Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. i jaka byla opinia Dumki po inspekcji? Wrzosy dobrze posadzone? :)
  2. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/26/004f60ed534a0f2d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/290/ea1bc67d175d80f1.jpg[/IMG][/URL] teraz był dzien,jasno i nie byłam sama.Ale jakis rok temu,trafilam w to samo miejsce,a juz zapomnialam,ze w tej okolicy sa szczatki cmentarza.Był snieg,szarowa,nagrobki przysypane sniegiem,i gdy zrozumiałam,ze to sa osniezone płyty nagrobne,to czym predzej zwiałam. PS znowu nas do galerii przeniesiono.To jakas nadgorliwośc,czy co?
  3. chociaż,co by tu nie mowic,pewnie całkiem niezłe miejsce do wiecznego odpoczynku [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/27/c77c94aa508ea35f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/291/df1834b3e5c8b372.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/27/a99dbf4d3d24be1b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/291/604cc4894254c077.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/26/873daf8e51bbacc6.jpg[/IMG][/URL]
  4. juz ,juz jestem. Dziekuje za uznanie dla fotek-tak to moje dzieło.Albo po prostu te psy zawsze dobrze wychodza ;) Oktawia,moja suka chodzi tylko w szelkach,.Tak jest mi i jej wygodniej,obroze ma w sumie tylko po to,zeby wisial na niej identyfikator. Żołte szeleczki to najnowszy nabytek z wystawy,jestem z nich dumna,suka wyglada w nich fajnie-komponuje sie z zółtymi oczyma.Tylko niepraktyczne,wiec np na wyprawe nad Otomin z Atosikiem,suka wystapila w ściachanych czerwonych norweskich,bo wiedzialam,ze i z jeziora nie wyjdzie i zdechla ryba na pewno tez sie trafi.Niejedna.Jestem maniaczka szelek-czerwone,zółte,szelki awaryjne brązowe plus szelki do roweru. a na spacerze dalej bylo tak...idziemy,idziemy i widzimy w lesie takie coś [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/26/5295862432cfb0ed.jpg[/IMG][/URL] co to,podejdzmy blizej [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/26/41d0d079d4d1dbc9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/26/52218673584ae58a.jpg[/IMG][/URL] i juz wiadomo [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/26/fb0381700175bfc0.jpg[/IMG][/URL] szczerze mówiac dziwne,ze pozostałości po poniemieckim cmentarzu-juz same płyty praktycznie nie zostały po prostu stamtad zabrane [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/27/4e42a767b7c816ff.jpg[/IMG][/URL]
  5. 10 miechow,dzieciak.
  6. Baardzo zabawne koss,baaardzo :eviltong::eviltong::eviltong::lol: Tytul niezmieniony,ja o niczym nie wiem i potem nieporozumienia na linii,Koss o innych psach pisala,a ja ciagle o Lorii,przekonana,ze dyskutujemy o adopcji tej suczki. Rychuwol,rozumiem,ze szukasz psiaka dla siebie? Koss podala juz info z trojmiejskich? wlaściciele oddaja swoje psy prosto z domu,jezeli nie uda im sie kundli komus opchnac-przywiążą pod schroniskiem.Warto psa z tych ogloszeń uratowac przed klatka w schronisku.Ostatnio nawet juz nie wklejaja do ogloszeń fotek (wszystko trzeba na maila prosic)-za duzy wstyd im bylo,gdy potem te psy pojawiały sie znowu na [URL="http://www.trojmiasto.pl"]www.trojmiasto.pl[/URL] juz jako schroniskowce.A najbardziej chyba nie lubili,gdy im pozdrowienia od ich psow z fotami słałam...
  7. tez tak mysle,ze drugi robal to dziewczyna,ale glowy sobie uciac nie dam,no jakos nie spojrzałam :oops:
  8. Chyba najprędzej na transportowym i na forum miau sie uda cos znależć,ale moze byc ciezko.
  9. Sunia faktycznie przepiekna.Trzymam kciuki za adopcje. Jak wspaniale,ze suczka bedzie wysterylizowana przed adopcja :) Najgorszy stres odejdzie właścicielom. Nadzieja,wiadomo,ze nikt z rekawa nie wyciagnie kilku setek na sterylke,zwlaszcza jak sa wydatki,tak jak Ty masz teraz,ale pewnie jak dobry dom,to dziewczyny poczekaja na spłate sterylki,to chyba kwestia dogadania.Bo ja uważam,ze dom powinien partycypowac w kosztach sterylizacji,dziewczyny wydaja full własnych pieniedzy na wspomaganie kundli z Dogo a nikt milionerem nie jest. Ale to sa Wasze własne ustalenia,nie chce mieszac :oops:,wiec zycze powodzenia i zmykam
  10. tez sie nad tym zastanawialam.Ale te pręgi i dropy?jak po wujku collie merle...I strasznie mały stop.
  11. olenko :calus: najbardziej mnie cieszy,ze Figulec dobrze wszystko. wczoraj rozmawialam z Millarca o adopcji stulecia.I zdecydowanie byla to adopcja Jaskiera.I nawet trudno oddzielac ja od adopcji Figi,wiec Figa i Jaskier na pierwszym miejscu,bezapelacyjnie.Byłysmy jednomyslne.
