegrała tego dnia porownanie z psem o rase - pies wystawił sie pieknie i :hmmmm: nie wykluczam, moze własnie mu troche w tym pomogłyśmy.... Rzecz w tym chyba - ze u nas na wystawy w wiekszosci przychodza ludzie z nieprzygotowanymi psami, prawdziwy wystawowy pies - jeszcze ładniej sie ustawi na widok suki, szczegolnie w okresie kiedy ona jest gotowa do krycia. Znajoma ze Stanow mi opowiadała, ze tam profesjonalni handlerzy specjalnie przywoza na wystawy suki w cieczce, nawet nie po to żeby je wystawic, ale żeby chwile przed wejsciem na ring pokazac taka panienke psu, ktory w efekcie pokazuje sie dużo ładniej. I co wy na to? Wałsciciele psow? Bo ja wiem jedno - mam psa, ktory pokazuje sie dobrze, ale w towarzystwie suki w apogeum cieczki - ma jeszcze wiecej ekspresji (wiem to nie z wystaw, ale z domu), takie dodatkowe coś i naprawde - marzą mi sie suki, ktorych własciciele łamia ten przepis.....
-
[b]Aluzja! GRATULUJĘ :angel: :laola: Niech sie zdrowo chowają :thumbs: [/b]
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Fuka replied to Carianna's topic in Foksterier
tak, a nawet w czasach kiedy jeszcze kopiowano ogony, to wyznacznikiem długości było żeby była taka aby można było w reke porządnie złapać i ciagnac.... -
W zeszłym roku to ja byłam w drodze do Anglii.... Ale Goska rzzeczywiscie była z foxem. No a teraz jedziemy razem - ja wystawie jej foxa, ale innego niz był w zeszłym roku, a ona bedzie z jamniorem - szorstka miniatura chyba. a Ty co pokażesz?
-
[quote name='orsini']Fuka: nawet juz nie mam jak tam dojechac a pociagiem mi sie nie chce:(((mamy autko,ale kurcze na letnich oponach wiec d***blada :cry: :cry: :cry:[/quote] :evilbat: :evil: :evilbat: :cry:
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Fuka replied to Carianna's topic in Foksterier
[quote name='AGO'] A co do Łatuli, hmmm to posiadając jej braciszka zapytam się wprost - kto piecha tak podkarmia bo widzę że Łatulka linię od przednich łapek do tylnich ,ma prościutką jak drąg. [b]Milowe podwozie ma opływowy kształt przypominający falę, zmiejszającą się przy "klejnotach". [/b]??? Hmm przyznać się kto psa lewizną karmi:)???[/quote] I bardzo dobrze, ze Milo takie ma, ale.... Jezeli chodzi o Łatke i to, że nie ma jeszcze wyraznej klaty - to wcale nie musi byc wynik lewizny zywieniowej. Wiesz, nawet rodzeństwo - może sie rozwijac różnie. A jest tak jak to opisała wczesniej Tajdzi - u kazdego szczeniaka sa rózne fazy, wiesz to jest taki okres brzydkiego kaczatka - raz nogi jak szczudła, raz wielka głowa i mały tułowik itd... Chodzi mi o to, że w tej chwili wypowiadanie sie o proporcjach - jest bardzo ryzykowne, one sie zmieniaja kazdego dnia. A klata i "wciecie w talii" pojawiaja sie czesto na samym końcu. -
[quote name='Darkstorm']Fuka: w sumie to nic wielkiego się nie stało choc musze przyznac ze twoj post troche mnie poruszyl. na nikogo sie nie uparlem i nie mam takiego zamiaru. [b]zdaje tez sobie sprawe ze mnie ktos tez nie bedzie tolerował oraz moich pytan[/b].ktos w koncu musial oberwac a zazwyczaj jest tak ze nowy najbardziej dostaje. nie mam zamiaru znowu wywolywac zadnego nieporozumienia wiec proszę nie brac do "serca" tego co tu napisalem[/quote] Wiesz, bo to jest tak - gdzie drwa rąbia.... Tylko.... chyba naprawde jednak musze wyłożyc kawe na ławe - wytłumaczyc dlaczego sie tak wscieklam - po prostu szlag mnie trafiał, że brałęś do siebie cos co nie było do Ciebie. No i głupio mi, że tak wyszło.... Ale tak niefortunnie sie stało, że akurat w takim, rzadkim na szczescie - momencie trafiłeś na forum. Teraz już wszystko wróciło do szczesliwej normy. ot jak powiedziała Bo - troche z nas terrierze temperamenty powyłaziły, ale jak to z terrierami bywa - po dużej burzy wrócił spokoj. i oby już tak zostało. A Ty musisz pamietac - WSZYSCY bardzo sie cieszymy, ze nowy airedalomaniak trafił na forum i WSZYSCY czekamy na Twoje opowiesci o Twoim psie i na Twoje pytania, jeżeli bedziesz miał jakies. I możesz byc pewien, że w miarę mozliwośći KAŻDY z nas spróbuje Tobie i wszystkim innym odpowiedziec, podzielić sie własnymi doświadczeniami, czy nawet doradzic. Howgh! :D [b]INA, WOJTEK[/b] - dzieki, bardzo mi miło, ale przesadzacie 8)
-
:lol: :lol: :lol: [b]Orsini[/b], Ty to sie moiże lepiej nie zgłaszaj, bo do Leszna jestes zgłoszona, a mowisz, że Ci sie nie chce jechac..... :evilbat: A tak może bys może mogła nawet przywiezc jedną nęcąca suczkę :roll: A tak w ogóle, to nie czepiajcie sie mnie, bo ja pisałam o foksiarzach, a nie o foksach :D P.s. Miałam zajęty telefon do 2giej w nocy :oops:
-
[b]Sonya[/b], nie trzeba sie az tak bardzo starac, z interami tez mozna jechac :lol: :lol:
-
[b]No to miałyscie fajnie, mam nadzieje, ze kiedys uda mi sie podłączyć :D[/b]
-
[b] :o bardzo przepraszam, ale tam przyszła obsługa :lol: i wszystko mopem potraktowano i nie została ani kropelka, niestety.... :-? Ale nie martw sie - poprawimy to nastepnym razem :multi: . Ja właśnie doszłam do tego, ze uwielbiam z Tobą jezdzic na wystawy - przynosisz mi szczescie :D :hmmmm: Albo może Misiek? :P [/b]
-
Niestety dalej nie mam czasu na całość moich cieczkowych przemyślen, choć Orsini faktycznie ma racje - Makaron najładniej sie pokazuje na sukę w cieczce, a scislej na suke gotową do krycia, albo tuż po.... Ale nie tylko o to mi chodzi... Natomiast co do zachodnich wystaw i kontroli weterynaryjnej - w wiekszosci krajow faktycznie tak jak i u nas - weterynarze ograniczaja sie do sprawdzenia ksiazeczki szczepien. Ale w Holandii i na wiekszosci wystaw belgijskich (szczegolnie w czesci flamandzkiej, ale nie tylko, bo w Kortrijk tez tak jest) - praktycznie nie ma możliwosci wprowadzenia na wystawe suki w cieczce. Przy wejsciu sa specjalne stanowiska, na ktorych kazdy pies jest sprawdzany pod katem posiadania jaj, a każda suka pod katem cieczki. Psy ktore sa w pudełkach - trzeba wypakowac i każdy jest sprawdzony. Sa bardzo dokladni i skrupulatni. Do tego stopnia, ze kiedys zdarzylo nam sie, ze klatki z psami były tak spakowane, że nie dawalo sie bez rozczepiania calego majdanu - otworzyc jednej z klatek. Weterynarz najpierw kolejno sprawdzil wszystkie pozostale psy, a nastepnie towarzyszyl nam az pod ring :o , gdzie po rozpakowaniu przez nas wszyskiego - skontrolowal suke. Dodam, ze nie było w tym zadnego ostrzejszego traktowania cudzoziemcow, bo moj szef był miejscowy.... Natomiast na zeszlorocznej wystawie w Gent, gdzie zgłosiłam moja airedalke i nie mogłam jej tam zabrac poniewaz była akurat w apogeum cieczki - weszlismy na teren wystawy bez żadnej kontroli.... Ale nie wiem czy nie było w tym po prostu przypadku - bo bylismy jednymi z pierwszych wchodzacych na teren wystawy.
