Jump to content
Dogomania

an3czka

Members
  • Posts

    5581
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an3czka

  1. a co to w ogole znaczy karma WEGETARIANSKA?? przeciez wegetarianizm to ideologia a nie tylko rodzaj diety. nie sadze, zeby pies czy kot byl zwolennikiem ideologii wegetarianskiej. jesli jest zmuszany do jedzenia samych roslinek, zeby jego wlasciciel czul sie lepiej, czy cokolwiek innego, to sorry. zadna mi tu ideologia. w ostatnim numerze Mojego Psa przeczytalam o labradorze z fundacji Labrador, ktory karmiony jest karma 'wegetarianska' bo jego opiekunka, ktora sama jest weganka po prostu chce, zeby jej pies sie tez tak odzywial!! ot tak! na szczescie, fundacja, ktora wyszkolila tego psa jest temu przeciwna!!
  2. kiedys obilo mi sie o uszy, ze na tych wszytskich bazarach mieso jest 'traktowane" okropnie (jedna reka dotyka sie pieniedzy i miesa, brud, itp.) pies jest odporny na wiele zarazow na ktore my nie jestesmy, ale jakos mam dystans do tych kramikow. poza tym jak kupilam kiedys indora, to po 3 dniach juz pachnial brzydko :roll:
  3. PiotrekJ mam wrazenie, ze wiekszosc ludzi nie ma dostepu do gospodarstwa wiejskiego. pozostaja stragany targowe i sklepy :-?
  4. gdzies, kiedys wyczytalam, ze na psa sol nie dziala tak jak na ludzi, czyli posilek posolony nie jest dla niego bardziej atrakcyjny. :D
  5. coztego nic nie jest zdrowiutkie, ale to, ze kurczaki sa wybitnie faszerowane hormonami, antybiotykami jest faktem i dlatego moim zdaniem dieta nie powinna opierac sie glownie na kurczakach i to mialam na mysli piszac "w baaaaaardzo duzych ilosciach"
  6. tez tak uwazam. sunia ewidentnie sie stresuje tymi ludziskami i wcale jej sie nie dziwie. ogranicz te kontakty z ludzmi i wszystko bedzie ok
  7. kurczaki hoduje sie na hormonach i moga byc szkodliwe, ale gdybys podawala w baaaaardzo duzych ilosciach. natomiast indyk jest bezpieczny
  8. nie sciagaj tluszczyku. toz to rarytas! :lol:
  9. a ja mam nadzieje, ze go Straznicy skutecznie zgasili :)
  10. mnie kwestia poznawania roznic pomiedzy tym a tym nie absorbuje :lol: poza tym mam wrazenie, ze wiekszosc psow tego typu, ktore widzialam, to przypadki raczej pomiedzy obiema rasami (sadzac po osobie prowadzacej psa) :-?
  11. no wiec wlasnie. byc moze wytrawne oko znawcy ras widzi roznice, ale ja nie. nie umialabym odroznic asta od pitta :roll:
  12. Aport!! [img]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/aport.jpg[/img]
  13. super!!! to chyba najlepsze rozwiazanie jakie moglo nastapic!!! gratulacje. wredny dziad pewnie ze zlosci nogami przebiera hihihi :drinking:
  14. an3czka

    Barf

    moj tez nie je w ogole kurczaka. zoltka nie musisz podawac. jesli canvit to jakis preparat witaminowy to sie nie podaje
  15. wpisz w Googlach w grafice Amstaff lub Pittbull i masz mase zdjec!
  16. American Pit Bull Terrier (czyli potocznie pittbull) nie jest zarejestrowany w FCI. W Polsce jest na liscie ras agresywnych. American Staffordshire Terrier (czyli Amstaff) to wystawowy odpowiednik Pittbulla, zarejestrowany w FCI, nie ma go na,liscie ras agresywnych Amstaffy moga byc nazywane Pittbullami przez pomylke, lub wynika to z niewiedzy ludzi. Z reszta trudno je odroznic.
  17. moj mial po tym straszne gazy...
  18. suka znajomej tez miala ciaze urojona i pierwszy wet, ktory sie nia zajmowal zignorowal to calkiem. niestety nie tylko charakterek w tym okresie byl uciazliwy. suka byla spuchnieta i miala ogromne cycory, jakby karmila :lol: -widok sredni. kolejny wet pomogl i zalecil wlasnie diete bezbialkowa. mniej wiecej w przeciagu dwoch tygodni wszystko wrocilo do normy :)
  19. Agappe tu sprobuj jesli jeszcze nie patrzylas [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=9850[/url] wlasnie sprawdzilam. tutaj nie ma... :oops:
  20. matko!! :o :o :o ludzie powariowali. karmienia psa kozimi bobkami warzywnymi, to koszmar. biedne psy... az dam mojemu dodatkowa koche. mniam mniam :angel: :angel: :angel:
  21. rozumiem :) u mnie sytuacja z lozkiem wyglada tak, ze Basco moze w nim lezec od switu do momentu, gdy na czas snu kladziemy sie do niego z mezem-czyli w nocy z nami nie spi. z poczatku gdy w nocy chcial wejsc mowilam" nie" i zapraszalam go na legowisko, znajdujace sie obok lozka. teraz "nie" oznacza mniej wiecej, ze na lozko w danej chwili sie nie wchodzi (lub trzeba szybciutko zejsc). Basco w 99% idzie wtedy na legowisko :lol: (zdaza sie, ze sobie idzie na chwilke z sypialni) najwyrazniej jednak pokazuje mu alternatywe, choc nie zdawalam sobie z tego sprawy.
  22. Droga Pani Zofio Tak sie zastanawiam nad tymi przeroznymi metodami wychowawczymi, ktore stosujemy i ciekawi mnie taka kwestia. Wiadomo, ze pies wie, ze my ludzie nie jestesmy duzymi psami, chodzacymi na dwoch nogach. Pies uczy sie od malego, ze mamy pewne zachowania, niekoniecznie w punktu widzenia psa zrozumiale, ale akceptowane przez niego. Z drugiej jednak strony staramy sie z psem komunikowac po psiemu, aby ulatwic mu zrozumienie o co nam chodzi i czego od niego chcemy. Pojawia sie w koncu to nieszczesne "nie", "fe", "nie wolno", etc. Rozumiem potrzebe pokazywania psu zachowan, zajec zastepczych, gdy robi cos co nam nie odpwowiada, ale jak to sie ma do swiata psiego? Przeciez jesli doroslemu osobnikowi nie podoba sie zachowanie malucha, daje mu to do zrozumienia, nie pokazujac zastepczego zajecia. Przeciez taki szczeniak musi sie zatroszczyc o siebie i zajac sie czyms co nie sprowokuje 'duzego' psa do kolejnej reprymendy.
  23. Pani Zofio nie twierdze, ze pies rozumie znaczenie psow. kojarzy je z pewnymi sytuacjami i zachowaniami. pewnie pierwsze "nie" bylo wypowiedziane podniesionym glosem i pies skojarzyl o co chodzi, a pozniej to juz sie potoczylo samo... na dzien dzisiejszy to slowo jak kazde inne i nie musi byc wcale wypowiadane jakims specjalnym tonem
  24. Pani Zofio. Moj pies jako szczeniak nie wykazywal sklonnosci ani do gryzienia rak ani do powtarzania natretnie zachowan,ktore mi sie nie podobaly (np. wchodzenie na lozko). Zawsze wystarczylo "nie", "nie wolno". nigdy nie byl to krzyk, po prostu bylam stanowcza. nie sadze, zebym trafila na jakis ewentement, gdyz w obrebie tej rasy znam wiele takich przypadkow. suczka znajomej nie miala problemu z zalapaniem, ze na fotele mozna wchodzic a na sofe nie. byc moze to specyfika rasy? nie wiem. moj pies nigdy tez nie byl na tyle rozbrykany, zeby nie umial sie uspokoic i zebym w sytuacji wystapienia 'negatywnego' zachowania musiala mu szukac zajecia zastepczego. przyklad tego wchodzenia na lozko: jesli chcial wejsc (z sprobowal raz czy dwa), powiedzialam "nie wolno" i pies polozyl sie kolo lozka. nie odczulam potrzeby znajdowania mu alternatywy. pies absolutnie nie sprawial wrazenia przestraszonego czy zdezorientowanego. wiedzial po prostu, ze danej czynnosci sie nie robi i juz! i tak jest do dnia dzisiejszego (jedyny problem, to samce na osiedlu...) a moja propozycja hukniecia na Sonke wynika z tego, ze z doswiadczenia wiem, ze "nie wolno" dziala i psu zadna krzywda sie nie dzieje. oczywiscie to Pani jest ekspertem w tej dziedzinie i nie mam czelnosci polemizowac :lol: wyrazilam tyko swoje zdanie
  25. nie chodzi o to, zeby pieski sie ze soba "bawily"!! "Wniosek z tego jeśli idziesz na spacer ze swoim psem zajmuj się tylko i wyłącznie nim inne psy waszemu duetowi są zbędne do życia . nie widze tu odniesienia do samcow, tylko do psow w ogole :-? ja osobiscie jestem zwolenniczka, aby moj pies kontaktowal sie z maksymalna iloscia psow, bo moim ubowiazkiem jest zapewnienie mu kontaktow z osobnikami tego samego gatunku. oczywiscie nie staram sie tego robic na sile, tym bardziej w okolicznosciach sprzyjajacych agresji.
×
×
  • Create New...