  12. dokladnie Oktawia! i brak stopu!a pod slońce widac podpalanie na pysku.Inteligencje ma tez po dobku i chęć do pracy.On uważa,ze cokolwiek robi pan (czyli w jego mniemaniu ja),jest w porzadku.Koks nigdy nie protestuje przy odkladaniu do boksu,przy zabieraniu piłki. A Koks jako obrońca swojego domu? tak sobie mysle,ze w sprzyjajacych okolicznosciach jego dobermanowata natura stroża tez by wyszła.Teraz mam pewność,ze boksu pilnowac nie bedzie,ani straszyc ludzi tez nie,ale kto wie,co by było,gdyby mial swoj dom i ogrod i sens zycia.Nie widze go w tym momencie jako obrońcy,ale skoro i z Nany i z Brysia (najłagodniejsze psy w schronisku),w nowych domach wyszla obleśna natura owczarka,to z Koksa moze wyjsc doberman.
  13. ja uważam,ze ci od Blondyny byli gnojami.Bo po 3 latach,to sie psa,jakikolwiek by nie był-nie oddaje.Mozna rzucic męza po 3 latach,ale nie psa.
  14. Gdy mysle o Misiu,zawsze mysle jako o psie,ktory WYGRAŁ.
  15. Ja akurat na urodzie jamniczej sie nie znam,ale jest zabawny z tymi wielkimi oczyma,to fakt.
  16. no,ja z kolei nauczylam sie po Marii,ale mi było wstyd :oops: a na siersc pomogło pewnie tez tych pare kapieli leczniczych,cosmy je latem uskuteczniały :) tak,udało sie siersc doprowadzic do porzadku :)
  17. Trudno ich nie lubic. Fragmenciki dzisiejszego maila: [FONT=Arial]Nelson troszeczkę podupadł na zdrowiu, aczkolwiek na spacerach zupełnie po nim tego nie widać.[/FONT] [FONT=Arial]Gdy zaczęłyśmy go z siostrą leczyć, to tabletki podawałam mu w pasztetowej. Od tej pory Nelson stwierdził, że nie ma co jeść suchej karmy, skoro pasztetowa jest lepsza i odmawiał wszelkiego jedzenia (poza pasztetową z tabletkami). Po kilku dniach zaczął wymiotować. Okazało się że jego nerki zbzikowały i zaczęły odprowadzać mocznik do krwi, a nie do moczu więc się chłopak przytruł. Przez wiele dni dostawał kroplówki z elektrolitami, na przepłukanie organizmu. Dziś przyjeżdza moja siostra pobrać mu krew, żeby sprawdzić, czy funkcja nerek się poprawiła. Ponadto Wszystkich Świętych spedzaliśmy u moich rodziców, a moja mama ma niesamowitą zdolność tuczenia wszystkiego. I tu fenomen- Nelson zaczął jeść, bo takich pyszności jakie ona mu serwowała nawet najbardziej wybredny pies nie jest w stanie odmówić. Od razu poczuł się lepiej, przestał wymiotować i jadł 3-4 razy dziennie. Krtoplówki i kuchnia mamy na pewno zrobiły swoje. Oby tylko wyniki krwi się poprawiły... Wierze, ze tak jest, bo zachowuje sie zupelnie inacczej niz tydzien temu.[/FONT] [FONT=Arial]A we Wszystkich Świętych moi rodzice mieli w domu własne schronisko: ja-dwa psy ze schroniska, Iza, czyli moja siostra-amstaffka i mały autystyczny kundelek znaleziony na Kartuskiej, moi rodzice-zkundlony ratlerek, jako spadek po zmarłej 9 lat temu babci oraz mały kundelek znaleziony pod blokiem w Sylwestra 2 lata temu. W sumie 6 psów, w tym 4 suki i 2 psy. Wszystko poza Nelsonem oczywiście wysterylizowane. Nelson był bardzo grzeczny w tej gromadzie, zajął sobie przedostatnie miejsce w hierarchii (ostatnie Piknik Izy, a pierwsze oczywiście ratlerek mamy). Te kilka dni wolnego spedziliśmy naprawde miło, chodząc wiele razy dziennie na spacerki z całą bandą psów. Nelson rozczulał mnie tym, że chodził mi za nogą i nie oddalał się zbytnio, podczas gdy za resztą psiarni ciężko było nadążyć wzrokiem.[/FONT] [FONT=Arial] Zdjęć niestety na razie żadnych nowych nie mam, ale jak coś napstrykam, to oczywiście prześlę[/FONT] aaa,nie napisalam Wam,bo głupek Nelson pare razy,jakos w tydzien po przyjsciu do domu,chapna dziąsłami i ja sie przestraszylam.W końcu zapytalam wprost-bo za duzo o tym myslałam,czy on wroci do schronu i ta Pani na mnie troche sie obruszyla :loveu::loveu::loveu::loveu::multi:,co bylo najmilsza rzecza,jaka mogla mi sie przytrafic :loveu::loveu::loveu:
  18. gdyby nie to,ze wiemy,ze ich pogryzl,domek bylby od razu.Ale nie moge ukrywac tego,co o nim wiemy,nie bede tez go polecac ludziom,do ktorych czesto przychodza dzieci lub dzieci maja :(
  19. czartek dzis wraca do schroniska,nie mialam nawet siły tłumaczyc,moglam tylko tej babce wspołczuc.Szkoda mi jej.
  20. Oktawia,tyle psiakow u nas,przez tyle lat...po zmarlych wlascicielach,porzuconych,oddanych jako staruszki,dramaty niezliczone,ale zaden zdrowy (w miare,bo trudno mowic o zdrowiu u wiekowego psa) sie nie zaglodzil i zaden nie odmowil jedzenia.Serducho moze siasc od stresu,ale jedza...no,ale jak w jakimś schronie sie takiego wrzuci miedzy psy i ma zawalczyc o miche,to faktycznie moze to wygladac na zaglodzenie sie na smierc.
  21. nie ma trawy,nie ma spaceru,jest schronisko i zdjecia zza kart
  22. cała nadzieja w adopcji zagranicznej...
×
×
  • Create New...