No mnie on tam pozytywnie zaskoczyl, bo wystawialam u niego Wiktora , a do malych psow on nie nalezy. Fakt ze wyglada potezniej niz ma w rzeczywistosci, ale to wlasnie miarka nas uratowala, bo pan O. go zmierzyl i najpierw wydal z siebie gardlowe "o Jezus Maria", a po uzyciu tajemniczej miarki ze zdziwieniem "OOOOOO" hahaha bo sie zmiescil bez problemu:lol: :lol: :lol: :lol:
jedyne co to z tymi zebami szalal, bo nie tylko Bangitosowi wmawial ze nie ma zeba ktory w rzeczywistosci BYL:angryy: :angryy: :angryy: