Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. ja sie boje zagladac do schronu,zawsze mam takie jakies,ze jego już może nie być.Smutas juz sie zawinał. Problem w tym,że suczka jest stara,ma 10 lat,średniej wielkosci i brzydka.Do tego slabe tylnie lapy po dawnym urazie,zanikaja jej mięśnie.Plus ,że jest czysta i łagodna.Miła.
  2. mała szansa....musialby byc jeszcze bardziej zdziadziały...
  3. [quote name='lika1771']Hop trzymaj sie psino juz niedługo[/QUOTE] Nie,nie..bo jeżeli do marca Sunia będzie w schronisku,to ona pójdzie do domu,a nie Hop....
  4. mają szanse na podwójna adopcję bardziej niż w Polsce. Wiesz,oni chyba z uwagi na lepszy socjal,czesto adoptują pakiety.Jedna babka a zaadoptowała Walercię (od kilku lat w schronie,całe swoje schroniskowe zycie przezyła z takim grubym kundlem bez uszu).Po 4 miesiacach adoptowała także tego kundla i przeżyła ogromne wzruszenie patrząc ,jak szczęśliwa jest Walercia,gdy odzyskala swojego przyjaciela. Ale-zobaczymy.Na pewno o dom dla szczeniaków jest bardzo łatwo.Jestem dobrej myśli.
  5. [quote name='brazowa1']znajdzmy dom dla Suni (tej ze słabymi łapami),to bedzie dom dla Hopa.[/QUOTE] serio,jeżeli Hop dożyje do marca,a Sunia znajdzie dom,Hop pójdzie do najlepszego domu pod słońcem. Agatko,przepraszam....
  6. [quote name='Litterka']Ja już nie mam siły się złościć... :([/QUOTE] prawda? gdzieś jaką granica się zaciera i juz nie ma ani wielkiej złości ani wielkiej radosci z powodu adopcji,bo nigdy nic nie wiadomo... ostatnio...ucieszyłam się,ze pies adoptowany ze schroniska umarł na białaczkę.Uf,koniec jego drogi,odszedł kochany,pozył sobie 3 lata w domu,super i mu wystarczy.I juz nigdy nie zostanie skrzywdzony.A był wielkim,paskudnym owczarem,z trudnym charakterem.I ryzyko,że urodzi im sie dziecko,za czasów zycia tego psa,było zbyt duże.Pies miał wyczucie chwili,poszedł za TM.
  7. Wspaniała babka pojechała po kotkę-z warszawy.Były problemy z dojazdem,bo nie ma bezposredniego do Starogardu,ale dla Kizi-Mizi stał sie cud :) Pani kiziowa zwierzyła sie z problemu swojej klientce,która okazało się-jest kociara zawołaną ,sama ma 4 koty,tymczasuje koty i zaproponowała, że pojada po kotkę jej samochodem :) :) :) Kizia-Mizia szcęśliwie dojechała-była bardzo grzeczna,troszke chodziła,a zaraz potem kładła sie na czyis kolanach i drzemała.Zero stresu,była zachwycona,że opuściła swoja bezdomność :) AKUCHA zwabiła tę Panią na allegro i od razu reklamowała,że fajna babka:)
  8. cóż Ciotka,Ty tez masz w banerze pakiet nieadopcyjny,tak jak wiewórka1. Oooo i nawet jednego ducha masz.... Wybierzcie sobie Ciotki jakies młodziaki-śliczniaki do reklamowania i bedzie Wam weselej w zyciu.
  9. U nas był kiedys taki pies,mieszkał w pawilonie,szaro-bury kundelek.Jakikolwiek boks w pawilonie sie nie otworzyło,wybiegał z niego Burek.Odstawiałam go do jego kojca,szłam do innego kojca,otwierałam bramke i wybiegał z niej ... Burek.O dziwo,nawet psy,które nie tolerowały innych psów,Burka znosiły znakomicie.Szedł górą,dołem,przełaził tam,gdzie nie było mozliwości,aby przejść.Pies ,który obrósł legendą,mimo,że w schronie spędził niecałe 5 miesięcy.
  10. Ja po prostu niewierzeę,że on się zasiedział.Może ja slepa jestem i tylko ja widzę,ze to fajny pies? te krótkie łapki,to futro,przeciez to świetnie wygląda.I to mówię ja-ktora notorycznie narażam sie na obrazę ludzi,bo uczciwie mówie,kiedy pies jest brzydki! (ale zaraz dodaję,że ma ładne oczka i nosek)
  11. Będzie im ciężko,ale to jest kilkanaście godzin stresu kontra całe ich kilkunastoletnie życie.Poproszę,aby właśnie na nie zwrócili szczeólna uwage,bo one prosto z domu i dla nich to bedzie bardziej stresujace niz dla szczeniaków klatkowych ze schroniska.Wszpasiu,jak Twój ang? Prosze podaj mi na PM koszty przygotowania pieska jeszcze raz,to prześle fundacji niemieckiej.185 zł od szczylka?
  12. Nie,żadnych hoteli,mam bardzo złe doświadczenia, a Czartek nie może sie błąkać od hotelu,do DT,aż do smierci.Wiemy,że szanse na dom ,ma i tak nieduże.W hotelu będzie zalegał latami.Musze sie skupic na ogłoszeniach dla niego.
  13. Złe wieści - Czartek przeniesiony na stare tylne kojce.Musiał po latach zwolnic swoje miejsce w pawilonie-był w nim przez cały czas,odkąd jest w schronisku.Jest nieszczęśliwy,nagle zmarzniety i przeniesienie go było okrutne Pies uwielbia ludzi i potrzebuje z nimi kontaktu,ale nie lubi innych psów.Teraz cały czas szczeka na padaczkowego Sułka,bo do niego przylega jego kojec ,a z drugiego końca boksu rozdrażnia Berka Dla mnie przeniesienie Czartka ma swoja symbolikę-z niego juz nic nie bedzie,więc mozna go wynieść tam,gdzie go ludzie nie zobaczą.Tak ,jak z Kruczkiem,Rudą Dianą,z Diego,z Krzywą Łapą,z Trejsi (bo Trejsi tez juz na tyłach schroniska). Ktos kto projektował schronisko,powinien dostac Nobla za szczyt głupoty-aby stworzyc kojce niedostepne dla ludzi z zewnątrz ,skąd psy nie moga wyjść normalnie na spacer,bo trzeba z nimi przejśc przez kojce z innymi psami :(
  14. mozliwe,że dzis ktoś przyjedzie po Kizia-Mizia
  15. staruszki zaczynaja sie sypać. Tylko Nerka wiecznie zywy.15 rok w schronisku. I Ruda Diana-jeszcze dłużej niż on,leci jej 16sty rok w schronisku.Ale dla nich nie ma nadziei.
  16. Nic sie głupio nie stało,stało sie wspaniale,a tym sposobem moze uda sie uratowac drugiego psa!
  17. .Myślalam,że umarł z żalu,co nie byloby dziwne.Nie mogłam dziś znależć Budryska.Okazalo się,że sytuacja najbardziej typowa przy rozwodach-dziad nie dość,że się rozwodzi ,to jeszcze chciał skrzywdzic psa,jak wszystkich to wszystkich,co się będzie szczypał.Dziś była pani Budryskowa i go odebrała.Mam nadzieję,ze pies odejdzie juz u niej i nigdy nic złego go nie spotka. Akurat jej życzę dużo szczęścia w życiu.
  18. Witek to imie dla pieska-głupka.W Trójmiescie kiedys krążył nijaki pan Witek i spiewał country,źle mi sie kojarzy.
  19. nie dzwonił i niech załują:(
  20. miłko nie zarezerwowany
  21. uuuuuuuuu,a ja nie napisałam??? przepraszam :(
  22. znajdzmy dom dla Suni (tej ze słabymi łapami),to bedzie dom dla Hopa.
  23. Pewnie starość-chorowal od dawna na serce,był niskociśnieniowcem,miewał omdlenia,momenty "odpływania" ,które trwały po kilka dni lub nawet dwa tygodnie.No i po co miał żyć? jaką ten pies miał motywację?
×
×
  • Create New...