Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. [quote name='kaerjot']A wiadomo co to za firma była?[/quote] wiadomo-Amtech.
  2. a co mowisz tym,co "suka musi miec chociaz raz w zyciu szczeniaki"?
  3. ale tak na serio,to nie mozna do samorzadu,ktory utrzymuje schron,napisac,ile psow wyadoptowala Rybcia (i przeliczyc od razu,jakie to miastu koszta odejmuje) i niech raz na zawsze dostanie pozwolenie odgorne na robienie fot i prowadzenie ogłaszeń? przeciez tak naprawde to Rybcia "tylko" daje ogloszenia,a adopcja i tak odbywa sie w schronie,wiec nawet nikt sie przyczepic nie moze,ze niepełnoletnia prowadzi adopcje...
  4. Jest obłednie misiowaty.Ogromny,z gigantycznymi,grubymi łapskami.Jedno ucho po szelmowsku klapniete.W oczach madrość i spokoj owczarka,ktory niejedno w zyciu przeszedł.Kocha ludzi,bawi sie jak szczeniak podczas krotkich,schroniskowych spacerkow.A potem wraca do klatki... Najtrudniej o dom właśnie dla tych starych,wielkich psow.Co z tego,ze sa miłe,fantastyczne,idealne do wtulania sie w ich futro,kochaja ludzi? sa ZA DUZE.Nawet mieszkancy domow z ogrodkiem szukaja miniaturowych pieseczkow,nikt nie chce niedzwiedziowatych duzych psow...a gdy maja powyzej 3 lat,mozna zapomniec w ogole :( o adopcji. Brys przez 8 lat swojego zycia mial swoja firme do pilnowania,swoja bude,stroza,z ktorym obchodził teren i pracownikow firmy,ktorzy karmili go kanapkami.Gdy firma zmienila siedzibe,tych kilkunastu ludzi zapomnialo o psie...ani wlasciciel firmy,ani stroz,ani jeden z pracownikow nie pomysleli,ze na tym terenie zostawili przeciez psa...przyjaciela,wiernego stroza.Nie pomysleli,ze pies nie bedzie mial co jeść,pic,nie mowiac juz o tym,ze czeka tam samotny i nie rozumie,czemu nagle pusto.Czekal,czekal,czekal...doczekal sie.Nowej firmy,ktora zajeła teren.Nie chcieli psa,wiec odstawili do schroniska.Stara firma nawet nie przekazala,jak pies ma na imie,wiec w schronisku dostal nowe-Bryś. Pomysl...masz ogrodek,masz domek,czy nie brak w nim fajnego,duzego,super psa? Brysiowi potrzeba nieduzo,ot buda,jedzenie i poklepanie po wielkim łbie.A Ty bedziesz szczesliwszy dzieki patrzeniu co rano na brysiowa radośc zycia.Mozesz zrobic cos naprawde wspaniałego. to jego pierwszy dzien w schronisku...załamka.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/215/1477a00d21cc1e3c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/216/84e1fa374a807e1f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/258/232b087d62562da7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/216/19f70de6c33a85cd.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='deedee77']Fant się rozpanoszył na swoim wybiegu jest królem, i wciąż jest taki fajowy....[/quote] ale odkad po sterylce wrocila na wybieg Kara,to Fant jakby spuscil z tonu.Prosze,prosze...
  6. te ząbki,ktore pozostaly dziaduniowi,to niczego sobie :)
  7. kazdy Twoj wpis Aga o miod na nasze serca :) no niech mnie,nigdy nawet nie marzylam,ze ktos Nuke-Lizaka do domu wezmie,a do takiego,to juz poza moimi marzeniami było!!!!
  8. Rozmawialam z Pania z Warszawy-to musi byc super osoba.Czuje to.Jest rozwazna i wrazliwa.Jakiegokolwiek psa wezmie-musi tez skonsultowac wybor pieska z nastoletnimi corkami,bo to one pod nieobecnosc mamy,beda zajmowac sie psem-to ten pies trafi do dobrych ludzi.
  9. Dobre rokowania,trzeba to usunac,ale jak bedzie calkowicie zdrowa i zapewnic warunki do kolejnych operacji.No i zaplacic za nie...czyli wniosek ciagle taki sam-nim spelnimy te warunki,latwiej bedzie znalezc dom...
  10. widac kobieta byla jeszcze zestresowana po schronie,teraz rozwija skrzydla :roll:
  11. [quote name='Vectra']Ja mam inną bajkę :diabloti: zawsze powtarzam tym mniej łapiącym ;) ze suczka po sterylce , daje jedno wybitne szczenie :diabloti: (...) Dobry bajer , można każdemu opchnąć .... ;[/quote] własnie nadrabiam zaleglosci i umarlam ze smiechu.Doskonałe.Kupuje ta bajke:)
  12. a zostawala zupełnie sama?