-
[b]A foxow szorstkich, ktore od jakiegos czasu są prawie na wymarciu - będzie 18 :-? Dawno nie widziałam takiej stawki, tzn ostatnio w Kortrijk było 19 i wszyscy byli w szoku, bo normalnie jak jest ich 10 - to można powiedziec, że to duza stawka :roll: Wniosek - Skandynawowie, Bałtowie i Rosjanie - nie jadą w tym roku na Cruft, a przynajmniej foksiarze.... [/b]
-
[quote name='Asiaczek'] Postaram się spisać wyniki. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. I już teraz proszę o wyniki basków z tych wystaw, na których będziesz, OK? Możesz mieć problem z wynikami, ale wtedy chociaż stawkę poproszę. Pzdr.[/quote] [b]Dzieki! Teraz jade do Leszna, ale pewnie Ty tez :D Może wreszcie z Tobą porozamawiam na żywo :lol: A w Wilnie postaram sie zdobyc wyniki dla Ciebie - jade tylko z jednym psem, wiec po dostaniu w tyłek - powinnam miec sporo czasu na wszystko :roll:[/b] :wink:
-
[b]Nie mogę sie oprzec i wklejam jeszcze to :roll: [img]http://www.imagestation.com/picture/sraid159/pbeefe64a489a6b16e9684fe5e9a230f1/f50475d4.jpg[/img] i dwa z serii co można robić na plaży [img]http://www.imagestation.com/picture/sraid159/p1c24e2bcf0c74913439b5b4986bbd74b/f50475d0.jpg[/img] [img]http://www.imagestation.com/picture/sraid159/p994361901d5da60a5b9293a247573df5/f50475cf.jpg[/img] Wiecie - to właśnie przez Jagę zostałam zarażona miłościa do airedali i poczuciem, ze żadna inna rasa im nie dorównuje :D Była wspaniala, żyła prawie 17 lat, to było całe wieki temu, a ja wciąż tęsknie do niej.... [/b] [b] I ostatnie zdjecie z dedykacją dla Flaire :D [img]http://www.imagestation.com/picture/sraid159/pfaa142df220ec0c43339047d28ac38c1/f5046d51.jpg[/img] w tle pod pomarańczowym kocem lezy moja mama![/b] [b]P.S. Na tych zdjeciach Jaga miała koło roku, potem wybarwiła sie jeszcze i nie miała czarnej siersci na łapach.[/b]
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Fuka replied to Carianna's topic in Foksterier
[b]Zdjecia fajne! Ale mi od kilku dni chodzi po głowie - GDZIE PODZIAŁY SIĘ FAFIKI???????? Troche mi głupio, bo zaprosiłam Was - potem pojawiliscie sie, mnie akurat nie było, wiec fanfary były spoznione, a potem już nie wrociliscie... :roll: Jeżeli nas tu oglądacie - to odezwijcie sie proszę!!!!!! :D [/b] -
A co do Twoich pytan o airedale i wode. Generalnie, tak jak już ktos napisał - airedale lubią sie taplac, poza tym w wiekszosci kochają pływać, aportowac z wody i nurkowac. Tyle, ze naogol musza do tego dojrzec, tak jak już ktos wspomniał - są ostrozne i młody pies stopniowo oswaja sie i przyzwyczaja sie do wody jak do każdej nowości. To było tak ogolnie. A teraz nie omieszkam opowiedzic o moich airedalach i wodzie :D Nasza pierwsza suka - Jaga - trafiła do nas jeszcze przed moim urodzeniem, wiec jej wodnych początkow nie moge pamietac. Ale odkąd cokolwiek pamietam - to byl pies, ktory uwielbial pływac, wspaniale aportowała i uwielbiała tez nurkowac. Wyławiała wrzucane kamienie, albo mokre patyki, ktore zmiast utrzymywac sie na powierzchni - toneły. A na wakacjach zawsze asystowała przy moich kapielach, pilnowała żebym nie wypłynela za daleko, zawsze pływała gdzies w pobliżu, wokol. Jak miała 7 lat - znajomy mysliwy zabrał ją na kaczaki i okazalo sie, że jest znakomitym aporterem. Z jednym wyjatkiem - raz kaczka spadła blisko drugiego brzegu jeziora i Jaga dopłynela do niej, zaniosła na ten bliższy brzeg, po czym z pustym pyskiem wróciła do pana... [b] [img]http://www.imagestation.com/picture/sraid159/p8f7bed852d7265fb4cfed0d4f66d2930/f50475d9.jpg[/img] to moje ulubione zdjecia z cyklu - Jaga na Helu[/b] [img]http://www.imagestation.com/picture/sraid159/pbf7586b159f77aff4ac58c6659cf5933/f50475d7.jpg[/img] Wiga, moja nastepna suka - tym razem wychowana przeze mnie od szczeniaka - rowniez kochala wode. Miała tylko jedno złe doswiadczenie z naszego pierwszego pływania wspolnego. Pojechałysmy na Mazury - ona juz wczesniej znala wode, uwielbiała pływac w stawie w parku, aportowac