Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images23.fotosik.pl/281/000dbc028b9a57fc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/375/e9b97046ad315a69.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images28.fotosik.pl/282/39b2dfa7adc7bbe2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images42.fotosik.pl/17/8fe6e95aca049912.jpg[/IMG][/URL]
  2. Gdyby byla za granica,to byłaby owczarkiem malinois-petem.Ale jest w Polsce i jest mieszancem owczarka.Takich,jakich sa tysiace w polskich schroniskach.Jakich sa tysiace w polskich domach.Takim "owczarkom" zakłada sie ogromna kolczate,ktora żłobi głebokie slady w ich siersci,a gdy sie znudza-przywiazuje sie do płotu schroniska.Nie przedstawiaja soba wartosci materialnej-sa nieszanowane,chocby były najmilsze i najmadrzejsze. Suczka jest młoda.Ma piekne miodowe oczy w ciemnej oprawie.Pozwala na czesanie bez najmniejszych protestow,bardzo lgnie do człowieka.Jakos dogaduje sie z drugim psem w boksie,ale zna inne zycie i na pewno jej przeznaczeniem nie jest buda w schroniskowym boksie. Przyjdz do schroniska,zobacz suczke nr 185/08. 28 wrzesnia zostala przywiazana do płotu schroniska i od tamtej pory czeka na swojego czlowieka. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/28/88b9d819b9f6b64b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/28/9293b50ae9c9a3ce.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/374/47fcc8b73b538f25.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/374/37f6abf702db31cd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images48.fotosik.pl/17/652d93551564da3d.jpg[/IMG][/URL]
  3. Ciesze sie,ze dzieki Harremu,moglam blizej poznac Was-jamnicze ciotki.Pozazdroscic takiego zaangazowania i miłosci do rasy :) Dziekuje.
  4. Niestety,jakis czas temu dowiedziałysmy sie,ze szczescie suni i jej włascicieli trwalo zaledwie poł roku.Narosl na boku to byl objaw raka-walczyli o nia-nie udało sie.Gdy po roku,po okresie żałoby przyszli pomoc nowej biedzie,nadal płakali,mówiac o tym....Byla aniołkiem juz za zycia.
  5. nie wiem,jaki pies zadowoliłby te Pania....tzn wiem-taki na ktorego zakup wyda duzo pieniedzy.Podobno wtedy to i siki pachna. Czartek byl tylko soba.Pobudzonym,nieszczęsnym psem.Nie chcial lezec na kanapie i miziac sie do ludzi.Nie wiedzial,co jest grane.Biegal i sikał. Ale jak mówilam-Nie brac Czartka! to sie nie słuchali. dzis dostalam sms od tej pani-jak on sie czuje i czy ona bardzo go skrzywdziła.Chcialam napisac,ze Czartek jest oczywiscie szczesliwy i radosny,ale stwierdzilam,ze nie kopie sie leżącego,wiec dyplomatycznie nie napisalam nic,dopoty żal mi nie przejdzie :(
  6. tak,Trojmiasto. Oj,tego jednego sie nie obawiam.Pies zaadoptowany ze schroniska,zawsze trafi do niego z powrotem,gdy cos nie bedzie pasowalo wlascicielom.Nawet sie ludziom nie chce kombinowac i szukac nowego miejsca.Chca sie pozbyc problemu,a nie bujac sie z nim-zwrot psa do schroniska,to jakby automatyczne,chyba jedna z lżejszych decyzji w ich zyciu. smieszy mnie to-biora ludzie psa i narzekaja na warunki schroniskowe. Ci sami ludzie,gdy psa zwracaja,jakby innymi oczyma na schronisko patrzeli,nagle sie okazuje,ze to idealne miejsce dla ICH psa.
  7. Jeszcze nic nie umarło i nie zasłabło.Wiec nowin nie ma :shake:
  8. nie boj sie,on nie spi w budzie.Chociazby z bardzo prozaicznego powodu-nie ma budy w ktorej by sie zmieścił.Spi w budynku,zamarzniecie mu nie grozi. zal zima i jesienia wszystkich astow....Basta juz od miesiąca nie wyłazi popołudniami z budy,biedaczka.Lep'er nic nie pokazuje po sobie,ale musi potwornie marznac.A najgorsze przed nimi.
