a ja po angielsku z nimi rozmawialam i z niektorymi po niemiecku, generalnie idzie sie dogadac czego w Polsce to chyba nie bardzo by sie udalo.
Mi sie bardzo podobala atmosfera panujaca na wystawce-fakt ze nikt sie czasem nie przejmowal, ale generalnie panowalo luzackie podejscie do wystawki:))))wiec bylo fajnie jak na pickniku:))
po rusku nie probowalam, bo go nie znam :lol: :lol: :lol: :lol: