Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. na razie NIC bylysmy,jedna babka go widziala.Najwazniejsze,ze mamy wyznaczony teren ,ze to Przymorze.Glownie okolice ulicy Opolskiej. za godzine,jak sie sciemni jedziemy znowu. ogromne podziekowania dla kaerjot,ktora razem z mezem przylaczyla sie do poszukiwania Chojraka.
  2. Bylam wczoraj u Jozka,poznalam jego towarzyszke azjatke i kunlice Deli Jozek ciagle stal przy wiewiorze1,domagal sie glaskania.Mnie laskawie zauwazyl,dal sie wyglaskac.Ani przez moment nie odczuwalam,ze cos moze mi zrobic.Stabilny,dostojny pies. Suka Azja,zupelnie mnie zignorowala,pobiegla za swoimi sprawami. natomiast kundlica Deli (cudem uratowana od smierci,stracila lape w wypadku) usilowala mnie zezrec.Ta dopiero jest nieobliczalna :lol: czyli odwiedzilam dwa psy niebezpiecznych ras,zeby zobaczyc jak zareaguja na obca osobe,a odgryzc moja noge chcial kundel.
  3. jest trop! nie zapeszam,ale to pewnie to! czekam na Abi i jedziemy!
  4. teraz na zdjeciach Jozio wyglada troche jak duzy pudel (po ostrzyzynach),ale wierzcie mi,widzialam jego zdjecia po przyjezdzie i nie jest to zadna mieszanka juzaka,tylko "autentyk". Akurat w wypadku tego psa wiek dziala na jego korzysc.Sama bym sie obawiala komus proponowac juzaka w sile wieku i z narowami,ale taki dziadek...?dziadek Jozio?... Krzywdy za bardzo nie zrobi,nawet gdyby BARDZO chcial,bo nie ma czym.W schronisku (w takim stresie) pokazuje sie z jak najlepszej strony. Trudno dopatrzywac sie czegos zlego w psie,ktory nie robi nic zlego.I jest mniej klopotliwy niz caly wybieg nie-juzakow. fakt,nie lubi psow,ale problem,ktory dotyka nie tylko jego.Suki kocha i zachowuje sie jak don juan,ma taka swoja ulubiona azjatke (tatuaz w uchu,nie do odczytania) jade dzis do niego,zdam wam relacje. trzeba mu znalezc dom.
  5. prosze,wyslijcie jego zdjecie znajomym z Trojmiasta.
  6. Ciesze sie,ze Drop jest juz bezpieczny. A Mat ma przerabane...trafil do nie takich ludzi jak powinien.
  7. dzis jedziemy do schronu,niby oni go tam pamietaja,ale reke trzeba trzymac na pulsie.
  8. Wet na pewno pomoze,nie bedzie robil problemu.Tylko sama operacja to jedno,a rekonwalescencja po operacji to drugie.Boje sie,ze po udanej operacji Ruda zalapie jakies chorobsko.Tam jest ponad 300 psow,nie da sie uniknac ogromnego zagrozenia. Jeszcze jedna kwestia,na ile ta pani jest zdeterminowana,zeby po operacji wziac Ruda?moze to chwilowy placz,bardziej nad sama soba niz nad psem.Ona nie pytala nawet o mozliwosc przeprowadzenia zabiegu w schronie. Wybaczcie moj brak zaufania do ludzi.Moze przesadzam.
  9. nie ma dobrych wiesci...:shake: Byla starsza pani,wziela ja ze schronu.Po paru godzinach Ruda wrocila,po wizycie u weta.Ma podobno grzyba (kurde,taki grzyb na uchu leczy sie blyskawicznie!) i guza.Powiedziala,ze nie stac ja na operacje... Tylko,ze w schronie tez pewnie nikt jej nie bedzie operowal i bedzie z nim zyla. Smutne.
  10. NIKT,doslownie NIKT go nie widzial.Moze jest tak,ze on sie gdzies zaszyl i nie pokazuje sie ludziom,moze tak byc. Prosze jeszcze raz,przeklejajcie go,gdzie tylko mozecie. dziekuje kaerjot za pomoc w drukowaniu ogloszen i zaangazowanie sie w ich rozwieszanie.
  11. Wiktor,trzymaj sie!Jeszcze troche i ktos cie pokocha!
  12. Baja chcialaby moc przytulic sie do swojego czlowieka,wyjsc z marazmu schroniskowego,zaistniec dla kogos.Poty co,stoi przy kracie i czeka.
  13. Kochani,prostuje:CHOJRAK ZAGINAL W OLIWIE. Z tym,ze to jakby nie ma wiekszego znaczenia,bo Chojrak nie ma celu swojej wedrowki,on nie szuka domu,bo nie ma dokad isc.MOZE BYC WSZEDZIE.Rownie dobrze w Brzeznie,na Przymorzu jak i w Gdyni czy w Sopocie. najgorsze,ze on nie przyjdzie po pomoc do obcego czlowieka,bedzie ich unikal. jest nagroda za jego odnalezienie albo za informacje ,ktora nas doprowadzi do niego.
  14. Baja nigdy nie szczeka,nie podskakuje,ona tylko stoi przy bramce,patrzy i czeka... latwo ja ominac wzrokiem.Jezeli my jej nie pomozemy to nikt jej nie zauwazy!:placz: :placz: :placz:
  15. Irma,Ty masz wyrzuty,ze poswiecasz pol godziny na glaskanie Serwa. A w schronisku wchodzi pracownik,wlewa zarcie do misek i idzie dalej do pracy...i to byl jego caly kontakt z czlowiekiem. Moja pierwsza mysl o samotnosci Serwo byla taka: znajdziemy dla niego mila,spokojna,stara,madra suczke........................................ przesadzilam?
  16. Podbijajcie, prosze, watek,im wiecej ludzi bedzie sie za nim rozgladalo,tym lepiej.A dogomaniacy maja podwojnie wyostrzony wzrok na walesajace sie psy.
  17. Konisia,wlasnie rozmawialam z Abi,to co powiedziala :"normalne,ze boksery mlaszcza,jest to obrzydliwe,ale normalne"
×
×
  • Create New...