  9. Danka,to jest super! a co odpisalaś? "dobrze,zaraz wyjezdzam?" do mnie dzis baba dzownila,bo chciala szczeniaka,mlodziutkiego psa.Dzis ,bo wlasnie jej jednego otruli.Nastraszylam ja,ze pies ze schroniska to jednodniowa inwestycja-sa wyglodniale,walcza o jedzenie,kazdy je karmi i zezra wszystko,cokolwiek bedzie sie do jedzenia nadawało.Bo na tłumaczenie takiemu "człowiekowi" to juz za pózno.
  10. hmmmm.Taki lakoniczny jakiś. a harry zostal dzis wydany-niestety nie tej pani z Warszawy.Chociaz dobre jest to,ze gdyby ludzie go zwrocili-wybaczcie,ale dla mnie to jest bardzo prawdopodobne,bo ludzie ktorzy go kupili to "zwykli" psiarze,ktorych slodki jamniczek wlasnie odszedł.Harry moze byc niemila niespodzianka.Wiec gdy oni go zwrócą,to ta Pani jest gotowa po psa przyjechac. Szkoda-tylko o dzien sie spozniłysmy. ale coz,a nóż akurat bedzie dobrze? taka mam nadzieje.
  11. porazka,bo z tego rocznika wszystkie poszły do domu.Ona i Karolinka ostały :(
  12. nadal zapycha boks,moze teraz juz mniej,bo zostala go połowa.Je to samo,co dostawal w domu,ale wiadomo-stres zjada go jeszcze szybciej.
  13. super Paulina! :) :) :) jakby co-to Pysio musi tancowac na Waszym slubie;)
  14. watroba sie regeneruje,naprawde...dobrze,ze to nie nerki.Karma swietnie dziala,wyniki potrafia sie nawet poprawic...
  15. Gdy czasem mam telefon przy ktorym mnie zatyka,to nie jestem pewna,czy ktos sobie jaj nie robi ze mnie.Dzwoni baba o naszego "dzieciucha" z trojmiejskich-słodkiego szczeniaka.Pytam jaka role ma spelniac pies,baba mowi,ze takze ma strozowac,wiec mowie,ze na pewno nie ten pies.I co slysze?ze jej psa otruli i potrzebuje nastepnego.Doradzilam,nie unoszac glosu,co nie bylo łatwe,zeby absolutnie nie brala psa ze schroniska,bo sa przez wszystkich karmione i zrobi jednodniowa inwestycje,a poza tym-szkoda psa.Ze niech szuka nieprzekupnego stroza,ale nie ze schroniska,bo te psy wezma jedzenie od każdego.... Porąbało tych ludzi czy co? Nasunela mi sie na mysl ta zbyt mala oplata adopcyjna.
  16. aaaaaaa,to Irenaka,dawaj go! jutro bede i pojutrze w schronie!
  17. ależ oczywiscie,po to sa foty,coby z nich korzystac.Tylko ewentualny dom musi byc przygotowany na odbior osobisty psa-nie mam mozliwosci dowozu,a trzymac młodego psa w schronisku dluugo,zanim transport sie znajdzie,to zły pomysł.
  18. [quote name='xmartix']a jak wygląda taki jamniczy tescik? :razz:[/quote] mysle,ze ciotki maja w rekawie jakiegoś asa np.jamnika-testera.Nikt sie nawet nie domysla,z testowanych osob,ze to krokodyl po operacji plastycznej.
  19. to domowy pies,pewnie jest nauczony.Oczywiscie jak pobedzie pare lat w schronisku,to cala nauka moze pojsc w las.
  20. nikt ich nie widzi? nic dziwnego,sa takie malutkie :(
  21. Mysle,ze ta pani o jamnikach sporo wie,pewnie sama testy moze juz przeprowadzac :lol: choc jaki Harry jest-dowiemy sie dopiero w domu,o ile ten dom w końcu sie znajdzie.
  22. ej,szukamy odwazniaka.Z czesaniem to juz nie kłopot-dacie rdae-kaganiec rozwiąże sparwe.Sikanie pozostawiamy otwarte-czyli jak Bozia da :p ale poza tym-całkiem przyzwoity pies. Zupełnie rozny od jego bezowego odpowiednika -Koksa,rowniez schroniskowiec.
  23. widac,ze staruszek juz z jamniczka.Miłość dodaje mu sil.
×
×
  • Create New...