patyki. Ale to było nasze pierwsze wspolne wejscie do wody i pech chcial, że było to takie jezioro, ze bardzo długo było płytko. Tzn ja musiałam isc, a pies płynąl przy nodze - kiedy doszłam do miejsca gdzie wreszcie mogłam sie zanurzyc - Wiga była już padnieta. I potem długo musiałam ja przekonywac, ze nasze wspolne kąpiele nie musza zawsze byc tak męczące. Ale złapała o co chodzi i na kolejnych wakacjach pływałysmy razem w roznych jeziorach, czasami były to wyprawy na drugi brzeg połaczone ze spacerem. Pływała ze mna tez na żaglowce. Raz koledzy wyrzucili mnie za burte - wyrzucali wszystkie dziewczyny z łodki - tylko Wigi nie - bo ta sama wskoczyła od razu za mna. Wiga uwielbiała tez polowac na raki - potrafiła godzinami czaic sie w wodzie i co jakis czas zanurzała łeb, ale raki były szybsze. Na jednych wakacjach nawet oczyściła nam poł kąpieliska z szuwarow - wyrywała je z korzeniami w trakcie swoich czatow na raki. Była bardzo skrupulatna, zajmowała sie tym codziennie :lol: Teraz jest ze mna Fuka. Z Fuką i woda - niestety zaczeło sie dosc niefortunnie. Miala 4 mce, był koniec lutego i pojechała z moimi rodzicami na wies gdzie był swiezo wykopany staw. Najpierw był to tylko duzy dol, na ktorego dnie było troche wody. Ot taka duza kałuza, przez ktora przbiegala nie raz. Potem napuszczono wody i tak sie stało, ze moj ojciec nie przewidzial co moze zrobic pies i zawołał ja kiedy była akurat po drugiej stronie. Poleciała do niego na skroty przez "kałuże", tyle, ze to juz nie była kałuża, a z tamtej strony był akurat urwisty brzeg i było bul bul.... Po chwili wypłynela, ale po dzis dzien unika tego stawu. Najpierw w ogole unikała każdej wody. Bała sie zbliżyc nawet, jakby woda miała ją zaraz ugryżc. Potem stopniowo ją oswoiłam na tyle, ze zaczeła wchodzic i brodzic, ale bardzo pilnowała żeby miec grunt pod nogami. Chetnie przynosiła aporty, ale gdy rzucałam na głeboka wode - płakała i bała sie popłynąć. Aż w koncu kiedyś chec przyniesienia zabawki przewazyla i popłyneła. Teraz w znanych sobie miejscach pływa chetnie i lubi to, ale w nowych - dalej jest bardzo ostrozna - najpierw sprawdza dno i potem stopniowo naogol sie oswaja. Ale niestety nie pływa ze mna, no i w tym pamietnym stawie - do ktorego do niedawna nawet nie wchodzila - a po dzis dzien pilnuje żeby miec grunt pod nogami. Niestety jak widac - nie jest najlepszym pływakiem, właśnie mineły 4 lata, a ona ciagle jest bardzo nieufna i ostrozna. A pisze o tym dlatego żeby pokazac, ze mimo, ze airedale generalnie kochaja pływac - z młodym psem trzeba uwazac i nigdy nic na siłe. Żadnego wrzucania psa do wody tak dla zachety. Bo jak widac - chociaz Fuki nikt nie wrzucił - ale pierwsze negatywne doswiadczenie - zostawia trwały slad.
-
[b]Darkstorm[/b], zaczne od tego , ze najechałam na Ciebie wczoraj - no i może troche za mocno. Jestes nowy na forum i powinnam chyba raczej napisac Ci priv - wyjasnic o co mi chodzi. Ale wiesz, staralam sie w ogole nie wlączac i w pewnym momencie moja cierpliwosc sie wyczerpała i padło akurat na Ciebie. Ja w ogole nie lubie takich sytuacji, bo najczesciej przyczyna jest zwykle nieporozumienie. I przyjmuje, ze może właśnie tak było i żle odebralam Twoje intencje po prostu.
-
to jest mysl :wink: - wiele terrierow ma kocie łapki :lol:
-
[b]Knypek :o No, jedzie i wlasnie zajarzylam, że sie wybiera w niedziele, a przeciez jest Leszno - to moze niech na wystawe zajedzie, to Diuk sie ładnie na nia pokaże :lol: On najladniej sie ustawia na suke w cieczce, do ktorej nie moze sie dorwac. I jaki jest zainteresowany! A w domu siedze plackiem dzis, bede musiala wreszcie obrobic Makarona na niedziele, a znajac mnie - zanim sie zbiore....[/b]
-
[b] :o zaczekaj a do Ciebie tez mieli strzelac i nalewac??????[/b]
-
[b]Krzyczę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :nono: :evilbat: :evil: [/b] [b]No tak, ja zapomniałam o siedzeniu w zwiazku, a potem jeszcze u znajomej byłam pozyczyc jej urodzinowo :roll: [/b]