  13. Fortuna,wiem w Holandii psom zyje sie dobrze,miedzy innymi dlatego,ze wyluzowani Holendrzy maja duzy zakres tolerancji dla wszelkich przejawow psiego zachowania (wyłaczajac agresje).Raczej pisalam o Polsce. A swoja droga,moze orientujesz sie,czy Holendrzy przywoza psy do organizacji, do schronow,z innych krajow? Nie uwazam,ze jestesmy wybrani,elitarni,moje przemyslenia sa podyktowane doswiadczeniami wlasnymi i obserwacji tego,co na Dogo.Zawsze ryzykujemy wydajac psa-ZAWSZE.Tylko przy adopcjach dalekich ryzykujemy znacznie wiecej.Pies traci nawet mozliwosc powrotu do znanego sobie schronu.To nie jest nasze widzimisie,tylko ochrona psa,minimalna,ale zawsze jakas.Wiem,ze dziewczyny ze schronow,w ktorych usypia sie polowe psow lub sa zagryzane w boksach,chwytaja sie kazdej mozliwosci,bo nie maja wyjscia.Pies,ktory nie wyjdzie,to pies stracony.Na szczescie my, jak na Polskie warunki mamy sytuacje bardzo dobra,bo psy sa bezpieczne. a tymczasem ,na dyskusji,watek panow idzie do gory:)
  14. ale jeszcze slabsza nadzieja,ze w warunkach schronu tak dlugotrwale operacje beda mialy sens.Jedna listwa,czekanie na wygojenie,druga listwa,a potem sterylka.Wsio przy suczce,ktorej kaszel kenelowy ciagnie sie zbyt dlugo.To schron-nie luksusowa klinika...wiec dom,ktory wezmie sunie,musi to zrobic. z tym .św Franciszkiem to ja nie zartuje-przyda sie.
  15. własnie sie dowiedzialam,ze Jacuszek ma dom,taki zwyczajny,nie zaden DT tylko swoj :) :) :) szacunek Oktawia :) piekne :)
  16. Fortuna,przez prawie 12 lat wolontariatu widzialam w schronie wszystko.Psy brane jako szczeniaki ze schronu,oddawane jako dorosle pod byle pozorem,oddawane jako stare,ktorych nikt nie wezmie.Psy wyprowadzane z domu przez mezow,tesciow,szwagrow,konkubentow,psy przyprowadzane do schronu cala rodzina,w atmosferze pikniku.Przywiazywane do plotu slepe stare suczki.Wrzucane noca przez 2metrowy płot szczeniaki. Co drugi pies ma w karcie powrot z adopcji.Dzis koss uswiadomila mi wazna rzecz-ze porzadny czlowiek o tym nie pomysli,bo do glowy mu nie przyjdzie,ze mozna zwrocic psa do schronu,jak rzecz z reklamacja. Tylko w Sopocie wyladowaly dwie suczki z innych,odleglych schronisk,adoptowane za posrednictwem Dogo.Dwie o ktorych my wiemy.Moze bylo ich wiecej.Szarmen i piekna suczka Chaberka z Łodzi.Wyrzucona potem na ulice przez dziewczyne z Gdyni.Przezywalam odbieranie pudelka z Tczewa od nieodpowiedzialnej baby i wysylanie go z powrotem pod Wrocław. Jasne,ze ryzykujemy,ze wysylamy mimo wszystko,ale swiadomie wole sie nie decydowac na ogłaszanie w odleglych rejonach Polski. Elza,jestem bardzo wdzieczna za pomoc i nie chcialabym Cie zniechecic do pomocy tym psiakom,bo robisz wspaniala robote.I wiem,ze zle moich postow nie odbierasz :) i podkreslam-dobry dom nawet z Mozambiku przyjmiemy z radoscia;)
  17. jak Ci tam dobrze....to zostan.Mimo,ze nam serce peknie,ze nie bedziesz z nami,ale zawsze bedziemy Cie "wykorzystywac" internetowo.I wyjdz bogato za mąż;) :cool3:,sprawa sterylek sama sie rozwiaze.[COLOR=lemonchiffon] Glupoty gadam,wybacz [/COLOR] [COLOR=black]wplacila Betbet na Huczke i na Fibi :)Huczka 250,Fibi 150,tak?[/COLOR]
  18. nie powie,bo obiecala,ze nie powie.Zla nie jest-to nie o to chodzi.
  19. :eviltong::eviltong::eviltong: magdalena obiecala,ze nic nie powie,i wiem,ze dotrzyma słowa:)
  20. Szarmen miala fuksa,bo trafila do nas,byla pod dobra opieka (jak na warunki schronu oczywiście),ale mogla trafic do schronu-molochu i slad by po niej zaginał,no i nikt by nie wiedział,ze to Szarmen z Wielunia. to trzymam kciuki za prawdziwy medialny szum wokoł chłopakow :) przyda im sie.
  21. tak,mi tez jego najbardziej zal. Bo nie wyjdzie,chocbysmy sie wyrocili na druga strone.A nawet nie mozna mu losu poprawic w schronie,bo na spacer sie go nie zabierze...mozna tylko podawac groszki,poglaskac w boksie,to wszystko.Biedny,głupi dziczek.
  22. bo to strasznie daleko.Na wypadek nieudanej adopcji-ja po psy nie pojade,a dom na pewno nie odwiezie do nas.Wyladuja w schronisku na Sląsku.Wybaczcie czarnowidztwo,ale do nas wracaja psy po roku,po dwoch,po trzech od adopcji,domy,gdzie byla kontrola poadopcyjna,wszystko wskazywalo,ze jest super... Do naszego schronu kiedys trafila suka Szarmen,zaadoptowana z Wielunia,dom byl naprawde dobry,zalogowal sie tez na Dogo,ale po roku suka skoczyla na ich dziecko i tego samego wieczoru suka wyladowała u nas.Od tamtej pory mam dystans do wozenia psow z dala od rodzimego schroniska. Wiec nie chce kusic losu i szukac domu specjalnie na Ślasku. Oczywiscie,gdyby cudowny dom trafil sie właśnie tam,bedziemy sie cieszyc i trudno,ryzyko sie podejmuje zawsze.
  23. wyszedł :) wydaje mi sie,ze bedzie dobrze,bo co mozna zarzucic takiemu psu?Byle tylko ludzie byli na takim poziomie,jak ten pies ;)
×
×
  • Create New...